Pomocy – zmęczony cyc i mama

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #54465

    Anonim

    Kochane dziewczyny nieczęsto mnie tutaj widać,ale czytuję Was i znów zwracam się do Was z prośbą.
    Otóż nadal karmię piersią moją córeczkę-ma ona już 19-ty miesiąc.Bardzo chcialabym zakończyć cycanie, bo brak mi sił.
    Pokarmu mam już mało,prawie nic,co Hanie drażni,bo woła w nocy “Am”.Nie wiem, czy to oznacza,że jest głodna, czy pić jej się chce,ale na widok kubka w nocy ryczy,nie chce go.
    Najgorsze jest jej budzenie się,bo robi mi pobutki co godz.,pierwsze 4 godz snu są OK,a reszta to walka o byt.Aż do wstania z łóżka pobutki co godz.Ja mam nerwy już w strzępkach,niewytrzymuję już zarwanych nocy.Hania najchętniej spałaby całą noc przy cycu,doszło do tego, że w nocy nie mogę odwrócić się na drugi bok, bo budzi się i płacze.W ciągu dnia spanie jest krótkie, bo mnie nie ma obok.Nie chce spać beze mnie.
    Dziewczyny napiszcie mi jak Wy oduczyłyście dzieci cycania? Czy jest to możliwe bez płaczu?
    Jak wyglądają noce waszych dzieci? Czy wasze dzieci śpią spokojnie i ile godz?
    Nie wiem co robić ja jestem bardzo zmęczona.Zrobiłam się strasznie nerwowa,co odbija się na kontakcie z córeczką i mężem.A może któraś z WAs jeszcze karmi piersią dziecko. Jak zachowują się wasze dzieci karmine piersią.
    Bardzo proszę o komentarze- Ula i Hania-14.01.03

    #695800

    martag

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    U nas wygladalo to dokladnie tak samo. Co godzine placz i cycanie. Myslalam, ze zwariuje. Bylam zmeczona i mialam dosc ciaglego skakania po mnie w poszukiwaniu cyca. W koncu powiedzialam dosc. Maz wzial urlop i jego zadaniem bylo poswiecanie 100% czasu Gabrysi. Przez pierwsze, chyba 3 dni karmilam ja jeszcze w nocy, ale w dzien juz nie. W koncu przyszla pora na zmierzenie sie z nocnym placzem. Gabi obudzila sie i oczywiscie wolala cici, ale wtedy wzielam ja na rece, pochodzilam po domu, dalam pic soczek i w koncu mala poszla spac i…..:))) to byl koniec zmagan z cycem. Kolejna noc przespala juz cala nie wolalajac cici!:)) Obudzila sie, ale wtedy poglaskalam ja po glowce, dalam misia do przytulania i bylo ok. Cycusia zastapil misio. Stal sie jej prawdziwym ulubiencem. Czasem jak sie wlasnie budzi w nocy to go szuka. Potem przytula sie do niego i spi do rana:)) Teraz jestesmy obie wypoczete i usmiechniete:))

    Pozdrawiam i zycze powodzenia:)

    Marta i Gabrysia (27.03.2003)



    #695801

    Anonim

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Marta napisz mi jak usypiałaś Gabrysię popołudniu bez cyca. O której kładziesz spać Gabrysię wieczorem? Czy je nad ranem butlę mleka np o 5.00.Ile przesypia bez jedzenia. A może dajesz jej coś o 22.00
    Ula i Hania- 14.01.03

    #695802

    effcia

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    tak sie zastanawiam nad tym co napisalas i mam pytanko, czy corcia zasypia sama, czy przy piersi? jesli przy piersi, to tu moze byc problem i pierwszym krokiem do sukcesu byloby nauczenie jej samodzielnego zasypiania. nocne cycowanie u takiego duzego dziecka ma podloze emocjonalne, najpewniej w ten sposob domaga sie stalej twojej obecnosci, a nie jedzenia, bo znacznie mlodsze dzieci potrafia zrobic sbie 12 godzinna nocna przerwe. moze pomoglaby jakas przytulanka w zamian? a moze jesli chcesz ja w nocy odstawic wstawac do dziecka moglby tata, by pocieszyc? mala sama pewnie nie zrezygnuje, a ty juz jestes klebkiem nerwow, to musi byc TWOJA decyzja, w dodatku przeprowadzona pewnie i konsekwentnie.
    wydaje mi sie tylko, ze bez placzu sie nie obejdzie, niestety. maly czlowiek w ten sposob daje sygnal, ze cos mu nie pasuje, ze chcialby taak jak dawniej, bo do czego innego sie przyzwyczail. ale zazwyczaj druga, najdalej trzecia noc jest juz spokojna. pozwolic na placz oczywiscie nie oznacza pozostawienie dziecka samego sobie. badz przy niej, glaszcz, mow do niej, zapewniaj, ze wszystko bedzie dobrze. duuuuuuuzo milosci i konsekwencja na pewno dadza efekt.

    Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

    #695803

    lumel

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Mój synek też już niedługo 19 miesieczniak nadal cycuje .
    W dzień : rano jak się obudzi o 7.30,
    potem około 12 ,
    potem jak wstanie i zje coś na obiad to też dostaje, około 16, (ale tylko po obiedzie , nie przed),
    potem wieczorem , do snu 20.30 (potrafi też sam zasypiać.W nocy cycuje jeszcze około 2 i 5 nad ranem .
    Jak się domaga cycusia , częściej, np. ma taki kaprys, a wiem ,że nie głód, to mu mówię ,” że cycuś teraz śpi” i on spokojnie odchodzi.
    Ja też “dojrzewam” do decyzji odstawienia go , ale to bedzie gdzieś w okolicach 2 urodzin (tak obiecałam jemu i sobie).
    Ale jeśli masz kłopoty z pokarmem, nie wystarcza już małej taka iliść , to obie faktycznie się męczycie i najlepsze to bedzie odstawienie. Ja słyszałam o metodzie smarowania cyca np. piołunem, (można kupić w aptece), albo preparat na obgryzanie paznokci(zjadliwy i nieszkodliwy dla dzieci, o okropnym smaku).Możesz posmarować i powiedzieć córci ,że cycuś się zepsuł , i tak parę dni i nocy.Musisz smarować cały czas, bo dziecko moze chcieć sprawdzić kiedykolwiek, a cycuś ma być “stale zepsuty”. Podobno dzieci szybko się odstawiają tą metodą, ale ja jeszcze na sobie nie sprawdzałam.Ale zamierzam taką metodą odstawić Marcela, bo podejrzewam ,że samo powiedzenie ,że cycuś się zepsuł mu nie wystarczy, bedzie na pewno chciał sam sprawdzić .
    Jedna wada tej metody to taka ,że niektórym dzieciom te okropne specyfiki po prostu smakują , wtedy trzeba bedzie szukać innej drogi.
    Życzę szybkiego i w miarę bezbolesnebo odstawiania, pewnie obie bedziecie troszkę zdołowane i bedziecie teskniły za tym, no, ale to pierwsze kroki w dorosłość….
    Głowa do góry!, będzie dobrze….
    Pozdrówki!
    monika i marcel (03.03.03)

    #695804

    martag

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    W trakcie odstawiania od piersi usypial ja maz. Najczesciej zasiadali przy komputerze i po 15-20 minutach bylo po sprawie. Gabrysia miala wtedy 16 miesiecy i spala kolo poludnia. Wieczorem, jak juz bylo widac, ze jest baaardzo zmeczona, szli sie kapac, a potem misio do reki i zasypiala przed telewizorem. Przez te pierwsze dni troszke poplakiwala, ale maz opowiadal jej rozne ciekawe historyjki i w ten sposob odwracal jej uwage. Po tygodniu, gdy zostalam z nia sama, to wcale nie bylo tak latwo i przyjemnie, ale tez znalazlam na nia sposob. W porze spania pakowalam ja do wozka i jechalysmy na spacerek. Mala praktycznie zaraz po wyjsciu z domu zasypiala. Potem opracowalam inna metode. Kladlam sie z nia do lozka i opowiadalam jej rzeczy, ktore ja ciesza, np o jej ukochanym psie, albo o rybie nemo, a przy okazji pisalam jej rozne slowka na pleckach (mala to uwielbia:)). Oczywiscie wszedzie obecny jest misio. Teraz potrafi sama zaciagnac mnie do lozeczka. Kaze sie przykryc i idzie spac. Przypomina mi, ze mam jej mowic o Brunie (to wlasnie pies) lub o dziadziku. Gabrysia spi od 21- 21:30 do 7-8 rano. Ostatni posilek je ok. 19-20. Gabrysia nie zna czegos takiego jak butelka! Rano, jak wstatnie, je platki z mlekiem lub kaszke na mleko lub grysik, a po 2 godzinach je drugie sniadanie. Nie martw sie! Mnie tez sie wydawalo, ze to zbyt dluga przerwa i napewno bedzie chciala w nocy jesc, ale mylilam sie:) Im wcale nie chodzi o jedzenie:))) Chociaz Gabrysia budzac sie rano pierwsze co mowi to : “TATO NIAM NIAM:)))))” i zjada caaaala miseczke:))

    Pozdrawiam

    MArta



    #695805

    ellenka25

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    my coprawda cycujemy jeszcze rano, do zasypiania i czasem w nocy ale przez dzień mała odstawiła się bo smarowałam brodawki cytryną, moze Tobie pomoze?
    i odkąd nie spi juz w łozeczku tylko na swoim łózku to zdecydowanie rzadziej się budzi mimo ze bardzo rzadko z nią spię
    trzymam kciuki i pozdrawiam 😉

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #695806

    cccelinka

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Tydzień temu odstawiłam mojego synka od piersi, a wygladało to tak: tata z malym wyjechal i na 2 dni, gdzie Kac nie miał dostępu do mnie, a tym samym do cyca. Darł się wieczorem przy zasypianiu i robił poranne koncerty. Jak się spotkalismy i doszło do położenia spać (dodam, że zawsze zasypiał pzy cycu), to powiedziałm, że cycuś be i nie ma mleczka. Leżeliśmy, ja opowiadałam bajeczki, głaskałam i nie uległam próbom dobierania się do mnie. Wreszcie zasnął, choc trwało to dłużej nie zwykle. Rano Kacper ląduje u nas w łózku, nie dostaje cyca, ale śpi z nami ok. 2 godz.

    Życzę powodzenia w odstawianiu. Zobaczysz, że odżyjesz, jak uwonisz się od malutkiej.

    CCCelinka + Kacperek 21.03.03.

    #695807

    kzaremba

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Ja też mam taki problem- muszę odstawić Sylwię, choć ma dopiero 11 miesiący! A to dlatego, że choruję na nadczynność tarczycy i muszę stosować leki przeciwtarczycowe, przeciwskazane przy karmieniu! Próbuję ją odstawić już od jakiś 3 tygodni. Na razie jest to jedna wielka moja porażka. Ryczy w nocy tak strasznie, że ja kapituluje! Już nie wiem co robić. Pisz jak Ci się udało. Ja na razie jestem załamana.
    Pozdrawiam!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #695808

    martag

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Ja tez dostalam po porodzie nadczynnosci tarczycy, ale pani doktor powiedziala, ze moge karmic zazywajac Metizol w malych dawkach, tj 1 dziennie. Okazalo sie, ze ta ilosc wystarczy i w tej chwili poziom hormonow jest w normie. Moze u Ciebie tez karmienie jest mozliwe..

    Pozdrawiam

    Marta



    #695809

    Anonim

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Przed popołudniową drzemką Hania zasnęła mi na rękach,popłakiwała, ale nie mocno i zasnęła ze zmęczenia szybko.Bujałam ją na kolanach i mocno przytuliłam.
    Powiało optymizmem,ale na krótko.Wróciłam z pracy po 20.00 – zmeczona. Wieczorem ryczała mocno,opowiadalam jej o autkach itp…różne historyjki i ryk wziął górę.Poddałam się.Przy cycu zasnęła niestety,zobaczymy jutro. Jutro nie idę do pracy więc sił będę miała więcej.
    Dziś dużo myślałam o tym,czy odstawić ją od cyca i raczej niestety zakończę karmienie,bo morfologia wyszła mi słaba i cyc mam wymęczony, pogryziony,obolaly.Naprawdę jestem zmęczona.
    Dziewczyny jakie zioła pić na wstrzymanie laktacji?
    Pozdrawiamy – Ula i Hania

    #695810

    Anonim

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    My jesteśmy od niedzieli w trakcie odstawiania. Mateuszek także uwielbiałał possać cycusia do poobiedniej drzemki, no i w nocy bez ograniczeń sygnalizując okrzykiem “AMMM”, też mnie to bardzo meczyło bo pobódek było sporo. Zaczeliśmy od tego że mąż usypiał Małego popołudniu, z początku troszkę chisteryzował ale był zwykle tak zmęczony ze trwało to dość krótko i padał ze zmęczenia. Z nocnym cycaniem zwlekałam całe wakacje, tak mnie martwiło że: będzie plakał mocno (bardzo to przeżywał). będzie głodny, będzie się budził skoro swit krzycząc AMM. W końcu mąż zdecydował teraz albo nigdy ::, zostałam na noc oddelegowana do drugiego pokoju z obwiązanymi piersami. Mateuszek czekał na mnie nie, myślał zę zaraz mama wróci, w końcu zasnał, płakał bardzo niewiele, na krzyk am dostawał łyka wody z niekapka i zasypiał. Aż z męzem jesteśmy zdziwieni ze tak gładko idzie, każdej kolejnej nocy pobódki są coraz krótsze i rzadsze. Rzeczywiscie wychodzi na to że synek nie tyle był głodny co lubił pociumkać:) A pokarmu jednak miałam trochę, widzę to po obolałych teraz piersiach. Ale popijam szałwię na zmniejszenie laktacji, ogólnie mało piję i wciąż jestem obwiązana bandażem. Musisz porozmawiać z mężem, w takiej sytuacji jest nieoceniony. ja gdyby nie nie mój mąż pewnie karmiłabym do (conajmniej) drugiego roku życia, takie mam miękkie serce.
    Zyczę powodzenia!



    #695811

    Anonim

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    zapomniałam się zalogaować, więc dodam tylko że synek ma 1,5 roku

    #695812

    martag

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Ja nie stosowalam zadnych ziol na zatrzymanie laktacji. Przez kilka dni odciagalam tylko nadmiar. Robilam to coraz rzadziej i w koncu calkiem mleko zniknelo:)

    Trzymam kciuki, bo wierze jaka jestes zmeczona:( Ja tez mialam juz dosyc:(

    Pozdrawiam
    Marta

    #695813

    Anonim

    Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

    Hania dziś popołudniu płakała,ale jakieś 15 min.Później przed zaśnięciem “pogadałyśmy”,że dyduś pojechał autem do innej małej dzici i z łezkami w oczach zasnęła ze zmęczenia.Gdy przebudziła się położyłam się obok,pomarudziła i śpi dalej.
    A ja siedzę i już mnie depresja bierze,bo w głowie mi się roi,że Hani krzywdę robię,że zakoduje,iż mama cyca zabrała i powstanie uraz psychiczny itd.itp.
    Czy dobrze robię,może źle?
    Jeszcze wiele przed nami,jeszcze wieczór pełen płaczu.
    Mój mąż zgadza się na odstawienie Hani od cyca,ale nie daje on sobie rady z usypianiem Hani.Gdy on kładzie się z Hanią spać,ona chisteryzuje.Widzę,że ze mną jakoś lepiej to znosi.Może ona myśli,że oprócz cyca i mamy nie będzie.
    Ja widzę,że moja Hania tak jak i inne dzieci,nie jest głodna tylko chce pociumkać.Ja również w nocy daję jej niekapek i nie chce,też woła ‘am” na dyda.
    Pozdrawiamy- Ula i Hania-14.01.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close