pomóżcie

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #79961

    galek

    Mój synek skończył miesiąc, od ok. 5 dni mam dziwny problem z karmieniem piersią. Przy ssaniu zaczyna się denerwować puszcza sutek, czerwienieje kopie nóżkami wcześniej w ogóle nie było takich problemów. Nie wiem już co robić. Zadzwoniłam do poradnictwa laktacyjnego karzą odstawić wszelki nabiał ok odstawiłam ale znou dzisiaj jest to samo może po smażonej rybie? Ja już dostaję bzika to co ja mam jeść pierś i marchew i tak w kółko ok spróbuję ale jak to nie pomoże? Może któraś z was wie co jest grane? Zaznaczę że przy skazie białkowej to raczej chyba miałby plamy na całym ciele a on ma tylko nieliczne małe krostki na bhuzi przypominające raczej potówki.

    #1096262

    chilli

    Re: pomóżcie

    smażona ryba?
    trzeba było bigos od razu.

    Zero smażonego przez pierwsze 3 m-ce, Ryb (silny alergen) pół roku.

    dieta karmiacych przykladowa

    www (10.03.2004)



    #1096263

    dorotka1

    Re: pomóżcie

    no coz to moze byc skaza
    a nie ma problemow z gazami?

    moja rada: przed kazdym karmieniem espumisan
    do tego niestety ta scisla dieta – pomeczysz sie troche – max 2 miesiace i bedziecie miec to za soba,

    marchewka i piers w kolko to nie jest taka zla dieta:) ktos tu opisal diete karmiacej matki – nie jest taka bardzo monotonna- tylko patrz co powoduje wzdecia i te nerwowe zachowania u dziecka, bo choc u innych np ziemniaki moga byc ok – dla mnie nie sa:(

    acha
    takie zachowanie moze byc tez objawem ze dziecku nie odbilo sie nalezycie po ostatnim jedzonku – sprobuj wtedy odstawic go od piersi – ponnosic troche moze sie odbije, moze to byc tez moment kiedy po jelitkach ida gazy lub przemieszcza sie tresc jelitowa – ajlepiej wtedy na sile nie karmic tylko ponosci maluszka i sprobowac za 3 minutki jak sie troche uspokoi

    ryby sa mega uczulajace szczegolnie dla dzieci ze skaza

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1096264

    elik

    Re: pomóżcie

    Jak podjadasz snazone ryby, to nie doszukiwalabym sie jeszcze skazy bialkowej. Moze dziecko najzwyczajniej boli brzuch. DIeta, zwlaszcza na poczatku powinna byc lekkostrawna. Jezeli ryba – to pieczona w folii a nie smazona. ALe i tak balabym sie w pierwszym miesiacu. Ja rybe wprowadzilam do swojej diety dopiero w jakims 4. Przejdz najpierw na scisla diete a po kilku ( dwoch, jak juz bedzie ok) zacznij wprwowadzac bardziej ryzykowne pokarmy. ALe POWOLI i nie kilka na raz

    Elik i Antek 2,5 latek

    #1096265

    Anonim

    Re: pomóżcie

    Zjadłam bigos jak Nina miała 4 tygodnie, wtedy jeszcze była na piersi. Nie działo sie zupełnie nic, ale moje dziecko ma pancerny żołądek i nic jej nie szkodzi

    Monika, Nina (2l. i 8m.)
    & tata

    #1096266

    dorotka1

    Re: pomóżcie

    tylko pozazdroscic takiego dziecka:)
    ale takie przypadki za czesto sie nie zdarzaja

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1096267

    Anonim

    Re: pomóżcie

    zawsze jest ryzyko
    ale było Boże Narodzenie a moja teściowa robi taki bigos że po prostu sie nie da nie jesć

    Monika, Nina (2l. i 8m.)
    & tata

    #1096268

    gabrycha

    Re: pomóżcie

    Dokładnie tak jak szpilki napisała-żadnych smażonych przez 3 miesiące,a ryby to ja próbowalam jak Antoś miał 5 miesięcy.Niestety dieta,ale to nie znaczy,że musi być monotonnie:)
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1096269

    galek

    Re: pomóżcie

    Do miesiąca czasu nie działo się nic więc nie zwracałam uwagi na specjalną dietę zresztą ani w szpitalu ani na wizycie kontrolnej u pediatry ani razu nie słyszałam o diecie lekarz wręcz mi mówił zeby jeść wszystko oczywiście oprócz rzeczy wzdymających, pikantnych, cytrusów. Pierwszy raz od was słysze że jajek nie można, ryb, że produkty mleczne do 6 tyg zabronione itd przeciez o tym wszystkim powinni informować od razu w szpitalu pediatra też powinien mnie uczulić na to – skąd początkujaca matka ma to wiedzieć przeciez we wszystkich folderach, książkach o karmieniu piersią wręcz jest napisane o tych produktach że można ale cóz się dziwić pielęgniarka laktacyjna kiedy leżałam w szpitalu przez 5 dni pojawiła się na sam koniec i to tylko przez chwilę i niewiele się od niej dowiedziałam. Dzieki za rady na pewno się zastosuję ściągnęlam sobie wykaz produktów uczulających. Mój mały miał żelone kupki ze śluzem więc to na pewno po części alergia na coś ale inna sprawa jest taka że z poradni laktacyjnej z żelaznej babka powiedziął mi że jesli dziecko się krztusi wypuszcza brodawkę złości się w trakcie karmienia może też świadczyć o za szybkim wypływie pokarmu i kazała zastosować pozycję na wznak czyli ja leżę na plecach a Jaś na mnie na brzuszku. Niestety po jakimś czasie jak zaczynam tak karmić znowu jest to samo więc już nie wiem. Jestem do nich umówiona na czwartek zobaczymy. Na pewno napisze wam co i jak.

    #1096270

    galek

    Re: pomóżcie

    o znowu się spotykamy… wiesz bigosu się najadłam przy karmieniu bo nie miałam okazji ani ja ani pozostali członkowie rodziny nie wpadli na wspaniały pomysł ugotowania mi po cesarce wzdymającego bigosu. Sory ale troche przesadzasz z tymi komentarzami.



    #1096271

    kallan

    Re: pomóżcie

    Nie zadręczaj się. Nikt nie jest alfą i omegą, a ja sama przekonałam się niejeden raz, że przy pierwszym dziecku nawet najmądrzejsze poradniki są do niczego – jak się sam człowiek nie przekona (często kosztem dzidziusia niestety), to się nie nauczy.
    Jeśli chodzi o nabiał to nieprawda, że nie można. Ja jem wszystko, piję dużo mleka, jem przetwory mleczne, jajka. Już w szpitalu dostawałam na śniadanie zupę mleczną. Smażonych kotletów też kilka zjadłam (w niedużych ilościach na raz) i małemu nic nie było, ale teraz unikam smażonych rzeczy (podobnie jak cytrusów, czekolady, orzechów, potraw ostrych i wzdymających). Inna sprawa z rybą – po niej 2 dni małego bolał brzuszek, więc przez najbliższych kilka miesięcy na pewno jej nie tknę. Mi w szpitalu pediatra powiedziała, że można jeść wszystko, ale w rozsądnych ilościach i nie próbować wszystkiego od razu, tylko wprowadzać do diety stopniowo. Jak Tomuś się urodził, to zaczął się akurat sezon na truskawki (są silnym alergenem). Jadłam po kilka sztuk dziennie, podobnie z czereśniami i innymi owocami – dawkowałam po troszeczku i obserwowałam małego. Nic mu nie było. Najgorsze jest to, że we wszelkich czasopismach bębnią, że karmiąca matka powinna dostarczać organizmowi dużo wapnia, białka i witamin, że dieta powinna być urozmaicona, bogata w owoce i warzywa itp. ale gdyby wyeliminować z tej diety wszelkie „podejrzane” produkty, to niewiele w niej zostanie… Nie każde dziecko musi od razu być uczulone. Fakt, Twój synek pewnie na coś jest uczulony, bo zielone kupki ze śluzem o tym świadczą, ale piszę to wszystko, żebyś wiedziała, że Twoje postępowanie nie jest jakimś kardynalnym błędem. Dzieci są różne, różnie reagują. Mój Tomuś prężył się i złościł podczas karmienia, kiedy bolał go brzuszek i nie mógł zrobić kupki. Uspokojał sie, kiedy mu się w końcu udało.
    Życzę powodzenia i uporania się z dolegliwościami małego. Na pewno będzie dobrze.

    Kamila i Tomuś(01.06.2006)

    #1096272

    gabrycha

    Re: pomóżcie

    Ja równiez dostawalam w szpitalu zupę mleczną,a teraz Antek ma uczulenie na mleko i dzisiaj znowu potwornie zwymiotował bo wprowadziłam mu jajka i niestety znów musimy zrobić przerwę.Zgadzam się,że każde dziecko jest inne i trzeba dzieci obserwować,ale wprowadzaj produkty ostrożnie i odczekaj trochę zanim wprowadzisz nowy produkt żebyś wiedziała co ewentualnie uczula.A jeśli chodzi o ilość pokarmu to odciągaj troszeczkę na początku karmienia-tak mi radzili w poradni laktacyjnej na żelaznej.Powodzenia! Pisz co i jak.
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close