Pomóżcie, doradźcie :(

Jestem w związku z partnerką od niecałych 3 lat. W niedługim czasie po poznaniu wprowadziła się do mnie. Wszystko było ok do czasu, kiedy zaszła w ciążę. Teraz mamy 4 miesięczną córkę. Niestety partnerka nie dopuszcza mnie do dziecka. Każda moja próba podejścia do dziecka czy zbliżenia się do niego wywołuje u niej agresję i odganianie mnie. W dodatku zaczyna kłamać, oszukiwać i knuć intrygi, żeby zrobić ze mnie tyrana. Kiedy nie była w ciąży nawet nie przypomniało jej się żeby odwiedzić rodziców, wręcz zawsze zaznaczała, że gdybym z nią zerwał nie miała by się gdzie podziać bo rodzice jej w domu nie chcą. Teraz co chwile znajduje powód żeby do nich pojechać (mieszkają 50km od nas) i przebywa tam po tydzień, po dwa. Kiedy okazało się, że jest w ciąży bardzo się ucieszyłem. Wyremontowałem mieszkanie, urządziłem sypialnię, pokój dziecka, salon, wszystko w nowe meble, żebyśmy my i nasze dziecko mieli super warunki do życia. Każdy sprzęt , wózek, przewijaki, foteliki, większość ubrań, sterylizatory, i inne potrzebne rzeczy kupiłem sam, gdyż ona nie miała dochodów, ponieważ nie pracowała. Wcześniej przed ciążą mówiła, że super się tu mieszka, że wieś, że cisza, że spokój. Teraz ciągle słyszę, że ona nie chciała tu mieszkać, że u rodziców lepiej bo wszędzie blisko, a tu to tylko to jest fajne, że można w papciach na dwór wyjść. Mam wrażenie, że oszukuje swoich rodziców przedstawiając mnie w bardzo złym świetle. A ostatnio stworzyła taką sytuację wręcz intrygę, że moja matka stanęła przeciwko mnie, choć nic z tego co przedstawiła nie było prawdą i nie miało miejsca. Nie wiem już co mam robić, a zależy mi na nich obu. Mam cudowną córkę, która ma 4 miesiące a ja miałem ją na rękach dosłownie parę razy. Potrafi mi zrobić karczemną awanturę o to np, że stuknąłem łyżką w talerz przy jedzeniu i dziecko się obudziło, prowokuje mnie i doprowadza do takich sytuacji, że kilka razy się też uniosłem, a ona w tym momencie to wykorzysta i dzwoni do swojej mamy, albo mojej, że ja jej coś powiedziałem. Nie daję już rady i nie wiem co mam zrobić. Nie potrafię tego tu w skrócie nawet dobrze przedstawić jak to jest naprawdę. Jestem załamany 🙁

10 odpowiedzi na pytanie: Pomóżcie, doradźcie :(

krysiaczek2014-07-05 12:37:07

Trudna sprawa może to jakiś stres poporodowy. Musisz z nią o tym pogadać może postrasz ją że jak się nie zmieni to ją zostawisz ciężko coś doradzić

grafen2014-07-31 10:19:52

Najpierw z nią porozmawiaj, ale sprawiaj wrażenie kogoś, kto chce to wszystko ratować. Jeżeli zobaczysz, że trwa to już dosyć długo i nic się nie zmienia, to idź po prostu do prawnika. Mówię poważnie. Dowiedz się jakie masz prawa w tej materii.

betrisa2014-08-14 13:17:04

Może nie chcieć gadać, to wtedy może napisz do niej. Serio, tam sobie poukładasz myśli, i ona też ci może listem odpowiedzieć. Możesz spróbować uderzyć gdzieś do specjalisty, bo chyba coś jest nie halo na prawdę. A jaka jest jej matka? Może i z nią da się pogadać jakoś sama na sam? Twoja matka? Może ktoś z twojego otoczenia mógłby pomóc.

pegaz2014-08-14 14:21:00

Odtracila Cie po porodzie ewidentnie porozmawiaj ze dlaczego wyrzucila Cie ze sqojego zycia jak niepotrzebny przedmiot, dales jej warunki,cieply dom mieksce skoro u rodzicow miala takie relacje to dziwne ze teraz sie tam chowa przez tyle czasu. Widac ze dziecko pochlonelo ja tak ze nie ma miejsca dla taty sie wykazac moze warto pogadac z rodzicami ona ma swoja wersje to pogadaj ze swoja i powiedz prawde .. 3mam kciuki walcz o swoja pocieche ….
Moze jej zalezalo na dziecku a o Tobie zapomniala z tego wszystkiego musi sie otrzasnac i bd dobrze moze specjalista moze czaau potrzebuje ale niech.Cie.od dziecka.nie odtraca .

mkasiazo2014-08-14 18:23:58

stary to jest normalne, ale moze byc tak ze musisz isc z nia do psychologa

wiciu-r2014-09-03 18:59:57

Dawno tu nie byłem, ale wydaje mi się, że musisz moralnie wstrząsnąć partnerką. Ona sama sobie z tym nie poradzi. Wiem, że to niepopularne, ale może musisz pokazać, że jesteś samcem alfa. Kobieta jest szczęśliwa jak ma problem, a w tym przypadku sama go sobie wymyśliła. Gotowej recepty nie ma, bo nie znam Twojej kobietki. Na pewno jest wspaniała, ale sytuacja ja przerosła. Sam wymyśl coś mile wstrząsającego. Moja kobieta zwykle bojąca się jeździć rowerem zabrała mnie niedawno na niezapowiedziana wycieczkę pod Koło (miejscowość) i skoczyła na spadochronie z 4km. Co to była potem za noc….
Powodzenia i pamiętaj kto tu nosi spodnie…

swed2014-09-11 12:20:51

trudna sytuacja, bo teraz nie chodzi tylko o drugą połówkę ale i o córę. Najlepiej by było jeszcze chwile poczekac może to tak jak wcześniej napisane było wstrząs poporodowy, a jak sie nie zmieni to najlepszy wstrząs jakiś lub szczera rozmowa:) jeszcze raz napisze bardzo trudna sytuacja, współczuję

grafen2014-09-29 08:17:58

Niestety muszę się zgodzić. kobiety lubią sprawiać sobie problemy i wymyślać różne ciekawe rzeczy w związkach. Nigdy nie można zająć się związkiem, tylko gdy pojawi się chwila nudy, zaraz zaczyna się gadanie czy aby na pewno do siebie pasujemy 😀

telimena2014-09-29 08:21:03

I wtedy kupujesz jej buty, które reklamujesz w podpisie i wszystko wraca do normy… 😉

kanigg2014-11-25 10:49:16

moim zdaniem to nie jest normalne, nie mozna tego nazwac stresem, moim zdaniem przekracza to granice stresu…

Znasz odpowiedź na pytanie: Pomóżcie, doradźcie :(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
suplementy diety, witaminy dla dzieci
zjawisko obserwuje juz od jakiegos czasu w stanach - teraz dotarlo do nas - jak uslyszalam o suplemencie na zeby to mi sie slabo zrobilo. ktos sie nawet pochylil nad
Czytaj dalej
Książka kucharska
Ciasteczka z wróżbą
Dziewczyny muszę na sobotni piknik w szkole J. upiec ciasteczka z wróżbą :Boje się: Macie jakiś sprawdzony przepis na ciastka, w których można ukryć karteczki z wróżbami?
Czytaj dalej