pomóżcie proszę… potrzebna rada

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #90136

    solve

    Witajcie dziewczyny.

    Potrzebuję rady jak pomóc sąsiadce.

    W ubiegłym tygodniu tragicznie zginął jej mąż. Młody człowiek – niespełna 25 lat. Wjechał motorem na niestrzeżony przejazd kolejowy. Nie miał szans z pociągiem… Co prawda okoliczności całego zdarzenia nie są do końca jasne. Pewnie część z Was pomyślała – wariat drogowy. A okazuje się, że on najprawdopodniej zatrzymał się przed przejazdem, tyle, że zbyt blisko… Tak zeznał maszynista pociągu.

    Osierocił dwoje dzieci w wieku 3 i 4 latka.

    Moja koleżanka nie pracuje, ma rentę rodzinną. Została sierotą w wieku 10 lat. Za rok straci uprawnienia do tego świadczenia. Te kilkaset złotych renty to jedyne pieniądze, jakie ona i dzieci mają teraz na życie. ZUS odmówił przyznania renty dla dzieci, gdyz Dawid nie miał odpowiedniego stażu pracy.

    Sytuacja jest naprawdę ciężka..

    Szalg mnie trafia, gdy pomyślę, że gdyby zginął w innych okolicznościach, gdzie poszkodowanych byłoby więcej to nasz kochany premier postawilby się, dziewczyna przynajmniej przez jakiś czas nie musiałaby się martwić o byt dzieci…
    A tak…

    Słyszałam jednak, że prezes ZUS, może przyznać rentę w wyjątkowych okolicznościach. Może któraś z Was wie, w jaki sposób można się o to postarać. Jakie trzeba spełnić warunki? Może ktoś doradzi, o co może się starać ta dziewczyna. Pytałam w MOPSie. Od nich dostanie dodatek do rodzinnego dla samotnej matki.

    Z góry dziękuję

    K.& Marta (marzec 2005) oraz styczniowe dzieciątko

    #1499988

    joassia

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    Bardzo mi przykro, smutno czyta sie takie historie…
    Nie wiem, w jakim miescie mieszkacie i jak duze jest u was bezrobocie, ale moze, nie ogladajac sie na Panstwo, sasiadka rozejrzy sie za praca? Z tego, co piszesz, to jest to mloda dziewczyna. Nawet jak nie ma zbyt wysokich kwalifikacji, to jeszcze wszystko przed nia. Mysle, ze uswiadomienie jej, ze pojscie do pracy jest dla niej samej dobrym rozwiazaniem (bo skladki, bo dodatkowe pieniadze, bo niezaleznosc, itp.), bedzie najlepsza rada. A dzieci sa juz odchowane, mogly by pojsc do przedszkola.

    11.09.05



    #1499989

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    bardzo tragiczna jest ta historia, a do tego dochodzą beznadziejne przepisy w naszym kraju. Nie wyobrażam sobie nawet jak czuje sie ta kobieta, która teraz została sama z dziećmi bez srodków do życia.
    Przyznaję, ze bardzo znana jest mi ta tragiczna historia, pewne fakty o których ja słyszałam są mi znane, skad jestes Solve??
    Pozdrawiam, Alina

    #1499990

    solve

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    joasiu, gdyby to było takie proste…
    mieszkamy na wsi. Bezrobocie (wśród kobiet) duże. Ona jeszcze się uczy. Ale to za jakieś dwa lata.
    Myślę, że posłałaby dzieci do przedszkola, ale kilka lat temu je zlikwidowali. Do najbliższego miasta, w którym jest przedszkole mamy jakieś 10 km. Wiem, dla chcącego nic trudnego – ale tu kolejny paradoks. Pierszeństwo mają dzieci z miasta, Chętnych jest baardzo dużo, więc szanse na dostanie się prawie równe zeru…
    Ja mam to szczęście, że mogę pracować, bo moja mama chętnie pilnuje moje dziecko. Ona jest sierotą. Nie ma nikogo…

    K.& Marta (marzec 2005) oraz styczniowe dzieciątko

    #1499991

    joassia

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    No wlasnie podejrzewalam, ze pewnie mieszkacie w malej miejscowosci albo w wiosce, gdzie trudno i o prace, i o przedszkole. Mam nadzieje, ze dopoki sie uczy, dostanie jakies wsparcie finansowe.

    11.09.05

    #1499992

    solve

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    okolice Chojnic
    a Ty?

    K.& Marta (marzec 2005) oraz styczniowe dzieciątko



    #1499993

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    Normalnie chce mi się płakać, jak się czyta o takich tragediach, to straszne co ludzi spotyka :((a do tego nasze państwo robi wszystko pod górkę…

    #1499994

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    jesteś z Lubni? jeśli tak to słyszałm o tym wypadku o którym piszesz, znałam Dawida. Straszne to co się stało, normalnie krew zalewa człowieka jak nikt się nie kwapi by pomóc tej biednej dziewczynie. Nie znam jej, nie wiedziałam ze jest sierotą, kurcze jak ona sobie teraz poradzi?? a moze rodzice Dawida by jej jakoś pomogli? a ja jestem z Karsina.
    pozdrawiam, Alina

    #1499995

    solve

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    Proszę jaki ten świat mały 🙂
    wiesz myślę, że bliscy, przyjaciele, rodzina napewno nie pozostawią jej bez pomocy, jednak nie o to chodzi. Wydaje mi się, że warto się postarać o rentę dla dzieci. Jeśli byłaby taka możliwość, chciałabym jej pomóc, jednak nie wiem od czego zacząć, do których drzwi zapukać.

    K.& Marta (marzec 2005) oraz styczniowe dzieciątko

    #1499996

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    ale skoro legalnie pracował, to moze da się z tym coś zrobić…. napisz jeszcze raz czy on legalnie pracował czy nie? na jaką częsć etatu, jak długo, poszukam popytam.
    pozdrawiam



    #1499997

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    ale skoro legalnie pracował, to moze da się z tym coś zrobić…. napisz jeszcze raz czy on legalnie pracował czy nie? na jaką częsć etatu, jak długo, poszukam popytam.
    pozdrawiam

    #1499998

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    ale skoro legalnie pracował, to moze da się z tym coś zrobić…. napisz jeszcze raz czy on legalnie pracował czy nie? na jaką częsć etatu, jak długo, poszukam popytam.
    pozdrawiam



    #1499999

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    ale skoro legalnie pracował, to moze da się z tym coś zrobić…. napisz jeszcze raz czy on legalnie pracował czy nie? na jaką częsć etatu, jak długo, poszukam popytam.
    pozdrawiam

    #1500000

    snoopy

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    ale skoro legalnie pracował, to moze da się z tym coś zrobić…. napisz jeszcze raz czy on legalnie pracował czy nie? na jaką częsć etatu, jak długo, poszukam popytam.
    pozdrawiam

    #1500001

    ciapa

    Re: pomóżcie proszę… potrzebna rada

    Na 100% mozna napisać do Prezesa prośbę, opisac całą życiową sytuację -tak po prostu, po ludzku opisać historię życia i to, ze nie mają teraz środków – czyta to człowiek a nie robot…. podbija się chyba to pismo w miejscowym ZUSie i wysyła. Najlepiej zapytać w ZUSie. Spóbować warto. Moja koleżanka tak dostała rentę, niestety teraz nie mam z nią kontaktu. Dodam że wyszła za mąż powtórnie i teraz jest bardzo szczęśliwa.
    Róznie się w życiu układa. Bardzo współczuję dziewczynie ale teraz faktycznie najważniejsze jest aby jaj któś pomógł, również w załatwieniu formalnosci.

    Kaśka i Mikołaj

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close