Pomóżcie w rachunkach!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #66017

    lilianka

    Wklejam mojego posta tutaj, by chyba Wy jesteście najbardziej “obcykane” w tych sprawach .

    Zacznę od tego, że wszystko mi się pochrzaniło.
    Miesiąc temu odstawiłam pigułki antykoncepcyjne (ciągłe plamienia) i teraz nie wiem jak liczyć cykl. Problem w tym, że ostatnia pigułkę wzięłam 24 kwietnia, a krwawienie pojawiło się 22 kwietnia więc jeszcze w trakcie zażywania. Jego długość i obfitość wskazywałaby na to, że jest to miesiączka (hmmm, trochę nielogiczne) – diametralnie różniło się od plamień. Na dodatek w 13 dniu (licząc od ostatniej pigułki) zżarłam Postinor…nic po nim się nie działo, absolutnie żadnych skutków ubocznych.
    I teraz siedzę, czekam, liczę i myślę.
    Zawsze (przed pigułkami) miałam bardzo regularne cykle co 28 dni.
    Jak teraz to policzyć? Od dnia krwawienia, odstawienia czy jeszcze jakoś inaczej?

    Nic nie kumam z tej matematyki. Pomóżcie w rachunkach, proszę.

    Pozdrawiam cieplutko

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840918

    kathrin78

    Re: Pomóżcie w rachunkach!

    Cykl licz od pierwszego dnia normalnego krwawienia. Cykl poprzez zażycie postinoru i niedawne odstawienie anty mógł ulec dużym zachwianiom, dlatego może być teraz nieregularny.

    Nasze dwa Aniołki



    #840919

    paszulka

    Re: Pomóżcie w rachunkach!

    Tutaj chyba sobie nawzajem pomagamy jak zajsc w ciaze a nie ja przerywac. Po co tu jestes na tym forum jesli bierzesz tabletki wczesnoporonne!
    Troszke dziwne. Nigdy nie bralam postinoru, ale wiem ze nie ma reguly na to jak sie organizm po nim zachowuje. Widzialm rowne objawy u kolezanek. Nie jest to zdrowe na pewno, ale na wlasne zyczenie. Jak dostaniesz nastepna miesiaczke to zacznij liczyc!
    Pzdr
    Aga

    #840920

    lilianka

    do paszuli

    Widzę, że masz poważne problemy z rozumieniem i interpretacją czytanego tekstu.
    Dla przypomnienia …. moje pytanie brzmiało „JAK TERAZ TO POLICZYĆ?”, a nie „jak przerwać ciążę”!!! I WYPRASZAM SOBIE tego typu insynuacje! To było obrzydliwe z Twojej strony.
    Tak bardzo zafascynował Cię wyraz „Postinor”, że już nic więcej nie byłaś w stanie zrozumieć?
    Kto Ci, kobieto, dał prawo do oceniania mnie???!!!

    Prosiłam o rade, a znalazłam błędnie wyciągnięte wnioski i krytykę. Brawo, popisałaś się, nie ma co!

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840921

    lilanka

    Re: do paszuli

    Wybacz ale to z Twojego posta można wnioskować że oceniasz inne osoby i to w bardzo nieprzyjemny sposób co nie jest przyjęte na tym forum Pozwalam się wtrącić w Waszą dyskusję z tego względu że masz bardzo podobny kryptonim do mojego i nie chciałabym aby inni myśleli że jesteśmy jedną i tą samą osobą.

    Ps a na przyszłość jeśli oczekujesz pomocy od innych proponuję trochę więcej opanowania i życzliwości bo w taki sposób jak się zachowujesz teraz na pewno niczego dobrego nie osiągniesz

    pozdrawiam i mam nadzieję na miłe kontakty w przyszłości

    #840922

    lilianka

    Re: Pomóżcie w rachunkach!

    Moje pytanie było natury “technicznej” i jesli dobrze rozumiem… z “liczeniem” w tej chwili powinnam dać sobie spokój?
    Właściwie, to jestem świadoma mozliwości rozregulowania ale tak dla potwierdzenia postanowiłam zapytać.

    Dzięki serdeczne za pomoc

    Pozdrawiam cieplutko

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)



    #840923

    lilianka

    Re: do paszuli

    Na nieuzasadnioną nieżyczliwosc i napastliwość nie zawsze mam ochote odpowiadać życzliwością. Tak było i w tym przypadku.

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840924

    lilanka

    Re: do paszuli

    Co do zasadności nieżyczliwości to bym polemizowała Wyobraź sobie że od miesięcy a może nawet lat starasz się o upragnione dziecko a tu nagle ktoś wyskakuje z tematem tabletek wczesnoporonnych a z drugiej strony pyta o wyliczenie dni płodnych Uwierz mi ze to może budzić negatywne emocje i wcale się nie dziwię że paszula tak właśnie zareagowała Rozumiem również że ty mogłaś poczuć się urażona i masz prawo wyjaśnić tą kwestię Jednak nie w taki napastliwy sposób bo to do niczego nie prowadzi i w niczym nie pomaga Wywołuje jedynie kłutnię a nie po to przecież spotykamy się na forum.

    Życzę Ci abyś nigdy nie musiala się przekonać co czuje kobieta starająca się długo o dziecko czytając posta takiego jak Twój
    Z tego co napisałaś rozumiem że to dopiero początek Twoich starań? Ja mam za sobą 13 długich miesięcy

    #840925

    lilianka

    Re: do paszuli

    Sorry, ale chyba i Ty nie czytasz zbyt dokładnie
    Po pierwsze – to że wspomniałam o Postinorze, to była jedynie moja dobra wola i szczerość, i bynajmniej nie o niego mi chodziło.
    Po drugie – wcale nie nie pytałam o wyliczenie dni płodnych, a jedynie o to od którego dnia mam liczyć cykl (nie sądzisz, że to jednak jest jakas różnica?)
    Po trzecie – agresja budzi agresję.

    A po czwarte…. chodzi o ostatni akapit w Twoim poście. Jeśli będziesz miała 15 LAT!!! starań o dziecko tak jak ja (jednak uwieńczonych sukcesem!), dopiero wtedy będziesz naprawde wiedziała “co czuje kobieta…” (jeśli masz ochotę, możemy o tym pogadać).
    Poza tym, od ponad miesiaca leczę się na powazna chorobe nerek i biore leki, których pod żadnym pozorem NIE WOLNO! zazywać kobiecie w ciaży więc do wyboru miałam Postinor (peknięta prezerwatywa) albo….lepiej nie myśleć.
    Więc tym bardziej nie dziw się mojej reakcji.

    Serdecznie pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840926

    lilanka

    Re: do paszuli

    Lilianko
    Na prawdę nie miałam zamiaru sprawić Ci przykrości a mam wrażenie że tak to odebrałaś Jeśli tak to sorry Może faktycznie nie dokladnie przeczytalam o co pytałaś bo tak naprawdę nie z tego powodu wtrącilam się do rozmowy ale nie ważne skończmy już ten temat To co napisalaś bardzo mnie poruszyło i jestem pelna podziwu dla Twojej wytrwałości psychicznej i serdecznie gratuluję sukcesu. Mam nadzieję że nie będę musiała zrozumieć przez co przeszłaś bo moje długie 13 m-cy skromnie wyglądają przy Twoich 15 latach a i tak czasami już brak mi siły i nadzieji Możesz mi powiedzieć jak sobie dalaś radę i czy teraz myślisz o drugiej dzidzi?

    pozdrawiam serdecznie



    #840927

    lilianka

    obiecuje…

    …że odpisze na Twoje pytanie ale pozwolisz, że już nie dzisiaj. I nie w tym, a w innym wątku (tego już chyba nie warto ciągnać)
    Opisze moja historię ku pokrzepieniu Waszych serduszek

    Serdecznie pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840928

    lilanka

    Re: obiecuje…

    Dzięki serdeczne bez wątpienia jesteś w tej dziedzinie autorytetem i jednocześnie dowodem na to że prawdziwe cuda się zdarzają

    Dobrej nocy 🙂



    #840929

    lilianka

    Re: obiecuje…

    Tobie tez życze dobrej nocki.
    Papa

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #840930

    paszulka

    Re: do paszuli

    Powinnam sie chyba wypowiedziec. Powiem tyle… to co napisalam wyrazalo watpliwosc raczej co do czego napisalas a nie bylo bynajmniej agresywane.
    Nie wydaje CI sie, ze jak sie pisze takiego posta to moze lepiej najpierw wytlumaczyc dlaczego pewne rzeczy sie robi (tutaj czytaj Postinor).
    NIe ukrywam, ze mam bardzo radykalne poglady, ale akurat nie musze sie ich wstydzic i nie zamierzam.
    NIe toleruje tabletek wczesnoporonnych tak jak spiralek i innych tego typu rzeczy. I nie wynika to z wiary, gdyz jestem osoba niewierzaca.
    Jesli sie wypowiadam na tematy “watpliwe” to w calej okazalosci opisuje problem, aby nie dochodzilo do tego typu nieporozumien. Moze tez sprobuj.
    Pozdrawiam
    Aga

    #840931

    paszulka

    Re: do paszuli

    Mimo Twojego dosc nie milego zachwania chcialabym CIe ostrzec, bo cale zycie chorowalam na nerki bardzo powaznie (z zagrozeniem zycia). A moje ostrzezenie dotyczy lekarstw jakie mozna przyjmowac przy chorych nerkach. Oczywiscie nie dotyczy to piasku i stanow zapalnych (choc w trakcie nawrotow i boli rowniez tego dotyczy), ale w przypadku problemow kory nadnerczy i podobnych chorob hormonalno immunologicznych i przyjmowania takich lekow jak enkorton czyli hormonow. Stosowanie ich z takimi lekami jak antykoncepcja a na pewno postinor moze byc nie dobre w skutkach dla Ciebie. Wiem, ze kazda kobieta poswieci siebie niz wlasne dziecko, ale moze sa inne sposoby aby obie strony byly bezpieczne.
    Nie wiem czy tego typu leki bierzesz, ale czynia one wielki spustoszenie w organizmie. U mnie nie wiem jak bedzie. Zbyt dlugo chorowalam, aby to zlekcewazyc. Ciaza jest dla mnie zagrozeniem zycia lub w najlepszym przypadku nawrotem choroby co grozi braniem enkortonu w czasie ciazy.
    MARZYMY O TROJCE DZIECI I ZROBIMY WSZYSTKO ABY SIE UDALO.

    A aropo Twojej dosc wybuchowej reakcji to czy nie mozna bylo inaczej zareagowac typu: “o kurcze nie wpadlam na to, ze moj ost mogl miec taki wydzwiek.. juz tlumacze”. Jestesmy tu wszystkie anonimowe wrecz. Nie mamy do konca pojecia z kim mamy do czynienia. Nie mamy pewnosci czy ten ktos pisze prawde. Ja jestem bardzo ufna, ale zarazem spontaniczna. Dlatego tak zareagowalam, choc musze przyznac, ze umiem “bardziej”reagowac, ale to wiedza moi blizsi znajomi (w realu). Jednak Twoj pierwszy post byl naprawde nie jasny. Nic nie mowil o chorobie i problemach poza plamieniem i rozregulowaniem. Skad mozemy wiedziec z kim mamy do czynienia. Nie masz opisu gdzie byloby cokolwiek napisane na ten temat. I tak naprawde konczac ta dyskusje powiem szczerze, ze to ja powinnam sie czuc bardziej dotknieta niz Ty. Lekcja dla mnie na przyszlosc. Ignorowac takie posty! Tak jak zrobily to wszystkie inne dziewczyny poza Lilanka z przyczyn oczywistych.
    Ta moja wiadomosc tak jak poprzednie nie ma cienia agresji. Piszac taka mam intencje.. nie wiem jakaj est intencja czytajacej.
    Pozdrawiam
    Aga

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close