pomysl na załozenie złobka – klubiku

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #105724

    janetvip1

    Jakis czas temu skonzylam studia pedagogike mysle o zalozeniu złobka klubiku dla dzieci od 4 miesiaca zycia zastanawiam sie co jest wazne dla nas dla mam. na co wy zwrocilybyscie uwage jest masa takich instytucji ale chodzilamjuz troche bo chcialam wiedziec gdzie dacw styczniu Oliwcie i nie znalazlam miejsca ktore podobałoby mi sie w 100 % jezeli mozecie napiszcie swoje zdanie…

    z gory dzieki

    #3856871

    mam

    U nas jest prywatny żłobek, jednak narazie wybrałam nianię. Boję się chorób i jednak dla mnie moje chłopaki są jeszcze za małe;)

    Co do żłobka chciałabym żeby były:

    – jasne zasady tzn dziecko chore nie może nadal uczęszczać do żłobka aż całkiem nie wyzdrowieje

    – zajęcia dla dzieci i dostosowanie tego do dzieci tzn podział na grupy gdzie np dzieci nie spia juz w dzien i nie sa do tego zmuszane a na dzieci ktore jeszcze tego potrzebują

    – spędzanie czasu na świeżym powietrzu również zimą

    – dbanie o czystość dzieci systematyczne przewijanie, dzieci większe uczenie siadania na nocnik

    – małe grupy

    – doświadczone opiekunki

    – posiłki dostosowane do różnych potrzeb

    I to narazie tyle:D



    #3856872

    janetvip1

    dzieki kazda rada jest dla mnie cenna.

    #3856873

    zuzel

    W mojej okolicy jest mnóstwo tego typu placówek.
    Różnią się wysokością i sposobem naliczania opłat, różnorodnością zajęć dla dzieci, godzinami otwarcia.

    Oprócz tego co zostało już wymienione dla mnie ważne jest:

    – by godziny działania placówki były dla mnie odpowiednie. Pracuję w godz. 7-15 i mam do pracy daleko, więc szukam miejsca które będzie czynne od 6.00. Nie znalazłam jeszcze takiego. W większości jest opcja, że można dziecko przyprowadzić przed 7 czy przed 8, ale za każde dodatkowe 15min czy 30min trzeba dodatkowo zapłacić. Jeśli jest to codziennie, to koszt jest masaktryczny.
    No i program dnia dostosowany do wcześniejszego przychodzenia. Teraz jest tak, że przyprowadzanie dzieci 8-9. 9.30-10.15 śniadanie. Dla dziecka które przyjdzie na 6 śniadanie o 10 to trochę późno.
    Poza tym, jeżeli odbierałabym dziecko o 16, to nie załapało by się na obiad i na podwieczorek, a nie ma opcji przesunięcia posiłku dla takiego dziecka ani mniejszej stawki żywnościowej.

    – fajnie jak jest też pakiet adaptacyjny czy zajęcia przygotowujące w soboty

    – dużą popularnością cieszą się też pakiety „pół dnia” i pakiety godzinowe.

    – te mające lepszą opinię klubiki koło mnie mają monitoring internetowy, czyli że rodzic może sobie w domu oglądać na monitorze obraz z kamer umieszczonych w pomieszczeniach w których są dzieci. Nie jestem zwolennikiem BigBrothera, ale wobec oskarżeń które rodzice lub konkurencja kierują wobec placówki – że dzieci nie dostają jeść, że są bite(!), że nie wychodzą na dwór, jest to dowód i „uspokajacz” dla rodziców. Oczywiście słyszałam o mamusiach które biegną z klubiku do domu i przez 8 godzin śledzą swoje dziecko. To już przegięcie i paranoja.

    #3856874

    oliweczka

    Zamieszczone przez janetvip1
    Jakis czas temu skonzylam studia pedagogike mysle o zalozeniu złobka klubiku dla dzieci od 4 miesiaca zycia zastanawiam sie co jest wazne dla nas dla mam. na co wy zwrocilybyscie uwage jest masa takich instytucji ale chodzilamjuz troche bo chcialam wiedziec gdzie dacw styczniu Oliwcie i nie znalazlam miejsca ktore podobałoby mi sie w 100 % jezeli mozecie napiszcie swoje zdanie…

    z gory dzieki

    Janet, ja również skończyłam pedagogikę i bezskutecznie szukam pracy. Już nawet nie w zawodzie ostatnio…
    Myślałam również o założeniu prywatnego przedszkola najpierw, a ostatniej zimy miałam pragnienie, by powstał „żłobek”.
    Piszę w cudzysłowiu, bo to byłby bardziej taki punkt opieki nad najmłodszymi dziećmi, począwszy od kilkumiesięcznych, do 2-2,5 letnich, bo wiadomo, że 3-latki już podlegają pod przedszkola.
    Mam lokal w moim rodzinnym domu, przystosowany pod działalność gastronimiczną (była tam kilanaście ładnych lat knajpka). Jest i zaplecze kuchenne, i mam 2 łazienki, i 2 pomieszczenia, które mogłyby być przeznaczone na sale.
    Nie jest to duże wszystko, ale i dzieci planowałam nie więcej, niż 10.
    I chciałam zapytać, czy Ty już wszystkiego się dowiedziałaś w sensie technicznym – jakie wymogi musi spełniać lokal, wysokość, ilość metrów na dziecko, itp.
    Ja szperałam w necie sporo i w sumie plan w mojej głowie jest cudny, ale po przeliczeniu wszystkiego wychodzi na to, że zarobię wielkie nic, lub zostanie mi na waciki 😉
    Bo jeśli dofinansowanie, to taka działalność musi spełniać odp. wymogi – dotyczące lokalu chociażby, jak również wymogi programowe, zatwierdzone przez MEN (to wiem, że na pewno w przypadku przedszkoli, a czy w przypadku żłobków?… Dzieci tam w sumie są malutkie – obowiązuje je jakaś norma programowa?…), co wiąże się z zatrudnieniem odpowiedniej kadry itp.
    Również całe wyposażenie powinno mieć specjalne atesty i tym podobne.
    Ja myślałam o tym, by ruszyć z własnej kieszeni, nie licząc na dofinansowanie. Wówczas nie ma sztywnych reguł, przez które trzeba przebrnąć, by założyć taką placówkę. Możesz mieć nawet działalność u siebie w domu.
    I tutaj właśnie nic się nie kalkuluje – bo przykładowo za 500 zł miesięcznie, po odliczeniu pracownika/ów i wyżywienia, dodatkowych ewentualnie zajęć pozostaje niewiele lub wychodzisz na zero.
    Mówię przykładowo 500 zł, bo raczej więcej, niż 500-550 zł miesięcznie u nas w mieścinie bym wziąć nie mogła. Punkty przedszkolne, które mają dofinansowania, biorą tak właśnie w tych granicach…
    No i na razie nic nie ruszyłam, a kusi mnie, bo pracy bezskutecznie szukam i dupa blada jak do tej pory.
    Trochę nie w temacie wyszło, ale w sumie podobnie 🙂

    #3856875

    janetvip1

    prawda jest taka ze wszystko zalezy od nazwy jezeli nawieszto złobek lubprzedszkole wymogi sa w przypadku zlobka ciekie io trudne do spelnienia natomiast klubik juz wymogow nie ma.
    Nastepna rzecza jestjedzonko jesli chcesz gotowac muszisz miec sanepid , mozesz tez miec firme cateringowa no ale zaufanie to takiejfirmy hm… to jednak sa dzieci, jest jeszcze wyjscie ze rodzice przynosza swoje mi by to pasowalo bo wiem co lubi moje dziecko – poko o cyce , ciezkojezapakowac… heheh
    wracajac do tematu u nas koszt klubiku to od 1200 do 700 a przedszkole 350-550 no coz ja tam na kokosy nie licze tylko chcialabym robic to co lubie i do czego brnęlam przez tyle lat ale czas pokaze 🙂



    #3856876

    Anonim

    Zamieszczone przez janetvip1
    prawda jest taka ze wszystko zalezy od nazwy jezeli nawieszto złobek lubprzedszkole wymogi sa w przypadku zlobka ciekie io trudne do spelnienia natomiast klubik juz wymogow nie ma.
    Nastepna rzecza jestjedzonko jesli chcesz gotowac muszisz miec sanepid , mozesz tez miec firme cateringowa no ale zaufanie to takiejfirmy hm… to jednak sa dzieci, jest jeszcze wyjscie ze rodzice przynosza swoje mi by to pasowalo bo wiem co lubi moje dziecko – poko o cyce , ciezkojezapakowac… heheh
    wracajac do tematu u nas koszt klubiku to od 1200 do 700 a przedszkole 350-550 no coz ja tam na kokosy nie licze tylko chcialabym robic to co lubie i do czego brnęlam przez tyle lat ale czas pokaze 🙂

    u mnie jakaś kobitka na osiedlu już prawie rok walczy z urzędnikami o otwarcie takiej placówki…no i na nieszczęście ceny powyżej 1300 żł za miesiąć…paranoja jakaś.

    #3856877

    janetvip1

    cudowne zdjecie no zakochalam sie sliczne…

    #3856878

    zuzel

    Zamieszczone przez janetvip1
    prawda jest taka ze wszystko zalezy od nazwy jezeli nawieszto złobek lubprzedszkole wymogi sa w przypadku zlobka ciekie io trudne do spelnienia natomiast klubik juz wymogow nie ma.
    Nastepna rzecza jestjedzonko jesli chcesz gotowac muszisz miec sanepid , mozesz tez miec firme cateringowa no ale zaufanie to takiejfirmy hm… to jednak sa dzieci, jest jeszcze wyjscie ze rodzice przynosza swoje mi by to pasowalo bo wiem co lubi moje dziecko – poko o cyce , ciezkojezapakowac… heheh
    wracajac do tematu u nas koszt klubiku to od 1200 do 700 a przedszkole 350-550 no coz ja tam na kokosy nie licze tylko chcialabym robic to co lubie i do czego brnęlam przez tyle lat ale czas pokaze 🙂

    U mnie najtańszy 690zł + wyżywienie (w miejscowości podmiejsckiej), a najdroższy na jaki się natknęłam 2000zł + wyżywienie. Oczywiście angielski, rytmika itp. dodatkowo płatne. Przeciętna cena 1100-1300zł + wyżywienie.

    To są klubiki które żadnych warunków spełniać nie muszą – ani lokalowych ani specjalistycznej kadry nie ma.

    Najczęściej mieszczą się w wynajmowanych domach jednorodzinnych (dość zimno tam w zimie w porównaniu do tego co mamy w blokach).
    Kadra to zazwyczaj studentki zaoczne, które pracują po 12h dziennie.

    To jest złoty interes, bo dostanie się w Wawie do państwowego żłobka czy przedszkola graniczy z cudem.

    #3856879

    janetvip1

    zloty to on tak do konca nie jest bo ja nie oddam dziecka studentce – no chyba ze bede zmuszona. Pierwsze pytanie jakie zadaje w takiej placowce to czy maja ukonczone szkolenie z pierwszejpomocy i wiecie co mowi 80 % ze nie !Czesc mowi ze tak ale nie wiedza o zrobic jak dziecko sie zadlawi – brak slow takie placowki powinny byc prowadzone przez ludzi ktorzy sie na tym znajalbo hoiaz wkladaja trud zeby sie dowiedziec waznych informaji



    #3856880

    zuzel

    Zamieszczone przez janetvip1
    zloty to on tak do konca nie jest bo ja nie oddam dziecka studentce – no chyba ze bede zmuszona. Pierwsze pytanie jakie zadaje w takiej placowce to czy maja ukonczone szkolenie z pierwszejpomocy i wiecie co mowi 80 % ze nie !Czesc mowi ze tak ale nie wiedza o zrobic jak dziecko sie zadlawi – brak slow takie placowki powinny byc prowadzone przez ludzi ktorzy sie na tym znajalbo hoiaz wkladaja trud zeby sie dowiedziec waznych informaji

    No Ty nie oddasz studentce.
    Ale jest koniec września i w większości tych klubików nie ma już miejsc, więc popyt jest,mimo kosmicznych cen i dziwnych zapisów w umowach.

    #3856881

    janetvip1

    to sie dziwie bo u nas jest sporo i jest w czym wybierac i przebierac poki co znalazlam jeden ktory mi sie podobał, dlatego mysle czy nie otworzyc takiego klubiku



    #3856882

    bertolumia

    Zamieszczone przez janetvip1
    zloty to on tak do konca nie jest bo ja nie oddam dziecka studentce – no chyba ze bede zmuszona. Pierwsze pytanie jakie zadaje w takiej placowce to czy maja ukonczone szkolenie z pierwszejpomocy i wiecie co mowi 80 % ze nie !Czesc mowi ze tak ale nie wiedza o zrobic jak dziecko sie zadlawi – brak slow takie placowki powinny byc prowadzone przez ludzi ktorzy sie na tym znajalbo hoiaz wkladaja trud zeby sie dowiedziec waznych informaji

    ostatnio na TVN była SUPERNIANIA i mówiła to samo! dla mnie to nieporozumienie że w przedszkolach i złobkach panie nie maja pojęcia o pierwszej pomocy
    Superniania robiła rozmowy kwalifikacyjne dla potencjalnej opiekunki- własnie z naciskiem na pierwsza pomoc! szok! żadna nie wiedziala co zrobić:Strach:
    pamietam,że też zadala pytanie o zadławienie i jedna odpowiedziała, że trzeba dziecko wytrzepać:Boje się::Śmiech:

    #3856883

    janetvip1

    omatko na prawde :wytrzepać”oj ja bymja wytrzepala. jedna w takim klubku mi powiedziala co Pani ma za wymagania…… zapytalam jej sie dlaczego nie otworzyla opieki ale dla zwierzat chociaz chyba bym jej psa nie oddala

    #3856884

    bertolumia

    ja pracowałam w przedszkolu, kiedys rozbolała mnie głowa, lece do apteczki a tam co? apteczki nie ma:Strach::Boje się:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close