ponoć od przybytku głowa (nie) boli …poświątecznie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #97261

    monikachorzow

    tak mi sie nasuneło to przysłowie po świętach …chyba moge juz napisac „po” skoro drugi dzien swiat dobiega końca…
    marcin dostał mnóstwo prezentów(głównie zabawek) -w sumie wiekszosc nieplanowanych – i zamiast się cieszyc i nimi bawic to się nudzi …i jest jakis taki marudny,zanudzony tymi świętami ze az mam nerwy…zachowuje sie jak rozpuszczony dzieciak który wszystko ma…
    miały byc drobiazgi,słodycze (miedzy koleżankami dzieciatymi)dla dzieci a każdy kupił jakąś kolejną zbędna zabawke -mimo wczesniejszych ustalen ze nic takiego nie kupujemy…
    pokój marcina musiałby sie powiekszyc o kilka metrów bo niedługo nie bede miała tego gdzie upychac….
    co roku obiecuje sobie ze ogłaszam „zrzutke” i kupujemy jedną konkretna porządna i potrzebna rzecz i znów nic z tego…każdy sobie ….kolejna maskotka,kolejne plastikowe narzędzia,nastepny hałasujący helikopter,pojazd zajmujący pól jego pokoju…ehhhhhhh

    jednak od przybytku głowa boli -przynajmniej w tym przypadku…..

    az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

    #2232516

    Anonim

    a u nas super, co prawda dziec chory,ale lego bardzo go ucieszylo, dostal 4 kompelty i wszystkie juz zlozyl, do tego 2 ksiazki o dinozaurach i twistera, wszystkie prezenty ustalane przeze mnie, a nawet wrecz ja zamawialam:)
    wiec wszystkie sa tymi wymarzonymi:)i to naprawde polecam.



    #2232517

    devilry

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

    Rozumiem Cię doskonale.
    W listopadzie Zu miała 3 maleńkie koniki pony. Dziś ma ich 19 !!! + stajnia wszystkimi akcesoriami :Strach: Dodam, że ja niekupiłam jej żadnego z nich ! 🙁

    U nas problem jest nawet gorszy niż 3 tygodnie.

    6.12 Mikołaj
    10.12 Urodziny Zu
    24.12 Wigilia

    :Wow!:

    Oszaleć można.
    Kacperek już będzie prezentowo normalny 🙂 Urodziny w maju.
    OOO kurcze właśnie mnie oświeciło ! Urodziny 28.05 a 01.06 dzień dziecka ! Ale wtopa 🙂 Hihi

    #2232518

    monikachorzow

    ja rozumiem ze prezenty sa dla dziecka i to dziecku powinny sprawiac przyjemnosc ale denerwuje mnie takie cos ze jedno sie ustala a co innego robi….jakby kazdy zapytał co ma kupic to powiedziałabym co -pewnie jakas ksiązeczke albo drobiazg -doslownie drobiazg a nie tandetny 70 cm helikopter robiący tyle hałasu co przejezdzająca autostradą cięzarówka, czy kolejny pluszak -zbieracz kurzu,,
    uważałam ze „glównym ” prezentem bedzie mega -paka klocków z drewna -fantastyczne – a okazało się ze z nadmiaru prezentów nawet nie miał czasu ich pooglądac…wiem -przyjdzie na to czas -w koncu nie uciekną…
    na przyszły rok musze byc konsekwentna.2 lata temu tak nam sie udało ze ogłosilismy w rodzinie ze chcemy mu kupic krzesełko stoliczek i pudła z ikei plus jakąs jedną zabawke tak tez zrobilismy i przynajmniej cały wieczór bawił sie nowa rzecza siedząc dumnie przy nowym stoliczku:)
    to tyle .kończa sie świeta.od jutro do pracy -ostro bedzie -rusza wyprzedaz w zarze wiec cięzkie dni przed nami .musiałam się troche wyżalic bo w najblizszym czasie nie bede miała chyba czasu nawet tu zajrzec.

    #2232519

    devilry

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    j
    to tyle .kończa sie świeta.od jutro do pracy -ostro bedzie -rusza wyprzedaz w zarze wiec cięzkie dni przed nami .musiałam się troche wyżalic bo w najblizszym czasie nie bede miała chyba czasu nawet tu zajrzec.

    Czyli warto zajrzeć do Silesii do Zary?
    Myślę o dzieciach 🙂

    #2232520

    Anonim

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    ja rozumiem ze prezenty sa dla dziecka i to dziecku powinny sprawiac przyjemnosc ale denerwuje mnie takie cos ze jedno sie ustala a co innego robi….jakby kazdy zapytał co ma kupic to powiedziałabym co -pewnie jakas ksiązeczke albo drobiazg -doslownie drobiazg a nie tandetny 70 cm helikopter robiący tyle hałasu co przejezdzająca autostradą cięzarówka, czy kolejny pluszak -zbieracz kurzu,,
    .

    jak ja nie znosze beznadziejnie glosnych i wielkich prezentow, zawsze jak ktos sie pyta co by kupic mlodemu, mowie ksiazke i stad ksiazki o dinozaurach i bardzo dobrze, pluszakom powiedzialam nie i po roku kupowania szwagierka w koncu zrozumiala….
    Hubert rok temu dostal wielki lotniskowiec…70 cm dlugi i dosc wysoki…owszem on chcial lotniskowiec, ale czy od razu trzeba wydawac kupe kasy na cos wielkiego wiedzac ze my nie mamy gdzie tego postawic????



    #2232521

    chilli

    pochowalam od razu polowe i bede wydzielac.

    #2232522

    ciapa

    Zamieszczone przez szpilki
    pochowalam od razu polowe i bede wydzielac.

    ooo i nie upominają się?
    Mój by się ze mną zaraz pokłócił i pewnie nazwał mnie kłamczuchą albo kradziejką:Hmmm…: bo takim słoawmi ostatno do mnie operuje jak mu coś zabiorę albo nie dotrzymam nawet małej obietnicy (nawet ze względów niezależnych ode mnie)

    #2232523

    aborka

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    tak mi sie nasuneło to przysłowie po świętach …chyba moge juz napisac „po” skoro drugi dzien swiat dobiega końca…
    marcin dostał mnóstwo prezentów(głównie zabawek) -w sumie wiekszosc nieplanowanych – i zamiast się cieszyc i nimi bawic to się nudzi …i jest jakis taki marudny,zanudzony tymi świętami ze az mam nerwy…zachowuje sie jak rozpuszczony dzieciak który wszystko ma…
    miały byc drobiazgi,słodycze (miedzy koleżankami dzieciatymi)dla dzieci a każdy kupił jakąś kolejną zbędna zabawke -mimo wczesniejszych ustalen ze nic takiego nie kupujemy…
    pokój marcina musiałby sie powiekszyc o kilka metrów bo niedługo nie bede miała tego gdzie upychac….
    co roku obiecuje sobie ze ogłaszam „zrzutke” i kupujemy jedną konkretna porządna i potrzebna rzecz i znów nic z tego…każdy sobie ….kolejna maskotka,kolejne plastikowe narzędzia,nastepny hałasujący helikopter,pojazd zajmujący pól jego pokoju…ehhhhhhh

    jednak od przybytku głowa boli -przynajmniej w tym przypadku…..

    az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

    u nas to samo – urodziny były orzed gwiazdką – 13.12 – i dostał 35 prezentów :). Czesc pochowałam, sama nic nie kupiłam. Na gwiazdkw dostał prezenty planowane i na wyrost wiec było dośc spokojnie:
    gra labirynt – do grania z rozicami
    dwa zestawy lego dość na wyrost, tez z rodzicami
    ksiązeczki
    zamek playmobil – w zasadzie jedyna zabawka i tym sie troche bawił (to było od chrzesnej. pisałam w e-mailu ze lepiej jakąś ksiązke i niedoczytała wiec mam kolejną zabawke w stylu wielkie plastikowe pudło plus 100 drobnych kawałeczków do segregowania – juz załozyłam kolejną torebeczke na miecze i tarcze. dodam ze on ma juz 2 statki piratów i jak narazie to sie tym tez nie bawi)

    za to wczoraj u mojej ciotki dostał samochód zdalnie sterowany. ma juz 2 w domu ale ten jest mniejszy i jakoś poręczniejszy i sie nawet bawił tym.

    za to Ma dostała mase ale ona to sie cieszy i bawi wszystkim. Od nas kuchnie, od mamy akcesoria. od tesciowej – mase koników ala-pony. a z meza firmy – konika pony rózyczke która stała sie hitem. Konik cały czas gada – wytrzyj mi nosek, to moje serduszko, kocham cie. A ala mu odpowiada – tez kocham i go tuli. I tak go nosi od 3 dni.

    Ja w pierwszy dzien pracowicie chowałam stare zabawki (na szczęscie mam gdzie ale w tym tepie to wkrótce nie bede miała miejsca). Za rok tez planuje jakies ograniczenia. A wsród znajomych i dla przedszkola wyraznie zaznacze ze prosimu o
    – zabawki samozuzywajace sie czyli -ciastoline, farby itp. zestawy geologa, hodowcy kryształów, rózne dinozaury z jajek sie wykluwają – dziecko sie pobawi a z zabawki zostaje jakis tyci dinozaur czy kilka kryształow a nie pół metra walającego sie plastiku
    – książki – to sie zawsze przyda
    – gry i puzzle – mogą byc na wyrost
    – lego – nawet malutkie

    i wielka petycja ;SAMOCHODY JUZ MAMY !!!!!!! 🙂

    #2232524

    ania

    za już pisałam w innym wątku, że zabroniłam rodzinie kupowania i moje dziaciaki dostały po jednym (dokładnie tak!) prezencie – wymarzonym, czyli wg. życzenia w liście do Mikołaja 😉
    I teraz po fakcie mogę wam z całego serca polecić tę metodę, radość była wiele większa niż rok temu gdy prezentów było mnóstwo i dzieci od nadmiaru dostawały świra.

    A jeśli chodzi o nadmiar zabawek w pokoju – od czasu do czasu przechadzam się i wyrzucam rzeczy stare, rozwalone, którymi się już nie bawią lub bawią rzadko. Wywalam też zabawki nieodpowiednie już dla ich wieku. Nigdy żadne się nie upomniało – myślę, że nawet nie zauważyli 🙂



    #2232525

    kotagus

    No niestety muszę się z Tobą zgodzić w sprawie „rozbestwienia” dzieciaków.
    Matiś tez został zarzucony „popierdulkami” od jakiś tam ciotków i pociotków rodzinnych (hehe, głównie ze strony męża – co za zbieg okoliczności 😉
    Bo pewnie każdemu się wydaje, że idąc w gości w okresie około świątecznym NIE WYPADA nic nie przynieść. I np. Matis dostał auto chińskie a jakże, które nawet nie przetrzymało czasu wizyty ofiarodawców 😉 I Mati mnie skonfundował pytając na głos – czemu to auto JUŻ się zepsuło? I co miałam mu odpowiedzieć – że badziew?
    No i jak takich „popierdułek” dostał duzo to jak raz dostał drewniane puzzle 10-elem. (on – 5-latek :))) wpadł w histerię (oj, wielką), że on nie chce puzzli i innych aut (buuuuu…) on chciał wyrzutnię samochodów (buuuuu), a żaden Mikołaj mu nie przyniósł (buuuuuu) i on w takim razie nie chce nic (buuuuuu).
    Same rozumiecie sytuacja niewesoła.

    A Marta ciut lepiej – bo ja cieszy każda lalka (nawet najbardziej trefna i chińska i z wypadajacymi włosami i tak głosna, że można wyskoczyć z łózka jak się lalusia odezwie 🙂

    Co do urodzin Matiśka za miesiąc to postanowilam zrzutkę na zestaw Lego (sama kupię) – i niech no się to komuś spróbuje nie spodobać! 😉
    Dopuszczam jeszcze zakup książek dostosowanych do wieku. Reszta sio!

    #2232526

    chilli

    Zamieszczone przez ciapa
    ooo i nie upominają się?

    wyglosilam mowe uzasadniajaca ograiczenia.
    i nie fikaja.



    #2232527

    morena

    zgadzam się w zupełności.

    Dlatego w tym roku na wigilię do rodziców nie wzięliśmy w ogóle prezentów od nas. Tam dostały po jednym większym i kilka drobnych, także nie ześwirowały od nadmiaru 😉 W domu była powtórka z rozrywki, ale dopiero 25 XII rano – i tym sposobem jakoś się udało bezboleśnie przez to przejść 🙂

    Zazwyczaj sugeruje rodzinie, co dzieciakom by podpasowało, ale nie zawsze słuchają…

    #2232528

    aborka

    Zamieszczone przez morena
    zgadzam się w zupełności.

    Dlatego w tym roku na wigilię do rodziców nie wzięliśmy w ogóle prezentów od nas. Tam dostały po jednym większym i kilka drobnych, także nie ześwirowały od nadmiaru 😉 W domu była powtórka z rozrywki, ale dopiero 25 XII rano – i tym sposobem jakoś się udało bezboleśnie przez to przejść 🙂

    Zazwyczaj sugeruje rodzinie, co dzieciakom by podpasowało, ale nie zawsze słuchają…

    to ja byłam gorsza mama – wcale nie kupiłam od nas . znazcy synkowi nie kupiłam ani na urodziny ani na gwiazdke – za to co co chciałam to zamówiłam od dziadków. Za to córce kupiłam kuchnie i niepotrzebnie, Z meza pracy dostali paczki i tam był ten konik Rózyczka. I to by w zupełnosci wystarczyło. reszta była całkiem zbedna…..

    #2232529

    asik

    Zamieszczone przez nelly21
    wszystkie prezenty ustalane przeze mnie, a nawet wrecz ja zamawialam:)
    wiec wszystkie sa tymi wymarzonymi:)i to naprawde polecam.

    Zdecydowanie popieram. Ja też wszystkim „Mikołajom” dałam konkretne wytyczne odnośnie prezentów. A i tak niektórzy się wyłamali i Julka ma trzecią prawie identyczną lalkę-niemowlaka, którą się nie będzie bawić i tylko będzie zawalać miejsce i zbierać kurz.
    A wczoraj i tak robiłyśmy z Julą „przemeblowanie” w zabawkach, część starych nieużywanych do worka i out, żeby zrobić miejsce dla nowych. Na szczęście mój dzieć oddaje zabawki, którymi się od dawna nie bawi bez problemów.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close