ponoć od przybytku głowa (nie) boli …poświątecznie…

tak mi sie nasuneło to przysłowie po świętach …chyba moge juz napisac “po” skoro drugi dzien swiat dobiega końca…
marcin dostał mnóstwo prezentów(głównie zabawek) -w sumie wiekszosc nieplanowanych – i zamiast się cieszyc i nimi bawic to się nudzi …i jest jakis taki marudny,zanudzony tymi świętami ze az mam nerwy…zachowuje sie jak rozpuszczony dzieciak który wszystko ma…
miały byc drobiazgi,słodycze (miedzy koleżankami dzieciatymi)dla dzieci a każdy kupił jakąś kolejną zbędna zabawke -mimo wczesniejszych ustalen ze nic takiego nie kupujemy…
pokój marcina musiałby sie powiekszyc o kilka metrów bo niedługo nie bede miała tego gdzie upychac….
co roku obiecuje sobie ze ogłaszam “zrzutke” i kupujemy jedną konkretna porządna i potrzebna rzecz i znów nic z tego…każdy sobie ….kolejna maskotka,kolejne plastikowe narzędzia,nastepny hałasujący helikopter,pojazd zajmujący pól jego pokoju…ehhhhhhh

jednak od przybytku głowa boli -przynajmniej w tym przypadku…..

az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

20 odpowiedzi na pytanie: ponoć od przybytku głowa (nie) boli …poświątecznie…

2008-12-26 16:32:18

a u nas super, co prawda dziec chory,ale lego bardzo go ucieszylo, dostal 4 kompelty i wszystkie juz zlozyl, do tego 2 ksiazki o dinozaurach i twistera, wszystkie prezenty ustalane przeze mnie, a nawet wrecz ja zamawialam:)
wiec wszystkie sa tymi wymarzonymi:)i to naprawde polecam.

devilry2008-12-26 17:55:12

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:
az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

Rozumiem Cię doskonale.
W listopadzie Zu miała 3 maleńkie koniki pony. Dziś ma ich 19 !!! + stajnia wszystkimi akcesoriami :Strach: Dodam, że ja niekupiłam jej żadnego z nich ! 🙁

U nas problem jest nawet gorszy niż 3 tygodnie.

6.12 Mikołaj
10.12 Urodziny Zu
24.12 Wigilia

:Wow!:

Oszaleć można.
Kacperek już będzie prezentowo normalny 🙂 Urodziny w maju.
OOO kurcze właśnie mnie oświeciło ! Urodziny 28.05 a 01.06 dzień dziecka ! Ale wtopa 🙂 Hihi

monikachorzow2008-12-26 19:40:53

ja rozumiem ze prezenty sa dla dziecka i to dziecku powinny sprawiac przyjemnosc ale denerwuje mnie takie cos ze jedno sie ustala a co innego robi….jakby kazdy zapytał co ma kupic to powiedziałabym co -pewnie jakas ksiązeczke albo drobiazg -doslownie drobiazg a nie tandetny 70 cm helikopter robiący tyle hałasu co przejezdzająca autostradą cięzarówka, czy kolejny pluszak -zbieracz kurzu,,
uważałam ze “glównym ” prezentem bedzie mega -paka klocków z drewna -fantastyczne – a okazało się ze z nadmiaru prezentów nawet nie miał czasu ich pooglądac…wiem -przyjdzie na to czas -w koncu nie uciekną…
na przyszły rok musze byc konsekwentna.2 lata temu tak nam sie udało ze ogłosilismy w rodzinie ze chcemy mu kupic krzesełko stoliczek i pudła z ikei plus jakąs jedną zabawke tak tez zrobilismy i przynajmniej cały wieczór bawił sie nowa rzecza siedząc dumnie przy nowym stoliczku:)
to tyle .kończa sie świeta.od jutro do pracy -ostro bedzie -rusza wyprzedaz w zarze wiec cięzkie dni przed nami .musiałam się troche wyżalic bo w najblizszym czasie nie bede miała chyba czasu nawet tu zajrzec.

devilry2008-12-26 19:44:25

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:j
to tyle .kończa sie świeta.od jutro do pracy -ostro bedzie -rusza wyprzedaz w zarze wiec cięzkie dni przed nami .musiałam się troche wyżalic bo w najblizszym czasie nie bede miała chyba czasu nawet tu zajrzec.

Czyli warto zajrzeć do Silesii do Zary?
Myślę o dzieciach 🙂

2008-12-26 20:18:20

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:ja rozumiem ze prezenty sa dla dziecka i to dziecku powinny sprawiac przyjemnosc ale denerwuje mnie takie cos ze jedno sie ustala a co innego robi….jakby kazdy zapytał co ma kupic to powiedziałabym co -pewnie jakas ksiązeczke albo drobiazg -doslownie drobiazg a nie tandetny 70 cm helikopter robiący tyle hałasu co przejezdzająca autostradą cięzarówka, czy kolejny pluszak -zbieracz kurzu,,
.

jak ja nie znosze beznadziejnie glosnych i wielkich prezentow, zawsze jak ktos sie pyta co by kupic mlodemu, mowie ksiazke i stad ksiazki o dinozaurach i bardzo dobrze, pluszakom powiedzialam nie i po roku kupowania szwagierka w koncu zrozumiala….
Hubert rok temu dostal wielki lotniskowiec…70 cm dlugi i dosc wysoki…owszem on chcial lotniskowiec, ale czy od razu trzeba wydawac kupe kasy na cos wielkiego wiedzac ze my nie mamy gdzie tego postawic????

chilli2008-12-26 20:29:31

pochowalam od razu polowe i bede wydzielac.

ciapa2008-12-26 21:06:51

Zamieszczone przez szpilki:pochowalam od razu polowe i bede wydzielac.

ooo i nie upominają się?
Mój by się ze mną zaraz pokłócił i pewnie nazwał mnie kłamczuchą albo kradziejką:Hmmm…: bo takim słoawmi ostatno do mnie operuje jak mu coś zabiorę albo nie dotrzymam nawet małej obietnicy (nawet ze względów niezależnych ode mnie)

aborka2008-12-27 07:28:15

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:tak mi sie nasuneło to przysłowie po świętach …chyba moge juz napisac “po” skoro drugi dzien swiat dobiega końca…
marcin dostał mnóstwo prezentów(głównie zabawek) -w sumie wiekszosc nieplanowanych – i zamiast się cieszyc i nimi bawic to się nudzi …i jest jakis taki marudny,zanudzony tymi świętami ze az mam nerwy…zachowuje sie jak rozpuszczony dzieciak który wszystko ma…
miały byc drobiazgi,słodycze (miedzy koleżankami dzieciatymi)dla dzieci a każdy kupił jakąś kolejną zbędna zabawke -mimo wczesniejszych ustalen ze nic takiego nie kupujemy…
pokój marcina musiałby sie powiekszyc o kilka metrów bo niedługo nie bede miała tego gdzie upychac….
co roku obiecuje sobie ze ogłaszam “zrzutke” i kupujemy jedną konkretna porządna i potrzebna rzecz i znów nic z tego…każdy sobie ….kolejna maskotka,kolejne plastikowe narzędzia,nastepny hałasujący helikopter,pojazd zajmujący pól jego pokoju…ehhhhhhh

jednak od przybytku głowa boli -przynajmniej w tym przypadku…..

az strach pomyslec ze za 3 tyg ma urodziny ….

u nas to samo – urodziny były orzed gwiazdką – 13.12 – i dostał 35 prezentów :). Czesc pochowałam, sama nic nie kupiłam. Na gwiazdkw dostał prezenty planowane i na wyrost wiec było dośc spokojnie:
gra labirynt – do grania z rozicami
dwa zestawy lego dość na wyrost, tez z rodzicami
ksiązeczki
zamek playmobil – w zasadzie jedyna zabawka i tym sie troche bawił (to było od chrzesnej. pisałam w e-mailu ze lepiej jakąś ksiązke i niedoczytała wiec mam kolejną zabawke w stylu wielkie plastikowe pudło plus 100 drobnych kawałeczków do segregowania – juz załozyłam kolejną torebeczke na miecze i tarcze. dodam ze on ma juz 2 statki piratów i jak narazie to sie tym tez nie bawi)

za to wczoraj u mojej ciotki dostał samochód zdalnie sterowany. ma juz 2 w domu ale ten jest mniejszy i jakoś poręczniejszy i sie nawet bawił tym.

za to Ma dostała mase ale ona to sie cieszy i bawi wszystkim. Od nas kuchnie, od mamy akcesoria. od tesciowej – mase koników ala-pony. a z meza firmy – konika pony rózyczke która stała sie hitem. Konik cały czas gada – wytrzyj mi nosek, to moje serduszko, kocham cie. A ala mu odpowiada – tez kocham i go tuli. I tak go nosi od 3 dni.

Ja w pierwszy dzien pracowicie chowałam stare zabawki (na szczęscie mam gdzie ale w tym tepie to wkrótce nie bede miała miejsca). Za rok tez planuje jakies ograniczenia. A wsród znajomych i dla przedszkola wyraznie zaznacze ze prosimu o
– zabawki samozuzywajace sie czyli -ciastoline, farby itp. zestawy geologa, hodowcy kryształów, rózne dinozaury z jajek sie wykluwają – dziecko sie pobawi a z zabawki zostaje jakis tyci dinozaur czy kilka kryształow a nie pół metra walającego sie plastiku
– książki – to sie zawsze przyda
– gry i puzzle – mogą byc na wyrost
– lego – nawet malutkie

i wielka petycja ;SAMOCHODY JUZ MAMY !!!!!!! 🙂

ania2008-12-27 22:39:59

za już pisałam w innym wątku, że zabroniłam rodzinie kupowania i moje dziaciaki dostały po jednym (dokładnie tak!) prezencie – wymarzonym, czyli wg. życzenia w liście do Mikołaja 😉
I teraz po fakcie mogę wam z całego serca polecić tę metodę, radość była wiele większa niż rok temu gdy prezentów było mnóstwo i dzieci od nadmiaru dostawały świra.

A jeśli chodzi o nadmiar zabawek w pokoju – od czasu do czasu przechadzam się i wyrzucam rzeczy stare, rozwalone, którymi się już nie bawią lub bawią rzadko. Wywalam też zabawki nieodpowiednie już dla ich wieku. Nigdy żadne się nie upomniało – myślę, że nawet nie zauważyli 🙂

kotagus2008-12-28 07:33:40

No niestety muszę się z Tobą zgodzić w sprawie “rozbestwienia” dzieciaków.
Matiś tez został zarzucony “popierdulkami” od jakiś tam ciotków i pociotków rodzinnych (hehe, głównie ze strony męża – co za zbieg okoliczności 😉
Bo pewnie każdemu się wydaje, że idąc w gości w okresie około świątecznym NIE WYPADA nic nie przynieść. I np. Matis dostał auto chińskie a jakże, które nawet nie przetrzymało czasu wizyty ofiarodawców 😉 I Mati mnie skonfundował pytając na głos – czemu to auto JUŻ się zepsuło? I co miałam mu odpowiedzieć – że badziew?
No i jak takich “popierdułek” dostał duzo to jak raz dostał drewniane puzzle 10-elem. (on – 5-latek :))) wpadł w histerię (oj, wielką), że on nie chce puzzli i innych aut (buuuuu…) on chciał wyrzutnię samochodów (buuuuu), a żaden Mikołaj mu nie przyniósł (buuuuuu) i on w takim razie nie chce nic (buuuuuu).
Same rozumiecie sytuacja niewesoła.

A Marta ciut lepiej – bo ja cieszy każda lalka (nawet najbardziej trefna i chińska i z wypadajacymi włosami i tak głosna, że można wyskoczyć z łózka jak się lalusia odezwie 🙂

Co do urodzin Matiśka za miesiąc to postanowilam zrzutkę na zestaw Lego (sama kupię) – i niech no się to komuś spróbuje nie spodobać! 😉
Dopuszczam jeszcze zakup książek dostosowanych do wieku. Reszta sio!

chilli2008-12-28 07:56:09

Zamieszczone przez ciapa:ooo i nie upominają się?

wyglosilam mowe uzasadniajaca ograiczenia.
i nie fikaja.

morena2008-12-28 09:24:51

zgadzam się w zupełności.

Dlatego w tym roku na wigilię do rodziców nie wzięliśmy w ogóle prezentów od nas. Tam dostały po jednym większym i kilka drobnych, także nie ześwirowały od nadmiaru 😉 W domu była powtórka z rozrywki, ale dopiero 25 XII rano – i tym sposobem jakoś się udało bezboleśnie przez to przejść 🙂

Zazwyczaj sugeruje rodzinie, co dzieciakom by podpasowało, ale nie zawsze słuchają…

aborka2008-12-28 09:28:01

Zamieszczone przez morena:zgadzam się w zupełności.

Dlatego w tym roku na wigilię do rodziców nie wzięliśmy w ogóle prezentów od nas. Tam dostały po jednym większym i kilka drobnych, także nie ześwirowały od nadmiaru 😉 W domu była powtórka z rozrywki, ale dopiero 25 XII rano – i tym sposobem jakoś się udało bezboleśnie przez to przejść 🙂

Zazwyczaj sugeruje rodzinie, co dzieciakom by podpasowało, ale nie zawsze słuchają…

to ja byłam gorsza mama – wcale nie kupiłam od nas . znazcy synkowi nie kupiłam ani na urodziny ani na gwiazdke – za to co co chciałam to zamówiłam od dziadków. Za to córce kupiłam kuchnie i niepotrzebnie, Z meza pracy dostali paczki i tam był ten konik Rózyczka. I to by w zupełnosci wystarczyło. reszta była całkiem zbedna…..

asik2008-12-28 10:43:24

Zamieszczone przez nelly21:wszystkie prezenty ustalane przeze mnie, a nawet wrecz ja zamawialam:)
wiec wszystkie sa tymi wymarzonymi:)i to naprawde polecam.

Zdecydowanie popieram. Ja też wszystkim “Mikołajom” dałam konkretne wytyczne odnośnie prezentów. A i tak niektórzy się wyłamali i Julka ma trzecią prawie identyczną lalkę-niemowlaka, którą się nie będzie bawić i tylko będzie zawalać miejsce i zbierać kurz.
A wczoraj i tak robiłyśmy z Julą “przemeblowanie” w zabawkach, część starych nieużywanych do worka i out, żeby zrobić miejsce dla nowych. Na szczęście mój dzieć oddaje zabawki, którymi się od dawna nie bawi bez problemów.

morena2008-12-28 11:27:47

Zamieszczone przez Asik77:Zdecydowanie popieram. Ja też wszystkim “Mikołajom” dałam konkretne wytyczne odnośnie prezentów. A i tak niektórzy się wyłamali i Julka ma trzecią prawie identyczną lalkę-niemowlaka, którą się nie będzie bawić i tylko będzie zawalać miejsce i zbierać kurz.

oj tak, moja ma już chyba z 5 lalek-niemowlaków i tylko tę pierwszą dostała od nas z okazji narodzin brata… Chyba rzeczywiście czas na małe porządki, bo to się już w koszu na zabawki nie mieści…

aniaos2008-12-29 11:49:53

Zamieszczone przez Devilry:
U nas problem jest nawet gorszy niż 3 tygodnie.

6.12 Mikołaj
10.12 Urodziny Zu
24.12 Wigilia

:Wow!:

Oszaleć można.

mam dokladnie to samo. moje dziecko tez z 10.12… i tez natlok prezentow i przeciag w portfelu…:Fiu fiu:

bramkaa2008-12-29 13:02:24

Ja wymyslilam, ze corce kupie prezent na urodziny, ktory bedzie mozna kompletowac tak aby nie zagracac domu doszczetnie zabawkami ktore po tygodniu laduja w pudle. Kupilam jej wiec palac z Playmobil, a ta rzecz sie nie starzeje i od innych rodzicow wiem, ze kilka pokolen bawi sie zestawami z Playmobil. Na kolejne okazje dokupuje corce wyposazenie do tego palacu i ona sie cieszy z tego niezmiernie. Dostala juz pokoj dziecinny, kuchnie, jadalnie, karoce z konmi, ale jeszcze wciaz jest wiele czesci do dokupienia. Palac zajmuje troche miejsca ale jego wyposazenie wklada sie oczywiscie do srodka, no i najwazniejsze ze sie tym bawi i to pobudza wyobraznie. Oczywiscie zestawow tematycznych jest cale mnostwo, swiat piratow, straz pozarna, swiat bajkowy itd itd itd..

monikachorzow2008-12-29 16:19:56

Zamieszczone przez Devilry:Czyli warto zajrzeć do Silesii do Zary?
Myślę o dzieciach 🙂

warto:) nie tylko do silesii -do wszystkich zar w pl:)
ceny fajne ale niestety ludzi tyle ze godzine sie stoi w kasie….(u nas w silesii tak jest…padam z nóg po 8 godzinach stania za kasą …)
nie tylko dla dzieci ale i dla dorosłych warto sie obkupic….

vievioorka2009-01-02 20:10:30

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:warto:) nie tylko do silesii -do wszystkich zar w pl:)
ceny fajne ale niestety ludzi tyle ze godzine sie stoi w kasie….(u nas w silesii tak jest…padam z nóg po 8 godzinach stania za kasą …)
nie tylko dla dzieci ale i dla dorosłych warto sie obkupic….

chyba się jutro wybiorę :Wow!:

co macie ciekawego dla 3-4 letnich panienek :Hyhy: i w jakich cenach? :Hmmm…:

monikachorzow2009-01-03 17:57:39

Zamieszczone przez Vievioorka:chyba się jutro wybiorę :Wow!:

co macie ciekawego dla 3-4 letnich panienek :Hyhy: i w jakich cenach? :Hmmm…:

zalezy czego szukasz sukienki róznej maści 59 zł,tshirty z dł rękawkiem za 19,25 i 29 zł,sweterki za 49… płaszczyki za 119 i 149 …buty za 39,79 i wiele wiele innych…
jak wybierasz się w wekend to nastaw sie na kilometrowa kolejke do kasy….i brak miejsc na parkingach…ja wróciłam własnie z pracy i mam dosyc….”ludziufff jak mrufffkufffff :)”

Znasz odpowiedź na pytanie: ponoć od przybytku głowa (nie) boli …poświątecznie…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
mamy problem...
Witam, od 3 dni jesteśmy u rodzinki w Anglii, w pierwszy dzień synek zachowywał się normalnie: szalał, biegał, był radosny, wszystko ok, wieczorem normalnie zjadł kaszkę na noc a w
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Leżenie na wznak- problem??
witam, Jestem juz w 33 tyg. i cos ostatnio nie mogę leżeć na wznak. Lekarz zadał mi ostatnio takie pytanie, czy mam z tym problem, ja mowilam, ze nie mam...no i
Czytaj dalej