Popękane naczynka

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #98897

    yoko

    2-3 lata temu zamiast zwykłego recznego oczyszczania twarzy dałam się
    w gabinecie kosmetycznym namówić na mikrodermabrazje…
    zrobiłam ją 2 razy w odstępie 6-8mcy …
    efekt – mój nos to siatka czerwonych popękanych naczynek…
    wygląda to nieciekawie.
    moje pytanie – jak sie tego pozbyći czy w ogóle jest taka szansa?
    Moze któras z Was przeszła przez jakieś zabiegi laserowe i może coś powiedziec
    o ich skutecznosci.
    już po ciązy zamierzam zrobić z tym porzadek, chyba że są metody skuteczne,
    które mogę w czasie ciązy zastosować.

    #2460517

    ja3

    Byłam kiedyś u dermatologa z takim zapytanie. Powiedziała, że jedynie laserowo i w czasie ciąży odpada.



    #2460518

    jasminka

    Witaj,

    miałam dwa razy zamykane laserowo naczynka.

    Za każdym razem efekt utrzymywał się do kilku miesięcy, a potem znowu pękały.
    W moim przypadku jest to kwestia płytkiego unaczynienia skrzydełek nosa, w każdym razie trzeci raz próbować nie będę 🙁

    Zabieg nie był miły :Niepewny: bolało no i dotyczył okolic nosa, więc łzy leciały ciurkiem. Potem porobiły się małe strupki, ale najbardziej nieznośne było to, że przez tydzień nie można było miejsca zabiegu kontaktowac z wodą – no i umyj człowieku twarz…

    Jednak ja zamykałam naczynka ponad pięć lat temu i technika – domyślam się – poszła naprzód. Zatem może teraz jest mniej boleśniej i skuteczniej.
    Ja postawiłam na dobry fluid, który stosuję w te miejsca i dałam sobie spokój.

    Pozdrawaim
    Jaśminka

    #2460519

    vivian

    osobiście nia mam doświadczenia w kwestii zabiegów

    znajomy pozbywał się własnie za pomocą
    lasera popekanych naczynek
    nie wiem jakim cudem
    ale nabawił sie przy tym procederze
    trudnych do pozbycia się polipów w nosie
    okropna sprawa
    a było to w prywatnym renomowanym centrum medycznym w stolicy….

    dobre są kremy erisa z serii pharmaceris N

    a do tego tabletki, jak diosminex, venescin czy chociazby
    sławetny rutinoscorbin/no ale to już nie w ciązy/

    #2460520

    usianka

    Brunka, ja mialam zamykane naczynka na twarzy – 3 lata temu i nie laserowo (koagulacja? zabij, nie pamietam juz jak to sie nazywało, ale na pewno nie byl to laser). Zeby efekt byl trwaly zabieg trzeba powtorzyc 2-3 razy w odpowiednich odstepach czasu (nie pamietam juz dokladnie co ile mialam powtorki, ale caly cykl zamknąl sie w 3 miesiacach). Mysle, ze przydałby mi sie jeszcze z jeden zabieg utrwalający, bo po 3 latach wyszło mi to i owo, ale w ilosciach wrecz sladowych. Wczesniej mialam tego sporo na calej twarzy – głównie wokol nosa, ale tez policzki. Ale jak sobie pomysle jak to cholerstwo szczypało w trakcie zabiegu, to od razu mi sie odechciewa. Wtedy zalapalam sie na serie sponsorowaną przez NFZ (dermatolog mnie namówiła), ale gdybym miala za to płacic to ja dziekuje 😉
    aaa no i oczywiscie w ciązy nie polecam

    #2460521

    usianka

    Zamieszczone przez Jaśminka
    Zabieg nie był miły :Niepewny: bolało no i dotyczył okolic nosa, więc łzy leciały ciurkiem. Potem porobiły się małe strupki, ale najbardziej nieznośne było to, że przez tydzień nie można było miejsca zabiegu kontaktowac z wodą – no i umyj człowieku twarz…

    to na pewno byl laser? mialam dokladnie tak samo, ale moze kazdy zabieg daje takie efekty
    Rowniez mialam malenkie strupki – dermatolog nie mowila mi wtedy, ze nie mozna sie myc, tylko ze nie powinno sie malowac, zeby nie nadkazic skory. Do przemywania twarzy zamiast przeroznych mazidel kazal mi wtedy kupic kwas borny. Dala mi tez wtedy male opakowanie jakiegos kremu na czas gojenia i to byly wszystkie kosmetyki jakie moglam klasc na twarz przez kilka dni.



    #2460522

    yoko

    Usianka, nie zniecheciłas mnie:)
    tym bardziej ze piszesz o tym, iż efekty są ok:)
    ale to juz po ciazy:) dziekuje…
    po porodzie udam sie do dermatologa i spróbuje sie dowiedziec co dalej:)

    #2460523

    jasminka

    Zamieszczone przez Usianka
    to na pewno byl laser?

    Laser… za każdym razem :Niepewny:

    Jednak myślę, że rzeczywiście najlepiej zacząć od dobrego dermatologa. Jest wówczas szansa na dobry wywiad (cechy dziedziczne, tryb odżywiania się, nałogi, etc) i w efekcie właściwą diagnozę.

    Cera cerze nie jest równa.
    Ja przykładowo po mikrodermabrazji miałam rewelacyjne efekty, ale i tu są różne jej rodzaje dobierane indywidualnie.

    A kosmetyczka w większości przypadków zrobi to co ma w repertuarze….

    #2460524

    dorota27

    Zamieszczone przez bruni
    2-3 lata temu zamiast zwykłego recznego oczyszczania twarzy dałam się
    w gabinecie kosmetycznym namówić na mikrodermabrazje…
    zrobiłam ją 2 razy w odstępie 6-8mcy …
    efekt – mój nos to siatka czerwonych popękanych naczynek…
    wygląda to nieciekawie.
    moje pytanie – jak sie tego pozbyći czy w ogóle jest taka szansa?
    Moze któras z Was przeszła przez jakieś zabiegi laserowe i może coś powiedziec
    o ich skutecznosci.
    już po ciązy zamierzam zrobić z tym porzadek, chyba że są metody skuteczne,
    które mogę w czasie ciązy zastosować.

    laser chyba najlepszy i najskuteczniejszy, ale zabiegi trzeba powtarzac
    ja jeszcze polecam maseczke soraya, wogole z tej serii czerwonej, ale to po zabiegu
    mialam jeszcze w tamtym roku taki krem uszczelniajacy naczynia..zapomnailam nazwy, jakis amerykanski, z drozyszch, tez zrobil dobra robote
    czyli moim zdaniem tak, najpierw laser, a potem dobre kremy dla przedluzenia efektu, bo jezeli masz tendencje to i tak bedzie to wracac, i uwazac na slonce /filtr min 30/

    #2460525

    usianka

    Zamieszczone przez Jaśminka
    najlepiej zacząć od dobrego dermatologa. Jest wówczas szansa na dobry wywiad (cechy dziedziczne, tryb odżywiania się, nałogi, etc) i w efekcie właściwą diagnozę.

    Zamieszczone przez DOROTA27
    najpierw laser, a potem dobre kremy dla przedluzenia efektu, bo jezeli masz tendencje to i tak bedzie to wracac, i uwazac na slonce /filtr min 30/

    uwazam tak samo
    Jak juz bedzie decyzja wybrałabym sie do dermatologa, ktory robi takie zabiegi (usuwani naczynek, kwasy, pilingi), oceni skóre, zrobi serie zabiegow i ustawi potem wszelkie kosmetyki pielegnacyjne, a nawet kolorowe. Szczerze mowiac te 3 lata temu poszlam do pani dermatolog z zupelnie inną sprawą – zrobila mi rewolucje w kosmetyczce, tego sie trzymam do dziś i jest git. Calkiem juz stracilam zaufanie do kosmetyczek.



    #2460526

    karola212

    Zamieszczone przez bruni
    2-3 lata temu zamiast zwykłego recznego oczyszczania twarzy dałam się
    w gabinecie kosmetycznym namówić na mikrodermabrazje…
    zrobiłam ją 2 razy w odstępie 6-8mcy …
    efekt – mój nos to siatka czerwonych popękanych naczynek…
    wygląda to nieciekawie.
    moje pytanie – jak sie tego pozbyći czy w ogóle jest taka szansa?
    Moze któras z Was przeszła przez jakieś zabiegi laserowe i może coś powiedziec
    o ich skutecznosci.
    już po ciązy zamierzam zrobić z tym porzadek, chyba że są metody skuteczne,
    które mogę w czasie ciązy zastosować.

    możesz sobie zrobić zabieg na kwasach owocowych (w gabinecie kosmetycznym) lub mlekowych zaczynając od 25% na pewno nie zaszkodzą a wzmocnia ścianki naczyń krwionośnych i przy okazji złuszczą obumarły naskórek. Poza tym dobrze by było ,żebyś uzywała kremów z filtrem min. 25. a jezeli chodzi o laser ipl to przesyłam art. ,

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close