pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #31613

    Anonim

    Kochane,
    pamietam, ze dyskutowalysmy na ten temat, chyba AgaHH zaczela taki watek, ktory mowil o kompletnym braku wsparcia ze strony panstwa. Chodzi o wsparcie w tworzeniu rodziny, a wiec w leczeniu nieplodnosci, dofinansowywaniu zabiegow, lekow. Czesto mowi sie o tym, ze antykoncepcja powinna byc dofinansowywana. Zgadzam sie z tym w 100% Tylko czemu wszyscy zapominaja o tym, ze polityka PRORODZINNA oznacza pomoc tym, ktorzy chca miec rodzine, a takze potrafia ja wyzywic, wyedukowac i wychowac.

    Na forum edziecko.pl rozpoczeto watek „Dziewczyny sprobujmy zawalczyc”. I ja mysle, ze cos w tym jest. Jesli to nie my ruszymy ta sprawe – to kto to za nas zrobi? Wyobrazcie sobie, ze nasze corki beda mialy jeszcze trudniej – spoleczenstwo jest coraz bardziej chore, podatne na alergie, schorzenia, defekty. Srodowisko zatrute. Moze nasze corki beda mialy jeszcze wieksze problemy, zeby zajsc w ciaze niz my. Warto zwrocic uwage rzadu na ten problem i przede wszystkim na problem zwiazany z wysokimi kosztami (nierefundowanymi) leczenia.

    Wklejam Wam link do tego posta. Propozycje sa takie, zeby np. napisac wspolny list i wyslac do Ministerstwa Zdrowia czy do Jolanty Kwasniewskiej. Ten problem zaczyna dotykac coraz wiekszej grupy ludzie, zarowno kobiet jak i mezczyzn. Czesto czytam, ze dziewczyny zarabiajace np. 1000PLN nie maja za co chodzic do lekarza, robic USG, kupowac lekow. O inseminacji i in vitro nie wspominam, ale ile razy zdarzalo sie, ze ceny badan hormonalnych zwalaly nas z nog?! Czemu w Polsce nikt nic z tym nie robi? Czemu nie ma planu finansowego wsparcia rodzin z zaburzeniami plodnosci? Chyba pora, by powstal!!!!!!!!!!!!!

    ZGADZACIE SIE?

    Sylvie

    #417383

    katrin

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    jestem jak najbardziej ZA !!! zaraz wchodzę na tę stronke i przyłączam się do batali bo jest o co !! masz rację sylwia, niektóre z nas zwalaja ceny badań, wizyt w prywatnych gabinetach, nie wspomnę o lekach
    dziewczyny do boju !!!

    katrin
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/26725
    wit.b, folik, acard



    #417384

    maku

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego pań

    to link do dyskusji na Bocianie,

    jesli sie zle otworzy- to dzial forum pogadajmy, a watek M. Zdrowia w sprawie leczenia i diagnostyki
    Ma.

    #417385

    dosiam

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Ja też już kiedyś zaczęłam taki post ale nie było odpowiedzi z waszej strony.
    Ja jestem za. Jeżeli my o to nie zadbamy, to nikt o nas nie pomyśli. A więc dziewczyny zróbmy COŚ żeby nas zauważono!!!
    Niestety nie mogę wejść na stronę, którą podałaś:(( Chyba mam blokadę operatora (piszę z pracy…)

    temperaturki dosi

    Edited by dosiaM on 2003/11/13 10:33.

    #417386

    maku

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego pań

    strona forum Bociana, i tam w dziale pogadajmy…
    ja chetnie przylacze sie do akcji, zastanawiam sie tylko, czy lepiej jedna duza, zorganizowana, czy oddolne ruchy spoleczne, 😀
    rany, a ja dzisiaj mam 11dc., wstrzemiezliwosc wskazana, mimo gumek 🙂
    Ma z glupawka

    #417387

    aniagora1

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Witaj.
    Zgadzam sie z toba w zupelnosci.W koło mnie jest masa kobiet które choruja i walcza o dzieck wiekszosc z nich jest przed 30rokim życia.Nasze choroby sa juz plaga.A leki ,leczenie i badania strasznie drogie,wiele kobiet rezygnuje z malenstwa z powodow finanasowych tak nie moze byc.Wszystkie powinnismy mniec rowne szanase na waleke o nasze marznia.
    Pozdrawiam

    Anna Góra



    #417388

    inka-24

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Chciałabym zarabiać 1.000zł/m-c może wtedy szybciej wybrałabym się na kompleksowe badania! Ja zarabiam najniższą krajową i drżę za każdym razem, gdy idę do ginki jak kosztowne badania tym razem zaleci? U niej też zosawiam niebagatelną sumę za wizytę 50zł. A gdzie badania, leki?
    Też mam takie zdanie, że rząd coś w tym temacie powinien zrobić! Przecież mamy niż demograficzny! Nawet w państwach byłego Bloku Wschodniego kilka pierwszych prób insyminacji i in vitro jest refundowanych! a nasz „piękny” kraj przystępuje do UE i pod tym względem jest tak zacofany!!!!

    Pozdrowionka śle

    „Kawa Inka”:0)

    #417389

    baby

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Droga Sylvie – ja pomimo szczescia ktore mnie nie dawno spotkalo gotowa jestem walczyc razem z Wami. Spotkalam sie juz z wieloma paranojami w tym moim teraz podwojnym zyciu. gin mi sie gesto tlumaczyl czemu nie moze mnie skierowac na bezplatne badanie bhCG. Dlaczego nie mozemy bezplatnie skorzystac z lepszego sprzetu do USG (3D). Dlaczego nie jest niezbedne wykonanie progesteronu (oczywiscie tez ze wzgledu na koszta). Wszystko to musze oplacac sama a to dopiero poczatek i na dodatek nie mam zadnych problemow z ciaza. A co z tymi ktore maja? i maja mniej finansow niz ja na takie rzeczy?
    Popieram wszystkie z podniesionym czolem i gotowa jestem wziac udzial w oficjalnym protescie. Dalsze instrukcje poprosze na priva (bo rzadko juz tu zagladam – brak czasu)

    Baby zakochana w jesieni + jesienny bąbelek

    #417390

    gablysia

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Cieszę sie Sylwiu że poruszyłaś ten temat, bo jak narazie, mogłam tylko wrzeszczeć do telewizora podczas wiadomości.
    Rząd nic z tym nie zrobi dopóki ktoś mu nie da w łapę, taka jest prawda. Jak się znajdzie firma która znajdzie w tym interes i da w łapę któremuś z ministrów wtedy się ruszy.
    NIkt się nami nie przejmuje. MOżemy napisać do TVN oni rozpoczną akcję wyślij SMSa, to same wyślemy sobie SMSa na nowe leki.
    Jak narazie nie wierzę w uzdrowienie naszego Państwa, bo w szpitalach nie mają ligniny a co dopiero in vitro. Znacie szpitalne obiady i śniadania?

    Pomimo tego jestem gotowa TAM uderzyc, czekam na propozycje.

    Gabi – to już 18 mies. starań o maluszka

    #417391

    Anonim

    no to co robimy?

    z logistycznego punktu widzenia zebranie wszystkich Waszych podpisow mija sie z celem, bo jest nas za duzo. A moze zrobimy tak, ze przygotujemy list, w ktorym opiszemy cala sytuacje i podpiszemy wszystkimi nazwiskami, a takze nazwa forum? Zeby to byla akcja zbiorowa tego forum, a do tego dojdzie akcja zbiorowa np. staran, bociana i edziecko? To sa 4 podstawowe fora dla osob z naszymi klopotami, wiec moze warto, by w kazdym z nich znalazla sie jedna osoba, ktora zbierze nazwiska forumowiczek i przygotuje i wysle pismo? Co Wy na to? To moge byc ja, jesli chcecie.

    Sylvie



    #417392

    shibaa

    Re: no to co robimy?

    Ja jestem jak najbardziej za – myślę że do listy nazwisk trzeba by podać jakieś dane które znane są tylko każdej z nas – np. PESEL lub nr dowodu osobistego aby lista byla bardziej wiarygodna (no bo przeciez bez odręcznych autografów) … to jest karygodne żeby traktować kobiety tak jak się traktuje do tej pory, dlaczego leczenie niepłodności ma się różnić od leczenia np. astmy czy choroby wieńcowej? .. pewnie „władze” dochodzą do wniosku że na niepłodność się nie umiera więc nie ma się tym co przejmować … a nasze społeczeństwo się starzeje – za parę lat nie będzie miał kto pracować na emerytów i sferę budżetową, o tym nikt nie myśli. A nasze uczucia? To już wogóle pominę milczeniem. W moim mieście było kiedyś 6 przedszkoli – teraz wystarczają tylko 2 – resztę pozamykali bo jest tak mało dzieci – to przerażające! Ale niestety u władzy siedzą stare pierniki ktore mają tyle kasy że nawet nie pomyślą że nasze problemy są tak kosztowne w państwie gdzie podobno lecznictwo jest „państwowe” i darmowe – DLA NICH POPROSTU NIEPŁODNOŚĆ NIE JEST CHOROBĄ a chęć posiadania potomstwa FANABERIĄ …

    #417393

    shibaa

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    .. co do tego co się dzieje w szpitalach to niestety częściowo ma to związek z mentalnością Polaków – NIESTETY – w swojej pracy czesto moim pacjentom (pieskom) zapisuję recepty na leki ludzkie do wykupienia w aptece – bardzo czesto słyszę wtedy od właścicielki – a ja pracuję w szpitalu to SOBIĘ TEN LEK ZAŁATWIĘ – niestety pracownicy szpitali kradną na potęgę wszystko co się da – leki, materiały opatrunkowe, mat. injekcyjne – to przerażające!!! nie chcę nikogo obrazić, nie mówię że wszyscy tak robią; ale niestety takie są moje obserwacje – i nawet się z tym nie kryją że wynoszą ze szpitala co się da! niskie wypłaty niskimi wypłatami ale …



    #417394

    maaike

    Re: pora działać – gdzie jest wsparcie naszego państwa

    Dziewczyny teraz ja sie wypowiem. Nie mieszkam juz od 9 lat w Polsce, ale mam staly kontakt z krajem i przyjezdam bardzo czesto, ale do rzeczy. U nas w Holandii wszystko co zwazane jest z nieplodnoscia jest traktowane jak choroba, bo zostalo to uznane przez jakas tam konwencje miedzynarodowa za chorobe obecnego wieku. Jako choroba to wszystkie koszty z tym zwazane sa refundowane z kasy chorych lub z innych ubezpieczen zdrowotnych w zaleznosci od zarobkow… Jest tylko jeden minus tej calej polityki. Wszyscy wszystko o tobie wiedza i kazdy lekarz do ktorego sie zgosisz potwierdza diagnoze poprzedniego, bo masz tylko prawo do 1 second opinoin. Mozesz sie nie godzic z diagnoza, ale wtedy nie bedz cie leczyc i tak w kolko. Holendrzy nie znaja innego systemu i im odpowiada. Nie mozna sobie pojsc prywatnie do lekarza, bo wszyscy lekarze sa prywatni i zwiazani w jakims tam stowarzyszeniu. Fakt, ze opieka jest supek personel przeszkolony itp., ale jednak brakuje tej wolnosci, ktora jest w polsce co do wyboru lekarza ginekologa. Tzn ty masz wybor, ale jest ich mala i sa ogromne kolejki ( oczywiscie w cudzyslowiu). Mysle, ze kazda polityka ma swoje plusy i minusy. W polsce jest tak, ze jak masz pieniadze to ci wszystko zrobia, w holandii nie. Moi znajomi jezdza do Poznania do kliniki Intermedica i probuja invitro, bo w Holandii juz wykorzystali limit 3 podejc i nie moga dalej probowac, bo nie maja zgody…
    Mysle, ze w polsce jeszcze nie ma tylu przypadkow nieplodnosci jak w holandii (wsrod moich znajomych to chyba 80% ma problemy z zajsciem) i jeszcze nie dotknal ten problem ministrow lub innych znanych osobistosci.
    Pozdrawiam Was serdecznie i zycze powodzenia,

    Majka z Alexandrem (3 latka)

    #417395

    ajdd

    Re: no to co robimy?

    Hej Dziewczynki,

    Generalnie pomysl bardzo mi sie podoba, ale im dluzej o tym mysle, tym mam coraz wiecej znakow zapytania i to bynajmniej niewynikajacych z potrzeby takiej akcji, ale jej formy i ewentulanej sily uderzenia.
    Jak najbardziej jestem za zeby wyslac od jak najwiekszej liczy osob do jak najwiekszej liczby potencjalnie mogacych cos zrobic w sprawie organow/instytucji/ludzi. Pomysl Sylvie wyslania do na przyklad Jolanty Kwasniejskiej jest bardzo dobry.
    Przejrzalam sobie ta dyskusje z gazety.pl, ktora podala Sylwia – tam wyglada na to ze dziewczyny planuja jakis program telewizyjny na ten temat w grudniu – to kolejne mysle potencjalnie dobre uderzenie.
    Ale wiecie co tak sobie mysle: ok przygotujemy list, wyslemy – zaczniemy zbiorowo ‚krzyczec’ tylko troszke sie boje zeby to sie nie skonczylo na takim jednym krzyku – same dobrze wiemy jak to nieraz jest z takimi akcjami, w ktore sie jeszcze wciaga rozne media – tydzien gadania a potem sluch wszelki zanika. Tak sobie pomyslalam, ze aby to jakos naglosnic we wspomnianych mediach to chyba najpierw trzeba by sie bylo niezle przygotowac do tego, wiem, wiem to oczywiste co mowie, zaraz wiec wyjasnie Wam o co mi dokladnie chodzi:
    Dziewczyny, czy ktoras z Was ma dobre rozeznanie w organizacjach/fundacjach/partiach politycznych i innych ktore maja w swoich programach tego typu dzialalnosc – mysle ze warto by do nich rowniez ruszyc – jestem bardzo ciekawa odpowiedzi z ich strony. Mnie przyszla do glowy slawetna LPR – jestem bardzo ciekawa czy w jakikolwiek sposob by zareagowali (wiem, wiem jestem sceptyczna delikatnie mowiac i przepraszam jesli urazam jakichkolwiek sympatykow tej formacji). Odzew lub jego brak od takiej czy innej grupy mozna by wykorzystac w tym naszym zbiorowym krzyku – co o tym myslicie? Generalnie to by sie sprowadzalo do zebrania jak najwiekszej ilosci danych na temat naszych klopotow. U mnie przyznam sie kiepsko z tym rozeznaniem, ale moze to po czesci wynika z tego, ze rzeczywiscie nikt sie nie zajmuje tymi problemami w u nas w kraju, ale chyba warto by posprawdzac wszystkich tych co to im na sercu leza problemy polskich rodzin…

    Sylvie – jako ze Ty rozpoczelas na nowa ta akcje – z ogromna checia sie przylacze – daj tylko znac w czym Ci ewentulanie pomoc

    No, oby nam sie na zapale nie skoczylo 🙂

    Pozdrawiam cieplutko,

    Aga

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close