poradniki DO dzieci

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #89989

    kama28

    dziewczyny,
    czy wspomagacie się w wychowaniu swoich dzieci poradnikami? czy wyczytałyście w nich coś co ułatwiło życie z maluchem (nie mam na myśli fiata126p ;-)))?
    a może korzystacie z poradników także DO dorosłych?

    ja korzystałam ostatnio z „języka niemowląt” tracy hoog. czytalam też „każde dziecko może nauczyć się reguł”.
    nie popieram życia wg książek, ale czasem potrafią coś uswiadomić.
    co wy o nich sądzicie?

    kaśka i tośka 13.11.2006

    #1491828

    joassia

    Re: poradniki DO dzieci

    Tez jestem przeciwniczka zycia scisle wg poradnikow, ale i mnie one ulatwily zycie z Zosia, a mysle, ze samej Zosi tez. Jak Zosia miala pare miesiecy przeczytalam „Kazde dziecko moze nauczyc sie spac”. Od tamtej pory zasypia sama i przesypia noce. Korzystam tez z rad gdzies zaslyszanych, gdzies przypadkiem przeczytanych, bo nie kolekcjonuje poradnikow. Czasem sama cos wymysle. Dumna jestem z mojej reakcji, jak zaczal sie etap bicia innych, tzn. Zosia unosila raczke, uderzala kogos i czekala na reakcje. Powiedzialam jej wtedy, nie wolno nikogo bic, jak chcesz, to sie sama klepnij. Po czym ona klepala sie w glowe i mowila „aua”. Zainteresowanie „biciem” skonczylo sie prawie tak szybko, jak sie zaczelo…

    11.09.05



    #1491829

    kantalupa

    Re: poradniki DO dzieci

    czytalam tracy hogg, duzo cennych uwag, to trzeba jej przyznac
    czytalam „usnij wreszcie” i dzieki tej ksiazce moje nie-spiace dziecko zamienilo sie w spiocha nad spiochy, czytm ciesze sie juz od ponad dwoch lat
    mam w domu „w oczekiwaniu na dziecko” i „pierwszy rok zycia dziecka” i „drugi i trzeci rok zycia dziecka”, zagladam chetnie, szczegolnie kiedy mnie cos niepokoi
    niechcacy mam tez ksiazke searsow (ci od attachment parenting) i traktuje jej zakup jako wielka pomylke (zupelnie nie moj styl chowania dzieci)
    i jeszcze fantastyczna ksiazka „why love matters”, nie wiem, czy ma przeklad polski, ale czytalam z przyjemnoscia i pozwolila mi zrozumiec, ze psychika dziecka moze byc o wiele bardziej skomplikowana niz doroslego

    mam zatem sporo „podrecznikow”, ale zadnego nie traktowalam jak instrukcji obslugi dziecka
    taka instrukcje chyba kazdy rodzic musi napisac sobie sam

    Adach i Alek

    #1491830

    cat

    Re: poradniki DO dzieci

    Czytuję. Ostatnio „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały…” I polecam. Mam też „Język dwulatka”.

    K.

    Łukasz i Karolina

    #1491831

    gutek

    Re: poradniki DO dzieci

    Nie.
    Choć przeczytałam język niemowląt. Jednak nie miałam ani siły ani cierpliwości by coś wprowadzić w życie.
    Mam też w domu takie śmieszne książeczki ” Obsługa nowego dziecka, model 2000″ czy jakoś tak :):)
    Dostałam od kolezanki – świetne na poprawę humoru.

    #1491832

    kama28

    Re: poradniki DO dzieci

    ta „obsługa…” kapitalna, niby tylko taki żart, ale pozwala spojrzeć z dystansem na dziecko 🙂

    kaśka i tośka 13.11.2006



    #1491833

    viking

    Re: poradniki DO dzieci

    W odpowiedzi na:


    Dumna jestem z mojej reakcji, jak zaczal sie etap bicia innych, tzn. Zosia unosila raczke, uderzala kogos i czekala na reakcje. Powiedzialam jej wtedy, nie wolno nikogo bic, jak chcesz, to sie sama klepnij. Po czym ona klepala sie w glowe i mowila „aua”. Zainteresowanie „biciem” skonczylo sie prawie tak szybko, jak sie zaczelo…


    Muszę takie tłumaczenie zastosować u Kingi, bo podnosi do bicia te swoje małe łapki coraz częściej

    Kinga

    #1491834

    gosik

    Re: poradniki DO dzieci

    ,,taka instrukcje chyba kazdy rodzic musi napisac sobie sam

    Hehe..no! Pamietam słowa mojej siostry po pierwszym porodzie i po pierwszymm miesiącu spędzonym z dzieckiem w domu

    JAKA SZKODA ŻE W SZPITALU NIE DAJĄ OD RAZU INSTRUKCJI OBSŁUGI…..

    [i]Gosia

    Filip Igor

    #1491835

    awkaminska

    keidyś niebyło forum…

    …więc jak zaszłam w ciążę -ponad 10 lat temu- kupiłam „w oczekiwaniu na dziecko” a potem kolejno „pierwszy rok zycia dziecka” i „drugi i trzeci rok zycia dziecka”…. i mimo że to 3-ci raz czasem zaglądam.. mam też taki „podręcznik” z lat 70-tych ale jego mam tylko jako ciekawostkę jedynie, bo baaaaaardzo duż się zmieniło (wszystko wyparzane po kilka razy, karmienie wegług zegarka, przemywanie piersi kweskiem bornym przed daniem dzieku itd.). Gdzieś maiłam książkę „Kobieta, mążczyzna, dziecko” z podobnego czasu i były tam foty w dziale o porodzie kobiety na łóżku porodowym, leżącej nawznak z przypiętymi paskami nogami do podpórek horrrrror i rysunkami obrazującymi nacinanie krocza…

    #1491836

    joassia

    Re: poradniki DO dzieci

    No ciekawa jestem, czy i u Was zadziala. Odezwij sie, jak przeprowadzisz eksperyment.

    11.09.05



    #1491837

    mamamaksa

    Re: poradniki DO dzieci

    mnie duzo na poczatku pomogly, gdy nie mialam o niczym pojecia. czytalam na bierzaco w miare wolnego czasu i z wielu powodow nie panikowalam,bo o tym czytalam:) jezyk niemowlat tez zrobil nam przysluge:) otworzyl troszke szerzej oczy

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close