Poradźcie drogie Panie

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #71672

    Anonim

    Wprowadzam stały pokarm dziecku (5,5 m-c). Jest duży, wiec dr zaleciła dawać mu coś jeszcze „na ząb”, ale on tego absolutnie nie rozumie i nie akceptuje. Nie chce nic jeść nowego. Uparł się , mleczko mamy i już. Jaki pokarm wprowadzałyście najpierw i co robić aby przełamać upór małego?

    #930804

    asia80

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Oczywiscie dania jednoskladnikowe i najlepiej zupki (warzywa) a nie owoce, bo jak sie przyzwyczai do slodkiego to rzonie moze byc. No i poczatkow lyzeczke, a nastepnie coraz wiecej. Przez 5 dni to samo i jesli nie wystapi zadna reakcja alergiczna to znowu cos nastepnego. Ja bym probowala marchewke. Pozniej jablko i inne. Ale moj Oli nie chcial od poczatku zupelnie nic jesc (teraz tez roznie z tym bywa )

    Asia i 14.01.2004



    #930805

    dagaolsztyn

    Re: Poradźcie drogie Panie

    My zaczynaliśmy od marchewki przez ok. tydzień. Z dnia na dzień od kilku łyżeczek do połowy słoiczka (ok.50 ml) potem dodaliśmy ziemniaka, piertuszkę, a teraz wsuwa typowe zupki jarzynowe. Na początku, było ciężko z tym nowym jedzonkiem, ale stopniowo się przyzwyczaił. Najważniejsze to nie zmuszać, bo może maluszek nie jest jeszcze „gotowy” i ciekawy nowych smaków. Po kilku dniach można znowu spróbować.
    Pozdrawiamy 🙂

    Daga i Maksik (6.05.2005)

    #930806

    kinga1979

    Re: Poradźcie drogie Panie

    U nas mała zajada się wszystkim nowym co jej dajemy oprócz marchewki. Domiska własnie skończyła 5 miesięcy a ja poszłam do pracy, ściągam mleczko ale niania daje jej jeden posiłek inny niż moje mleko. Ja od poczatku rzuciłam ją na głęboką wodę i jako pierwszy podałam jej deserek jabłka z jagodami (nadal jest to jej przysmak), jak już nauczyła się jeść z łyżeczki podałam jej zóbkę jarzynową gerbera i ją też super zaakceptowała, z kaszkami szło najgorzej ale jak robie je na własnym mleku to bunt jest zdecydowanie mniejszy. Chyba musisz po prostu poeksperymentować. Zyczymy powodzenia.
    Kinga i Domiśka

    Dominisia

    #930807

    Anonim

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Kaszki w ogóle nie chce. Nieco zajada dynię z ziemniaczkami. Krzywi się wielce ale z każdym dniem nieco lepiej je. Kaszkę też robiłam na swoim mleku, niestety mały smyk zwietrzył podstęp i ten pokarm absolutnie nie przypadł mu do gustu. Nauczył się wypluwać i to akurat z ochotą robi

    #930808

    Anonim

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Witam.

    Maja mała wszystko co nowe jadła z ochotą, szczególnie jak widziała, że my jemy to samo.
    Ale swoją drogą co lekarz to inna opinnia. Nasza lekarka zalecała, aby długo nie dokarmiać córci, bo jest za duża. Ile twój maluszek waży?

    Ania i Liwia



    #930809

    qulka

    Re: Poradźcie drogie Panie

    proponuje zaczac od zupki – z tego co ja sie orientuje to najbardziej dzieciaczkom podchodzi Marchewkowa z ryzem – wszyscy mi mowili ze mam zaczac od jednej lyzeczki hehe jak dalm jedna lyzeczke to skonczyla po chwili sloik ale przez nastepne dwa dni nie chciala wogole dopiero czwartego dnia zaczylismy wilka przygode z odkrywaniem nowych smakow, i tak pololutki probujemy wszystkiego, od jakiegos czasu (Maja ma 7 miesiecy) jemy jabluszka, gruszki, deserki. Na wszystko przyjdzie czas – np u nas Maja ma uczulenie na chrupki kukurydziane Flipsy – widocznie za wcześnie sprobujemy w przyszlym miesiącu.
    Pozdrawiam

    A&M
    [04.03.2005]

    #930810

    qr-chuck

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Aśka jadła najpierw marchewkę.
    Ale ja oporu małego bym nie przełamywała – skoro ładnie przybiera, to chyba ma wszystko co potrzebne…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #930811

    Anonim

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Mały wazy 9 kg, ma ponad 5 miesięcy. Opór kiedyś i tak muszę złamać (aczkolwiek kiepsko mi to idzie), musi coś innego też jeść , ponadto dochodzi fakt, iż mnie zjada :). Ważę już 43 kg, średnio jeden kg na m-c mi ubywa. Także po kilkanastu miesiącach waga dojdzie moja do zera :). Niestety już tydzień próbuję wprowadzać różny pokarm i nadal Konradek nie ma ochoty na nowe jedzonko. Krzywi się na wszystko. Aczkolwiek jest poprawa, gdyż doszedł do wniosku , ze syrop na kaszel da się ostatecznie zjeść :). Zawsze go wypluwał.

    #930812

    bbbbbbb

    Re: Poradźcie drogie Panie

    Miałam ten sam problem. Najpierw podawałam gotowaną na parze marchewkę. Dosłownie jedną dwie łyżeczki, bo więcej się nie dało. Potem wprowadziłam ziemniaczka i seler. Długo to trwało ale się udało. Jak maly zjadł tą 1-2 łyżeczki nowego pokarmu to potem przystawiałam go do piersi. Teraz Kuba ma 10,5 miesiąca. Rano je kaszkę (teraz już nie na moim mleku). Potem obiadek z mięskiem, deserek a wieczorem już moje mleko.
    Powodzenia, potrzebujesz duuuuużo cierpliwości i proszku do prania !! Ale uda się !

    B i Kubuś 21.11.2004r

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close