Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!

niestety ale musze córcie nauczyć pić z butelki bo przyzwyczajona jest tylko do cyca, a bedzie troche z tym problemu bo ja studiuje i musze do szkoły dojeżdżać 100km a w tym czasie malutka przecież nie dostanie piersi bo nie ma jak?!a że mieszkamy z teściami to teściowa proponuje mi bardzo głupie metody które mają pomóc córci w nauczeniu sie picia z butelki!wczoraj wymyśliła że należy posłodzić mleko sztuczne i gdy ja powiedziałam że nie można to z pretensją powiedziała mi że to takie gadanie pielęgniarek i że można.ja oczywiście tego nie zrobie bo jeśli dziecko przyzwyczai sie do słodkiego to nic innego nie bedzie chciało pić lub jeść jeśli nie będzie słodkie.ale to jeszcze nie najlepszy pomysł teściowej-dziś wymyśliła że należy dać córeczce do polizania lizaka!czy ona ma równo pod sufitem?-przeciez córcia ma dopiero 3 miesiące skończone!kto dla takiego dziecka podaje słodycze?chyba ona jest nienornalna!już nic nie mówiłam bo co powiem to widać że ona wie lepiej!ale na pewno nie pozwolę by coś wpychała dla mojego dziecka bez mojej zgody!i przysiegłam sobie że jak mąż lub ja będziemy mieli umowe na stałe to bierzemy kredyt i wyprowadzamy sie na swoje bo te pomysły jesgo mamy są nienormalne a jej rady tylko mnie denerwują.poradżcie mi prosze jak mam teściowej powiedzieć,dać do zrozumienia że jej pomysły są idotyczne tak żeby jej nie urazić<

4 odpowiedzi na pytanie: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!

eja Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!

ja miałam ten sam problem ze “wspaniałymi” radami teściowej. Próbowałam na różne sposoby powiedzieć jej, że nie potrzebuję jej rad, że mam swoja mamę od tego (ewentualnie) . Poza tym mówiłam, że i tak jej nie posłucham, bo to ja jestem mamą swojego dziecka i to ja wiem najlepiej co jest dla niego najlepsze. Mówiłam grzecznie, że nie chcę jej “dobrych rad”. Ale szczerze Ci powiem, że żaden ze sposobów nie poskutkował i do dziś sa spory na tej płaszczyxnie, bo ciągle ma “wspaniałe” pomysły na wychowanie mojej córki. Ona wie lepiej, bo w końcu wychowała aż dwójkę dzieci (przy czym moja mama miała nas pięcioro) i dzieci były zdrowe i dobrze je wychowała. Ale to wszystko brednie i powtarzam jej ciągle, że miała swoją szans a teraz ma mi dac szanse na wychowanie własnych. Niestety to jest taki typ człowieka, że młodszego nie posłucha, bo ja za głupia jestem i za młoda, żeby coś o tym Bożym świecie wiedzieć… Tylko że ona nie wiem, że broda ędrca nie czyni…
Ech, chyba będziesz musiała to znosić tak jak ja… jednak życze powodzenia!! Może akurat Tobie się uda!!


Eja, Agatka i Dzidziunia

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!

A ja myślę,że “mądrej ” teściowej nie zmienisz.Jedyne lekarstwo- ignorancja.A ja ze swoją półroczną córką też walczę ucząc ją pic z butelki.Dzisiaj stwierdziła,że lepiej nie jeść w ogóle niż jeśli ma pić z butli:( i jak na razie nie mam na to lekrstwa.Co prawda przy jedynym mleczku- enfamil premium nie krzywi się,ale smoczek wypycha językiem

Marysia pół roczku

jaculek Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!

Przede wszystkim trzeba szczerze rozmawiać, wiem że to różnie wychodzi. Ja zaraz na początku, gdy teściowa 3 miesięcznemu szkrabowi wpychała “zdrową” własnoręcznie wyhodowana truskawkę, powiedziałam , że syn ma jednych rodziców. Ze zawsze były mody związane z wychowaniem dzieci i możliwe że to co ja teraz robię moje dzieci wyśmieją, ale czegoś się trzeba trzymać i my rodzice o tym decydujemy a ja decyduje i biorę odpowiedzialność. Od tego czasu mama miała różne pomysły nieakceptowane przez nas , ale nie naciskała gdy ja się nie zgadzałam. Ale faktem jest że my mieszkamy osobno i wtedy łatwiej zacisnąć zęby i być miłym. Bo wiesz ze potem wracasz do domu… A co do butelki mój syn nigdy nie dotknął smoczka ani butli. Gdy doprowadzona do ostateczności wsadzałam mu go do buzi to ją szeroko otwierał i tak potrafił trzymać, by tylko nie dotknąć smoczka, brzydził się go. Niestety moja siostra karmiła go strzykawką, na szczęście były to sporadyczne sytuacje bo ja mogłam zostać w domu dłużej.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają

naprawdę nie wiem co mogę tobie poradzić gdyż ja nie mam teściowej (nawet jej nie znałam, tak szybko odeszła) ale mam mamę która chciała mi dawać dobre rady… bez skutku 🙂 jak Tymek miał rok dawałam mu kaszę manną na mleku bez cukru, u mnie w domu w ogóle używa się mało cukru, mąż słodzi najwięcej, no i moja wspaniałomyślna mama kiedy pojechaliśmy do Wrocławia ugotowała Tymkowi kaszę na mleku i jak wróciliśmy to stwierdziła że nie chce jeść… pytam się co zrobiła, na to ona że ugotowała kaszę na mleku i dała małą łyżeczkę cukru…. no i wyszło na moje, nie jadł bo posłodziła, no ale roczne dziecko ma już jakiś gust co do smaku, a takie trzymiesięczne to łatwo nauczyć złych nawyków… powiedz teściowej że musi zbastować bo to twoje dziecko a nie jej…. moja mama przekonała się że nie zawsze ma racje…. no i chyba każda babcia musi dotrzeć do takich wniosków….

Będzie dobrze, Pozdrówki 🙂

Człowiek uśmiechnięty jest bogatszy… o uśmiech 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Poradźcie mi coś prosze,bo ręcę mi już opadają!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Kto wie kiedy wyprzedaże w Berlinie?
Zimowe wyprzedaże. Ktoś może wie, kiedy w Berlinie się rozpoczynaja? dzięki za odpowiedzi :) Agnieszka i Bartuś urodzony 10.07.03 :)))
Czytaj dalej
Książka kucharska
poszukuje masy do wafli??
Witam, czy macie jakis przepis na mase do wafli?? mialabym ochote na takie wafle wlasnej roboty... wafle kupilam ale teraz szukam gdzies przepisu na mase... Magda i Oliwier 18.06.03 oraz dzidzia 14.08.06
Czytaj dalej