poranne przeciąganie…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #36694

    gosiatop

    Czy tylko ja mam taki problem czy my wszystkie dziewczynki?
    Jak rano się budzę i tak przyglądam się mojemu mężowi to pękam z zazdrości…. a to czemu…..no właśnie….każdy rano lubi się porządnie przeciągnąć!!!!!
    A ja? Wydaje mi się, że to nie jest wskazane w moim stanie, ale jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu proszę, bo niedługo zabronię mojemu mężowi przeciągać się w mojej obecności (hiihihihihii).

    Pozdrawiam

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

    #478664

    reno

    Re: poranne przeciąganie…

    Niestety, nie wiem czy wolno. Ale jeśli wolno – przeciągaj się póki możesz, ja rano jestem szczęśliwa jak w ogóle udaje mi się podnieść z łóżka, następnie pierwsze kroki wykonuję pełznąc po ścianie ;))), jakie tam przeciąganie…

    Reno & Nadia
    (05.02.2004)



    #478665

    dudeina

    Re: poranne przeciąganie…

    Zawsze uwazalam, ze najwazniejsza czescia dnia jest porzadne rozciagniecie miesni w trakcie przeciagania. Teraz mi tego bardzo, ale to bardzo brakuje. Nie wiem, czy mozna, ale ja boje sie to robic chociazby ze wzgledu na skurcze (wczesniej co sie zaczynalam przeciagac, to lapal mnie skurcz). Teraz jak czuje, ze musze sie przecianac, to ja sie delikatnie wyciagam, a moj mezus masuje moje boczki i brzuszek… nie jest to samo co porzadne przeciagniecie, ale mnie pomaga. Jakos trzeba sobie radzic…

    Pozdrawiam serdecznie

    Ania i Alicja (25 marzec)

    #478666

    qr-chuck

    Re: poranne przeciąganie…

    Moja gin przestrzegala mnie, zebym sie za bardzo nie naciagala „do gory”, bo faktycznie miesnie brzucha bardzo mocno naciskaja wtedy na macice…
    Przeciagam sie polowicznie – tylko gorna czesc ciala rozkladajac rece na boki i pilnujac zeby nie napinac brzucha.
    Nie jest to „to”, ale troche pomaga…

    #478667

    Anonim

    Re: poranne przeciąganie…

    Ja miałam w szkole rodzenia pokazane takie delikatne ćwiczenia. Położna powiedziała, że dobrze jest je wykonywać rano. I rzeczywiście, obywam się bez przeciągania, bardzo dobrze mi się wstaje.

    Trudno jest opisać ćwiczenia. Ale spróbuję. Siada się na brzegu łóżka (tzn. nie na samym, ale też nie za głęboko), oczywiście w pozycji wyprostowanej. Można wziąć kilka wdechów. Ćwiczenia wykonuje się spokojnie, wolno.
    – wymachy rąk do tyłu, raz jedna raz druga, głowa podąża za ręką. Kiedy ręka idzie do tyłu – wdech, do przodu wydech.
    – kręcenie głową, na różne sposoby, prawo-lewo, góra dłó,
    – rozwieranie i złączanie palców rąk,
    – zaciskanie pięści i prostowanie,
    – obroty dłoni, ruchy nadgarstkiem (nie wiem jak to wytłumaczyć), takie kółka, w jedną potem w drugą stronę,
    – takie same ruchy tylko w łokciu,
    – i potem to samo tylko już całe ręce (i przedramię i ramię)
    – zaciskanie na 1 sekundę dłoni obu rąk na wysokości biustu (to ćwiczenie na ładny biust)
    – i na koniec stopy: zaciskanie- rozwieranie palców, łączenie – rozłączanie palców i obroty.

    Mam nadzieję, że ktoś coś z tego zrozumie, w każdym bądź razie mnie krew zaczyna szybciej krażyć i czuję się lepiej.

    olencja i marcowe maleństwo

    #478668

    malinka

    Re: poranne przeciąganie…

    Ja juz sie nie przeciagam , bo mnie lapie skurcz ! w podbrzuszu…. dziwne, nie ? ale ja dziekuje, bo boli jak … !

    syn 29.02.04



    #478669

    gusia2004

    Re: poranne przeciąganie…

    Jaaaki boski obrazek!!! Uśmiałam się setnie… hihihi….
    Cudny
    :*

    GUSIA2004 +Maleństwo 08.06.2004

    #478670

    malinka

    Re: poranne przeciąganie…

    hi, a ja sie zastanawialam, czy go nie ‚zdjac’ ? chyba jest nie na miejscu….ihihihihihi ale ja kocham psiaki ! i juz ! dzieki !
    milego dnia !

    syn 29.02.04

    #478671

    kata

    Re: poranne przeciąganie…

    ja wolę nie ryzykować i przeciągam nogi, boję się że mnie zaboli, bo czasem jak się zrywam za szybko np. do telefonu to jak zaboli… poza tym mam w pamięci jakieś dawne posty dziewczyn własnie o przeciąganiu, że to boli, więc nie robię tego

    Kasia + Czerwcątko – niespodzianka 13.06.04

    #478672

    akacja

    Re: poranne przeciąganie…

    Chodzę do szkoły rodzenia i mamy ćwiczenia z rehabilitantką, na początek robimy zawsze ćwiczenia właśnie rozciągające, a jedno polega właśnie na przeciąganiu się. Dokładnie właśnie tak brzmi polecenie – wyciągnąć do góry ręce i poprzeciągać się. No więc, chyba można się przeciągać skoro mówi to osoba, która prowadzi zajęcia w szkole rodzenia?

    akacja i maleństwo (8.03.04)



    #478673

    Anonim

    Re: poranne przeciąganie…

    a ja myslalam ze chcesz pokazac jak sie przekrecasz z boku na bok :)))))
    ja wlasnie tak wygladam. dla sprawdzenia zapytalam meza jak mu sie kojarzy ten obrazek i co….powiedzial ze wyglada jak ja :)))))

    ania (11.02.2004)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close