Poród dziś…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #11092

    misiek

    Do porodu już niedaleko(termin na dziś-29.12),ale chyba przenoszę.Żałuję,że dopiero teraz Was odkryłam-wcześniej nie mieliśmy int),na pewno mniej bym się denerwowała,tym bardziej,że od początku musiałam być na zwolnieniu,a wczesniej pracowałam na 1.5 etatu.Teraz to już końcówka,ale ciekawa jestem waszych spostrzeżeń na temat pierwszych objawów zwiastujących poród-bo u mnie narazie cisza.A może odezwą się dziewczyny z Częstochowy-opowiedzą gdzie i jak rodziły???

    misiek i julka?

    #175532

    awkaminska

    Re: Poród dziś…

    Teraz czekam na dziecko nr.2 (7-4-03). Pierwsze urodziłam 9-10-97 (córka Jagoda).
    Pytasz o objawy, że to już.
    Jak się TO zaczeło to nie wiedziałam,że to TO. Termin miałam na 10-10-97 (piętek) we wtorek rano zauważyłam, że mam lekko różowe upławy. Zadzwoniłam do lekarki i dla bezpieczeństwa udałam się (z całą wyprawką i mężem) do szpitala po czym wróciłam do domu (nie ma co się wstydzić nie jesteśmy lekarzami, lepiej kilka razy jeździć w tę i spowrotem niż ma się coś stać).
    W środę nad ranem zaczął pobolewać mnie brzuch (tak leciutko, jak przed okresem). Koło południa zadzwoniła do mnie koleżanka, która rodziła wcześniej (taka doświadczona) i to ona uświadimiła mnie,że te bóle oznaczają właśnie TO.
    O 23 pojechaliśmy do szpitala (wtedy czułam już średnio regularne bóle co 8 lub 4 minuty, które były skurczami). Zostaliśmy już w szpitalu (lecz na rozwarcie 9cm, kiedy mogłam przeć musiałam poczekać do 19 następnego dnia).

    Tak więc oznaką początku nie koniecznie musi być potworny skurcz (jak na filmach), lecz nasilające się bóle jakie wiele z nas przechodzi w trakcie okresu.

    Powodzenia! Agnieszka, która mimo doświadczenia też boi się, że na początku kwietnia źle rozpozna początek.

    Mysia



    #175533

    kosia

    Re: Poród dziś…

    Hej!

    Termin z USG mam na 29 grudnia, z OM na 3 stycznia. Czop odszedl w wigilie rano. I nic sie nie dzieje, nie mam boli zadnych, jestem ogolnie raczej wyczerpana, bez energii i sloniowata. Aha i brzuch lezy mi miedzy nogami….Nie wiem juz sama czego sie spodziewac, oczekiwac…

    kosia w 40 tygodniu

    #175534

    misiek

    Re: do kosi

    Ale czy po odejściu tego czopa kontaktowałaś się z lekarzem lub czy byłaś w szpitalu?JA dostaję histerii,gdy obserwując brzuch wydaje mi się,że drastycznie opadł…lub gdy mała zbytnio uciska mi pęcherz

    #175535

    kosia

    Re: do kosi

    Nie, nie kontaktowalam sie z lekarzem, niestety ma urlop az do 6 stycznia. Wizyte mam u innego lekarza w termin porodu czyli 3 stycznia, zeby zrobic ktg. Dzidzia rusza sie w normie. Wczoraj mialam ostre bole krzyza, w posladkach i pachwinach, ale przeszly i nie sposob bylo to to mierzyc…ale przyjemne nie bylo:)
    Pozdrawiam,

    kosia

    #175536

    lea

    Re: do kosi

    Mogłbyście wiecej napisac o tym czopie? Kiedy powinien odejsc i jak wygląda? Jak sie to dzieje, czy nagle, czy tez są jakies bóle?

    Lea i dzieciątko (11.03.03)



    #175537

    karina

    Re: do kosi

    No wlasnie , napiszcie coś więcej, bo właśnie mi odszedł. Czy to oznacza, że mam się już pakować?
    Pozdrawiam, Karina N. i Mały Kopacz 11.01.2003.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close