porod i co dalej?

jezeli wszystko bedzie jak do tej pory to prawdopodobnie bede rodzic w naturalny sposob z udzialem meza jestem w 39 tygodniu…i co dalej jak bede sie czula po porodzie po nacieciu krocza jak dlugo goja sie szwy?jak szybko ustanie krwawienie?i kiedy moje cialo wroci do normalnego stanu?czy powinnam po porodzie zaczac szybko chodzic czy moze lepiej odpoczac i lezec moze wtedy szybciej sie wszystko zagoi?

Kasia

14 odpowiedzi na pytanie: porod i co dalej?

aleini Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Wszystko pewnie zależy od indywidualnych cech organizmu.

Opiszę Ci co było u mnie.

Z porodu najgorsze było szycie. Byłam nacięta, pękłam chyba trochę też w dół (mam tam szycie i chyba troszkę w środku, ale zaraz na początku).

Jak byłam w szpitalu nie było tak źle – bolało mnie krocze, ale praktycznie cały czas leżałam, więc nie było tak obciążone i nawet mogłam siadać na miękkim, aby coś zjeść.

Rada: wstając z łóżka obracaj się zawsze na boki, albo jak się da to wstawaj z klęczków.
Oczywiście w tych dniach bardzo ważne jest podmywanie się po każdej wizycie w toalecie. Polecam nie tylko ze względów higienicznych, ale to też przynosi ulgę, koi 🙂

Szczerze polecam Ci, abyś zapewniłą sobie pomoc drugiej osoby w momencie jak wrócisz do domu. I jak to możliwe ogranicz poruszanie się w tych dniach, ale nie rezygnuj z tego całkowicie.

Ja zrobiłam taki błąd, że ze szpitala wracałam na piechotkę (ok. 15 min. szliśmy spacerkiem) i po powrocie do domu niestety musiałam wziąć się za porządki – postaraj się, aby Twój mąż stanął na wysokości zadania …
Skończyło się tak, że nawet na leżąco nie mogłam się obracać, bardzo mnie bolały szwy – głównie ten z nacięcia.
I tu przyda się pomoc mamy, teściowej, męża, siostry – kogokolwiek, aby maluszka przewijał, nosił do odbicia (mójważył 4 kg i to bardzo obciążało), zrobił obiad itp.

Nie wiem jak będzie u Ciebie, ale u mnie podczas porodu bardzo rozeszły się kości miednicy i ich schodzenie się trwające jakieś 3-4 dni przysporzyło dodatkowego bólu (nie mogłam ruszać nogami np. w przód i w tył).

Szczerzę radzę Ci odpocząć przez pierwszych kilka dni w domu i zapewnić sobie stałą pomoc. Wszystko nadrobisz jeżeli chodzi o prace przy dziecku. warto o to zadbać, aby np. po 5 dniach w miarę normalnie funkcjonować a nie po 10 jak było u mnie.

Co do krwawienia – trwa kilka dni, potem zmienia się w różnego rodzaju upławy. Jednak podczas karmienia chyba gdzieś ze 2 tygodnie może znów pojawić się krew oraz przy większym wysiłku. My wczoraj mieliśmy miesiąc po porodzie i nadal noszę wkładki, bo ciągle jakieś upławy są a i zdarzy się czasem lekkie krwawienie.

Hm a co do ciała to nie wiem – u mnie praktycznie po porodzie wszystko było jak dawniej. Brzuszka już nie mam odstającego, muszę tylko troszkę w tali zgubić, ale tak to wszystko praktycznie od razu było ok. Aha no mięśnie brzucha są na początku bardzo zwiotczałe.
A i teraz gdzieś od tygodnia zaczęły wypadać mi włosy.

Aha położna poleciła mi smarować szycia Solcoseryl żel – do kupienia bez recepty. Polecam również.

Znikam, bo mały płacze.

Życzę powodzenia!!

Pzdr

Jola, Maciej i

mloda Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Będziesz wykończona po naturalnym porodzie. Krocze będzie bolało, najlepiej nie próbuj siadać przez kilka dni, wiesz tak normalnie, bo szwy mogą puścic, zresztą chyba nie dasz rady tak ciągnie. Nastaw się ze na pewno przez 7 tyg po porodzie będziesz miała krwawienie, później już tylko plamienie. Moje ciało wróciło do normalnego stanu po 3 miesiąca, ale to dzieki karmieniu piersią (odpowiednia dieta, dziecko wszystko wyciąga) a później jeszcze chudłam, dzisiaj jestem chudsza niz przed ciążą. Więc karmienie dużo daje.
Od razu po porodzie pewnie nie bedzioesz miała siły wtsać, chociaz bedziesz musiała siku zrobic no i sie umyć, ale następnego dnia juz zaczynaj wstawać, lepiej troche sie poruszać, bo jakbys lezaqła to byś nie mogła później wstać. Jak ja rodziłam to następnego dnia po porodzie pielęgniarki ganiały zeby wstawac, ze nie mozna tak leżeć, trzeba troche rozchodzić, i miały rację.

pozdrawiamy

Młoda i Mateuszek

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

ja wstałam 4 godziny po porodzie, żeby się umyć i zrobić siusiu potem całą noc spędziłam na trasie łóżko-toaleta, mimo lewatywy coś jeszcze chciało wyleźć a nie mogło, prysznic rzeczywiście bardzo pomagał.
krocze jest dobrze wietrzyć, najlepiej leżeć bez majtek, więc jeżeli jest rodzinka “do pomocy” to bywa to krępujące, najlepiej żeby był tylko mąż, przynajmniej przez pierwsze 3-4 dni. połozna poleciła mi do podmywania tantumrose i kalię(nadmanganian).
z siedzeniem poszło mi bardzo łatwo, po 3 dniach siedziałam z poduszką, a jak ściągneli mi szwy (7doba) to już zupełny komfort
ja krwawiłam bardzo mało, po tygodniu zaczełam plamić, po 5 tyg. wszystko wyleciało i jest czyściutko 🙂
ja wróciłam bardzo szybko do formy, pod względem sprawności. bo mój wygląd został daleko w tyle brzuch jest jeszcze całkiem spory i obwisły i w paski [smutny] (rozstępy) jeszcze nie miałam okazji (ani odwagi) stanąć na wadze, ale myślę że wróciłam do stanu przedciążowego, który szczerze mówiąc trochę odbiegał od ideału

pozdrawiam
marchewkowa

mamagacka Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Po porodzie wstałam po 2 godzinach, jakoś nie pasowało mi leżenie. Zwiedziłam korytarz szpitala, odwiedziłam toaletę, zjadłam na stojąco śniadanie. Ból przy chodzeniu wydawał mi się mniejszy niż jak leżałam, choć po jakimś czasie szwy się odezwały i skapitulowałam. Do domu wyszłam po dobie i dziś jestem wdzięczna mojej mamie, że wówczas była ze mną – pomoc jej była mi bardzo, bardzo potrzebna przy tak banalnej sytuacji jaką było wykąpanie się np.
Niestety nie obyło się u mnie bez komplikacji – położna zdejmowała mi szwy w 3 dobie (te zewnętrzne) i niestety spowodowało to, że moje krocze goiło się ponad tydzień. Wdało się lekkie zakażenie przy jednym ze szwów (potworny ból i marzenie, by tylko tego szwa się pozbyć i ulgę przyniosło jego zdjęcie). Pamiętam, że krytycznym dniem była 6 doba. Byłam w totalnym dołku – nie mogłam sobie znaleźć pozycji do siedzenia, żadne koła nie pomagały, nie byłam w stanie karmić Julki. Jedyną ulgę przynosił zwinięty w rulon koc włożony pod jeden z pośladków. Faktycznie – tak jak dziewczyny piszą – najlepiej czułam się siedząc bokiem.
Podmywałam się Tantum Rosa, potem już musiałam Riwanolem, robiłam nasiadówkę w szarym mydle (rada mojej cioci położnej) i uporałam się z wszystkim.
Krwawienie takie obwite miałam max tydzień, potem już tylko upławy – tak do 3 tygodni maks. Po 3 tygodniach od porodu wystarczała mi wkładka higieniczna.
Polecam w 100% pomoc po porodzie kogoś bliskiego – będzie jak zbawienie.

Duża buźka

Mama Gacka i Julka (01.03.2004)

marta-ruda Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

u mnie było tak: poród bolesny i długi bo 14 godzin, szycia nie pamiętam bo dali mi dolargan i przespałam, 2 dni po porodzie rana nie bolała bo szwy były “świerze”, wstałam z łóżka 3 godz. po porodzie z pomocą pielegniarki na siusiu bo krew leci jak z kranu. Pod prysznic poszłam 6 godz. po porodzie z pomocą męża ale przez leki jeszcze kręciło mi sie w głowie i nie wykąpałam się. Rana zaczęła boleć tak 3-4 dni po porodzie bo szwy zaczęły zasychać i rana się goić – i wtedy było najgorzej z chodzeniem bo chodziłam tiptopami i bolało. Jak położna wyjęła mi szwy to poczułam sie jak nowonarodzona !!! Momentalnie szwy przestały “ciągnąć” i rana sie szybko zagoiła.
Wiadomo, ze trzeba się podmywać po każdym siusianiu. Radzę kupić w aptece kilka saszetek TANTUM ROSA bo to przyspiesza gojenie i dziala lekko przeciwbólowo.
Jeśli chodzi o krwawiemie to u mnie było 2 tygodnie. Później już kupiłam takie normalne podpaski belli i nosiłam je a nie te wielkie pieluchy bo są takie upławy. To zależy od organizmu, bo moja kuzynka krwawiła 3 miesiące .

Życzę łatwego i bezbolesnego porodu.
Opis mojego porodu możesz przeczytać [Zobacz stronę]

Marta i Daria urodzona 19 kwietnia 2005

kra Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Wszystko jest sprawą bardzo indywidualną. Zależy od Twojego organizmu, od przebiegu porodu i od całej masy okoliczności towarzyszących. Mój poród był bardzo długi, nacięli mnie, a oprócz tego popękałam chyba wszędzie, gdzie się dało – zszywali mnie półtorej godziny. Jak już wreszcie urodziłam, to straciłam przytomność, a przez kilka kolejnych godzin nie mogłam nawet usiąść, bo mdlałam. W czasie, kiedy leżałam na porodówce, przewijały się przez nią tabuny dziewczyn, które przychodziły, po kilku godzinach urodziły i dosyć szybko wychodziły z sali porodowej o własnych siłach tuląc dzieci. Różnie to bywa.
Tak samo z krwawieniem. Są kobiety, któe krwawią po porodzie przez trzy tygodnie, a są takie, co dwa miesiące. Średnio 5-6 tygodni z tego, co się orientuję. Szwy zewnętrzne (nawet te rozpuszczalne) zdejmują zwykle po 10 dniach. Tyle mogę Ci powiedzieć. Przede wszystkim nie zastanawiaj się jak to będzie po porodzie. Wtedy nic nie będzie ważne – tylko dziecko. Nie ma sensu teraz o tym myśleć.

Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Po pierwsze nigdy nie ma sie pewnosci, ze nie skoczy sie cesarka – kiedy ja rodzilam, w tym dniu odbylo sie 7 porodow z czego tylko dwa “naturalne” (w tym moj)…ale zycze, zeby skonczylo sie tak jak sobie marzysz 🙂
Po drugie: jak sie bedziesz czula, to sprawa indywidualna, jedne wstaja od razu z lozka bez narzekan inne leza odlogiem i mowia, ze nie maja sily bo sa cale obolale – osobiscie nazywam takie lekkimi histeryczkami, no ale roznie to bywa…:]
Po trzecie okres pologu trwa 6 tygodni, wiec tyle mniej wiecej bedziesz krwawic, najgorsze jest pierwsze 3 dni, pozniej wyglada to jak normalny okres 🙂

A Tobie zycze lekkiego i szybkiego porodu i rychlej “rekonwalescensji”

Monika i roczna Laurcia

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Rzeczywiscie trudno powiedziec, czego sie spodziewac, moze moj przypadek jest pocieszeniem dla wszystkich przerzaonych. Rodzilam krotko, 6 godzin od odejscia wod, moze ze dwie godziny skurczybykow, trzy bole parte. Nie popekalam, dostalam w nagrode dwa szwy. Natychmisat po opatrzeniu mnie na stole wstalam sama, sama zmienilam koszule i poszlam do toalety na siusiu (blisko bylo, toaleta byla przy sali porodowej). Adas urodzil sie o 18.26, okolo 21 zawieli mnie na sale poporodowa. Bylam zmeczona, ale ekscytacja nie dala mi spac, tym bardziej, ze Adas lezal w sali z innymi noworodkami (zebym niby mogla sie wyspac, hihihi), wiec krecilam sie po korytarzu co i rusz zagladajac do Malego. Krwawilam okolo 6 tygodni, ale tak naprawde intensywnie moze ze trzy dni. Z siadaniem nie ialam zadnych problemow. Przy pielegnacji nikt mi nie pomagal, choc spedzilam w szpitalu az 10 dni (zoltaczka), wiec w najgorszych momentach byly zawsze siostry do pomocy.
Zycze wszystkim takich ekspresowych porodow jak moj.
Trzymaj sie!

Magda i Adas 12.12.04

aniuszkamc Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Bóle porodowe miałam ponad dobe. Poród nie należał do łatwych, ale w porównaniu z innymi dziewczynami, któe było słychać twierdze, że nie było tak źle. Nacięcie krocza bardzo bolało, zszywanie jeszcze bardziej (miałam ok 8 szwów). Po porodzie nie mogłam siedzieć, krocze mocno bolało. Dopiero sciągnięcie szwów przyniosło odrobine ulgi. Ból ustapił po dwóch tygodniach. Po porodzie jak najwięcej odpoczywaj. Bardzo ważna jest pielęgnacja krocza, bo od tego tez zalezy jak szybko wrócisz do siebie. j Dwa miesiące po porodzie zaczęłam ćwiczyć. Ciało powraca do normy, jednak najgorzej wygląda brzuch, który sie bardzo wyciągnął podczas ciązy.
pozdrawiam
Ania i Julka (8.04.2005)

mamuska22 Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

musze cie zmartwic ja porod przezylam ok ale nastepne 3 tygodnie byly dla mnie potworne moj synek byl duzy bo mial ponad 4 kilo wiec bardzo mnie nacieli wszystko sie wolno goilo i naprawde pewnie jak bede kiedys znowu w ciazy to bede sie bardziej bala tych tygodni po porodzie niz porodu.Lepiej sie nie forsuj zabardzo zaraz po porodzie lepiej jak masztylko okazje odpowywaj bo pozniej juz sie ma tego czasu coraz mniej im wieksze dziecko tym wiecej twojej uwagi potrzebuje.wiec kozystaj stego ze twoje malenstwo teraz wiekszosc czasu spi.powodzenia .

uaiza Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

ojjj, teraz to się NAPRAWDĘ boję…. :o(

anet Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

ja tez b sie balam pologu – tyle sie naczytalam …
kupilam nawet gumowe kolko do siedzenia:)
okazalo sie ze bylo ok, fakt szwy bolaly, ale zaraz po ich zciagnieciu bylo juz o niebo lepiej, nie mialam problemow z chodzeniem itd
NIe masz sie czego bac

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

gonia27 Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Ja urodzilam naturalnie synka 4100kg byl bardzo spory i dlatego popekalam bardzo przy porodzie,po 5 dobach pekly mi szwy w domu (rozpuszczalne) i cierpialam 2 miesiace poniewaz nie dalam sie zszywac ponownie ,chyba bym tego nie pzezyla-i dobrze bo juz sie pieknie zroslam i jest ok.Synus rosnie jak na drozdzach jest cudowny i grzeczny.Mimo ze tyle wycierpialam jestem teraz bardzo szczesliwa.Nie martw sie kazda kobieta jest inna i porody tez sa rozne ja rowniez rodzilam z mezem i nie wyobrazam sobie zeby go wtedy nie bylo duzo mi pomogl.Zapewniam Cie ze macierzynstwo jest piekne -powodzenia.

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: porod i co dalej?

Po porodzie trzeba leżeć 2 godziny jeszcze na sali porodowej. Potem przewożą Cię na salę poporodową, na której często jest jakaś inna matka/matki. No i leżysz sobie, ból krocza narasta (po zszywaniu), krwawienie jest obfite i ja wtedy myślałam, że to krwawienie gorsze od bólu krocza, ale nie. Po paru dniach krwawiłam już “do opanowania”, a krocze bolało tydzień. I to mocno, że nie mogłam siedzieć, więc polegiwałam na prawym boku (bo nacięcie po lewej stronie). Karmiłam na leżąco, dopiero po tygodniu jak mogłam siedzieć z dzieckiem na rękach to tak karmiłam. Tego dnia gdy rodziłam to po 5 godzinach chyba dopiero wstałam i poszłam pod prysznic z pomocą Mamy bo kręciło mi się w głowie. Potem leżałam, a chodziłam wtedy gdy trzeba było ponosić dziecko, pójść do łazienki itp. (bo co innego można robić w szpitalu?). Ale każda “świeża” matka codziła takim “kaczym” chodem 😉
Całe krwawienie trwało u mnie 6 tygodni, ale stopniowo było coraz mniejsze, aż do małego plamienia.
Już po porodzie byłam lżejsza o 7kg, a karmiąc piersią po 3 miesiącach wróciłam do wagi sprzed ciązy i mniej więcej taką mam cały czas.

Dagmara i

Znasz odpowiedź na pytanie: porod i co dalej??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
siara
jestem prawie w 39 tygodniu kiedy powinnam sie spodziewac wystapienia siary? Kasia
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Karmienie i opalanie ...
Dziewczyny jak to jest z opalaniem się, gdy się karmi piersią? Można? Za 3 tygodnie mamy dwie uroczystości rodzinne i chciałabym się trochę opalić, bo jestem blada jak ściana (jakbym była
Czytaj dalej