poród rodzinny

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #15834

    kicia1

    mimo iz nasza fasoleczka jest bardzo malutka!!! to juz sie zdecydowalismy na poród rodzinny a jak wy?

    #230833

    marta75

    Re: poród rodzinny

    My też !
    Nie wyobrażam sobie porodu bez męża.
    PS skąd jesteś?



    #230834

    kika210

    Re: poród rodzinny

    My także. Jeszcze zanim dzidzia została poczęta wiedzieliśmy że rodzimy razem a teraz to już zdania nie zmienimy. Ciąża nie była książkowa, mój chłopak wiele ze mną przeżył więc finał będzie też z jego udziałem;)

    KIKA210 + Adrianna
    10 czerwiec 2003

    #230835

    kicia1

    Re: poród rodzinny

    Jestem z leszna i chyba teraz jestem najszczęsliwsza w tym mieście :)) a ty skad? masz moze gg? mój nr to 1131919) pozdrawiam pa pa
    Kicia1 i Fasoleczka

    #230836

    carmella

    Re: poród rodzinny

    moja fasolka jest dopiero w odleglych planach ( za rok) i tez juz sie zdecydowalismy

    Carmella z marzeniami

    #230837

    magdzik

    Re: poród rodzinny

    Ja i mąż innego sobie nie wyobrażamy. Razem poczeliśmy to i razem urodzimy!!! Jeśli mąż nie bedzie mógł wytrzymać do końca, to po prostu wyjdzie i wróci jak maluszek wyjdzie ze mnie. Ustaliliśmy, że będzie siedział ( o ile to możliwe) za moimi plecami, by nie widzieć tej drugiej strony, bo widok dla każdego może być szokiem…

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i chyba Albercik (7.09.03)



    #230838

    marta75

    Re: poród rodzinny

    niestety mam szlaban na gg :-(((

    #230839

    kicia1

    Re: poród rodzinny

    nie rozumiem ale przykro mi bardzo a skad jestes???

    #230840

    kicia1

    Re: poród rodzinny

    nasza fasolka była w planach od sierpnia 2003 a ona juz sie pojawiła malutka nasza 🙂
    Kicia1 i Fasoleczka

    #230841

    kicia1

    Re: poród rodzinny

    moja siostra jak rodziła (szwagier oczywiescie razem z nia był) ale na sam moment wyjścia małej Kasi na samam początku stał tyłem do lekarzy a potem za parawam i jak juz była Kasia poza brzuszkiem mamy to odcia pępowine my tez chcemy w podobny sposób zrobić 🙂
    pozdrawiam Kicia1 i Fasoleczka



    #230842

    oslo

    Re: poród rodzinny

    My oczywiscie tez zdecydowalismy sie na porod rodzinny, ale zastanawiamy sie jeszcze nad porodem w wodzie, bo ona dziala na mnie bardzo kojaco.
    pozdrawiam

    Moje Szczęście Asia i Bursztynek 04.10

    #230843

    Anonim

    Re: poród rodzinny

    Ja od początku wiedziałam, ze chciałabym żeby maż był ze mną na początku porodu i zeby czekał w szpitalu na rozwiazanie… dokładniej mowiąc chodziło mi o jego pomoc kiedy będę miała skurcze w pierwszej fazie (kiedy szyjka sie rozwiera), żeby był obok pomasował krzyż..pomógł chodzić i pilnował oddechu przeponą…wiadomo, ze położna nie jest wtedy cały czas z pacjentką a to moze potrwać długo. Decyzję o tym, że mąż pozostanie do końca podjął on sam całkiem niedawno. Wcześniej nie kwapił się do tego, a ja to rozumiałam i nie nalegałam. Wiem, ze podobne widoki i sytuacja (dosć ekstremalna) nie jest dla każdego miłym przezyciem…a nie chciałabym zeby zemdlał czy cos w tym rodzaju.Faceci jednak różnie reagują. Mąż zaskoczył mnie zupełnie swoim zdeterminowaniem w trwaniu do końca porodu i chęcią bycia ze mną w tych chwilach, powiedział :

    ” To najważniejsza chwila w naszym życiu i chcę być przy tym. Przecież na świat przyjdzie nasze dziecko.”

    Bardzo mnie tym wzruszył. Tym bardziej, ze widziałam że to decyzja przemyślana a nie spontaniczna reakcja, której mógłby pożałować. Wiem, ze na decyzję miała wpływ szkoła rodzenia na którą chodziliśmy oboje, film jaki pokazano tam oraz relacje dziewcząt z forum i ich meżów. Nie raz czytałam mojemu męzowi takie posty i nawet nie przypuszczałam,ze przyczynią się do tego by przemógł strach i zechciał twoarzyszyć mi w porodzie.

    Mysle ze taka decyzja musi być przemyślana i podjęta wspólnie. Nie wolno nalegać, ani robić jakichkolwiek wyrzutów w stylu „skoro zrobiłeś mi dziecko to teraz patrz jak się rodzi”. Do tej decyzji trzeba dojrzeć. My mamy na to dziewięć miesięcy kiedy przygotowujemy się do porodu. Ta świadomość jest z nami niemal od samego początku ciąży. Mężczyźni inaczej reagują i chyba większość z nich dosć późno dopuszcza do siebie świadomość przyszłego rodzicielstwa. I nie chodzi tu o to czy cieszą sie czy nie z tego ze poczęli dziecko, ale o świadomość tego co nastąpi. Bądźmy wyrozumiałe, a nasi faceci zrewanżują się nam jesli tylko będą mogli obecnością przy narodzinach dziecka.

    Weronka (termin 6.06.03)



    #230844

    carmella

    Re: poród rodzinny

    ja na razie na pigulkach, wiec raczej mala szansa na wpadke.
    Ale taka wtopka w moim przypadku by wiele zalatwila, bo ja zawsze szukam dziury w calym, boje sie podejmowac ryzyko. No , ale teraz to nie bylaby mimo wszystko dobra chwila, bo zwiazek „ciazowy” na odleglosc jest nie dla mnie

    Carmella z marzeniami

    #230845

    marta75

    Re: poród rodzinny

    Nie mogę korzystać w pracy z gg 🙁
    Mieszkam w Warszawie ale pochodze z Katowic

    #230846

    leszczynka

    Re: poród rodzinny

    Ja bym chciala rodzić z mężem ale on sie troche boi ,mam nadzieje że zmieni zdanie.Zastanawiam sie tylko nad prywaqtna położną

    LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close