Poród sn po 2 cc ???

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #114879

    olena30

    Czy to się praktykuję i czy to rozsądne rozwiązanie?
    Powoli przymierzam się do myśli o powiększeniu naszej i tak juz niemałej rodzinki 😉 i stąd to pytanie.
    Jestem po 2 cc. Pierwsza w 36 tc. z powodu pęknięcia pęcherza płodowego,
    druga w 38tc. z tego samego powodu. Przy obu bardzo zależało mi na naturalnym porodzie. W ciąży z Frankiem zakładałam, że rodzę sn z zzo. Podczas załatwiania formalności związanych ze znieczuleniem anestezjolog odradzał mi wielokrotnie twierdząc, że macica po cięciu nie kurczy się prawidłowo i zazwyczaj i tak kończy się cc. Jednak moja lekarka prowadząca nie widziała przeszkód. Koniec końców po 3 godzinach akcji porodowej młody obrócił się w poprzek i cc było jedynym rozwiązaniem.
    Zastanawiam się dlaczego tak bardzo zależy mi na sn. Obie cesarki zniosłam świetnie, w 4 dobie po narodzinach Franka bawiłam się z Hanią w ogrodzie u rodziców…ale mam straszną, niezrealizowaną potrzebę przeżycia PRAWDZIWEGO porodu.
    Czy któraś z Was drogie dziewczyny rodziła sn po 2cc? A może słyszałyście o kimś kto tak rodził?

    #5273797

    gosik

    Zamieszczone przez olena30
    Czy to się praktykuję i czy to rozsądne rozwiązanie?
    Powoli przymierzam się do myśli o powiększeniu naszej i tak juz niemałej rodzinki 😉 i stąd to pytanie.
    Jestem po 2 cc. Pierwsza w 36 tc. z powodu pęknięcia pęcherza płodowego,
    druga w 38tc. z tego samego powodu. Przy obu bardzo zależało mi na naturalnym porodzie. W ciąży z Frankiem zakładałam, że rodzę sn z zzo. Podczas załatwiania formalności związanych ze znieczuleniem anestezjolog odradzał mi wielokrotnie twierdząc, że macica po cięciu nie kurczy się prawidłowo i zazwyczaj i tak kończy się cc. Jednak moja lekarka prowadząca nie widziała przeszkód. Koniec końców po 3 godzinach akcji porodowej młody obrócił się w poprzek i cc było jedynym rozwiązaniem.
    Zastanawiam się dlaczego tak bardzo zależy mi na sn. Obie cesarki zniosłam świetnie, w 4 dobie po narodzinach Franka bawiłam się z Hanią w ogrodzie u rodziców…ale mam straszną, niezrealizowaną potrzebę przeżycia PRAWDZIWEGO porodu.
    Czy któraś z Was drogie dziewczyny rodziła sn po 2cc? A może słyszałyście o kimś kto tak rodził?

    Prawdziwy to on się dopiero robi bez znieczulenia 😉



    #5273798

    kamelia

    Ja się na to porwałam, ale nie z własnej chęci czy potrzeby, tylko za naciskiem lekarzy… W kąciku o porodach znajdziesz opis, jeśli masz ochotę poczytać… Końcem końców skończyło się próbą wyparcia małego, który wchodził w kanał podczas skurczu i cofał się po nim… Massakra. Przy 10cm rozwarcia i po kilku próbach parcia zrobili mi cesarkę. Nie polecam takich doświadczeń nikomu.
    Acha, przy drugim dziecku też próbowałam urodzić SN. Po 12h męczarni, mając ok. 6cm rozwarcia i przebity pęcherz płodowy zdecydowali o cięciu (wody były paskudne).

    #5273799

    maszula

    Cześć Olena,
    ja miałam 4 cesarki i wszystkie nie dlatego że chciałam..ale nie żałuję..Dla mnie najważniejsze jest mieć zdrowe dziecko,a nie którą stroną ono się urodzi.
    Pierwszą cesarkę miałam,bo synek miał wrodzoną wadę serca i cc było dla niego łatwiejszym rozwiązaniem, druga cc była dlatego że była krótka przerwa pomiędzy pierwsza a druga cesarką (rok i parę miesięcy), synek z wadą serca zmarł,a ja bardzo chciałam miec kogo przytulić..3-cia cesarka była dlatego ze mój lekarz mówił że chyba w Anglii po 2-ch cc można próbować siłami natury,a w Polsce to jest wskazanie do cc, no i on osobiście nie radził mi poród siłami natury, a z resztą córeczka do końca leżała posladkowo,aż do dnia cc, więc pośladkowy poród po 2-ch cesarkach był niemozliwy…
    No i 4-ta cesarka,bo już były trzy przed tym…
    Różnie w życiu bywa..ja miałam też często cesarki:2004, 2005,2008 i 2011.

    #5273800

    olena30

    Zamieszczone przez gosik
    Prawdziwy to on się dopiero robi bez znieczulenia 😉

    Pewnie masz rację, ale przy tych dobrodziejstwach medycyny pewnie bym wolała jednak z zzo :Stres:

    #5273801

    olena30

    Zamieszczone przez maszula
    Cześć Olena,
    ja miałam 4 cesarki i wszystkie nie dlatego że chciałam..ale nie żałuję..Dla mnie najważniejsze jest mieć zdrowe dziecko,a nie którą stroną ono się urodzi.
    Pierwszą cesarkę miałam,bo synek miał wrodzoną wadę serca i cc było dla niego łatwiejszym rozwiązaniem, druga cc była dlatego że była krótka przerwa pomiędzy pierwsza a druga cesarką (rok i parę miesięcy), synek z wadą serca zmarł,a ja bardzo chciałam miec kogo przytulić..3-cia cesarka była dlatego ze mój lekarz mówił że chyba w Anglii po 2-ch cc można próbować siłami natury,a w Polsce to jest wskazanie do cc, no i on osobiście nie radził mi poród siłami natury, a z resztą córeczka do końca leżała posladkowo,aż do dnia cc, więc pośladkowy poród po 2-ch cesarkach był niemozliwy…
    No i 4-ta cesarka,bo już były trzy przed tym…
    Różnie w życiu bywa..ja miałam też często cesarki:2004, 2005,2008 i 2011.

    Zgadzam się Maszulko, że zdrowie maluchów jest najważniejsze. Może rzeczywiście byłaby to fanaberia narażająca mnie i dziecko na niepotrzebne ryzyko. Dzięki dziewczyny za opinie. 🙂



    #5273802

    ewig

    Sama jestem po jednej cesarce i zastanawiam się co teraz. Zobaczcie, co znalazłam…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close