Poród w USA ;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #108763

    asik

    Wyjechałam do Stanów będąc w ciąży.
    Lekarz uprzedził mnie, że jak będzie się zbliżał termin porodu to mam się od razu udać do szpitala,
    bo tam nie czekają tylko od razu wywołują poród.
    Tak też zrobiłam – lekarz mnie zbadał i stwierdził, że wywoływanie nie będzie potrzebne,
    bo poród się sam rozkręca.
    Dziecko było niezbyt duże i poród przebiegł błyskawicznie.
    Opieka bardzo dobra, lekarz i położna cały czas byli przy mnie, wszystko było ok.
    Jak synek się już urodził zawinęli go bez ubierania w becik i kazali mi przenieść się do drugiego budynku – gdzie pracują polscy lekarze,
    na dokończenie porodu, zważenie dziecka, zbadanie itp :Śmiech:
    Okazało się, że to był wielki kompleks kilkudziesięciu małych szpitali
    Wziełam więc mojego synka na ręcę i ruszyłam w poszukiwaniach drugiego szpitala.
    W międzyczasie spotkałam moją mamę, która poszła razem ze mną,
    spotkałam też J. która szła ze swoim przedszkolem na wycieczkę :Śmiech:
    Obeszłyśmy wszystkie szpitale i tego naszego nie było,
    ruszyłyśmy więc w drogę powrotną i okazało się, że „nasz szpital” był zaraz za tym w którym rodziłam – po prostu go nie zauważyłam wcześniej.
    Wymęczył mnie ten poród i te wędrówki baaaardzo, na szczęście w tym momencie zadzwonił budzik i się obudziłam :Śmiech:

    A Wy jakie macie sny?
    Bo, że Tatanka ma pokręcone to już wiem 😉

    #4609188

    2308

    Aśka, a nie upaliłaś się wczoraj przypadkiem :Hyhy:

    Moje sny nie są odjechane. Mam dwa rodzaje snów które lubię.
    Jeden to sen w którym moja św.pamięci babcia przychodzi do mnie i rozmawiam z nią o sprawach bieżących… pijemy razem kawę lub koniak
    a drugi to jak jeżdżę na łyżwach i robię piruety w górze.



    #4609189

    asik

    Zamieszczone przez kara
    Aśka, a nie upaliłaś się wczoraj przypadkiem :Hyhy:

    Nie, ale upiłam się z teściową :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    #4609190

    2308

    Zamieszczone przez Asik.
    Nie, ale upiłam się z teściową :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    jak to z teściową :Hyhy: myślałam, ze nadal z nie-teściową :Niepewny:

    #4609191

    chilli

    Zamieszczone przez kara
    jeżdżę na łyżwach i robię piruety w górze.

    Łyżwy – ślizgać się – szczęśliwe wyniki – widzieć ślizgających się – zastój w interesach

    Jeździć na łyżwach -Zastój w interesach lub zapowiedź kłótni i awantur w gronie przyjaciół i znajomych; Mieć – zmienne powodzenie; Jeździć na nich po lodowisku – ostrzeżenie przed utratą pracy lub strat finansowych; Przewrócić się podczas jazdy – fałszywe rady niegodnych przyjaciół; Widok innych jeżdżących – zwiastuje utratę czci i honoru z powodu własnego, lekkomyślnego postępowania.

    ani słowa o kunach lesnych w domu :Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

    #4609192

    asik

    Zamieszczone przez kara
    jak to z teściową :Hyhy: myślałam, ze nadal z nie-teściową :Niepewny:

    No nadal nie, tak mi się jakoś napisało 😀
    chyba mnie jeszcze ten wczorajszy alkohol trzyma 😉
    Pierwsze byście wiedziały o takich planach, w końcu cały podział obowiązków już był 😀
    Ps. nie pamiętam co Ty miałaś robić – zdjęcia?



    #4609193

    asik

    Zamieszczone przez szpilki
    Łyżwy – ślizgać się - szczęśliwe wyniki – widzieć ślizgających się – zastój w interesach

    Jeździć na łyżwach -Zastój w interesach lub zapowiedź kłótni i awantur w gronie przyjaciół i znajomych; Mieć – zmienne powodzenie; Jeździć na nich po lodowisku – ostrzeżenie przed utratą pracy lub strat finansowych; Przewrócić się podczas jazdy – fałszywe rady niegodnych przyjaciół; Widok innych jeżdżących – zwiastuje utratę czci i honoru z powodu własnego, lekkomyślnego postępowania.

    ani słowa o kunach lesnych w domu :Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

    Hmmm czym się różni ślizganie się na łyżwach od jeżdżenia na łyżwach,
    poza tym, że jedno to szczęśliwe wyniki a drugie zastój w interesach i zapowiedź kłótni :Hmmm…:

    #4609194

    piggy

    Ale miałaś męczącą noc 😀

    Ja miewam durne sny, ale bardzo rzadko potrafię całość zapamiętać.

    Dzisiaj mi się śniło, że spaceruję z pustym wózkiem, zaczynam mieć obsesję :Śmiech:

    #4609195

    2308

    Zamieszczone przez Asik.
    No nadal nie, tak mi się jakoś napisało 😀
    chyba mnie jeszcze ten wczorajszy alkohol trzyma 😉
    Pierwsze byście wiedziały o takich planach, w końcu cały podział obowiązków już był 😀
    Ps. nie pamiętam co Ty miałaś robić – zdjęcia?

    Ja miałam załatwić wzmiankę w prasie 😀 i zdjęcie na okładce :Śmiech:
    to prawie jak zapowiedzi 😀 ważna funkcja

    #4609196

    yoko

    Zamieszczone przez Asik.
    Nie, ale upiłam się z teściową :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    jak ja się upiję, to jak się budzę jeszcze mi się śni, że aż głowa boli…
    postanowiłam, że nie biorę do dzioba alko i dobrze mi z tym:)



    #4609197

    2308

    Zamieszczone przez bruni
    jak ja się upiję, to jak się budzę jeszcze mi się śni, że aż głowa boli…
    postanowiłam, że nie biorę do dzioba alko i dobrze mi z tym:)

    ja ostanio odkryłam fajny alkohol – piwo orkiszowe – nic a nic po tym nie choruje :Hyhy: ma jednak efekt uboczny – brzuch i reszta rośnie :Boje się:

    #4609198

    Anonim

    Ale mnie w konia zrobilas…zastanawialam sie ,ze nigdy nie wpominalas iz rodzilas w usa;-) dopiero doczytalam do konca….;-)
    nie bede sie powtarzac,a nic nowego co zapamietalabym nie snilo mi sie;-)
    Za to moja corka ma po mnie sny;-)
    ostatnie 2 koszmary:
    Mialam na palcu rozwy plastykowy pierscionek(kiedys zabaralam jedej uczennicy,i moja M.go zakodowala)i ten biżu mnie zmniejszyl i mojja córka strasznie rozpaczala
    Snilo jej sie ,ze babcia zaprowadzila ja do szkoly i zostawila i zapomniala o niej…;-) obudzila sie szlochajac okrutnie,bo oba snily jej sie tej samej nocy…



    #4609199

    korin

    Asik. co za sen :Fiu fiu:

    Ja też miewałam porodowe sny,np. urodziłam kiedyś chomika, który z minuty na minutę nabierał ludzkich kształtów:Niepewny:

    #4609200

    jane

    heh, przez moment Ci uwierzylam, hahaha…. 😉

    Moje sny ostatnio szybko ulatuja mi z glowy. I dobrze, bo zwykle nie sa zbyt piekne…

    #4609201

    asik

    Zamieszczone przez Tatanka
    Ale mnie w konia zrobilas…zastanawialam sie ,ze nigdy nie wpominalas iz rodzilas w usa;-) dopiero doczytalam do konca….;-)
    nie bede sie powtarzac,a nic nowego co zapamietalabym nie snilo mi sie;-)
    Za to moja corka ma po mnie sny😉
    ostatnie 2 koszmary:
    Mialam na palcu rozwy plastykowy pierscionek(kiedys zabaralam jedej uczennicy,i moja M.go zakodowala)i ten biżu mnie zmniejszyl i mojja córka strasznie rozpaczala
    Snilo jej sie ,ze babcia zaprowadzila ja do szkoly i zostawila i zapomniala o niej…;-) obudzila sie szlochajac okrutnie,bo oba snily jej sie tej samej nocy…

    Widocznie to jest dziedziczne 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close