Poronienie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #114245

    gutka6

    Hej dziewczyny.jestem tu pierwszy raz. poronienie miałam 30 kwietnia ( to była moja pierwsza ciąża). miałam robione łyżeczkowanie.teraz mam miesiączke.z moim chłopakiem bedziemy sie starac o dziecko jak miną mi kolejne 2 miesiączki.ale mam obawy..
    prosze was powiedzcie mi czy wy po swoim poronieniu (łyzeczkowaniu) zaszłyscie w ciaze i ile wam kazal czekac lekarz??bp mi powiedzial ze mam odczekac 3 miesiaczki.czekam na wasze porady..

    #5217322

    werbla

    tak, lejarz dobrze powiedział, to jest standardowe 3 miesiące aby organizm doszedł do siebie i sie zregenerował
    odpocznij, nabierz sił i do dzieła
    przykro mi, że i Ciebie to spotkało

    ja przy pierwszym poronieniu miałam czekać 3 miesiące, zaszłam po ponad 1,5 roku
    po drugim poronieniu miałam czekać też 3 miesiące, nie pamiętam ile czekałam, ale dość szybko zaszłam i po 6 tyg poroniłam….po 3 poronieniu lekarz pozwolił dopiero po 6 miesiącach, zaszłam po 2 miesiącu i urodziłam



    #5217323

    paolinka

    dobrze odczekac te 3 miesiące bo po łyżeczkowaniu macica musi się zregenerowac po samoistnym poronieniu można starac sie od razu
    w którym tc byłaś?

    #5217324

    gosia-1983

    my czekaliśmy tylko do pierwszej miesiączki. tak nam doradził gin, z tym że to było w UK(tutaj to standard), u nas w Polsce lekarze widocznie mają inne zdanie :Niepewny:
    powodzenia!!!

    #5217325

    paolinka

    po ciązy na pewno łatwiej zajsc w kolejną ale po ciązy w macicy jest też rana która musi się zabliźnic jeżeli kolejna ciąza zagnieździ się w tym samym miejscu może to źle się skończyc

    #5217326

    gutka6

    ja bylam 8 tygodniu kiedy dowiedzialam sie ze serduszko mojego Aniolka przestalo bic.poczekam te 3miesiaczki i zaczne sie starac.a doradzcie mi mam brac jakies witaminy teraz?



    #5217327

    gosik

    mi również po łyżeczkowaniu kazano odczekać pełne 3 cykle

    #5217328

    gutka6

    a ty kiedy stracilas swoje malenstwo?ciesze sie ze moge z Wami popisac…dziekuje!

    #5217329

    werbla

    Gutka6 teraz bierz tylko kwas foliowy cały czas

    #5217330

    paolinka

    ja straciłam 2 ciąże w tym jedną bliźniaczą, ale się nie poddałam i kolejne ciąze zakończyły się sukcesem
    bierz cały czas kwas foliowy



    #5217331

    gutka6

    Dziekuje wam kochane,bede brała ten kwas caly czas.od sierpnia bedziemy sie starac z moim chlopakiem o dziecko.mam nadzieje ze nam sie uda.a moze ktos z was zna dobrego ginekologa z wrocławia??

    #5217332

    gutka6

    Opowiem dokładnie co sie stało…
    Kiedy zaszłam w ciąze to wiedziałam juz na samym początku.byłam bardzo szczesliwa.czulam sie najszczesliwsza na swiecie.poniewaz bardzo chcialam malenstwo.Od samego poczatku czulam ze to bedzie chłopiec 🙂 nawet wybralismy juz imie. Jasiu.kiedy bylam w 6 tyg mialam plamienia.bardzo sie wystraszylam.pojechalam do szpitala.tam sluszalam serduszko mojego skarba:) az sie poplakalam.lekarz przepisal mi tabletki na podtrzymanie.plamilam jeszcze ale juz slabo.po jakims czasie ustaly plamienia ale lekarz mowil zebym dalej brala leki.Byłam w ciązy 8 tyg.zaszelam znowu plamic ale tym razem na czerwono! to byla masakra! z placzem jechalismy do szpitala.tam badalo mnie 2 lekarzy.oboje powiedzieli ze serce mojego dziecka przestalo bic.ze moje malenstwo umarlo!wpadlam w atak placzu! zycie stracilo dla mnie sens.dali mi na drugi dzien tabletke na wywolanie poronienia.i musialam czekac… najgorsze bylo to ze jka poslzam sie zalatwic to „wylecialo” ze mnie cale moje dziecko.cale w łożysku…to normalnie byl dla mnie juz szok.na drugi dzien jeszcze lekarz mnie zbadal.powiedzial ze dla swietego spokoju zrobi mi łyżeczkowanie ( 30 kwiecien 2012).i wypisali mnie do domu po 4 godzinach….
    teraz jestem po pierwszej miesiaczce.lekarz mi powiedzial ze jeszcze 2 miesiaczki i mozemy sie starac o dziecko.nigdy nie zapomne mojego skarbeczka! piszac to placze.ale chcialam to „wyrzucic” z siebie.
    mam nadzieje ze uda nam sie za nastepnym razem…
    Kocham Cie Aniołku :* [*]



    #5217333

    paolinka

    Gutka6[ /B] wiem że to boli i jak bardzo to boli mi świat się 2 razy zawalił ale trzeba się pozbierac i walczyc dalej…
    masz racje trzeba to wyrzucic z siebie, pogadac z kims nie można dusic żalu i bólu w sobie…
    ja trzymam kciuki żeby wam się udało

    #5217334

    eziee

    Zamieszczone przez Gutka6
    ja bylam 8 tygodniu kiedy dowiedzialam sie ze serduszko mojego Aniolka przestalo bic.poczekam te 3miesiaczki i zaczne sie starac.a doradzcie mi mam brac jakies witaminy teraz?

    Zamieszczone przez Gutka6
    Opowiem dokładnie co sie stało…
    Kiedy zaszłam w ciąze to wiedziałam juz na samym początku.byłam bardzo szczesliwa.czulam sie najszczesliwsza na swiecie.poniewaz bardzo chcialam malenstwo.Od samego poczatku czulam ze to bedzie chłopiec 🙂 nawet wybralismy juz imie. Jasiu.kiedy bylam w 6 tyg mialam plamienia.bardzo sie wystraszylam.pojechalam do szpitala.tam sluszalam serduszko mojego skarba:) az sie poplakalam.lekarz przepisal mi tabletki na podtrzymanie.plamilam jeszcze ale juz slabo.po jakims czasie ustaly plamienia ale lekarz mowil zebym dalej brala leki.Byłam w ciązy 8 tyg.zaszelam znowu plamic ale tym razem na czerwono! to byla masakra! z placzem jechalismy do szpitala.tam badalo mnie 2 lekarzy.oboje powiedzieli ze serce mojego dziecka przestalo bic.ze moje malenstwo umarlo!wpadlam w atak placzu! zycie stracilo dla mnie sens.dali mi na drugi dzien tabletke na wywolanie poronienia.i musialam czekac… najgorsze bylo to ze jka poslzam sie zalatwic to „wylecialo” ze mnie cale moje dziecko.cale w łożysku…to normalnie byl dla mnie juz szok.na drugi dzien jeszcze lekarz mnie zbadal.powiedzial ze dla swietego spokoju zrobi mi łyżeczkowanie ( 30 kwiecien 2012).i wypisali mnie do domu po 4 godzinach….
    teraz jestem po pierwszej miesiaczce.lekarz mi powiedzial ze jeszcze 2 miesiaczki i mozemy sie starac o dziecko.nigdy nie zapomne mojego skarbeczka! piszac to placze.ale chcialam to „wyrzucic” z siebie.
    mam nadzieje ze uda nam sie za nastepnym razem…
    Kocham Cie Aniołku :* [*]

    :Przytulam:

    Tak jak ktoś pisał – kwas foliowy, w nadmiarze. 😉 I to odczekanie jest dobrym pomysłem.

    Nie martw się na zapas, poronienia się niestety zdarzają dość często, ale zwykle się nie powtarzają.

    Ja również poroniłam w 8tc, pod koniec 2009 roku. Samoistnie, też w łazience. W ciążę zaszłam w ciągu 6 tygodni, teraz mam 2 szkrabów – prawie 2 latka i 8 miesięczniaka. Pierwsze 8 tygodni oby ciąż były stresujące, ale potem strach sam przechodzi. Będzie dobrze.

    #5217335

    gutka6

    Aniołku za miesiac bede sie starać o maleństwo. Czuwaj skarbie :*

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close