Poronienie jak sobie poradzić i co nas jeszcze czeka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #112117

    sabrina

    WITAM:/
    Dzisiaj jestem pierwszy dzień w domu po szpitalu. Poroniłam w 3 tygodniu ciąży, lekarze nie znają przyczyny ja obwiniam siebie,i naturę nie wiem chyba szukam pomocy, ulgi której nie ma… mam CÓRECZKĘ ciągle pyta o dzidziusia powiedzieliśmy jej że test się pomylił bo co miałam powiedzieć 4-ro latce. Przepłakałam noce w szpitalu najpierw mówili że to poronienie albo ciąża pozamaciczna potem że jest szansa mam czekać na wynik po wynikach jednak poronienie. Moja psychika ma dość serce rozdarte ale mam rodzinę muszę dla niej walczyć ukrywam uczucia nie wiem gdzie je wyrzucić… Ja miałam łyżeczkowanie dokładnie wczoraj, krwawienia już właściwie nie mam ale boli mnie tylko lewa strona brzucha tak jakby od jajnika ,to ta strona która bolała mnie jak ten koszmar się zaczoł czy którąś z Was też bolało tylko z jednej strony???ja mam wizyte kontrolną na 15 ale dziś dopiero 07 🙁 może któraś mi chociaż w tym pomoże? Nospa nie pomaga:( bo na serduszko to już chyba nic nie pomoże może któraś z was wie kiedy tak na prawdę można rozpocząć życie erotyczne z mężem i jak to zrobić jak się przygotować psychicznie boję się… wiem mam milion pytań ale za to chętnie doradzę w sprawach o których ja coś już wiem mam za sobą poronienie,operacje kręgosłupa i cesarkę i już mam dość…. tak bardzo się cieszyłam, a teraz tak mi źle z tą stratą 🙁

    #5079533

    sabrina

    NADAL TU JESTEM:?

    Dla tych którzy potrzebują wciąż tutaj jestem:Przytulam:



    #5079534

    zjoanna2

    Zamieszczone przez Sabrina
    WITAM:/
    Dzisiaj jestem pierwszy dzień w domu po szpitalu.Poroniłam w 3tygodniu ciąży lekarze nie znają przyczyny ja obwiniam siebie,i naturę nie wiem chyba szukam pomocy ,ulgi której nie ma…mam CÓRECZKĘ ciągle pyta o dzidziusia powiedzieliśmy jej że test się pomylił bo co miałam powiedzieć 4-ro latce .Przepłakałam noce w szpitalu najpierw mówili że to poronienie albo ciąża pozamaciczna potem że jest szansa mam czekać na wynik po wynikach jednak poronienie.Moja psychika ma dość serce rozdarte ale mam rodzinę muszę dla niej walczyć ukrywam uczucia nie wiem gdzie je wyrzucić…Ja miałam łyżeczkowanie dokładnie wczoraj ,krwawienia już właściwie nie mam ale boli mnie tylko lewa strona brzucha tak jakby od jajnika ,to ta strona która bolała mnie jak ten koszmar się zaczoł czy którąś z Was też bolało tylko z jednej strony???ja mam wizyte kontrolną na 15 ale dziś dopiero 07 🙁 może któraś mi chociaż w tym pomoże ????????nospa nie pomaga:( bo na serduszko to już chyba nic nie pomoże może któraś z was wie kiedy tak na prawdę można rozpocząć życie erotyczne z mężem i jak to zrobić jak się przygotować psychicznie boję się……..wiem mam milion pytać ale za to chętnie doradzę w sprawach o których ja coś już wiem mam za sobą poronienie,operacje kręgosłupa i cesarkę i już mam dość….tak bardzo się cieszyłam a teraz tak mi źle z tą stratą :(:(:(:(

    :Przytulam:Bardzo mi przykro

    #5079535

    mimi

    Biedactwo :Przytulam:

    A chcesz jeszcze starać się o kolejnego dzidziusia?

    #5079536

    jutka2010

    :Przytulam:
    Ja po łyżeczkowaniu przez kilka kolejnych dni chodziłam lekko pochylona bo bolala mnie macica. Nie mogłam się wyprostować ale bołało mnie centralnie, nie z jednej ze stron:Hmmm…: Pewnie to zalezy jak byl umiejscowiony zarodek:Niepewny:
    Ja nic nie brałam p/bólowego, nie wiem czemu…wez moze jakis apap extra bo ta no-spa za slaba jest.
    Co do zycia erotycznego to przyjdzie na to czas i bedziesz czula kiedy bedziesz gotowa i tyle.

    współczuje straty
    dla Aniołka [*]

    #5079537

    poziomka81

    Wiem co przezywasz,ale wybacz,że to napiszę…Dobrze,że stało się to wcześniej,niż później miało by coś być nie tak z dzidziusiem.Natura(mówię o poronieniu)wie co robi.Ja poroniłam 1szą ciążę w 6tym tyg,a drugą w 12tym.
    Po drugiej byłam łyżeczkowana i strasznie mnie bolało podbrzusze.Nie pamiętam,ale no-spa forte i pyralgin brałam.Trzecia ciąża była wpadką i dopiero pozwoliłam sobie założyć kartę ciąży w 12 tyg.Z perspektywy czasu mam zdanie,że widocznie z wcześniejszymi ciążami było coś nie tak.Nie robiłam jednak badań genetycznych-chociaż lekarz nalegał.
    Co do współżycia to zależy od kobiety.Ja chyba zaczęłam 2-3 tyg.po.
    Staranie o kolejne dziecko można zacząć (zależy od lekarza)ok 3m-ce po poronieniu.Chociaż mnie kazali czekać pół roku.Znam jednak kilka dziewczyn,które zaciążyły miesiąc po poronieniu i urodziły zdrowe dzieciaczki.
    :Przytulam:mocno i współczuję.



    #5079538

    sabrina

    Zamieszczone przez poziomka81
    Wiem co przezywasz,ale wybacz,że to napiszę…Dobrze,że stało się to wcześniej,niż później miało by coś być nie tak z dzidziusiem.Natura(mówię o poronieniu)wie co robi.Ja poroniłam 1szą ciążę w 6tym tyg,a drugą w 12tym.

    Ja stwierdziłam że będę się starała po pół roku jak Pani doktor twierdzi że to bezpieczniej to niech tak będzie ale na pewno będę walczyła o tego dzidziusia 🙂 puki co czekam na miesiączke bo długo krwawiłam po łyżeczkowaniu i dostałam leki na zatrzymanie krwawienia ,krwawienie mineło a ja nadal nie mam miesiączki biore leki antykoncepcyjne jak mi kazano i czasem mam takie nie miłe skurcze może menstruacja ma nadejść bo jeśli sie nie pojawi w końcu to znowu szpital będzie??:Stres:

    #5079539

    poziomka81

    Zamieszczone przez Sabrina
    Ja stwierdziłam że będę się starała po pół roku jak Pani doktor twierdzi że to bezpieczniej to niech tak będzie ale na pewno będę walczyła o tego dzidziusia 🙂 puki co czekam na miesiączke bo długo krwawiłam po łyżeczkowaniu i dostałam leki na zatrzymanie krwawienia ,krwawienie mineło a ja nadal nie mam miesiączki biore leki antykoncepcyjne jak mi kazano i czasem mam takie nie miłe skurcze może menstruacja ma nadejść bo jeśli sie nie pojawi w końcu to znowu szpital będzie??:Stres:

    Trzymam kciuki,żeby wróciła normalna @ i odbyło się bez szpitala!
    Ale jak pamietam ta @ po łyżeczkowaniu była bardziej bolesna i obfita.
    Ponieważ to była niska ciąża(być może tzw biochemiczna-test płytkowy i z krwi wychodzi wtedy pozytywny,) to odczekałabym 3 pełne miesiące a potem do dzieła;)

    #5079540

    sabrina

    PUKI CO CZEKAM GRZECZNIE AŻ SIĘ W OGÓLE POJAWI TA @ ŻEBY WIEDZIEĆ CZY WSZYSTKO OK 🙂 A WALCZYĆ BĘDĘ PO PÓŁ ROKU ŻEBY CZASEM SIĘ COŚ NIE STAŁO:/:Stres:

    #5079541

    gagusia

    hej

    ja własnie jestem w trakcie ronienia według usg 4-5tc,jestem w domu ,beta spadała,najprawdopodobniej puste jajo,gin kazał odstawic leki -luteina-duhaston i czekac na @,dziś zaczełam plamic,ale teraz zas się zatrzymało ;( nie chce czyszczenia !

    czekanie wykancza ale mam nadzieje że się pusci



    #5079542

    sabrina

    [QUOTE=Gaga.;3880208]hej

    Z tego co wiem to czyszczenie jest konieczne tak mi ginekolog tłumaczył jak byłam w szpitalu dziwne że jak to nazwałaś w trakcie ronienia i w domu jesteś ,pierwszy raz coś takiego usłyszałam w sumie przeczytałam :/ :Strach: ja od początku w szpitalu byłam więc dziwne że nikt nie położył Ci ę na oddziale a czyszczenie podobno konieczne by nic nie zostało i by się zakarzenie żadne nie wdało .

    #5079543

    gagusia

    mówię Ci jak jest i to żadna nowosc że nie trzeba zabiegów żeby się oczysczcic,oczywiscie to zależy od grubosci endo
    za Zawzietch możesz sobie o tym poczytac duzo się u nas o tym pisze,
    większosc ciąz konczą się samiostnym poronieniem z opóznioną @ przy nierozwijającym się pęcherzyku…

    temat pustego jaja plodowego też nie jest tematem tabu na internecie jest duzo na ten temat,wogole nie potrzebnnie tu udzieliłam ino mnie zezłosciłas Tym swoim niedowierzaniem !!!!!!!

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close