Poroniłam w 16 tygodniu ciąży

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #101054

    dominika17

    Ja straciłam dzieci (córkę i drugą dzidzię, której płci nie mogli rozpoznać) w 16 tc. Wiem, że ból kobiety po poronieniu zawsze jest duży, ale wydaje mi się, że czym ciąża jest większa to jest gorzej. Ja widziałam moje dzieci jak machały rączkami i nóźkami. Wydawało mi się, że czułam już pierwsze ruchy. Do tego nie wiem czy jeszcze kiedyś zostanę matką.

    Na moje maluchy czekałam dosć długo, bo staraliśmy się z moim narzeczonym rok… chciałam uciec od rodziców, bo i tak zawsze byłam ta najgorsza… mam 17 lat, moi rodzice nie wiedzieli, że jestem w ciąży… bałam sie im powiedzieć… mój narzeczony bardzo mnie wspiera, a ja nie mam siły juz żyć. Wiem ze 17 lat to za wcześnie na macierzyństwo, ale to już moje drugie poronienie w wigilię też poroniłam tylko w 4 tyg. naprawde mam dość wszystiego..byłam taka szczęsliwa…chcialam pochowac moje maleństwa ale mi nie pozwolono bo miałam dać decyzje od razu a ja nic nie powiedziałam bo byłam w szoku po stracie…czuje w sobie wielką pustke… Jeżeli miałbym więcej czasu na pewno zabrałabym siły i zawalczyłabym…. Jakie to wszystko jest chore…to mocno boliiiii….pomocy

    #2752492

    gablysia

    Dominiko to straszne że jesteś taka młodziutka i tyle okropnych rzeczy Cię spotyka. Bardzo Ci współczuje. ALe nie powinnaś sobie zarzucać, ze nie zawalczyłaś o ciałka dzieci…. bo to lekarze powinni cię wspierać, wytłumaczyć. Szczególnie gdy widzą młoda dziewczynę. A w szpitalach niestety jest tak, jak na taśmie produkcyjnej…. nikt nie wczuwa się w to co czują osierocone matki. Bardzo mi przykro ze cię to spotkało.
    Czy znasz powody swoich poronień? POwinnaś znaleźć bardzo mądrego lekarza z sercem, który pomoże ci wyjaśnić przyczyny śmierci twoich dzieci. O ile poronienie w 4 czy 5 tygodniu może leżeć po stronie dzidziusia i jego nieprawidłowego rozwoju, to poronienie w 16 tygodniu jest juz traktowane jako wskazanie do bardzo uważnej diagnostyki mamy.
    Mam nadzieję, że wsparcie twojego narzeczonego ukoi twój ból choć trochę, szkoda, ze nie możesz liczyć na rodziców w tak trudnych chwilach, ale czasem tak jest z rodzicami i nic się na to nie da poradzić. Ważne, ze masz w kimkolwiek oparcie.
    Życzę ci dużo sił, żebyś mogła przez to wszstko przejść i nowej dobrej nadziei, żebyś doczekała się maleńkiego dzidziusia w domu. Z całego serca ci tego życzę.
    POzdrawiam.



    #2752493

    ciachola

    Dominiko :Przytulam:

    #2752494

    pasiasta

    :Przytulam:

    Gablysia bardzo ładnie napisała…

    #2752495

    alice82

    przytulam Ciebie bardzo mocno
    to przykre co Cię spotkało

    #2752496

    aga30

    Bardzo mi przykro. Przytulam mocno 🙁



    #2752497

    moni-ka

    dominiko bardzo mi przykro
    wiem jak to boli
    zycze abys szybko nabrala sil

    #2752498

    dominika17

    dziękuje Wam za wsparcie…naprawde jestescie dla mnie wielkim oparciem i zarazem nadzieja na lepsze jutro a szczególnie dziekuje Gablysi która swoimi słowami naprawde podniosła mnie na duchu…DZIEKUJE

    #2752499

    dominika17

    Gablysiu lekarz dokładnie nie sprecyzował powodu moich poronień powiedział ze to może byc zwiazane z tym ze mam tylko jedna nerke albo ze moze byc zwiazane z wadami genetycznymi… byłam z tym problemem u wielu ginekologów i kazdy mówił prawie to samo…

    #2752500

    evelka

    dominisiu :Przytulam::Przytulam::Przytulam:



    #2752501

    mama80

    Dominiko…. przytulam mocno:Przytulam::Przytulam:

    Wiem co czujesz, ja straciłam pierwszego dzidzia w 15 t.c.
    Wiem jak to boli…
    Pomimo tego, że teraz nie masz siły na nic, że wszystko wydaje Ci się bez sensu musisz mocno wierzyć , że kiedyś się uda…
    Musisz poszukać dobrego lekarza, który zdiagnozuje problem, który odpowie na pytanie dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić… Bo konkretny powód Twych niepowodzeń jest na pewno – trzeba go ustalić i mu w jakiś sposób zapobiec przed kolejną ciążą… Powodów może być mnóstwo – nie nam gdybać – to musi okreslić specjalista.
    A wtedy na pewno doczekasz się upragnionej i zdrowej Kruszynki, która nadaje życiu prawdziwy sens, jak nic w życiu…
    Ściskam Cię mocno i zyczę duuużo siły i z czasem – nowego-lepszego spojrzenia na wszystko…
    Na to jednak trzeba czasu… Ale zobaczysz – jeszcze wszystko będzie dobrze, jeszcze wszystko piękne przed Tobą – choć teraz w to nie wierzysz…

    #2752502

    misia27

    Rozumię Twój ból…
    Ja pierwsze dziecko straciłam w 17tc, nie wiadomo dlaczego. Nie komentuję traktowania w szpitalu bo słów szkoda. Pozwolono mi pochować choć nie obyło się bez komentarzy. Po wszystkim zmieniłam lekarza, bo poprzedni beznadziejny był co zrozumiałam jak zaczęłam chodzić do nowego. Niebo a ziemia.
    Dziś patrzę na moją córeczkę. Życzę Tobie żebyś doczekała takiego skarbu. Powodzenia:Kciuki:



    #2752503

    misia27

    Zamieszczone przez Dominika17
    Gablysiu lekarz dokładnie nie sprecyzował powodu moich poronień powiedział ze to może byc zwiazane z tym ze mam tylko jedna nerke albo ze moze byc zwiazane z wadami genetycznymi… byłam z tym problemem u wielu ginekologów i kazdy mówił prawie to samo…

    Ja miałam robione badania krwi toksoplazmoza, cytomegalia i inne któych nie pamiętam. Oprócz tego sprawdzano budowę macicy, czy nie ma wad w budowie. Mąż też był przebadany-pod względem jakości i ilości i czy nie ma infekcji żadnej. Obyś trafiła na dobrego lekarza…

    #2752504

    aska27

    A ja Ci Kochana życzę rozwiązania wszystkich problemów , niekoniecznie poprzez ciążę . Pociesz się trochę życiem , dorośnij do macierzyństwa , pomieszkajcie razem , na pewno masz jakieś ambicje , plany , które chcesz osiągnąć . Życzę Ci tego szczęścia , którym jest macierzyństwo , ale w najlepszym dla Ciebie czasie . Ściskam mocno .

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close