potrzebuje pomocy prawnej

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #83178

    ciapa

    Dziewczyny potrzebuje odpowiedzi na kilka pytań prawnych. Sprawa dotyczy wypadku, jaki mielismy we wrzesniu z rowerzystą. Jak ktos zna się an tym chociaz troszeczke, to bardzo prosze o pomoc w tej sprawie. Może jakies namiary na fora internetowe, zwiazane z tematami prawnymi. Dzięki.
    Kurcze czałowiek uczy się przez całe zycie, ja teraz wziełam się za studiowanie kodeksów 🙁

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1196982

    gonia23

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    2 lata temu przechodziłam przez koszmar potrącenia 11-latka – chłopak stał na pobczu na wsi i wybiegł mi wprost pod koła, b chciał dogonić brata. całe szczęście, że jechałam wolno – nic mu się nie stało. oczywiście zaraz zawiozłam go do szpitala, potem policja itd. okazało się, że chłopak ma dużą wadę wzroku i nie miał szans, żeby mnie zobaczyć, a w okularach nie chodził.
    ta cała sytuacja to był koszmar, bo chłopak i jego brat po zdarzeniu zeznali na policji, że to jest wyłącznie ich wina, bo chłopak chciał dogonić brata, a że ma wadę wzroku to mnie nie widział.
    nagle na 2 dzień totalnie zmienił zeznania – dowiedziałam się, że stał spokojnie na poboczu, a ja straciłam panowanie nad samochodem i wjechałam na niego!!!! oczywiście była to sprawka rodziców, którzy już tego samego dnia wieczorem jak poszłam zobaczyć, jak sie ma chłopiec, powiedzieli mi, że z niego już nic nie będzie i mam im za to zapłacić kasę!
    ale na szczęście policja ich chyba galancie postraszyła, poza tym na drodze były ślady hamowania i na szczęście nie dali im wiary.
    skończyło sie na sprawie w sądzie, z tym, że oskarżonym o kolizję był ten chłopiec, ja występowałam jako świadek.
    chłopiec został uznany za winnego zajścia, ale odstąpiono od wymierzenia kary. za to ja miałam prawo domagania się od rodziców zadoścuczynienia finansowego za zniszczony sam., ale nie skorzystałam bo w tym domu bieda aż piszczy.
    w każdym razie służę informacjami i radami z mojego postępowania

    Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.



    #1196983

    kantalupa

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    Zajrzyj sobie
    Z tego pierwszego forum korzystalam, drugie tylko podczytywalam. Moze znajdziesz cos dla siebie.
    Wspolczuje przejsc.

    #1196984

    ciapa

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    u nas sprawa wyglada tak, ze jechaliśmy samochodem, chłopak jechał przed nami rowerem, wyciągnął rekę i skrecił w tej samej sekundzie – chciał zjechac na lewa stronę. Mój mąż chcac go wyminą skręcił na lewą stone, na pas przeznaczony do skretu w lewo (kurcze troche to zawiłe) ale już na wyhamowaniu potracił chłopaka (na liczniku było moze z 20 km).
    No i tak młody miał lekki wstrzas mózgu – jechał bez kasku, przebywał w szpitali 7 dni (3 dni czekali az lekarz wróci z urlopu) – więc my odpowiadamy z kodeksu karnego!!!!! – bo liczy sie liczba dni spedzonych w szpitalu poszkodowanego. W opini jest zaznaczona wina rowerzysty – złamał przepisy ruchu drogowego, zle zasygnalizował manwer i na tym koniec, a cała wina obarczenia jesteśmy my. Na policji usiłowali przymusic mojęgo męza, do wziecia całej winy na siebie – oskarżenie o przekroczenie predkości (ok 60 km) dodam, że na drodze na której auta tną po 80, my jechaliśmy moim zdaniem jeszcze wolniej – no ale to opinia biegłych i jechalismy w sznurze samochodów) i dobra – nasza wina z ta prędkościa, ale wszyscy wiemy jak sie przestrzega predkosci 50 km na godzine na szerokiej dwupasmówce. Ale gdybym to ja jechała tym samochodem – to albo bym chłopaka zabiła – bo nie wiem jak bym się zachowała, czy zdołałabym zjechac na sąsiedni pas, albo bym nas zabiła, bo zjechałaby jeszcze dalej na lewo a jechał tir!!!! My jesteśmy wsciekli, bezradni – proponowana dla nas ugoda to 2 miesiące w zawieszeniu na 2 lata i 1000 zł grzywnej. I otwarta droga do roszczen dla rodziców chłopaka (a rozczeniowi to oni są). Ja się bardzio ciesze, ze się nic nie stało, ale mam straszny żal, dość nam po prostu wjechał pod koła, a my ponosimy całą odpowiedzialność – bo jak twierdzi pani prokurator – on juz poniósł karę (dodam że chłopak ma 16 lat).
    Chciemy walczyc o to, zby było z innego paragrafu, ze gdyby lezał w szpitali 1 dzień mniej byłoby z kodeksu wykroczeń, ale lezał dłużej bo czekali na lekarza – walczymy o to aby mój mąż nie miał wbite w papierach ze jest przestepca. Ja juz kurde nie rozumiem tego prawa, sama mam uraz psychiczny do rowerzystów teraz, bo naprawde nie wiem jak się zachowają. No a na adwokata to nas nie stac, tamta strona ma z urzedu pania prokurator.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1196985

    ciapa

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    I dodam, ze nei mieliśmy Autocasco, kosztu naprawy samochodu (rozbita szyba, zderzak) – nie naszego – spłacac bedziemy jeszcze trochę. Mam po prostu dosyć.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1196986

    aniaos

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    jestem kompletnym laikiem i nie wiem, jak to bedzie wygladac w swietle prawa,ale czy nie moglabys postarac sie o pisemne UZASADNIENIE ordynatora tak dlugiego pobytu chlopaka w szpitalu? czy nie moze napisac prawdy – ze to nie stan pacjenta lecz sytuacja kadrowa spowodowala,ze lezal on te 7 dni a nie krocej? no i jezeli to dostaniesz, to przekazac prokuratorowii wnioskowac o zmiane kwalifikacji czynu.

    ania i makary 🙂

    p.s. – przyszlo mi do glowy jeszcze,ze gdyby ordynator odmowil, to i tak wnioskowac o zmiane czynu uzasadniajac urlopem lekarza i wskazac prokuraturze,aby zwrocila sie z zapytaniem do dyrektora szpitala.



    #1196987

    ciapa

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    My to wiemy nieoficjalnie, że czekali na lekarza, bo mamay „znajomych” w szpitali – cały czas dowiadywalismy sie o stan chłopaka, bo baliśmy się, żeby mu nic powazniego się nie stało – ale watpię, aby ktoś oficjalnie przyznał że tak było, podobno będziemy miec wglad do dokumentacji medycznej przed rozprawą. Mam jeszcze troche czasu – pewnie z 2 tygodnie więc musimy przestudiowac i przeanalizowac wszystkie możliwości.

    AAA i głównym punktem oskarzenia przeciwko nam jest:”nie podorządkowaniu się zasadzie ograniczonego zaufania do rowerzystów”. Prędkość jest dopiero jaki 2 zarzut.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1196988

    aniaos

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    kurcze – to moze w momencie, gdy dostaniecie dokumentacje do wgladu sprawdzcie nazwisko lekarza prowadzacego i innych, ktorzy przeprowadzali ewentualne badania (no i ich daty). dowiedzcie sie, ktory to z tych lekarzy byl na urlopie i wtedy wniskujcie do prokuratury i ordynatora jednoczesnie. naprawde nie wiem,co ci doradzic,ale ja bym sie tzymala tego urlopu – skoro mogloby pomoc uzasadnic,iz pacjent byl w tym szpitalu nie ze wzgledu na stan zdrowia,tylko na urlop lekarza… w koncu to zadne przestepstwo dla szpitala i nie wiem dlaczego mieliby chciec ten fakt ukryc… albo pytaj z grubej rury – dlaczego badanie takie a takie zostalo zrobione dopiero wtedy to a wtedy. albo moze wnies o powolanie niezaleznego bieglego, ktory oceni,czy przy takich obrazeniach konieczna jest hospitalizacja przez 7 dni…
    chociaz przypomnialam sobie jedno – gdy b ylam w ciazy i wyladowalam kilkakrotnie w szpitalu, to nie chcieli mnie z niego wypuscic nawet na wlasne zadanie przed uplywem owych 7 dni – podobno dopiero za minimum tygodniowy pobyt nfz zwraca ase. w innym przypadku wszystko idzie w koszty szpitala.
    i jeszcze jedno – w kazdym miescie sa punkty, w ktorych udzielaja nieodplatnej pomocy prawnej (czesto w klubach jakichs przeroznych partii, czasami w lokalnej gazecie jest dyurujacy prawnik) – moze tam szukaj pomocy?

    ania i makary 🙂

    #1196989

    toost

    Re: potrzebuje pomocy prawnej

    das.pl

    wejdź na tę stronę, znajdź najbliższą placówkę i pogadaj z nimi, spróbuj wynająć któregoś z ich prawników, mają doświadczenie w sprawach komunikacyjnych.

    Pozdrawiam
    Tomek
    tata Ali

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close