potrzebuje porady z prawa pracy

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #69110

    dorotar

    jesli ktoras z Was jest w tym biegla, BARDZO prosze o kontakt na maila [email]d_m_ruta@onet.pl[/email]
    Opisze cala sprawe – chodzi o zwolnienie lekarskie w czasie ciazy i spoosb naliczania pensji za ten okres.

    dzieki z gory

    Pozdrawiam
    Dorota

    #887275

    anja72

    Re: potrzebuje porady z prawa pracy

    za okres zwolnienia w czasie ciazy masz normalne dochody nie pomniejszone jak w zwyklym chorobowym.

    ania i marcinek 06.12.2003



    #887276

    Anonim

    Ku przestrodze!

    Podczas zwolnienia w czasie ciąży przysługuje Ci 100% pensji. Oczywiście pod warunkiem, że pracodawca płaci Ci całą pensję oficjalnie w postaci wynagrodzenia za pracę i nie kombinuje dla ominięcia ZUS-u. U mnie było tak, że część wynagrodzenia dostawałam w postaci rozliczenia kilometrówki za wyjazdy służbowe (których oczywiście nie było), no i podczas zwolnienia ciążowego (którego z tego tytułu starałam się unikać) ta część niestety mi przepadła. Raz się o to wykłóciłam, ale kosztowało mnie to tyle nerwów, że dostałam krwotoku z nosa i tak się zdenerwowałam, że po tym incydencie poszłam w długą. Na szczęście była to już końcówka ciąży. No ale przez cały macierzyński dostawałam nie 100% moich poprzednich wypłat, tylko to 100%, od którego były odprowadzane składki ZUS. Trzeba uważać na takich kombinatorów, bo dopóki nie korzystasz ze zwolnień to wszystko jest ok, ale potem zaczynasz żałować, że zgodziłaś się na taki układ.

    Magda & Aleks 03.02.2004

    #887277

    dorotar

    Re: potrzebuje porady z prawa pracy

    no niestety takl nie jest
    w zalaczeniu moj list jaki napislaam juz na forum oczekiwania na dziecko ku przestrtodze dla innych dziewczyn

    Czesc dziewczyny
    chcialam napisac Wam cos ku przestrodze w mysl zasady, ze nieznajomosc prawa szkodzi. Ja sie wlasnie niezle przejechalam na przespisach w prawa pracy i niestety nie ma mozliwosci obejscia tego kruczka prawnego. Pisze to glownie dla tych dziewczyn ktore wlasnie sie dowiedzialy ze sa w ciazy, bo to sie Wam moze przydac.

    Generalnie chodzi o zwolnienia lekarskie w czasie ciazy. Jak wiadomo platne sa 100% i tu sie nikt nie kloci. ALE…. (i tu jest wlasnie pies pogrzebany) – podstawa do naliczenia zasilku chorobowego jest srednia pensja z ostatnich 12 m-cy pooprzedzajacych miesiac wystapienia zwolnienia.
    Podstawę zasiłku liczy się „od nowa” jeśli przerwa od ostatniego zwolnienia
    lekarskiego była dłuższa niż 3 miesiące. A na ogol w ciazy ciezko o taka przerwe. Ja zaczelam chodzic na zwolnienia w lutym (4 dni), w marcu byly to 2 dni, w kwietniu tez cos, maj byl czysty a od drugiej polowy czerwca jestem juz na stalym zwolnieniu do konca. Czyli nie bylo ustawowej przerwy i zasilek liczy mi sie za okres luty 2004 do styczeń 2005 – liczy się średnią z tych 12 miesięcy dzieli przez liczbę 30 mnoży przez wskaźnik ubruttowienia i wychodzi nam pensja brutto za 1 dzień choroby (100%). Mnożąc to co nam wyjdzie przez ilość dni chorobowych (zarówno dni pracujące jak i wolne od pracy) wyjdzie nam wynagrodzenie za
    czas choroby brutto. Od tej kwoty nie odliczamy już jak zwykle składki
    emerytalno-rentowej, natomiast odliczamy zdrowotną i podatek od
    os.fizycznych (nie licząc innych potrąceń np. pożyczki, składka PZU itp.).
    Niestety wszystko wskazuje na to że za okres urlopu macierzyńskiego będzie liczony w taki sam sposób.

    I moze nie byloby w tym nic sensacyjnego gdybym od stycznia 2005 nie miala dosc znacznej podwyzki zarobkow. A do sredniej wchodzi mi 11 m-cy po starej pensji i tylko 1 po nowej. W efekcie dostaje zasilek w wysokosci takiej jak zarabialam w ubieglym roku – a to jest rozmica okolo 800 zl miesiecznie.

    Panstwo niby takie dobre i przepisy niby chronia mnie, ale jak przyszlo co do czego
    to dostalam niezle po glowie. Przeciez gdybym wiedziala ze takie sa zasady, to podpierala bym sie nosem o biurko a nie poszlabym do czerwca na zwolnienie. Ale jak powszechnie wiadomo – nieznajomosc prawa szkodzi….

    Mam nadzieje ze chociaz jednej z Was ta informacja pomoze. Ja juz dla samej siebie nic nie moge zrobic tylko usiasc i plakac. Maz mnie pociesza ze moje stresy i depresja tym spowodowana i tak juz nic nie zmienia, ale faktem jest ze mocno to przezylam (poiczcie sobie 800zl razy 4m-ce macierzynskiego i 3 m-ce zwolenia ile to wyjdzie to wlos sie jezy na glowie).

    Pozdrawiam
    Dorota

    #887278

    dorotar

    Re: Ku przestrodze!

    no niestety takl nie jest
    w zalaczeniu moj list jaki napislaam juz na forum oczekiwania na dziecko ku przestrtodze dla innych dziewczyn

    Czesc dziewczyny
    chcialam napisac Wam cos ku przestrodze w mysl zasady, ze nieznajomosc prawa szkodzi. Ja sie wlasnie niezle przejechalam na przespisach w prawa pracy i niestety nie ma mozliwosci obejscia tego kruczka prawnego. Pisze to glownie dla tych dziewczyn ktore wlasnie sie dowiedzialy ze sa w ciazy, bo to sie Wam moze przydac.

    Generalnie chodzi o zwolnienia lekarskie w czasie ciazy. Jak wiadomo platne sa 100% i tu sie nikt nie kloci. ALE…. (i tu jest wlasnie pies pogrzebany) – podstawa do naliczenia zasilku chorobowego jest srednia pensja z ostatnich 12 m-cy pooprzedzajacych miesiac wystapienia zwolnienia.
    Podstawę zasiłku liczy się „od nowa” jeśli przerwa od ostatniego zwolnienia
    lekarskiego była dłuższa niż 3 miesiące. A na ogol w ciazy ciezko o taka przerwe. Ja zaczelam chodzic na zwolnienia w lutym (4 dni), w marcu byly to 2 dni, w kwietniu tez cos, maj byl czysty a od drugiej polowy czerwca jestem juz na stalym zwolnieniu do konca. Czyli nie bylo ustawowej przerwy i zasilek liczy mi sie za okres luty 2004 do styczeń 2005 – liczy się średnią z tych 12 miesięcy dzieli przez liczbę 30 mnoży przez wskaźnik ubruttowienia i wychodzi nam pensja brutto za 1 dzień choroby (100%). Mnożąc to co nam wyjdzie przez ilość dni chorobowych (zarówno dni pracujące jak i wolne od pracy) wyjdzie nam wynagrodzenie za
    czas choroby brutto. Od tej kwoty nie odliczamy już jak zwykle składki
    emerytalno-rentowej, natomiast odliczamy zdrowotną i podatek od
    os.fizycznych (nie licząc innych potrąceń np. pożyczki, składka PZU itp.).
    Niestety wszystko wskazuje na to że za okres urlopu macierzyńskiego będzie liczony w taki sam sposób.

    I moze nie byloby w tym nic sensacyjnego gdybym od stycznia 2005 nie miala dosc znacznej podwyzki zarobkow. A do sredniej wchodzi mi 11 m-cy po starej pensji i tylko 1 po nowej. W efekcie dostaje zasilek w wysokosci takiej jak zarabialam w ubieglym roku – a to jest rozmica okolo 800 zl miesiecznie.

    Panstwo niby takie dobre i przepisy niby chronia mnie, ale jak przyszlo co do czego
    to dostalam niezle po glowie. Przeciez gdybym wiedziala ze takie sa zasady, to podpierala bym sie nosem o biurko a nie poszlabym do czerwca na zwolnienie. Ale jak powszechnie wiadomo – nieznajomosc prawa szkodzi….

    Mam nadzieje ze chociaz jednej z Was ta informacja pomoze. Ja juz dla samej siebie nic nie moge zrobic tylko usiasc i plakac. Maz mnie pociesza ze moje stresy i depresja tym spowodowana i tak juz nic nie zmienia, ale faktem jest ze mocno to przezylam (poiczcie sobie 800zl razy 4m-ce macierzynskiego i 3 m-ce zwolenia ile to wyjdzie to wlos sie jezy na glowie).

    Pozdrawiam
    Dorota

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close