Powoli się poddaję :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #90120

    pati7

    To już 6 cykl i powiem wam szczerze, że mam juz dość. Ciągle nic nam nie wychodzi. Nie mam już siły. stwierdziliśmy z mężem, że nie będziemy latali po niewiadomo jakich lekarzach i nie będe faszerować się lekami skoro mój gin stwierdził, że wszystko jest ok (nie będe wchodzić w szczegóły). Moze tak jest, że Pan Bóg chce abyśmy mieli jedno dziecko, moze kiedyś nam sie uda, ale napewno nie będe sie juz napalać. W każdym razie moja koleżanka ma urodzić niedługo i oddaje jej wózek po Matim i ostatnie ubranka.

    :((((

    Mateuszek

    #1499519

    snoopy

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Kochana 6 cykl to nie jest źle, są tu babki które staraja się 36 cykl i więcej, nie można sie od razu poddawać, trzeba wierzyć i nie można tracić nadzieji. Poczytaj sobie wczorajsze nasze rozmowy,już dzisiaj niektóre dziewczyny „stanęły na nogi”, w szczególności poczytaj co pisze Siaba79 , ona to potrafi dotrzeć do człowieka. Jesteś chyba kolejną babeczką która musi dostać kopniaka od forumek, ja już dostałam całkiem niedawno. Takze głowa do góry i nie zamartwaimy się na zapas!!!! Będzie dobrze, będzie druga dzidzia, Wierzę w ciebie!!!
    Pozdrawiam, Alina



    #1499520

    laurencja

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    No kochana nawet tak nie pisz!!! Dzidziuś jest wart wielu miesięcy starań- sama wiesz o tym najlepiej. Wysyłam Ci moje pozytywne wibracje………………………………………………………………..Odebrałaś?

    Kasia

    #1499521

    cik

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Napiszę Ci coś :ja się starałam 78 cykli o drugie dziecko.Byłam prawdziawą weteranką,a nawet przez myśl mi nie przeszło przestać się starać .Mam teraz 11 letniego syna i 4 miesięczną córkę.Przyszedł po prostu na mnie czas i zaciążyłam .Miałam za sobą mnóstwo badań ,mnóstwo wydanej kasy i nerwów.Ale było warto!!!Zyczę więcej wytrwałosci!!!Powodzenia.

    Kasia+Patryk+Amelia(20.04.2007)

    #1499522

    snoopy

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Takie osoby ja ty podziwiam bardzo, bardzo mocno. Jestes najlepszym przykładem dla wszystkich starajacych się, ze nie można sie poddawać. Gratuluję dzieciaczków!!! Pozdrawiam i ściskam bardzo serdecznie!!! ALina

    #1499523

    panterka

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Kochana nawet nie myśl o rezygnacji z walki o dzidzię!!!
    Masz najlepszy przykład poniżej jak wytrwała walka Cik została nagrodzona. Zobaczysz, że i Tobie się uda, a 6 cykl starań to naprawdę nie jest źle. Bądź bardziej wytrwała a i dla Ciebie zaświeci słoneczko.
    Pozdrawiam i życzę więcej cierpliwości.

    panterka



    #1499524

    siaba79

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Pati, wolno nam mieć chwile słabości, każdy ma do nich prawo, ale nie mogą one przekreślać naszych nadziei.
    Alinko dziękuję Ci za miłe słowa 🙂
    Oczywiście zachęcam Cię Pati do poczytania, wiele dziewczyn się wczoraj odezwało i powstała prawdziwa „grupa wsparcia”, dzisiaj Malaya75 która wczoraj miała doła, jest już w lepszej formie i postanowiła się nie poddawać tak łatwo, po prostu miała akurat gorszy dzień. Może i Ty obudzisz się jutro i uznasz że warto, że Ci się chce, my wszystkie wierzymy że kiedyś się uda, bez względu na to ile zajmie nam to czasu. Ty walczysz pół roku, ja też po pół roku miałam kryzys, on przychodzi ale mija i idzie się dalej !!!!!
    Napisałaś że lekarz uznał że u Ciebie ok, ale może męża wyniki się pogorszyły i tu jest problem, sprawdźcie nasienie jeśli chcesz mieć spokojną głowę.

    I nie daj się !
    No a teraz leć czytać nasze wczorajsze wypocinki 🙂
    Pozdrawiam cieplutko
    Basia

    #1499525

    kaccha

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Hej, Pati.U mnie to już 1,5 roku starań. Też mamy jedno dziecko i stwierdziliśmy, że jeśli nic z tego nie wyjdzie to trudno. Ja zdecydowałam się na clo. Niestety pierwszy cykl bez efektu. Zobaczymy co dalej. Ja w każdym razie podchodzę już do tego „lajtowo”.
    Głowa do góry – wszystko będzie dobrze!

    Kasia i Alicja 12.05.2004

    #1499526

    Anonim

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Pati, chyba pójdziemy w wasze ślady. Zostawimy w pieron wszystkich lekarzy, leki, witaminkowanie, bo to żadnych rezultatów nie daje. A staramy się od 1,5 roku o pierwszego dzidziusia. Wy macie już chociaż jedno dzieciątko, a my… Leczenie w Polsce jest zbyt drogie aby sobie na nie pozwolić. Jestem załamana i nie wiem czego mam się jąć, ale chyba najlepsze rozwiązanie to dać sobie spokój z wszystkimi lekarzami i zdać się na naturę. Może w końcu nam się uda???… 🙂

    #1499527

    monika5

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Marzenko – jakbym czytała o sobie. My tez już mamy chwilami dość a chyba najbardziej ja. Jesteśmy wykończeni, a od witamin i wspomagaczy prędzej wątroba mi wysiądzie niż zajdę w ciążę ;p



    #1499528

    Anonim

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Ja też jestem strasznie załamana, choć nie ukrywam, że mój mąż także to mocno przeżywa. W momencie nawet gdy nie wiedział, że problem bardzie jego dotyczy, przeżywał brak ciąży. A teraz gdy wie.. 🙁 Aż ręce opadają i tek kto nie wie jak ciężko i trudno jest zaciążyć i utrzymać tą ciąże ten nie wie co przechodzimy. Ja czasami czytam jak dziewczyny opisują jaki mają kłopot z tym że są w ciąży i jaka ta ciąża jest niechciana to z chęcią bym … Szkoda słów…
    Kilka dni temu mąż bardzo poważnym tonem zakomunikował mi, że jeśli jego wyniki się nie pogorszą, ani nie poprawią podejmujemy próbę inseminacji. Jednakże ja wciąż wierzę że nam się uda naturalnie. Każdy dzień oczekiwania na @ wygląda jakbym miała iść na ściecie głowy a strach przed wynikami męża czy się nie pogorszyło – nawet nie jestem w stanie opisać…:(((
    Pozdrawiam cieplutko pa pa

    #1499529

    monika5

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Wiesz Marzenko, ja chciałabym mieć już wizję inseminacji. Czasem sobie żartuję i mówię: może my źle to robimy??? ;))) Powiem Ci, że sex przestał sprawiać mi przyjemność – brak nam spontaniczności jak kiedyś. A do tego obowiązki zawodowe powodują stresy i to niemałe.



    #1499530

    Anonim

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Oczywiście lekarz po pierwszych wynikach nam powiedział o inseminacji ale ja nie wiem czy to akurat dobre rozwiązanie. Bardzo chcemy dzidzi już, ale … Sprawa wymaga naszych wspólnych przemyśleń i na pewno nas nie ominie:( aż się boję.

    #1499531

    monika5

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Wiem, że to jest indywidualna decyzja każdej pary. Nie sposób rozstrzygnąć tej kwestii jednoznacznie. W moim i tylko w moim przypadku jest tak, że ja już mam po dziurki w nosie tego oczekiwania i stresu kiedy pojawia się miesiączka. Myślę wtedy, .że cała robota poszła na marne… A ja akurat spróbowałabym inaczej – spróbowałabym inseminacji. Na razie odpuszczamy sobie wielkie starania – może to pomoże???, ale jeśli za jakiś czas nic z tego nie wyjdzie to idę na inseminację jak nic.
    Wiesz co ostatnio zrobiłam? Kupiłam sobie test ciążowy i badałam się tak po prostu. Nie wiem w sumie po co – chyba kręciła mnie ta myśl, że a nuż zdarzy się cud i zobaczę nagle 1 krechę więcej niż zwykle. Czy to już nadaje się do leczenia??? ;P

    #1499532

    Anonim

    Re: Powoli się poddaję 🙁

    Wiesz, tak sobie klikamy i klikamy ale chyba nie bardzi wiem gdzie tkwi problem u was? coś u ciebie stwierdzono, u męża?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close