powracający temat karmienia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #77483

    Anonim

    Temat karmienia ciągle powraca, a ja wygrzebałam, a właściwie koleżanka mi podesłała:
    http://www.slate.com/id/2138629/nav/tap1/

    Olka i Ulcia dwa latka!!!

    #1035937

    chilli

    Re: powracający temat karmienia

    ja mysle ze wiara czyni cuda, bo dzieci butelkowe w okresie bycia z matka w domu/niania babcia tez nie choruja. Natomiast po zetknieciu ze z cudza flora bakteryjna (zlobek, przedszkole) wszystkie choruja tak samo…

    www (10.03.2004)



    #1035939

    chilli

    Re: powracający temat karmienia

    no coś przeciez musza pisac.
    A ile matek, ktore uslysza o zbawiennych przeciwcialach bedzie wnikac (i zrozumie) w jaki sposonb one chronia i czy chronia i czy wnikaja czy nie wnikaja i w co.
    Sa? to znaczy ze chronia. Tak zreszta podaja informacje i ulotki o karmieniu i Komitet upowszchniania karmienia itd.
    Mnie duzo bardziej zastanawia gdzie nagle podziewa sie ta odpornosc u tych dzieci po dwa lata karmionych jak pojda do przedszkola i choruja jak inne.

    Zeby daleko nie szukac Ala Cait choruje tak samo. A dwa lata byla karmiona.

    Dla mnie traca propaganda na kilometr, troche jak twierdzenie ze dzieci karmione piersia maja dar od Boga i latwiej przyswajaja wiedze. turufuru

    www (10.03.2004)

    #1035940

    aga30

    Re: powracający temat karmienia

    Moja mała jest na cycu i już 2 razy załapała infekcję, a dziecię kuzynki urodzone w tym samym czasie jest na butli i nawet katarku nie miał, może zmienimy teorję? tak naprawdę to wszystko zależy od odporności dziecka

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006

    #1035943

    eunike

    Re: powracający temat karmienia

    Mój butlowy chłopak jak narazie w ogóle nie choruje 🙂


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1035944

    aneta

    Re: powracający temat karmienia

    przez krew absorbowane są tylko przeciwciała z siary. Przez krótki czas po urodzeniu (nie wiem jak długo dokladnie), organizm ma taką możliwość. Niestety nie napiszę nic więcej bo tylko tyle pamiętam z ostatniej nauki do obrony 😉
    Może stąd takie dalsze wnioski?

    Aneta i Maciejko 21.06.2004.



    #1035945

    Anonim

    Re: powracający temat karmienia

    ja też słyszałam że jesli chodzi o odpornośc tak naprawdę ważne sa pierwsze tygodnie karmienia, potem karmienie żadnego wpływu na to już nie ma.

    Monika i
    Nina (prawie 2,5)

    #1035946

    ziemba

    Re: powracający temat karmienia

    Ufam naturze, mleko mamy jest najlepsze 🙂

    Magda i Martynka 14.12.2005.

    #1035947

    porky

    Re: powracający temat karmienia

    W odpowiedzi na:


    gdzie nagle podziewa sie ta odpornosc u tych dzieci po dwa lata karmionych jak pojda do przedszkola i choruja jak inne


    dokładnie
    mam przykład w rodzinie…Dziecko na cycu 2 lata, kilka antybiotyków na koncie, przeziębienie za przeziębieniem…
    Musieli zrezygnować z przedszkola, bo i tak niewiele by go zobaczył…

    #1035948

    chilli

    Re: powracający temat karmienia

    i to jest włąsnie przykład owej wiary 🙂

    www (10.03.2004)



    #1035949

    chilli

    Re: powracający temat karmienia

    No, i to własnie autor w tekście napisał.

    www (10.03.2004)

    #1035950

    aborka

    Re: powracający temat karmienia

    ja na immunologi uczyłam sie o tym jaki jest mechanizm przenikania przeciwciał klasy IgA przez błony śluzowe przewodu pokarmowego. Do tego u człowieka bada sie poziomy przeciwciał i są takie wykresy ktróe pokazują jak sie zmieniają te przeciwciała u dziecka – najpierw od urodzenia są takie co przedzły przez łozysko, potem od któegoś miesiąca zaczyna dziecko samo produkowac. Wiec to wszystko da sie zbadac. Wydaje mi sie ze nie ma wątpliwości co do tego przenikania
    Mój synek zaczął chorowac jak przestąłm karmic. Ja po porodzie byłam przeziębiona ze 3 razy, mąż tez a mamły nigdy nic nie złapał. Ale na to nie ma reguły. Ja nie byłam karmiona piersią (moze ze 2 mies lub mniej) i do 2 lat nie chorowałam. A potem żłobek, zap. oskrzeli i astma :).
    No a jeśli chodzi i IQ to nie sądze zeby to miało wpływ. Ani ja ani mój mąż nie bylismy karmieni piersią (on wypluwał i sie darł a moja mama studiowała), I nie narzekamy na niedobory inteligencji. Raczej sie plasujemy w wartościach powyzej średniej.

    Nie ma co sie zastanawiac nad tymi zaletami karmienia. ja karmiłam piersią dla własnej wygody i oszczedności no i to lubiłam.

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia



    #1035951

    cait

    Re: powracający temat karmienia

    A i owszem, ale -co by daleko nie szukać – jak Ala nie miała jeszcze roku, ja przechodziłam ciężkiego rotawirusa (tak ciężkiego, że ma czworaka do toalety wędrowałam), a Ala karmiona piersią, nie zaraziła się ode mnie – choć kontakt mocno bezpośredni. Za to… w tym roku Ala miała rotawirusa razem z nawrotem i mój mąż… Różnica jest taka, że póki Ala była karmiona piersią nie łapała tego na co my chorowaliśmy, za to teraz, jako że jest przedszkolakiem, sowicie nas obdarza wszystkimi swoimi choróbskami! Powoli zastanawiam się, czy przypadkiem nie powinno się również uodparniać rodziców przedszkolaków 😉

    Twierdzę, że antyciała pomagają, dopóki są podawane – czy w pokarmie czy w lekach uodparniających na bazie colostrum. Cały czas uważam, że karmienie piersią – jeśli jest możliwe – jest najlepszą formą żywienia jaką mozemy zapewnić niemowlętom.
    Nigdy nie podliczałam ile może kosztować karmienie butelką, ale kwota 1500-3000$ zrobiła na mnie spore wrażenie. Zastanawiam mnie w takiej sytuacji to, że większość gorzej sytuowanych matek, które widziałam lub znam karmi butelką.

    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    #1035952

    lea

    Re: powracający temat karmienia

    Idealne rozwiazanie – karmic butla mlekiem matki 😉 polaczylam 2 w 1 i jak na razie jest ok 😉

    #1035953

    cait

    Re: powracający temat karmienia

    Też mam nadzieję, że to raczej wpływ środowiskowy jest ważny. Ja, ani chwili nie karmiona piersią, mam tfu,tfu wysoki poziom inteligencji (niezależne testy wykazały, tja… ;), mój mąż karmiony ze 3 tygodnie jest również inteligentną bestią. Ala karmiona 2 lata zachwyca nas swoją bystrością, i niekiedy zwala z nóg swoją dedukcją, indukcją itp. itd. Szczerze mam nadzieję, że to dlatego, że ma mądrych 😉 rodziców.

    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close