Powrót do pracy

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #29459

    maminka

    Cześć Dziewczynki!

    Mateuszek ma 4 miesiące i tydzień. Do tej pory Mateuszek jest karmiony piersią i gotuję mu pierwsze zupki. Za dwa tygodnie wracam do pracy. Maluszka będę zanosiła do mojej mamusi o godz. 5.30. Do pracy będę chodziła na siódmą. Napiszcie proszę jak to było u was kiedy zostawia się maluszka na tak długo? O czym warto pamietać.
    Pozdrawiam
    Maminka i Mateuszek (11 06 03)

    #388829

    Anonim

    Re: Powrót do pracy

    Hej,

    Najwazniejsze pobadz z nim chwile u mamy, nie zostawiaj go od razu. Teraz tez nos go do mamy na kilka godzin – stopniowo wydluzajac czas jego pobytu tam. Musi sie przyzwyczaic, a wlasciwie bardziej Ty, bo to mama z reguly bardziej przezywa rozstanie z maluszkiem.

    Po powrocie miej czas tylko dla niego.

    No i nie martw sie, takie maluchy dobrze znosza rozlake z mama, to raczej odwrotnie jest problem.

    Bedziesz go dalej karmic piersia? Jesli tak – musisz miec zapas mrozonek w zamrazarce. Mi sie udalo w ten sposob (pracujac) karmic przez 9 pelnych miesiecy piersia i nie dawac mieszanki – teraz lacze, choc zdecydowanie przewaza mleczko a nie mieszanka.

    Powodzenia,
    Ag



    #388830

    justgirl

    Re: Powrót do pracy

    hej..
    ja wrocilam do pracy tydzien temu..
    jak synek skonczyl 3 m-ce wprowadzilam mu soczki, jak skonczyl 4 dostal kaszke (Nan2R) i mleczko (Nan1).. ale nie zrezygnowal przez to z mojej piersi i wszystko toleruje.. od tygodnia je tez zupki ktore mu gotuje po powrocie z pracy..

    naprawde dalo sie wszystko pogodzic.. je moje mleczko i wszystkie inne mieszanki dla dzieci – konsultowalam sie z pediatra i zostalam pochwalona 🙂

    powodzenia… nie martw sie o dziecko – pomartw o siebie bo te kilka godzin bez dzieciatka jest straszne 🙁

    Kasia i maluszek Kacperek (27.05.2003)

    #388831

    zula

    Re: Powrót do pracy

    ojej, a daleko masz do swojej mamy? ja też miałam wozić Wiktunia do dziadków, ale się biedni ulitowali i to oni codziennie do nas przyjeżdżają żeby nie budzić już nie tak bardzo maleńkiego malucha i nie przewozić w tak okropne mrozy, jakie mają niebawem nadejść…. Pomysł ze stopniowym przyzwyczajaniem malucha do babci jest w 1000% sprawdzony- bardziej oczywiście ze względu na mamę niż na dziecko.
    Pozdrawiamy i życzymy bardzo dużo wytrwałości.

    P.s. W tej chwili chodzę do pracy po to, żeby trochę odpocząć , bo Wiktuś obecnie jest tak absorbujący, że w niedzielę wieczorem zaczynam się cieszyć, że to już zaraz poniedziałel :-)))

    Ania i 10-miesęczny Wiktorek

    #388832

    maminka

    Re: Powrót do pracy

    Ja też gotuję mu sama zupki. Bardzo dziki za otuchę!!!
    Pa Pa
    Maminka i Mateuszek ( 11 06 03)

    #388833

    maminka

    Re: Powrót do pracy

    Do mamy dzieli nas jeden blok



    #388834

    maminka

    Re: Powrót do pracy

    Noszę go do mamy cały czas a mleczka mamy zapasik w postaci ok. 15 stu woreczków.
    Pozdrawiamy i dziękujemy za słowa otuchy.
    Maminka i Mateuszek ( 11 06 03)

    #388835

    Anonim

    Re: Powrót do pracy

    Super:-) Swietnie podeszlas do tematu. Koniecznie napisz, jak sobie poradzisz w pracy. A zapas mleka masz niezly – podziwiam.

    #388836

    maminka

    Re: Powrót do pracy

    Dzięki oj już nie długo tam wracam!!!!!!!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close