Pozew o rozwód

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #99358

    cobi

    Piszę do Was pod zmienionym nickiem. Powodem jest sprawa z jaką się do Was zwracam.
    Doszłam do etapu, w którym moje małżeństwo nie ma raczej sensu i przymierzam się do złożenia pozwu o rozwód.
    Mam w związku z tym kilka pytań do Was:
    1. Rozwód ma być bez orzekania o winie – nie chcę bawić się w udowadnianie winy, babranie się w sprawach intymnych, takich, które mogą boleć. Chcę załatwić to szybko. Czy w związku z tym stracę coś?
    2. Czy we wniosku rozwodowym mogę (powinnam) zawrzeć informację o alimentach na dziecko? Czy raczej jest to osobna sprawa?
    3. Mieszkamy wszyscy (ja, mąż i dziecko) w mieszkaniu, które przed ślubem dostał aktem darowizny mój mąż. Rozumiem, że mi nic się nie należy, ale co z dzieckiem? Czy jemu coś przysługuje? (nie mamy rozdzielności majątkowej).
    4. Co z majątkiem innym?
    Zależy mi na tym, by skorzystać z wszystkich możliwości tak, by nie stracić niczego, co z mocy prawa mi i naszemu dziecku przysługuje w takiej sytuacji, a nie jestem w ogóle zorientowana w temacie.
    Za wszystkie sugestię dziękuję.

    #2499562

    vievioorka

    Przede wszystkim przykro mi, że doszliście do tego etapu, gdzie nic już się nie da zrobić. Nie mniej jeśli ma być coraz gorzej to lepiej to zakończyć teraz niż przeciągać w nieskończoność.

    Co do mieszkania. Rzeczywiście nie należy Ci się. Dziecku zresztą też. Rozwodzicie się tylko Wy. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy. Mieszkanie może po którymś z rodziców dziedziczyć ale nie staje się jego współwłaścicielem podczas trwania waszego związku.
    Ale inne rzeczy, które zostały zakupione przez was po ślubie wchodzą w skład majątku wspólnego i dzielicie się nimi pół na pół.

    Nie wiem czy się nie mylę (jestem pewna tak na 99%), że w momencie gdy rozwód zapadnie bez orzekania o winie to tracisz możliwość uzyskania alimentów od męża (ale tylko Ty a nie dziecko, dziecko i tak dostanie!)

    Sprawa o alimenty dla dziecka to już odrębna sprawa.

    Tyle jeśli chodzi o moją znajomość prawa 😉



    #2499563

    silvius

    Tutaj jest troszke wyjasnione .
    Ale ja na Twoim miejscu mimo wszystko skorzystalabym z pomocy adwokata. Wiem, ze sa organizacje, ktore udzielaja darmowych porad i pomocy prawnej. Spytam kuzynke, ktora sie wlasnie rozwodzi w Polsce i dam Ci znac.
    Powodzenia.

    #2499564

    aniaos

    Zamieszczone przez Cobi
    1. Rozwód ma być bez orzekania o winie – nie chcę bawić się w udowadnianie winy, babranie się w sprawach intymnych, takich, które mogą boleć. Chcę załatwić to szybko. Czy w związku z tym stracę coś?

    Alimenty dla siebie. przysluguja tobie w momencie, gdy w wyniku rozwodu z winy meza w znacznym stopniu pogorszy sie twoja stopa zyciowa. jesli bez orzekania o winie – nie dostaniesz alimentwo dla siebie /na dziecko tak/.

    [quote]2. Czy we wniosku rozwodowym mogę (powinnam) zawrzeć informację o alimentach na dziecko? Czy raczej jest to osobna sprawa? [/quote]
    mozesz, choc to i tak bedzie osobna sprawa. jesli jednak uzgodnilas wszystkie szczegoly z mezem i roztsajecie sie zgodnie, to warto poinformowac sad o tym, ze uzgodniliscie szczegoly dotyczace alimentow na dziecko…

    [quote]3. Mieszkamy wszyscy (ja, mąż i dziecko) w mieszkaniu, które przed ślubem dostał aktem darowizny mój mąż. Rozumiem, że mi nic się nie należy, ale co z dzieckiem? Czy jemu coś przysługuje? (nie mamy rozdzielności majątkowej).[/quote]

    to, co maz mial przed slubem, jest jego majatkiem osobistym i nikt nie ma do tego prawa – ani ty, ani dziecko, ani nawet komornik, gdyby go scigal za twoje dlugi. majatek osobisty nie podlega podzialowi podczas rozwodu ani nie odpowiada sie nim za dlugi wspolmalzonka.

    [quote]4. Co z majątkiem innym? [/quote]
    wszystkie dobra, ktore nabyliscie od dnia slubu, podlegaja podzialowi pol na pol. bedziecie miec wybor – albo sami dzielicie /co wyjdzie taniej i szybciej/, albo drzecie koty przed sadem o kazdy kubek i telewizor.

    [quote]Zależy mi na tym, by skorzystać z wszystkich możliwości tak, by nie stracić niczego, co z mocy prawa mi i naszemu dziecku przysługuje w takiej sytuacji, a nie jestem w ogóle zorientowana w temacie.
    Za wszystkie sugestię dziękuję.[/quote]
    przysluguje tobie 50% tego, co nabyliscie po slubie. dla dziecka alimenty uzaleznione od zarobkow meza.

    #2499565

    ja3

    [Cytat:
    2. Czy we wniosku rozwodowym mogę (powinnam) zawrzeć informację o alimentach na dziecko? Czy raczej jest to osobna sprawa?

    mozesz, choc to i tak bedzie osobna sprawa. jesli jednak uzgodnilas wszystkie szczegoly z mezem i roztsajecie sie zgodnie, to warto poinformowac sad o tym, ze uzgodniliscie szczegoly dotyczace alimentow na dziecko…

    Aniu, a czy nie jest tak, że podczas jednej rozprawy, jak zawrze to w pozwie sąd może orzec o alimentach. Jak nie zawrze to o alimenty może dopiero złożyć pozew po rozprawie, gdyż dwie sprawy nie mogą się toczyc jednocześnie. Tak tłumaczyła mi koeżanka, która defakto robiła wszystko na okrętkę, łącznie z ograniczeniem spraw, gdyż nie była dobrze poinformowana w sprawie.

    #2499566

    aniaos

    Zamieszczone przez ja3
    [Cytat:

    Aniu, a czy nie jest tak, że podczas jednej rozprawy, jak zawrze to w pozwie sąd może orzec o alimentach. Jak nie zawrze to o alimenty może dopiero złożyć pozew po rozprawie, gdyż dwie sprawy nie mogą się toczyc jednocześnie. Tak tłumaczyła mi koeżanka, która defakto robiła wszystko na okrętkę, łącznie z ograniczeniem spraw, gdyż nie była dobrze poinformowana w sprawie.

    nie wiem, naprawde. jak sie rozwodzilam, to dzieci nie mialam i o alimenty nie wystepowalam. wiem tylko na pewno, ze w przypadku rozwodu bez orzekania warto zawrzec wszelkie ustalenia, jakie strony poczynily – w tym te na temat alimentow, podzialu majatku – co, komu itp. czy sad to moze ustalic od razu na sprawie rozwodowej – nie wiem. faktem jest, ze sama sprawa o podzial majatku, alimenty, etc. moze odbyc sie po zakonczonej rozwodowej.



    #2499567

    kalcz

    Adwokat zawsze się przyda 😉

    Alimenty – dla Ciebie – przy wyłącznej winie jego,
    przy rozwodzie bez orzekania o winie, też możesz wnosić o alimenty,
    jednakże wtedy musisz udowodnić, że w wyniku rozwodu znajdujesz się w „niedostatku”

    Alimenty – dla dziecka – wg. Twojego żądania, określasz kwotę w skali miesiąca jakie są potrzeby dziecka – sąd zasądza w wyroku rozwodowym !

    Mieszkanie – jest męża, więc przy podziale majątku nie będzie brane pod uwagę.
    Pozostały majątek dzielicie w odrębnym postępowaniu sądowym (jeżeli jest znaczny) można spróbować połączyć te dwie sprawy, w wyjątkowych syt. gdy nie ma sporu co do podziału sąd orzeknie i o podziale.
    Generlanie robi to w odrębnym postępowaniu,
    lub robicie to sami – jeżeli jesteście zgodni.

    Wnosisz o orzeczenie w zakresie władzy rodzicielskiej.

    Powodzenia ! 🙂

    #2499568

    yoko

    jesli chodzi o alimenty, to fajnie mieć rachunki ile co kosztuje – jakie są wydatki na dziecko…
    żywność , pampersy, odziez, przedszkole, złobek etc…
    alimenty sa przyznawane nie tylko wg. Twojego żadania, ale i wg możliwości finansowych ojca.
    Mozliwe jest, że nie dostanie rozwodu – musicie sie liczyć z separacją:(
    Co do mieszkania, to tak jak piszą dziewczyny – spadek i darowizna nie łapia sie do puli wspólnego majątku i są wlasnością tego, kto je otrzymał.
    Nawet w momencie gdy jest rozwód bez orzekania o winie, możesz dochodzić alimentów na siebie, gdy udowodnisz, że po rozpadzie zwiazku znacznie pogorszy się Twój status materialny (zostajesz bez mieszkania, np. ze wzgledu na dzieci nie bedziesz mogła podjąc pracy -nie wiem w jakim wieku masz dziecko – czy jest zdrowe itp).
    nie musisz od razu zakladać, ze np. pojdziesz mieszkac do rodziców i koszty utrzymania Ci nie wzrosną… zakładaj że bedziesz musiala sobie i dzieciom mieszkanie kupić/ wynając i kieruj się taką myslą.
    Mysl przyszłosciowo – jesli np masz dwoje dzieci i jedno na razie nie chodzi do przedszkola/szkoły -za rok pojdzie, wydatki wzrosną… weź to pod uwagę, by za kilka miesiecy nie pisać kolejnego pozwu o podwyższenie alimentów…
    Trudno mi powiedziec czy uda się od razu załatwić sprawe o wysokość alimentów i ich przyznanie już na rozprawie rozwodowej…
    Nie wiem w jakiej sytuacji jesteś dokladnie z męzem i jakie macie ze sobą stosunki…
    Spróbowałabym przed napisaniem pozwu porozmawiac, pozostać jednak w stosunkach dobrych, koleżenskich…
    dla dzieci i dla Ciebie…
    może on Cię zaskoczy, może zaproponuje jakies rozwiązanie… np. sprzedaż mieszkania i kupienie dwóch mniejszych…

    #2499569

    kalcz

    Zamieszczone przez bruni
    jesli chodzi o alimenty, to fajnie mieć rachunki ile co kosztuje – jakie są wydatki na dziecko…

    Mysl przyszłosciowo – jesli np masz dwoje dzieci i jedno na razie nie chodzi do przedszkola/szkoły -za rok pojdzie, wydatki wzrosną… weź to pod uwagę, by za kilka miesiecy nie pisać kolejnego pozwu o podwyższenie alimentów…
    Trudno mi powiedziec czy uda się od razu załatwić sprawe o wysokość alimentów i ich przyznanie już na rozprawie rozwodowej…
    .

    Sąd w wyroku rozwodowym orzeka o tym kto ponosi i w jakiej wysokości koszty utrzymania małoletniego dziecka,
    nawet przed wyrokiem można wnosić o zabezpieczenie tego roszczenia…

    …z zasady nie mogą toczyć się dwa postępowania…o alimenty i drugie o rozwód.

    A co do myślenia przyszłościowego,
    to niestety się nie da…sąd orzeknie wysokość alimentów na dzień „dzisiejszy” nigdy na przyszłość …
    …ale w każdym czasie strona zarówno zobowiązana jak i uprawniona może żądać podwyższenia/obniżenia alimentów ze względu na zmianę okoliczności.

    To tak ogólnie 🙂

    #2499570

    yoko

    kalcz,
    niemal z autopsji wiem, ze sad bierze pod uwage przy ustalaniu alimentów np to, że dziecko w ciagu kilku mcy pojdzie do przedszkola i koszty jego utrzymania wzrosną…



    #2499571

    kalcz

    Zamieszczone przez bruni
    kalcz,
    niemal z autopsji wiem, ze sad bierze pod uwage przy ustalaniu alimentów np to, że dziecko w ciagu kilku mcy pojdzie do przedszkola i koszty jego utrzymania wzrosną…

    nie no, ok…
    …sąd to też człowiek, a to przecież sędzia decyduje czy 100 zł w tą czy w tamtą 😉

    …wierz mi, że piszę z własnego doświadczenia 😉 tzn sądowego 😉

    #2499572

    mata-hari

    A ja z kolei wiem, że najlepiej nie występować o stałą, ustaloną na początku kwotę, tylko jej wysokość odnieść do średniej krajowej. Wtedy unika się przykrych niespodzianek i chodzenia po sądach w przyszłości w celu podwyższenia alimentów. Sąd na wniosek zainteresowanego ustala wysokość alimentów procentowo w stosunku do średniej krajowej i wtedy jej każdorazowy wzrost powoduje jednoczesny wzrost alimentów, co jest logicznym posunięciem wziąwszy pod uwagę zmieniające się ceny wszystkiego.



    #2499573

    kalcz

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    A ja z kolei wiem, że najlepiej nie występować o stałą, ustaloną na początku kwotę, tylko jej wysokość odnieść do średniej krajowej. Wtedy unika się przykrych niespodzianek i chodzenia po sądach w przyszłości w celu podwyższenia alimentów. Sąd na wniosek zainteresowanego ustala wysokość alimentów procentowo w stosunku do średniej krajowej i wtedy jej każdorazowy wzrost powoduje jednoczesny wzrost alimentów, co jest logicznym posunięciem wziąwszy pod uwagę zmieniające się ceny wszystkiego.

    Ustalanie alimentów procentowo – owszem dopuszczalne, ale w praktyce nie stosowane…
    I to jeżeli już to procentowo do zarobków zobowiązanego…
    …bezpieczniej jednak żądać określoną kwotę 🙂

    #2499574

    mata-hari

    Zamieszczone przez kalcz
    Ustalanie alimentów procentowo – owszem dopuszczalne, ale w praktyce nie stosowane…
    I to jeżeli już to procentowo do zarobków zobowiązanego…
    …bezpieczniej jednak żądać określoną kwotę 🙂

    Nie wiem, czemu „bezpieczniej”. Wszyscy moi znajomi, którzy są po rozwodach zgodnie twierdzą, że bardzo dużym błędem jest ustalanie ściśle określonej kwoty i nie uzależnienie jej procentowo od średniej krajowej. Dziś np. dajmy na to 500zł ma inną wartość niż miało kilka lat temu i inną niż będzie miało w przyszłości. Ustalanie stałej kwoty to zapędzanie się w kozi róg.
    Na uzależnianiu od uzyskiwanego dochodu też się źle wychodzi, bo można zbyt łatwo ukryć dochody, co zresztą znaczna część pozwanych (jeśli nie większość) czyni.

    #2499575

    lauidz

    Co do alimentow podpisze sie pod klacz….

    Ania w sumie reszte napisala – powodzenia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close