Pozwoliłybyście ??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #73477

    maggii

    Prawdę mówiąc pzeciwna jestem zabawie z psem (jeśli można to tak nazwać) tak małego dziecka jak moja Julka. A już w ogóle jestem oburzona jak Julka bierze do buzi i bawi się zabawkami psa:( Dla mnie to obrzydliwe nie mówiąc już o higienie … U posiadaczy psów spotykam się wręcz ze zdziwieniem że jej na to nie pozwalam… Stąd moje pytanie. Dziewczyny pozwoliłybyście dziecku brać do buzi i bawić się zabawkami psa czy ja już przewrażliwiona jestem ??

    Magda i Julka (22.03.2005)

    #960681

    helenb

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Ja mam też takiego świra na tym punkcie.
    Na razie nie pozwalam na zabawe z psami,ale pewnie dlatego że nie mamy swojego psiaka,tylko cudze napotykamy,więc może mnie to tłumaczy.

    Stasiu 14.01.05 i 13.01.06



    #960682

    daga25

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Ja tez bym nie pozwolila. Nawet jakby pies byl swiezo odrobaczony, na przyklad. I moim zdaniem jest to wlasciwa reakcja. Nie martw sie, w tym przypadku to nier z nami jest cos nie w porzadku 😉

    Kubuś 11m i Zuzia 2,5r

    #960683

    lilavati

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Ja jestem właścicielka psa i Mateusz też nie może się bawić zabawkami psa, nie mówiąc juz o wkładaniu dobuzi, dla mnie to obrzydliwe i groźne. Nie pozwalam tez psu na lizanie dziecka, sama nie lubie jak mnie liże.
    Dodam, że mój pies wychodzi tylko na smyczy ale i tak nie jestem w stanie uniknąć choćby wąchania przez niego innych kup
    W zadnym wypadku nie jestes przewrażliwiona.
    Pies to pies a zdrowie dziecka jest najwazniejsze
    Pozdrawiam
    Ania

    Mati 19.04.04

    #960684

    asia80

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Bawic sie tak, do buzi nie. Ale psy moich rodzicow czasem pocaluja z rozbiegu Olinka i nie jest to dla mnie problemem. No nie zebym je zachecala , odganiam, ale to raczej ze strachu, ze Emi przewroci Olinka.

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #960685

    mg19793

    Re: Pozwoliłybyście ??

    nie
    juz sama obecnosc psa kolo gosi wzmaga moja czujnosc -po wszystkich wypadkach dzieci kontra psy nie mam zaufania nawet do kundelkow

    dominika i malgosia(27.02.05)



    #960686

    matasiak

    Re: Pozwoliłybyście ??

    absolutnie nie bede pozwala mojemu dziecku bawic sie psimi zabawkami. z pieskiem owszem bedzie mogla sie pobawic (jak troszke podrosnie) ale potem ladnie lapki jej umyje. dla mnie to obrzydliwe – mimo ze sama pamietam jak bawilam sie z psem jako dziecko i pozwalalam mu lizac sie po buzi:))

    Matasiak i Weronika 30.07.05

    #960687

    abcdefg

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Jestes zupelnie normalna (o ile ja jestem;). Wiesz, niektorzy ludzie tez pozwalaja np. papugom wyjadac sbie pokarm z wlasnych ust – dla mnie to z lekka obrzydliwe…
    PS: Zawsze kochalam zwierzaki (ciagla mialam jakies przygody z golebiami – fuj!, zaskroncami, ptaszkami, ktore wypadly z gniazda), szczegolnie psy – zreszta jak mialam 9 lat przywloklam jednego znajdke do domu – i ten wreszcie zostal. Ale odkad mam Mata, troche zmienil mi sie stosunek do zwierzat. Higiena przede wszystkim, a co do zabaw – nie wiem, tez bylabym tu ostrozna. Ze znajomym i „pewnym” psem – OK, ale tylko pod scislym nadzorem.

    Mateusz majowy ’05

    #960688

    magdzik1

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Nie pozwoliłabym.
    Magda


    Wiktorka 15.03.2005

    #960689

    pasiasta

    Re: Pozwoliłybyście ??

    NIGDY, może to dlatego, że sama nie mam psa – ba! nawet się ich boję

    Dorota 08.08.04



    #960690

    shady

    Re: Pozwoliłybyście ??

    bawic jak najbardziej, brac do buzi nie i nie dlatego ze sa to zabawki psa, ja swojemu nic nie pozwole brac do buzi co nie jest czyste

    #960691

    kotus

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Jestem tak samo przewrażliwiona jak Ty,a fuj.
    Najpierw pies liże sobie tyłek za przeproszeniem,a ludzie póżniej sie z nim całują.Zabawki po psie myje lub piorę



    #960692

    moni2003

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Ja mam psa w domu – a raczej maja go moi rodzice… Moja mama, powiedzmy, jest jego zwolenniczką a on jej ulubieńcem, ale na szczęście poza głaskaniem (pod nadzorem) na nic więcej nie pozwala. Ja osobiście jestem przeciwna wspólnemu jedzeniu z psem i zabawą wspólnymi zabawkami – dla mnie tak jak dla Ciebie jest to obrzydliwe. A uwagi mamy, że niedługo będą razem jeść i bawić się wywołuje u mnie ściskoszczęk.
    Nie jestes przewrażliwiona – bynajmniej wg mnie. Pomijając fakt, że zostawianie dziecka sam na sam z psem jest niebezpieczne (a na pewno z tym zwierzęciem moich rodziców, ktoremu zdarza sie dość często warczeć i szczekać na domowników) to zabawa „wspólnymi ” zabawkami jest niehigieniczna….
    Pozdrawiam

    moni i 01.05.05 i Aniołek 02.12.03

    #960693

    Anonim

    Re: Pozwoliłybyście ??

    ponoć psia slina zdrowsza niż ludzka…
    ale coż…
    raz przyłapalam moje dziecko jak je z psem bułke na spóle – raz Filip gryzł, raz Tofcia…
    a ostatnio Filipek postanowił ugasic pragnienie i napił sie wody z psiej michy:(
    bleh…
    kocham psy, ale nie uwazam wyzej opisanych sytuacji za smaczne czy normalne i staram sie pilnowac by do nich nie dochodziło…
    ja w dziecinstwie tylko patrzyłam na spacerze czy w poblizu nie ma jakiegos psa , po czym lecialam i całowałam go w pysk…
    mama mówi, ze to bylo obrzydliwe (i niebezpieczne), ale niestety ciezko mnie było upilnowac i zyje do dziś;)
    u nas sierści wszedzie nie brakuje i … no co mam zrobić?
    psa z domu wyrzucić, zamknąc go? nie da sie…
    sprzatam w kólko ile moge, ale i tak wiem że nie sprzatne do końca…
    moje dziecko na tyle jest wyczulone, ze nawet jakma w buzi siersc to jej nie połknie tylko wypluwa, albo wyciąga:)
    choć taki plusik:)
    ale za to dzieci chowane w zwierzyńcu podobnież są mniej podatne na alergie:)

    Bruni [starająca sie od XI’05]
    z Filipkiem ur.24-04-2003

    #960694

    monikaapj

    Re: Pozwoliłybyście ??

    Nie pozwoliłabym.
    Ale…ale mam psa-od kilku lat i kiedy BAsia zaczęła raczkować, chodzić, pewne rzeczy były nie do uniknięcia-psie kłaki mimo maniakalnego sprzątania bywają wszędzie, dziecko jak wiadomo porusza się z prędkością światła i nie ma siły,żeby je w każdym momencie upilnować. Więc zdarzyło się już,że Basia i Dharma jadły „na spółę” , że BAsia targała zabawki Dharmy i na odwrót , że BAsia urządzała garaż dla autek na posłaniu Dharmy…i żyje.
    Ja podchodze do tego na luzie, no ale rozumiem,ze to dlatego,że mam psa od zawsze i jego obecność w moim życiu jest dla mnie naturalna, ale rozumiem,że dla kogoś to nie jest normalne. WYdaje mi się też,że jeśli dziecko od urodzenia żyje z psem, to jest uodpornione w dużej mierze na jego „syfy”, inaczej niz dziecko nie żyjące z psem.

    Monika i Basia (22.09.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close