Pozycja wertykalna do porodu??

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #18613

    joannar

    Witajcie dziewczyny,

    Czy któraś z Was rodziła w pozycji wertykalnej? Jak to jest z kolejnymi fazami porodu, w których się np. nie leży, a siedzi i chodzi? Powiedzcie proszę, wszystko co możecie.
    Ja słyszałam, że taki poród jest o około 4 godziny krótszy.
    Z góry dzięki za odpowiedzi:-)))) Uświadomcie mnie troszkę:-) Bo wszystko przede mną:-))))
    Pozdrowionka

    JoannaR i (21.09.2003)

    #261589

    dyzia

    Re: Pozycja wertykalna do porodu??

    Ja rodziłam w domu, więc mogłam sobie wybrać dowolną pozycję. Ta swoboda wyboru była jednym z argumentów przemawiających za porodem domowym, bo niestety w moim mieście można rodzić albo na leżąco, albo na leżąco :))) Urodziłam w kucki. Już sporo przed porodem czułam, że tak mi będzie najłatwiej wypchnąć maluszka. Przez cały czas trwania skurczy, albo chodziłam, albo klęczałam na kanapie i kręciłam biodrami, bo przynosiło mi to jakąś tam ulgę.

    Nie wiem na 100%, czy jakieś konkretne pozycje skracają poród. Słyszłam, że dreptanie, chodzenie po schodach pomaga schodzić główce dziecka do wyjścia.

    Leżenie, konieczne przy badaniu rozwarcia przez położną, sprawiało mi największy ból. Parcie na klęczkach przez chyba pół godziny nie przyniosło rezultatu. Wiedziałam, że tak nie urodzę, ale się głupia nie odzywałam, bo tak mniej odczuwałam skurcze (a byłam już wykończona). Dopiero kucki pomogły – 2 parcia i po wszystkim.

    Dyzia z mini-Dyzią (03.08.2003) mama Piotrusia 14.06.2001



    #261590

    joannar

    Re: Pozycja wertykalna do porodu??

    Dzięki za opis:-) Ja właśnie się utwierdzam w tym, że to lepsza pozycja do porodu. W moim mieście pod tym względem jest ok:-) Zresztą szpital, w którym planuję rodzić jest zwolennikiem takich porodów:-))))
    Zobaczymy, podzielę się za 3 miesiące:-))

    JoannaR i (21.09.2003)

    #261591

    lolinka

    Re: Pozycja wertykalna do porodu??

    Ja sobie obiecywałam taką pozycję:), miałam to obgadane z lekarzem i położną, ale -do tej pory nie mam pojęcia dlaczego- w decydującym momencie nie dało się mnie odkleić od łóżka porodowego. Przez cały czas wcześniej spacerowałam, a w ostatniej chwili na łóżku byłam badana, i już nie chciałam z niego zejść, w związku z tym zamiast na klęczkach lub w kucki rodziłam na siedząco z kolanami na wysokości uszu opartymi na podpórkach dla rąk. Cała bajka trwała ok.5 minut od pierwszego skurczu partego począwszy. Dziwne to życie!
    Karolina

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close