praca licencjacka/magisterska – jak to sie pisze?

nie, nie potrzebuje pomocy
swoja magisterke obronilam dawno temu, w zasadzie w czasach, kiedy zrodla internetowe byly jeszcze cudakiem i nikt specjalnie nie wiedzial, jak je cytowac

poproszono mnie za to o edycje cudzej pracy magisterskiej
nie rzeczowej, raczej o przecinki, bledy stylistyczne i orty chodzi

zaczelam sprawdzac, a ze jestem z tych, ktorym na secu lezy uczciwosc naukowa, zaczelam dosc podejrzliwie odczytywac fragmenty
wrzucilam je do pewnego programu, ktory porownuje teks do innych tekstow obecnych w necie

i bigo!
wiekszosc zerznieta niemal slowo w slowo
nieudolna parafraza bez specjalnego starania sie o ukrycie zrodla
zero zrodel wspomnianych w cytowanych dzielach

skontaktowalam sie z autorka, ktora oswiadczyla mi bez zenady: tak ma byc

odmowilam jakiejkolwiek edycji (afera w rodzinie z tego wyszla, ale to temat na osobny post), zwrocilam prace nietknieta
rodzina sypie mejlami w temacie: serca nie masz, tak ma byc, promotor nic nie powiedzial, wszyscy tak roia, rbisz z igly widly — i moj ulubiony argument: przeciez to umiejetnosc zey korzystac ze zrodel, prawda?

od 48 godzin trzymam nerwy na postronku
ale moge wybuchnac lada moment

ale moze

moze ja rzeczywiscie robie z igly widly?

jak to jest w polsce? za moich czasow tepiono plagiaty jak nic innego
kazdy znak plagiatu bez zaznaczenia zrodla konczyl sie wielkimi nieprzyjemnosciami
czy cos sie zmienilo???
uswiadomcie mnie, prosze, bo zaczynam watpic w swoj wlasny kregoslup moralny:/

17 odpowiedzi na pytanie: praca licencjacka/magisterska – jak to sie pisze?

morzenadziei2012-06-18 19:02:19

na wszystkich znanych mi uniwersytetach praca przechodzi przez taki program [Zobacz stronę]

tam sa wylapywane wszystkie plagiaty w faq masz odpowiedzi na wiele pytan ktore moga ci pomoc.

moja praca zostala uznana za plagiat poniewaz w zalaczniku wstawilam wyciag z ustawy 3 strony i przez to przekroczylo to dozwolony procent “sciagniecia” od kogos, moj kolega mial plagiat bo zacytowal caly artykul z internetu ktory kiedys sam napisal :Śmiech:

marnat2012-06-18 19:03:00

od tego roku akademickiego ponoć wszystkie uczelnie objęte są w 100% systemem antyplagiatowym, czyli sprawdzana jest każda praca
Wcześniej było to sprawdzane na wyrywki, losowo, co któraś praca i można było liczyć na szczęście, że akurat Twojej pracy nie sprawdzą, a teraz…

Myślę, że dziewczyna powinna się zastanowić czy jej przysługi nie zrobiłaś.
Bo to że promotor zatwierdził, to o niczym nie świadczy. Pracę musi ocenić jeszcze recenzent.
Skoro Ty tak łatwo odkryłaś plagiat, to komisja sprawdzająca też nie powinna mieć z tym problemu.

Jak wykryją jej plagiat to będzie musiała pracę poprawić i nie obroni się w terminie.

Czy ona studiuje kierunek techniczny czy humanistyczny?
Mogłabyś podać nazwę uczelni na której się uczy? chociażby na priv.

fasolada2012-06-18 19:08:35

Hmm, ja pisałam prace mgr na polibudzie- główną wartością był po prostu projekt. do tego “trochę” tekstu do którego większość promotorów większej wagi nie przywiązywało, a i trudno by było znaleźć źródło, które można by zastosować 1:1. dlatego też nie wymagali od nas żadnych przypisów, trudno by właściwie było. podawaliśmy po prostu globalnie źródła z jakich się korzystało.
ależ jakie było moje zdziwienie, jak mniej więcej w czasch kiedy ja pisałam prace, siedziałam sobie w knajpie i podsłuchiwałam rozmowe 3 dziewczyn. które uważały, że ich promotor ZABRONIŁ im w pracy pisać czegokolwiek własnego, arumentując, ze nikogo nie obchodzi ich zdanie!!! praca ma się składać z samych przypisów! nie wiem czy oznaczonych czy nie. ale zero własnego zdania!:Strach:

ztforka2012-06-18 19:35:57

Zamieszczone przez morzenadziei:na wszystkich znanych mi uniwersytetach praca przechodzi przez taki program [Zobacz stronę]

tam sa wylapywane wszystkie plagiaty w faq masz odpowiedzi na wiele pytan ktore moga ci pomoc.

moja praca zostala uznana za plagiat poniewaz w zalaczniku wstawilam wyciag z ustawy 3 strony i przez to przekroczylo to dozwolony procent “sciagniecia” od kogos, moj kolega mial plagiat bo zacytowal caly artykul z internetu ktory kiedys sam napisal :Śmiech:

To jest autoplagiat i jak najbardziej jest uznawany na nierzetelność naukową. Chcąc zacytować swoją pracę, trzeba bezwzględnie zaznaczyć, że jest to już tekst opublikowany i odnośnik. Najlepiej wziąć w cudzysłów.

Siedzę w temacie, ponieważ sama mam pod opieką magistrantów, do niedawna też licencjatów. W programie autoplagiatowym nie może wyjść ponad 20% tekstu ściągnietego od kogoś innego. Jeżeli jest zdanie, definicja, pierwsze konkretne ujęcie tematu, które chce się przedstawić to należy wziąć ten fragment tekstu w cudzysłów. Moim zdaniem słusznie zrobiłaś, że oddałaś pracę nieruszoną. Niech się dziewczyna nauczy posługiwać cudzymi tekstami i odnośnikami. Każde zdanie można napisać na swój sposób, wystarczy włożyć w to odrobinę pracy i zaangażowania.

Co do uwagi o tym, że jakiś promotor uznał że w pracy ma być tylko wybór literatury – własciwie na tym polegają prace licencjackie. Opisać konkretny problem opierając się na danych literaturowych. Opierając się, a nie zżynając równo. W sumie to nic innego jak praca przeglądowa czy poglądowa, które są również pracami naukowymi.

Coś czuję, że dziewczyna i cała rodzina chce,żebyś za nią tę pracę napisała :Fiu fiu::Fiu fiu:

morzenadziei2012-06-18 19:40:44

Zamieszczone przez ztforka:To jest autoplagiat i jak najbardziej jest uznawany na nierzetelność naukową. Chcąc zacytować swoją pracę, trzeba bezwzględnie zaznaczyć, że jest to już tekst opublikowany i odnośnik. Najlepiej wziąć w cudzysłów.

wiem wiem ale do tego artykulu byl odnosnik zrodlo a i tak dzieki temu ze byl to dosc dlugi artykul praca przekroczyla wspolczynnik i zostala uznana za plagiat.

dodam jeszcze ze w mojej pracy tez zalacznik zostal dolaczony na wyrazne zyczenie promotora.

kantalupa2012-06-18 19:43:25

pracuje w szkole, gdzie plagiat to jest po prostu maksymalny obciach — scigamy szczyle za jedno metne zdanie sciagniete z innych zrodel bez podania autora
wiec pewnie stad zaczelam sie zastanawiac

program, przez ktory przepuscilam prace (praca ma 60 stron tekstu) wskazal podobienstwo w granicach 17%
mam doswiadczenie z tym programem — trzeba przejrzec przypisy, tytuly, cytaty i inne podobne sprawy
nawet po eliminacji wszystkich oczywistych podobienstw, zostalo 13% procent podobienstwa

plus podobienstwo strukturalne, ktore odkrylam ja, bo program go raczej nie widzi

wyzial humanistyczny, uczelnia z tradycja (nie kilkuletnia, ale siegajaca wstecz do okresu powojennego), zakladam, ze wiedza, co robia:/

nie mam pojecia, czy maja jakas konkretna polityke kontroli plagiatu (za moich czasow, to byla sprawa promotora i jego znajomosci materialu, niestety; ale jakos nas wyszkolili, ze plagiat jest be i juz

a ja dostalam na talerzu papier, ktory nawet dla osoby z nikla znajomoscia tematu, smierdzi plagiatem na odleglosc:/

ciesze sie, ze nie jestem jakims odludkiem w moich odczuciach:)

piggy2012-06-18 20:31:14

Obciach – dobre słowo. Dla mnie to obciach.

Mój promotor mawiał, że nie każdy musi mieć tytuł i jak komuś się nie chce na ten tytuł pracować to drzwi wyjściowe uczelni są dla niego szeroko otwarte 🙂

zuzel2012-06-19 19:32:15

Zamieszczone przez Fasolada:Hmm, ja pisałam prace mgr na polibudzie- główną wartością był po prostu projekt. do tego “trochę” tekstu do którego większość promotorów większej wagi nie przywiązywało, a i trudno by było znaleźć źródło, które można by zastosować 1:1. dlatego też nie wymagali od nas żadnych przypisów, trudno by właściwie było. podawaliśmy po prostu globalnie źródła z jakich się korzystało.

U mnie było dokładnie tak samo.

Ale kojarzę, że znajomy pisząc swoją pracę humanistyczna część cytował ze źródeł, a reszta to była parafraza źródeł. Pisał “swoimi słowami” zdanie po zdaniu z książki. I podobno tak miało być :Niepewny:

tora2012-06-19 20:32:30

Zamieszczone przez kantalupa:

program, przez ktory przepuscilam prace (praca ma 60 stron tekstu) wskazal podobienstwo w granicach 17%
mam doswiadczenie z tym programem — trzeba przejrzec przypisy, tytuly, cytaty i inne podobne sprawy
nawet po eliminacji wszystkich oczywistych podobienstw, zostalo 13% procent podobienstwa

kanta, nie mam pojecia, za “moich” czasow jeszcze takich czarow nie bylo. ale z tego co ztrofka pisze:

[quote]W programie autoplagiatowym nie może wyjść ponad 20% tekstu ściągnietego od kogoś innego.[/quote]czyli praca, ktora mialas sprawdzic miescilaby sie w “normie”?

londia2012-06-19 21:30:14

pisałam pracę i licencjacka i magisterską u tego samego profesora, który otwarcie nam powiedział: wy nie macie tworzyć nowych teorii, to wszystko zostało już kiedyś opracowane, należy natomiast zebrać to w jedną całość – adekwatną do tematu:)
Dlatego prawie cała moja praca i lic i mag składała się z cytatów i przypisów oczywiście, troszkę pozmieniana kolejność wyrazów itp.
Naszym obowiązkiem było przepuszczenie jej przez program plagiatowy i dostarczenie promotorowi “wyniku” na podstawie którego dopuszczał pracę do egzaminu.

kas2012-06-20 06:57:42

Ja siedzę w dziedzinie eksperymentalnej, więc w większości prac najważniejsza jest część praktyczna, a najwięcej podobieństw wynika z czytania prac poprzednich licencjuszy/magistrantów. Mieliśmy kilka prób plagiatów, w tym z mojej magisterki, dawno temu, jak zaczynałam pracę, traf chciał, że szefowa dała mi do przejrzenia pracę delikwenta i tekst wydał mi się dziwnie znajomy, he he.
W Twoim przypadku to szczerze nie wiem. Bo z jednej strony jak pisze Ilonusek można robić “składankę”, ale moim zdaniem pozbieranie nie oznacza użycia cudzego tekstu słowo w słowo, a jak się słowo w słowo cytuje to musi to być podane jako odniesienie.

rena122012-06-20 07:36:25

to zalezy z czego ta praca, z jakiej dziedziny

ja pisałam z matematyki i cóż, trudno oczekiwać, że magistrant stworzy nowe twierdzenia czy dowody a w naukach ścisłych zmiana jednego słowa burzy cały sens więc tu nie było wyboru i prace były naprawdę bardzo odtwórcze

w takich pracach zwykle jest bardzo długa lista prac i opracowań z których się korzystało ale nikt normalny z matmy nic nowego na poziomie magistra nie wymyśli

rafalica2012-06-20 07:43:17

u nas na polibudzie nie sprawdzają programem antyplagiatowym… inaczej każdy wzór i twierdzenie użyte w pracy byłyby plagiatem.

paszulka2012-06-20 07:46:27

Jeśli w pracy są przypisy i odnośniki w tekście do bibliografii to nie jest to plagiat.
Jeśli ich brak to niestety praca nie powinna być pozytywnie oceniona.

morzenadziei2012-06-20 18:46:20

Zamieszczone przez paszulka:Jeśli w pracy są przypisy i odnośniki w tekście do bibliografii to nie jest to plagiat.
Jeśli ich brak to niestety praca nie powinna być pozytywnie oceniona.

wlasnie tak powinno byc ale nie na wszystkich uczelniach jest. U mnie nie moglo sie przekroczyc iles tam 20% cytatow bo uznano by to za plagiat. Trzeba bylo wiekszosc cytatow przeksztalcic na wlasne slowa ale dac zrodlo

efcia20042012-06-21 07:48:30

Zamieszczone przez Fasolada:Hmm, ja pisałam prace mgr na polibudzie- główną wartością był po prostu projekt. do tego “trochę” tekstu do którego większość promotorów większej wagi nie przywiązywało, a i trudno by było znaleźć źródło, które można by zastosować 1:1. dlatego też nie wymagali od nas żadnych przypisów, trudno by właściwie było. podawaliśmy po prostu globalnie źródła z jakich się korzystało.
ależ jakie było moje zdziwienie, jak mniej więcej w czasch kiedy ja pisałam prace, siedziałam sobie w knajpie i podsłuchiwałam rozmowe 3 dziewczyn. które uważały, że ich promotor ZABRONIŁ im w pracy pisać czegokolwiek własnego, arumentując, ze nikogo nie obchodzi ich zdanie!!! praca ma się składać z samych przypisów! nie wiem czy oznaczonych czy nie. ale zero własnego zdania!:Strach:

Ja też pisalam pracę mgr na Polibudzie i częśc teoretyczną miałam mimo wszystko rozbudowaną z dokładnie zacytowanymi źródłami. Nie było opcji podawania ogólników, wszystko dokladnie. Ale moja Katedra była wyjatkowo na to uczulona 🙂

dagi2012-06-21 08:59:07

ja na swiezo w temacie bo doslownie 3 tygodnie temu zlozylam swoja prace mgr i aktualnie czekam na sadny dzien obrony.

Kazda pozycja, ktora cytowalam jest podana jako przypis. W sumie na 91 stron mam 158 przypisow (raczej takich jedno, dwu zdaniowych) ale zawsze podawalam zrodlo+ numer strony. Jesli cytowalam ze strony internetowej – adres strony + dzien, w ktorym z danej strony korzystalam.
W bibliografii zawarlam 50 pozycji ksiazkowych, 11 artykulow, sporo aktow prawnych, 49 orzeczen sadowych i 18 stron internetowych …podobno to malo….:Fiu fiu:

Znasz odpowiedź na pytanie: praca licencjacka/magisterska – jak to sie pisze??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Konkurs - Beyblade Metal Masters
Czas na emocjonujące przygody i pojedynki oraz nowe wyzwania. Weź udział w naszym konkursie i wygraj na DVD przygody bohaterów walczących ze sobą za pomocą potężnych dysków, w których zaklęte
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Kto siedzi na forum o 4 nad ranem?
Ja... I mleko ściągam... Ktoś nie śpi żeby spać mógł ktoś... A Wy śpicie?
Czytaj dalej