Praca w ciazy

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #85770

    lauidz

    Drogie mamuski, znalazlam na stronach prawniczych ciekawy artykul dotyczacy pracy w czasie ciazy i chcialam sie nim podzielic. Wiem ze nie jest latwo pracowac bedac w stanie blogoslawionym,. a pracodawcy nie zawsze sluza zrozumieniem i wsparciem. Zachecam do lektuy – nie jest dlugi;)
    START:
    Praca w czasie ciąży 2007-02-14

    Wiele kobiet będących w ciąży pracuje tak, jak czyniły to do tej pory. Jedne z nich uważają, że ciąża nie powinna przeszkadzać im w wykonywaniu dotychczasowych obowiązków, inne boją się narazić w pracy. Tymczasem najnowsze badania wyraźnie wskazują, że ciężarna kobieta nie powinna pracować dłużej niż 24 godziny tygodniowo, a pracodawca powinien stworzyć takie warunki pracy, które nie zagrażałyby jej stanowi.

    Niewskazana jest więc każda ciężka praca fizyczna, praca nocna i taka, która naraża na działanie szkodliwych czynników, a także stres. Niespełnienie tych warunków prowadzi do niskiej wagi urodzeniowej płodu, zaburzeń jego rozwoju, a w skrajnych przypadkach do samego zagrożenia ciąży. Pracujące kobiety powinny o tym pamiętać, egzekwować swoje prawa od pracodawców i tak układać pracę, aby nie szkodziła zdrowiu ich i ich dzieci.

    Zbyt duża ilość godzin pracy spowodować może np. stany przedrzucawkowe, a więc białkomocz, nadciśnienie i obrzęki, czego konsekwencją jest zahamowanie wzrostu płodu i niska waga urodzeniowa dziecka.
    Przyczyną niskiej wagi jest również przeżywany przez matkę stres. Dzieci zestresowanych kobiet są zwykle nie tylko mniejsze, ale i bardziej płaczliwe.
    Szkodliwe jest również dźwiganie ciężarów, praca monotonna i długie siedzenie przed monitorem komputera. Kobieta nie powinna spędzać przed nim więcej niż 4 godziny dziennie, przedzielając ten czas przerwami na gimnastykę i wietrzenie pomieszczenia. Długie siedzenie nie tylko powoduje bóle krzyża, obrzęki nóg i bóle głowy. Naraża ją również na taki czynnik ryzyka, jakim jest emitowane przez to urządzenie pole elektromagnetyczne.

    Reasumując, kobieta w okresie ciąży powinna pracować mniej, w lepszych warunkach i przebywać w pomieszczeniach o świeżym powietrzu. Powinna mieć też możliwość robienia sobie w pracy przerw na zmianę pozycji i wykonanie kilku lekkich ćwiczeń gimnastycznych, które odciążyłyby układ kostno-mięśniowy i poprawiły krążenie.

    Kobiety, które czują się źle, powinny bez obaw korzystać z przysługujących im zwolnień lekarskich, tym bardziej, że zasiłek chorobowy wynosi dla nich 100% poborów, a pracodawca nie może ciężarnej zwolnić, ani zmienić jej stanowiska na mniej płatne.

    #1305425

    morena

    Re: Praca w ciazy

    W odpowiedzi na:


    Reasumując, kobieta w okresie ciąży powinna pracować mniej, w lepszych warunkach i przebywać w pomieszczeniach o świeżym powietrzu. Powinna mieć też możliwość robienia sobie w pracy przerw na zmianę pozycji i wykonanie kilku lekkich ćwiczeń gimnastycznych, które odciążyłyby układ kostno-mięśniowy i poprawiły krążenie.


    wszystko pięknie i tak by na pewno było idealnie, ale chyba mało to realne Ja bynajmniej w pracy za bardzo nie mogłam zwolnić tempa – bo kto miałby niby za mnie moją robotę wykonać?

    W odpowiedzi na:


    Kobiety, które czują się źle, powinny bez obaw korzystać z przysługujących im zwolnień lekarskich, tym bardziej, że zasiłek chorobowy wynosi dla nich 100% poborów, a pracodawca nie może ciężarnej zwolnić, ani zmienić jej stanowiska na mniej płatne.


    a z tego – wybacz – to się trochę uśmiałam Pracodawca nie może zwolnić ciężarnej, ale może ją zwolnić zaraz po macierzyńskim. I mój by tak zrobił, gdybym na zwolnieniu była od początku ciąży. A że mi na pracy zależało i Bogu dzięki nie miałam problemów ze zdrowiem – pracowałam do 8.miesiąca.

    Asia + Hania 19 m-cy + synek 36 tc



    #1305426

    renia-s

    Re: Praca w ciazy

    Niestety minęły czasy, kiedy to chodziło się do pracy „dla towarzystwa”, był czas i na pracę i na odpoczynek. Teraz to się tylko haruje a i tak nikt tego nie docenia.

    Ja od początku ciąży jestem na L-4, ponieważ poprzednią ciążę poroniłam (nie wiem czy praca się do tego przyczyniła, ale lekarz tym razem nie chciał ryzykować). Wiem, że mogę się pożegnać z pracą, bo akurat miesiąc po porodzie kończy mi się umowa, ale w tej chwili urodzenie zdrowego dziecka jest dla mnie najważniejsze. Moim zdaniem w takiej sytuacji najwięcej straci pracodawca zwalniając przeszkolonego pracownika, ale to już jego problem.

    Poza tym w takiej sytuacji nikt nie da gwarancji, czy i tak nie zwolnią, bo nie będą chcieć pracownicy z małym dzieckiem, która jeszcze może wyskoczyć z pomysłem urlopu wychowawczego. Nawet jak ta pracownica uparcie będzie pracować do końca ciąży.

    Myślę, że wiele prawdy jest w tym artykule. Akurat u mnie w pracy w ostatnim czasie dwie dziewczyny, które uparcie chciały pracować do końca ciąży urodziły miesiąc przed terminem. Chyba jednak stres robi swoje. Oczywiście, jeżeli pracuje się w firmie, gdzie można tego uniknąć to ok. Ale to i tak zależy od kobiety. Na pewno nic na siłę – bo może się okazać, że i tak nie pomoże.

    Renia &

    #1305427

    alina78

    Re: Praca w ciazy

    Ja skorzystałam ze zwolnienia chorobowego bo stracilam jedna ciaze z druga tez byly problemy i zo obawy o zdrowie dziecka poszłam. Niestety ciaze stracilam i cóz moj kochany pracodawca ????? Od jutra jestem na wypowiedzeniu. Takie mi dał warunki zatrudnienia. Ciaza sie skonczyla i kariera moja w tejn firmie tez. Dodam ze moja praca byla ciezka fizycznie i psychicznie dlatego poszlam na L4. Gdybym tylko wiedziala ze tak sie to wszystko skonczy nie szla bym na zadne zwolnienie. Pozdrawiam
    Alina mama Klaudii 8 lat i Aniołki lipiec 1997 i luty 2007

    #1305428

    lauidz

    Re: Praca w ciazy

    To jest arykul z gazety prawnej. zdaje sobie sprawe, ze prawo pracy jest najbardziej lamanym w Polsce. Ale jak milo by bylo gdyby rzeczywistosc byla troche zyczliwsza, zwlaszcza dla przyszlych mamus

    #1305429

    lauidz

    Re: Praca w ciazy

    Nie masz sie czego obwiniac – przynajmniej wiesz ze zrobilas wszystko co w Twojej mocy by ratowac dzidzie. Przykro ze tak Cie potraktowano. Jak widac – jak jiuz pisalam – prawo pracy jest straszliwie naruszane w naszym kraju…



    #1305430

    jaszczur

    Re: Praca w ciazy

    po niecałym pól roku od zatrudnienia zaszłam w ciąże- i choć na rozmowie kwalifikacyjnej zaznaczyłam, iż w najbliższej przyszlości (był to okres miesiąca) wychodzę za mąż ( a więc dośc jasne jest że konsekwencja tego związku bedzie dzidzia) mój bezpośredni przełożony zbyt szczęsliwy ztego powodu nie był (tzn z powodu mojej ciązy). Dziś jestem w 21 tygodniu ciązy i nadal pracuje, umowa o pracę kończy mi się tydzien przed upływem macierzyńskiego – mam więc ten komfort że do tego czasu bede pracować. co do L4 – mając termin porodu na początek lipca planuje iśc na zwolnienie od maja – czyli od 8 mies. jesli nie przedłuża mi mowy- szkoda, wiem że na starcie nie dostane nigdzie tak korzystnych warunków finansowych, ale najważniejsza jest dzidzia. a może nawet dobrze się stanie- pobede dłużej z dzidzią ( bo o wychowawczym nie mam raczej co marzyć), poszukam czegos bliżej domu…jakos wszystko się ułoży:)

    #1305431

    chilli

    Re: Praca w ciazy

    II ciaze straciłam w 11 tc ale nikt o tym w pracy nie wiedział – bo nie pochwaliłam sie ciąża – celowo – chciałam przetrtzymać trymestr i nie chciałam „w razie poronienia” być traktowana jako starająca sie – bo by mnie od razu zwolnili z pracy.
    W kolejnej ciazy wyladowałam na zwolnieniu w 7tc i tkwie na nim do dzisiaj…

    kusiolson

    #1305432

    Anonim

    Re: Praca w ciazy

    nie tylko w polsce jest tak zle.pracowalam w irlandii jako opiekunka.zmiany po 12 godzin nocki tez.podnoszenie babciow,przewijanie ich w lozeczkach,a babunie wagi nie nialy przepiorczej…ale zaden gin nie powiedzial ze to moze byc za ciezkie.poszlam prywatnie do polskiej przychodni i tu bab ka od reki powiedziala ze da mi zwolnienie bo dziecko nisko,bo mam skurcze i ze robota absolutnie nie dla ciezarnej.ale ja poprosilam tylko o list do pracodawcy ze nie powinnam dzwigac ciezarow i zeby przeniesli mnie na lzejsze prace…i jestem od stycznia na chorobowym bo nie znaleziono mi lzejszych obowiazkow.dodam ze chorobowe jest nieplatne,chyba ze dostanie sie zasilek od panstwa…moja kolezana z pracy , tez pollka pracowala do 8 miesiaca ale jak dostala cholestazy to dzwonili do niej z pracy nawet do szpitala czy przyjdzie na nocki….bo im brakuje pracownikow.chyba nigdzie nie ma kolorowo…

    Mada

    #1305433

    gruszki

    Re: Praca w ciazy

    W pierwszej ciąży miałam termin na 10 września a na zwolnienie poszłam 3 września. Nie bałam się stracić pracy i byłam pewna, ze wróce do niej po urlopie macierzyńskim bez względu na to, czy będę na zwolnieniach, czy nie. jednak czułam się świetnie, nie miałam rzadnych dolegliwości. Nie wyobrażałam sobie siedzenia w domu całymi dniami. Miałam świetna atmosferę w pracy, poza tym wolałam chodzić do pracy i mieć samochód służbowy, bo mieszkaliśmy wtedy za miastem i byłabym uziemiona w razie zwolnienia. Nie robiłam tego, dlatego, żeby mnie ktoś docenił, no i dobrze, bo bym sie rozczarowała, ponieważ w paru kwestiach po powrocie zostałam nieładnie potraktowana.
    II ciąza, niestety nie doczekała do 9 tygodnia, w pracy powiedziałam, ponieważ i tak wszyscy wiedzieli, ze staram się o drugie dziecko. Pracuje w specyficznej branży, gdzie wyszkolenie i wdrożenie nowego pracownika to około pół roku, więc z powodu starań o dziecko nikt tutaj nie zwalnia, tak jak i z powodu zwolnień, czy urlopu macierzyńskiego.
    W obecnej ciąży na zwolnieniu jestem od 2 miesięcy. Nie była to jakaś chłodna kalkulacja. Po prostu nie daje rady. Stres i tempo pacy strasznie źle na mnie wpływa. Robie to samo co przy pierwszej ciąży, a właściwie zdaje się, że nawet trochę mniej a jednak nie mogę chodzić do pracy. Nie moge zwolnić tempa, albo pracuje i wykonuje wszystkie swoje obowiązki, albo nie pracuje w ogóle, nie da się tego wypośrodkować.
    Tak więc jest to dowód na to, że każda ciąża jest inna. W pierwszej jeżeli bałabym się utraty pracy chodzenie do końca nie byłoby żadnym wyrzeczeniem, jednak teraz choćby nie wiem jak bardzo bym ryzykowała to nie pracowałabym ze względu na dobro dziecka. Tylko, ze jest mi łatwo, bo nie ryzykuje utraty pracy.

    Gabi synek35tc



    #1305434

    gruszki

    Re: Praca w ciazy

    Nie obwiniaj się, chyba każda odpowiedzialna matka poszłaby na zwolnienie na Twoim miejscu. Przykro mi, że się nie udało, ale przynajmniej masz czyste sumienie, że robiłaś co mogłaś.

    Gabi synek35tc

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close