Praca w hipermarkecie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #86495

    agak29

    Dziewczyny dostałam pracę w Auchanie od kwietnia i mam parę pytań do tych z Was które pracują na podobnym do mnie stanowisku (menager działu …….). Ineresuje mnie czy jest to ciężka praca, co należy do obowiążków, jak współpracuje się z ludźmi o szczebel niżej w hierarchii jak do nich najlepiej podchodzić bo dzisiaj mnie nastrasznono że będą mi rzucać kłody pod nogi jako że wchodze nowa.
    Z góry dziękuje za informacje.
    Pozdrawiam

    Aga + Iza + Patryk

    #1334296

    olinja

    Re: Praca w hipermarkecie?

    hmmmm
    ja wychodze z założenia, że nalezy pracować z nimi jak z ludźmi… od których przeciez również zalezy Twój wynik.
    Nizej w herarchii… jak bedziesz ich tak traktowac to długo nie pocieszysz się spokojem w pracy.

    Ja i tupot małych stóp



    #1334297

    agak29

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Ja nie zamierzam ich tak traktować, nigdy nie miałam problemów z zaadoptowaniem się w nowej sytuacji ani dogadaniem się z ludźmi ale jak na rozmowie dyr hipermarketu powiedział mi że ci ludzie są zawiedzeni bo oczekiwali na awans a ja im spadnę jak z choinki zupełnie zielona to będą mi rzucać kłody pod nogi to sie przestraszyłam. Nie oceniam ludzi wg zajmowanego stanowiska – źle mnie zrozumiałaś.

    Aga + Iza + Patryk

    #1334298

    olinja

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Ten kto zajmuje wyższe stanowisko zawsze musi liczycsiez tym, że jego pracownicy poddadzą jego wszystkie działania pod lupę :o)
    Jak patrzę na mojego meza to mogłabym Ci napisać, że warto być wymagającym ale sprawiedliwym.
    Taki szef to skarb i wcześniej czy później załoga to zrozumie.

    Ja i tupot małych stóp

    #1334299

    ahimsa

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Prawda jest taka,że menager zawsze ( prędzej czy później) dopasowuje zespół do siebie. A rotacja w sieciówkach ( każdego typu sieciówach- czy to auchan czy to reserved) jest duża. Jedni sami odejdą, bo nie będą im odpowiadać standardy pracy, innych Ty się pozbędziesz. W końcu stworzysz sobie zespół ludzi, z którymi pracuje Ci się najlepiej.

    A póki co czeka Cię utrudnione zadanie. Powodzenia i mimo wszystko nastaw się optymistycznie. I pamiętaj, że wszystkim nie dogodzisz!

    ps. ile ludzi będziesz mieć pod sobą?

    Mat 2,4l. i lipcowy chłopczyk

    #1334300

    daglezja

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Moze najpierw odpowiem na pytania. Tak jest to bardzo ciezka praca wyczerpujaca zarowno fizycznie jak i psychicze(nie wiem na jaki dzial trafisz ale w sumie to bez roznicy) Wiem bo przed urodzeniem dzieci pracowalam tak kilka lat(sama nie wiem jak tam wytrzymalam) i nie zamierzam tam wracac(praca zmianowa) Przepraszam z gory, ze moze Cie zniechece ale ja po prostu wiem jak tam jest Jako menager musisz zadbac o zaloge(ok. 4 os) no i dzial ktorym bedziesz sie zajmowac. Wiesz praca menagera nie polega na siedzeniu w biurze i nie bedziesz tam spedzac 8 godzin tylko znacznie wiecej. Poza tym odpowiadasz za zamowienia, kontakt z przedstawicielami firm, promocje, musisz byc na bierzaco z rotacja towaru na dziale itp. Niestety bardzo czesto na takich dzialach sa nocki bo prawie zawsze brakuje pracownikow, a towar musi byc wylozony na polki czesto dokonuje sie „przemeblowania” w dziale bo np. towar nie sprzedaje sie na polkach w danym miejscu No i wieksze akcje czyli zmiany stref glownych(np. akcja szkola) po kilkanascie nocek po 12 godzin. z reszta nie raz widzialas jak to wyglada w marketach robiac zakupy. Nie wiem jak jest tam gdzie bedziesz pracowac ale z doswiadczenia wiem ,ze najwieksza rotacja jest wlasnie wsrod menagerow moze nie powinnam Ci tego pisac ale pytasz, a ja szczerze Ci odpowiadam. Acha i jeszcze calodniowe lub kilkudniowe wyjazdy tzw. synergie gdzie przechodzicie szkolenia. Jesli chodzi o wspolprace to wez pod uwage,ze ludzie pracuja na tych dzialach po kilka lat wiec znaja wszystko od podszewki(na poczatku to oni beda cie w ten swiat wprowadzac- rozne dziwne nazwy typu balisege, suport) Postaraj sie z nimi wspolpracowac i badz ludzkim menagerem, a to czasem trudne bo jest parcie z gory. To tak w najwiekszym skrocie Pozdrawiam.

    Staś Zosia



    #1334301

    eunike

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Aleś nastraszyła, teraz dziewczyna ucieknie To zależy o jaki dział chodzi i od konkretnego miejsca – marketu, działu, ludzi, jaką tam mają organizację. Mój mąż pracuje na stanowisku tego rodzaju w jednym hiperze, i nie powiem żeby się tak strasznie przepracowywał Rzeczywiście to nie jest praca, w której wychodzi się po 8 godzinach do domku, ale też nie jest tak źle. U niego intensywna praca po kilkanaście godzin i to nieraz w nocy zdarza się tylko w trakcie inwentaryzaji, a to się odbywa tylko raz na jakiś dłuższy czas. Wykładanie towaru czy zmiany cen wykonują pracownicy, kierownik nie musi im towarzyszyć w nocy (co najwyżej musi odbierać telefony np. w środku nocy albo nad ranem). No tak przynajmniej jest u mojego męża.
    A najtrudniejszą rzeczą rzeczywiście (i to w każdym dziale i w każdym sklepie) jest takie zarządzanie swoimi ludźmi, żeby i oni i góra byli zadowoleni. Ale to jest trudne, czasem wręcz niemożliwe, nieraz trzeba dokonywać trudnych wyborów…


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1334302

    monikachorzow

    Re: Praca w hipermarkecie?

    mam koleżanki pracujace dokładnie w auchan….i nie chwalą sobie …typowy wyścig szczurów i presja….straszna presja psychiczna…”z góry „nasiskają żeby obroty były wysokie -a ty robiąc co możesz z miesiąca na miesiąc masz poprzeczke podnoszona bo targety wyzsze i jak to osiagnąć pracując ponad siły….
    jedna z koleżanek własnie kombinuje zajśc w ciąże i uciec z tego młynu na kilka lat……tyra po 12 h dziennie i męża widuje rano jak ją zawozi do pracy i wieczorem jak wraca a on juz spi….
    wiem że może nie jest to zbyt optymistyczne ale niestety takie są realia pracy w marketach….mój mąż pracował też w markecie i właśnie to go najbardziej przerażało na kierowniczym stanowisku -ciagła presja…dużo nie brakowało a dorobiłby się zawału w wieku 27 lat…..
    teraz też pracuje w markecie -z tym że inna branża i zupełnie inne podejście do człowieka.
    dużo też zależy od psychiki -są ludzie którym taka praca odpowiada -więz życze ci najnajlepiej .powodzenia w nowej pracy….
    ps.a to z „kłodami pod nogami ” to chyba normalka na poczatku -każdy nowy jest traktowany jak intruz i po pierwsze patrzą mu na ręce a po drugie …sa i zyczliwi oferujący owe kłody…

    m&m15.01.04

    #1334303

    daglezja

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Wiem, ze to co napisalam moze wydawac sie odstraszajace ale ja pracowalam w auchanie i kurcze blade jakby nie koloryzowac tam po prostu tak jest i albo ktos ma tyle sily i sie zaaklimatyzuje albio nie Moze Twojemu mezowi jest latwiej bo jest po prostu facetem inna psychika. Przeciez kolezanka pytala, a ja staralam sie odpowiedziec na konkretne pytania. Pewnie bedzie pracowac w innym hiperm. i pewne rzeczy beda wygladaly inaczej ale ogolny zarys i sytuacja bedzie podobna nieste.Oczywiscie moze sie okazac, ze ci sie tam spodoba ja w kazdym razie zycze powodzenia!!! Pozdrawiam

    Staś Zosia

    #1334304

    agak29

    Re: Praca w hipermarkecie?

    No to dałyście mi dużo do myślenia. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mówiąc szczerze trochę bardziej różowo to wyglądało jak o pracy wypowiadali się ludzie z którymi miałam rozmowę. Mówili że nadgodziny nie są mile widziane ze nocki wypadją gdzieś raz na kwartał. Domyślałam się że trochę koloryzują więc z tąd moje pytania:) No nic pierwsza umowa jest na 3 miesiące. Pożyjemy zobaczymy. Aha pracę zaczynam od 2 kwietnia i co najdziwniejsze dopiero wtedy powiedzą mi jakie mam wynagrodzenie i w jakim dziale pracuję 😮 Najgorsze że mam 2 małych dzieci i mąż pracuje do 18 nie wiem jak znajdę nianię która tyle godz będzie chciała siedzieć. No nic pozdrawiam Was serdecznie

    Aga + Iza + Patryk



    #1334305

    kika210

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Radziłabym Ci się nie nastawiać negatywnie, a na wypowiedzi dziewczyn patrzeć z przymrużeniem oka – każdy czlowiek ma inne umiejętności – może tamte osoby po prostu nie miały predyspozycji do takiego rodzaju pracy a Ty będziesz świetna?

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1334306

    daga-j23

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Nie znam się na pracy w hipermaketach ale co to ma znaczyć, zę w dniu rozpoczęcia pracy dopeiro powiedząCi ile wynosi wynagrodzenie?! Przecięż jesli np. Ci nie odpowiada i nie weźmiesz tej pracy z tego względu to na co cała Twoja organizacja żeby na ten dzień być gotową do pracy? Musisz gdzieś dzieci dać pod opiekę, wyjaśnić im, że idziesz do pracy, itp. itd. a tu możę wyjść, że naprawdę nie pójdziesz, bo Ci zaproponują marne grosze (no nie wiem). Jak można tak z ich strony? Jak się kogoś zatrudnia to się mu mówi ile zato zarobi, a nie jakaś tajemnica, dowie się jak coś tam.. Nie no, denerwujące!
    Ale może niepotrzebnie się unoszę bo może na takim stanowisku zarobek zawsze jest ok, tylko kwestia szczegółow. Nie wiem, ale i tak powinnaś znać swoje wynagrodzenie.
    Powodzenia.

    i drugie w październikku



    #1334307

    agak29

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Daga zgadzam się z Tobą w 100% ale w sumie to chyba boję się zadzwonić i zapytać bo co jeśli uznają to za niegrzeczne i wogóle nie będą chcieli ze mną rozmawiać. Widzę że znów muszę zwrócić się do dziewuszek z prośbą o informacje ile się na takim stanowisku zarabia czy to jest stała wartość niezależnie od rejonu czy jednak w każdym hipermarkecie są inne stawki dla menagerów. W sumie zrozumiem jak już nikt nic nie napisze bo to poufne dane. Ehhh

    Aga + Iza + Patryk

    #1334308

    agak29

    Re: Praca w hipermarkecie?

    Dzięki Kika mam nadzieję że to się jakoś ułoży bo przyjdzie się zwariować siedzieć 5 rok w domu. Zawsze byłam osobą aktywną a tu takie zmiany Iza wniosła do mego życia:D Ale z perspektywy czasu nawet 1 dnia nieżałuję ale i więcej siedzieć też już nie dam rady:)
    Pozdrawiam

    Aga + Iza + Patryk

    #1334309

    Anonim

    Re: Praca w hipermarkecie?

    W odpowiedzi na:


    zapytać bo co jeśli uznają to za niegrzeczne i wogóle nie będą chcieli ze mną rozmawiać


    Żartujesz???

    Gdybym rekrutowała pracownika, a ten znie zapytałby sie o zarobki to bym pomyślała, że zapomniał się zapytać (rozmowa o pracę, stres itp.). Ok. Ale jeśli by potem (gdy juz ochłonie w moim mniemaniu) nie zadzwonił z pytaniem o płacę uznałabym, że go to w ogóle nie interesuje. Że po prostu chce pracowac dla samej pracy, a nie dla pieniędzy.
    Zadzwoń tam. W przeciwnym razie zaproponują Ci najmniej ile mogą!
    I nie ważne ile zarabiają inni na tym samym stanowisku! Każdy zarabia tyle ile sobie wynegocjował (przeważnie są jakieś widełki).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close