pracująca mama

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #77652

    si29

    Prosze o odp.pracujące mamy!!!!czy też macie wyrzuty sumienia dlatego ze wróciłyście do pracy i nie możecie być razem ze swoimi maleństwami. Dla mnie jest to strasznie trudne bo boję sie ze moja córeczka nie będzie miała ze mną bardzo dobrego kontaktu!!!

    #1039656

    marchewkowa

    Re: pracująca mama

    dobry kontakt nie zależy od ilości czasu spędzanego z dzieckiem tylko w jaki sposób wykorzystujesz ten czas.
    kończę studia, w tym semestrze mam zupełne luzy, Kubę zostawiam tylko raz w tygodniu. ale liczę się z tym że niedługo trzeba będzie znaleźć pracę. najchętniej siedziałabym z nim w domu przez najbliższe 18 lat, ale tak nie można. po pierwsze trzeba zarabiać, po drugie życie kobiet nie kończy się w kuchni (czasem zapuszcza się też do przedpokoju .
    wyrzuty sumienia? nie, chyba nie. na pewno nie było mi łatwo zostawiając dwutygodniowego kubę bo musiałam iść na kolokwium, staram się dawać kiedy z nim jestem tyle, żeby nie odczuł, że mnie nie ma.
    nie wiem jak wygląda twoja sytuacja. u nas na początku młodym dużo zajmował się mąż (miał urlop jak ja byłam w szkole), teraz co prawda się rozleniwił, ale ja dalej walczę o ten dobry kontakt między moimi mężczyznami.

    marchewkowa i kuba (10.05.2005)



    #1039657

    magdasz

    Re: pracująca mama

    Nie martw sie!!
    Twoje Malenstwo zawsze bedzie wiedzialo kim jestes. Wrocilam do pracy jak Daniel skonczyl 8 miesiecy i mysle ze jest tak dobrze, poniewaz:
    1. Spotykam sie z innymi ludzmi, moge pogadac na „dorosle” tematy
    2. Mamy dzieki temu dodatkowe pieniadze, dzieki ktorym czas w weekendy jest urozmaicony 🙂
    3. Maz jest „zmuszony” pomagac w obowiazkach domowych typu sprzatanie, gotowanie, pranie, itp.
    4. Moi mezczyni maja super kontakt ze soba
    Mozna by wyliczac i wyliczac 😉
    A jak jednak masz wyrzuty to poprostu planuj super weekendy, zebyscie obie czuly ze to byl naprawde dobrze spedzony czas.
    Powodzenia

    Magda i Daniel (22.02.05)

    #1039658

    si29

    Re: pracująca mama

    bardzo dziekuję za słowa otuchy!!!!!!!!faktycznie mam takie odczucie ze pracując czas który mi pozostał na zabawę z Juleńką wykorzystuje lepiej aniżeli wtedy gdy byłam np,tydzień n a urlopie.Teraz po pracy jestem tylko dla niej a na urlopie niby byłam ale nie tak do końca bo to pranie sprzatanie itd.bardzo dziekuje za wsparcie

    #1039659

    si29

    Re: pracująca mama

    a cz mogę jeszcze prosić o napisanie mi w jaki sposób spędzacie czas na weekend.Pozdraiam serdecznie

    #1039660

    si29

    Re: pracująca mama

    dziekuję za odpowiedzŻyczę pomyślności na studiach ,zapewniam ze jak już będzie po obronie poczujesz ogromną ulgę i spokój.Super uczucie.a potem tylko szybko znależć pracę i rozwijamy się ,!!!!!!!!!!!!!!!!Masz szczęscie ze nie musisz korzystać z opiekunku!!!!!!!!



    #1039661

    iwonek

    Re: pracująca mama

    wróciłam do pracy, gdy moja córka miała niespełna 9 miesięcy. Nie żałuję, nie mam wyrzutów sumienia.
    robię coś dla siebie i mam więcej cierpliwości dla swojego dziecia:)
    a w weekendy często spędzamy czas u dziadków jednych albo drugich, żeby i oni mogli nacieszyć sie wnuczką;)

    Ninka 13.01.05

    #1039662

    mi-amp-ma

    Re: pracująca mama

    u mnie to jest roznie……………..wrocilam do pracy jak Miki mial pol roku, i nie bylo tak tragicznie, ale teraz bardzo nie lubie dni kiedy maly juz nie spi rano jak ja wychodze-7rano, bo wtedy placze i swiadomie wisi mi na rekach bo wie ze go chce zostawic i wtedy mam ochote walnac prace i byc z nim w domku, ale wiem ze narazie nie stac nas na to zeby pracowal tylko maz 🙁

    Ola i Mikołaj (24.02.2005)

    #1039663

    klucha

    Re: pracująca mama

    wróciłam na etat gdy Zu miała 8 miesiecy, na początku było ciężko, ja do pracy na 8 godzin, niunia do opiekunki, miałam takie same odczucia jak ty, ale szybko sie przekonałam że to ja jestem najwazniejszą osobą dla mojej córeczki. Nie ilosć ale jakość się liczy :). Niestety na to co kiedyś człowiek miał cały dzień, po powrocie do pracy mial parę godzin, dlatego dom nie świecił czystością, ale miałam to gdzieś 🙂

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1039664

    magdasz

    Re: pracująca mama

    Staramy sie robic cos innego niz zwykle, czyli
    – Chodzimy do zoo (przynajmniej raz w miesiacu) i ogladamy ryby lub wodospady bo to Daniela najbardziej interesuje. Duze zwierzeta sa za wolne 🙂
    – W soboty chodzimy na basen
    – Jak jest cieplo to idziemy na plac zabaw, na hustawki i zjezdzalnie, no i oczywiscie popatrzec na inne dzieci 🙂
    – Od dwoch tygodni Daniel chodzi wiec jak idziemy do parku/lasu to zaliczamy wszystkie krzaki, dolki, gorki i wszystko co mozliwe byle nie isc po prostej, latwej sciezce 😉
    – Raz w miesiacu idziemy w odwiedziny do jakis znajomych z dziecmi, i mniej wiecej raz w miesiacu my goscimy jakies dzieciaki w domu
    – Od czasu do czasu jezdzimy w plener na grilla (nie wiem czy w Polsce sa tego typu miejsca) i spedzamy caly dzien na powietrzu
    Jak widzisz jest mnostwo rzeczy do roboty. Po takich weekendach poniedzialek i wtorek sa dla Taty Daniela troche spokojniejsze 🙂

    Magda i Daniel (22.02.05)



    #1039665

    morena

    Re: pracująca mama

    Na początku maja zaczynam pracę i nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. 9 miesięcy w domu z dzieckiem w zupełności mi wystarczy – i to nawet w głównej mierze nie powody finansowe zadecydowały o mojej decyzji, ale chęć „wyjścia do ludzi”, zajęcia się swoim rozwojem zawodowym – po coś przecież te studia kończyłam.
    Inna sprawa – jak trudno było mi znaleźć pracę z tak maleńkim dzieckiem… Dlatego doceniam to co mam. A Hania ma fajną opiekunkę, więc jestem o nią spokojna.

    Asia z Hanią

    #1039666

    Anonim

    Re: pracująca mama

    A co by było, gdybyś dostała odpowiedź „skaczemy ze spadochronem”? Sory, ale mnie zdziwiło trochę Twoje pytanie. Sama chyba wiesz co najbardziej lubicie razem robić, gdzie jeździć, czy dziecko lubi towarzystwo czy woli raczej pobyć z rodzicami. Pokombinuj trochę, bo też będziesz zmęczona pracą, obowiązkami itd, więc nie napinaj się. Jak się okaże, ze masz ochotę pobyczyć się w domu to możecie nawet pół dnia leżeć w pościeli a potem razem sprzatać czy lepić pierogi. Więcej luzu

    Daga,Kubuś 5.8.00 i Ania 18.1.05



    #1039667

    si29

    Re: pracująca mama

    bardzo dziękuje za zyczliwą odpowiedz.jeśli chodzi o spędzanie czasu na powietrzu z możliwośćią grilowania to my akurat z m ężem preferujemy wyjazdy poza Wrocław(około 10 minut)za miastem jest tzw;”Sielska Zagroda”.Jest to duży obszar zagrodzony, na którym znajdują sie konie, króliczki,kozy , owce, piękne piaskownice, dużo huśtaweki wiele innych ciekawych atrakcji dla naszych mALUSZKÓW.I to właśnie tam można robić sobie grilla i miło spędzać czas.Polecam z całego serca.

    #1039668

    ahimsa

    Re: pracująca mama

    Ja poszłam do pracy, jak mati miał 11mies. I z początku było trudno, zwłaszcza, że poszedł do żłobka. Ale czasem taka separacja dzidzia od mamy też jest potrzebna!:) Zobaczysz, Ty oderwiesz się od domowej rutyny, dziecko przyzwyczai się do innych opiekunów( co absolutnie nie zdyskwalifikuje Cię, jako mamy, bo mama, to mama:), nabierze samodzielności.

    Mi praca pomogła, choć akurat ja pracuje dużo, ale Mati ma jeszcze Tatę i dzieki temu, że opiekę dzielimy po równo, mały łapie też doskonały kontakt z tatą:) Oszalałbym cały dzień zamknięta w domu! A tak…ja się oderwę, mały się stęskni;) no i kaska się przyda. Będzie dobrze! To tylko nam, matkom, się wydaje, że dziecko bez nas zginie z kretesem!;))))


    14.10.2004 Mati

    #1039669

    si29

    Re: pracująca mama

    dziękuję za odpowiedz.Mati urodził sie 14.10.2004 a moja Juleńka 15.10.2004:) Ja także cieszę sie ze pracuję rozwijam się i wracam bardzo stęskniona do córeczki ale to faktycznie chyba tak jest ze mamy często przesadzają i to powoduje niepotrzebne wyrzuty.Ale cieszę się że pomalutku zaczynam czuć różnicę że to właśnie ja jestem dla mijej dziewczynki najważniejsza a nie np.opiekunka,babcia itd.TYlko nie wiem czy to nie jest tylko moje wyobrażenie bo jakoś do tej pory to miałam wrażenie że mogłam obojętnie z kim zostawić maluszka(oczywiście z osób jeje b.dobrze znanych)i nigdy nie płakała.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close