pracujecie czy leniuchujecie ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #92928

    karolina001

    mam teraz w pracy kompletne luzy odkad powiedzialam ze jestem w ciazy. Poprostu wszyscy zalozyli ze lepiej mi zadnych zadan nie powierzac. Zastanawiam sie co robic. Ciezko wysiedziec 8 godzin i nic nie robic.Juz sie troche wyzalalm na ten temat na „pazdziernikowkach”. Jak jest u was z praca , pracujecie czy jestesie na zwolnieniu i dlaczego??

    #1789655

    goloneczka

    ja od 3 miesięcy jestem na L4 ponieważ pracowałam w sklepie, a moja ciąża jest ciut „w ryzyku” i wolno mi dźwigać tylko do 1 kg.
    w domu nie leniuchuję, bo o 4 kąty też trzeba dbać, a mój synuś chodzi do 1 klasy i też trzeba go pilnować z nauką



    #1789656

    devilry

    Zamieszczone przez karolina001
    mam teraz w pracy kompletne luzy odkad powiedzialam ze jestem w ciazy. Poprostu wszyscy zalozyli ze lepiej mi zadnych zadan nie powierzac. Zastanawiam sie co robic. Ciezko wysiedziec 8 godzin i nic nie robic.Juz sie troche wyzalalm na ten temat na „pazdziernikowkach”. Jak jest u was z praca , pracujecie czy jestesie na zwolnieniu i dlaczego??

    W pierwszej ciazy do 3 m-ca leniuchowalam, srodek ciazy lekko przepracowalam a pozniej znow odpoczywalam. Smieje sie ze bylam bardzo senna i spokojna i dlatego moje pierworodne dziecie bylo rewelacyjnym niemowlakiem, pozniej rozszalala sie i tak chyba juz zostanie.
    Teraz w 2 ciazy nie mam czasu na relaks mimo tego ze jestem na wychowawczym wiec boje sie o mojego majowego zbója 😀 Generalnie 2 ciaza przeszla i przechodzi prawie niezauwazona (nie mowie o moich gabarytach), blyskawiczna jest.

    #1789657

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez karolina001
    mam teraz w pracy kompletne luzy odkad powiedzialam ze jestem w ciazy. Poprostu wszyscy zalozyli ze lepiej mi zadnych zadan nie powierzac. Zastanawiam sie co robic. Ciezko wysiedziec 8 godzin i nic nie robic.Juz sie troche wyzalalm na ten temat na „pazdziernikowkach”. Jak jest u was z praca , pracujecie czy jestesie na zwolnieniu i dlaczego??

    odpoczywam … w domku 🙂

    od 22 stycznia jestem na L4 – zagroznona ciaza poronieniem … 2 razy w szpitalu lezalam – narazie jest ok – ale nie bede ryzykowac zycia dziecka dla pracy 🙂

    a jak masz nudne dni w pracy to czytaj sobie jakies fajne kasiazki ja tak robilam – zawsze jak mialam chwile to nos w ksiazke 🙂

    a najlepiej wez sobie odpocznij w domu … pozniej juz nie odpoczniesz …

    pozdrawiamy

    #1789658

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez Rybcia
    Generalnie 2 ciaza przeszla i przechodzi prawie niezauwazona (nie mowie o moich gabarytach), blyskawiczna jest.

    Wiesz co Rybcia ja tak samo – z Ewcia w ciazy to kazdy Bozy dzien liczylam – wszytsko czytalam – etc. – cala ciaze spedzilam w domku – bo akurat bylam na uczelni i to zaocznie 🙂

    a z Mackiem 3 pierwsze miesiace pracowalam – minely jak pol dnia … teraz jestem w domu ale kazdy dzien ucieka mi jak pies na wyscigach – tylko zacznie sie a juz trzeba klasc sie spac … poza tym sama sie lapie na tym ze cieaza 2 przebiega jakos blyskawiacznie – bo jak pytaja mnie znajmomi jaki tydzien ciazy to musze chwile sie zastanowic … i dopiero po chwili pada odpowiedz … kazdy tydzien mija tak szybko ze sama nie wiem jaki to tydzien ciazy … zabawne … 😀

    dobrze ze mam suwaczek 🙂

    #1789659

    nicoretta

    Pracuję i pracuję, jak dotąd 2 dni wolnego z powodu wyrwania zęba plus tydzień na L-4 9zapalenie oskrzeli), a jestem okolo 25 tc… Gdyby mi ktoś powiedział, że z Małym jest coś źle, natychmiast bym zrezygnowała, ale planuje pracować do poczatku 8 m-ca ciąży. Zaangażowałam uczniów do noszenia mi książek i magnetefonu z sali do sali, i nie spędzam w pracy więcej niż 6h dziennie, a przy tym nadal jest ‚aktywna’. Gdybym jednak nie była na stażu… chętnie posiedziałam w domku 🙂
    Zrezygnowałam ze wszystkich szkół prywatnych, zajęć wieczornych, popołudniowych i weekendowych, a to sporo jak na mnie 🙂



    #1789660

    kallarepka

    Pracuję. Oprócz tygodniowego zwolnienia w 19tc na zapalenie oskrzeli i dwóch tygodni w 31tc na uspokojenie serca (miałam za mocno podwyższone tętno), cały czas jeżdżę do pracy. Muszę przyznać, że dzięki temu szybciej mi czas mija, a strasznie jestem niecierpliwa i nie mogę się doczekać rozwiązania! 🙂
    Lekko nie jest, ale staram się ograniczać obowiązki, a mniej więcej za tydzień, dwa zawalczę o zwolnienie do końca (z moim ginem lekko nie będzie 🙁 ), żeby odpocząć i dokończyć przygotowania.

    #1789661

    iwona29

    Ja też pracowałam, aż do zeszłego tygodnia. Od wczoraj jestem na zwolnieniu. Przyda się te kilka tygodni, żeby nabrać sił, no i przygotować co nieco, bo w zasadzie brakuje mi prawie wszystkiego. Ale tak to jest – jak się pracuje, to po pracy na niewiele rzeczy jest czas. Zwłaszcza, że mój starszy syn chodzi do 3. klasy i na koniec roku ma testy. No i z nim też muszę pracować, aby się do nich przygotował.

    Pozdrawiam,

    #1789662

    ewami

    Zamieszczone przez karolina001
    mam teraz w pracy kompletne luzy odkad powiedzialam ze jestem w ciazy. Poprostu wszyscy zalozyli ze lepiej mi zadnych zadan nie powierzac. Zastanawiam sie co robic. Ciezko wysiedziec 8 godzin i nic nie robic.Juz sie troche wyzalalm na ten temat na „pazdziernikowkach”. Jak jest u was z praca , pracujecie czy jestesie na zwolnieniu i dlaczego??

    Wiem, że siedzenie w pracy w której się nudzisz to straszna męczarnia i czas wlecze się niemiłosiernie. Ale wierz mi, że zapieprzanie 8 godzin w ciąży to wcale nie jest lepsze rozwiązanie.

    Ja jestem w ciąży podwyższonego ryzyka, choć od samego początku rozwija się ona prawidłowo. W 7 tc lekarz zdecydowanie kazał zrobić sobie wolne i 2 tygodnie przeleniuchowałam, co strasznie mi pomogło. Potem wróciłam do pracy, ale chodziłam tylko 3 dni w tygodniu, później w 4 miesiącu 4 dni w tygodniu, a w pozostałe wykorzystywałam nadgodziny i urlop. W 5 miesiącu byłam już na L4 na własne życzenie, ale nadal chodziłam do pracy, bo musiałam jeszcze dokończyć kilka spraw i na koniec miałam już naprawdę dość. Od tygodnia jestem w domu i jestem przeszczęśliwa. Niestety jak byłam w pracy to niemożliwa była praca taka jak u ciebie, bez przemęczania się, na pół gwizdka. Ja mam w pracy co dzień straszny młyn, ogromny stres do tego i byłam strasznie przemęczona. Teraz jestem na L4 i boję się, że te 4 miesiące do porodu miną mi ani się obejrzę.

    Jeśli możesz to radziłabym ci wziąć po prostu L4 – w domu nie będziesz się tak nudzić jak w pracy. Do tego możesz zrobić trochę rzeczy na które nigdy nie było czasu, np. porządek w starych zdjęciach itp. Ja właśnie mam plany wykorzystać ten czas na zrobienie lekkich porządków w domu, bo musimy przygotować się na nowego lokatora, do tego będę miała czas na skompletowanie wyprawki. W domu też spokojniej jak w pracy możesz poczytać książki, na które nie miałaś czasu.
    Ja jeszcze wykorzystam czas na załatwienie tysiąca spraw związanych z budową domu, bo pracując nie wiem jak dałabym sobie radę, no ale to nie dotyczy każdego 🙂

    #1789663

    karolina001

    najchetniej wzielam byl chorobowe bo i tak chodze w kratke ale troche mi „glupio” a z drugiej strony szlag mnie trafia w tej pracy:( najlepiej by bylo jakbym miala konkretne przeciwskazanie do nie pracowania:o



    #1789664

    ewami

    Ale głupio ci poprosić lekarza czy głupio wobec pracodawcy/współpracowników?
    Zawsze możesz powiedzieć, że czujesz się przemęczona po pracy (co jest zgodne z prawdą bo nuda męczy), przecież ciąża to odmienny stan i naprawdę wszystko nam wolno, i że wolisz dmuchać na zimne. Lekarz nie powinien robić problemu jak mu to wyjaśnisz, a jak by robił to poszłabym do innego.

    #1789665

    redyna

    Najważniejsze jest dziecko i samopoczucie. Ja jestem na L4 od marca i nie narzekam na nudę (w domu zawsze znajdzie się jakaś robota, na którą nigdy nie było czasu), czasami jednak tęsknię za znajomymi z pracy, za rytmem dnia, za obowiązkami, ale z moimi mdłościami, zawrotami głowy tylko bym przeszkadzała… Jak skończy się pierwszy trymestr i wszystko będzie ok. to pomyślę o powrocie… Pozdrawiam! 🙂



    #1789666

    justys77

    A ja chodze do pracy i mam takie luzy jak nigdy :)) i jest mi z tym ekstra 🙂 siedze na necie czytam artykuły, planuje wakacje , jasne ze lepiej byłoby w domu, ale mysle ze pod koniec maja pójde na zwolnienie. Z reszta musze skonczyc w kwietniu/maju pare waznych rzeczy,a nie lubie po sobie zostawiac bałaganu.

    #1789667

    aganaglik

    Jestem na zwolnieniu od połowy listopada, mam wysokie cisnienie a moja praca niestety do spokojnych nie należy. Ciężko znoszę to leniuchowanie bo raczej lubię jak sie coś dzieje a tu ciągle w domu. W pierwszej ciąży pracowałam do 34 tyg. niestety wylądowałam w szpitalu na nadcisnienie i tak do końca, teraz to wypoczywam za wszystkie czasy. Tylko szkoda że pod koniec czas sie dłuzy niemiłosiernie.

    #1789668

    nusiak

    pracowalam do konca, przestalam m-c przed porodem, przez cala ciaze w pracy nie bylam tydzien. pracowalam tyle godzin co wczesniej, w zyciu sie tak dobrze nie czulam i nie mialam tyle energii.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close