prawo jazdy

co zrobić by je zdać za pierwszym razem?

Jak myślicie jest jakaś recepta na to?

Zostały mi jeszcze trzy jazdy i nie wiem czy brać dodatkowe, jeśli tak to ile ich wziąć?

Wczoraj moja bratowa zdawała egzamin i nie zdała a mi tym samym uleciała maluśka iskierka na pomyślne zdanie.
A może macie jakieś sprawdzone metody by zdać to prawko?
Jak sądzicie czy jest jakaś określona godzinka i dzień by zdać lepiej?

już sama nie wiem jakby tu sobie pomóc by zwiększyć szanse na zdanie…hmmm

Julcia 26.04.2001

76 odpowiedzi na pytanie: prawo jazdy

lea Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Zdawalam po ciemku w obcym mi mieście. I zdałam… Choć na miescie zgasł mi samochód… Myślę, że byłam pewna i bezbłędna na placyku, który ćwiczyłam po godzinach własnym samochodem.
Poza tym pamiętam, ze egzaminator wymagał, bym cały czas mówiła, wypytywał mnie o różne sprawy. Pewnie badał podzielność uwagi.
Starałam się być po prostu pewna tego, co robię. I spokojna – a to było trudne, bo jetem słabym kierowcą, zresztą to było ok. 10 lat temu a obecnie nie umiem prowadzić.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

amber Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Niestety, recepty nie ma żadnej, bynajmniej u nas we Wrocławiu. Oczywiście dużo zależy od umiejętności , ale są jeszcze egzaminatorzy. Niektórzy przymykają oko na drobne błędy, inni nie. Do tego dochodzi stres. Ja się tak denerwowałam okrutnie, że nie byłam w stanie w ogóle ruszyć
Co do dodatkowych jazd to sama powinnaś wiedzieć czy jeszcze ich potrzebujesz. Jeśli dobrze czujesz się na placu i na mieście to nie ma potrzeby…
Jedyna recepta to to by się nie denerwować za bardzo i nie myśleć że jak się nie uda to koniec świata. Mi udało się za trzecim podejściem i świat się nie zawalił. Wiem, że to są dodatkowe koszty… ale czasem nie mamy na to żadnego wpływu.
Mój mąż zdaje w piątek i tez mi bardzo zależy na tym by mu się powiodło
Będę trzymać kciuki i za Ciebie
Powodzenia!!!

Beata i Maciuś 11.02.2004

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Ja co prawda zdawałam dość dawno, ale zdałam za pierwszym razem i (chyba już to pisałam) według mnie bardziej liczy się szczęscie niż umiejętności.
W dniu egzaminu popełniłam tyle błędów, ile nigdy więcej na raz nie zrobiłam.
Aaaa- i jeszcze jedno zależy też na jakiego egzaminatora trafisz. Tzn. czy jest człowiekiem czy nie. Jeśli nie, to nawet szczęscie nie pomoże.
Szczęścia

Gosia i Artek

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Co zrobić, żeby zdać za pierwszym razem???

Dać w łapę, ja dałam i zdałam, bez nerwów i robienia głupiej tej “koperty”:))

Pozdrawiam

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Mój mąż i brat zdali za pierwszym razem, bez recepty 🙂 Wiem, że mojej kuzynce na mieście pomagał chłopak, tzn. jechał za L i jak ona miała kierunek to ją wpuszczał i “torował” drogę. A ja nie pochwalę się za którym razem zdałam , ale kierowca jestem dobrym (tak mówią)

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

anek Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Ufff…moim zdaniem tylko i wyłacznie szczeście…i może troche umiejętności….dużo pewności siebie…i jeszcze raz szczęscie….i ja bym ci radziła przed samym egzaminem pojeździć ze 2 godziny…po miescie, żeby iśc troche “rozjeżdżona”

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

angie24 Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Moim zdaniem Lea ma racje. Ja zdałam za pierwszym razem i nie moge powiedziec, ze po miescie jechalam super bezblednie tzn. jak sie potem okazalo jechalam na polsprzegle 🙂 Ale caly czas rozmawialam z egzaminatorem, na placyku nie mialam zadnych bledow i na miescie innych wpadek nie bylo. Wazne jest zeby nie jechac z nosem przy szybie, nie patrzyc na zmiane biegow i bezblednie ruszac.
Zdasz napewno 🙂 Powodzenia Vieta 🙂

Aga i Maja (ur.19-04-04)

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Wiesz co jak slysze ze ktos dal w lape i zdal to mnie skreca!!!!!
Jak tak mozna!???
Mi by bylo wstyd!!!!Poza tym,fakt ze sa egzaminatorzy ktorzy obleja bo tak im sie podoba,ale sa i tacy ktorzy obleja bo NIE UMIESZ jezdzic!!!!
Jak mozna dac w lape??jestes pewna ze jestes dobrym kierowca,nie czujesz sie ze zdalas choc nie bylas w 100% przygotowana,nie jest Ci z tym zle???

Nelly i Hubert16 miesiecy!!

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

u mnie było identycznie – jazda po obcym mieście. Egzaminator prowadził ze mną rozmowę na różne tematy. A na placu manewrowym – też – bezbłędnie i bez specjalnej koncentracji (wyglądało jakbym urodziła się za kierownicą – ale to dzięki wypitej wcześniej melisie :))

Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Ja zdobyłam prawo jazdy (za pierwszy razem), ale to było 12 lat temu. Nie obyło się jednak bez stresu, bo trafiłam na napalonego egzaminatora (w dosłownym tego słowa znaczeniu). Kazał mi jechać gdzieś na obrzeża miasta i usilnie chciał, żebym została po egzaminie i poszła z nim na kawę. Prawdę mówiąc to mnie lekko zaszantażował. Wtedy byłam jednak młoda i głupiutka, więc nikomu o tym nie powiedziałam oprócz rodziców i przez tego pedofila (molestowanie 17 latki można chyba jeszcze nazwać pedofilią) było mi wszystko jedno czy zdam czy nie. Moje zdziwienie byłyo ogromne kiedy dowiedziałam się o wynikach – ZDAŁAM!!! Po tym czasie zdążyłam rozbić dwa samochody: fiata 126p – jechałam z wyników po maturze i byłam tak podekscytowana, że nie przepuściłam samochodu na skrzyżowaniu. To była ewidentnie moja wina. Drugi raz – to była zima – pojechałam samochodem rodziców do mojej siostry. Zasiedziałam się trochę aż zaczął padać śnieg. Zrobiło się ślisko a ja wogóle nie umiałam i do tej pory nie umiem jeździć po lodzie. Jechałam chyba z 20 km/h a i tak wpadłam w poślizg. Na poboczu stał Żuk a z przeciwka jechała ciężarówka. Próbowałam się ratować poboczem, ale i tak nie wyhamowałam przed żukiem…efekt-przód samochodu rozbity, chłodnica poszła itd.
Od tamtego czasu mam lęk przed jazdą w zimie. A od kiedy poznałam mojego męża właściwie nie siadałam za kółkiem. Teraz mam okazję do powrotu na drogę, ale nie wiem czy to będzie korzystne dla mnie i dla innych .
Moim zdaniem to przede wszystkim praktyka pomoże Ci pozytywnie zdać egzamin. Dodatkowe godziny jazdy nie zaszkodzą a wręcz przeciwnie…

Wioletta i Tomaszek 24.11.03

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

taaaa…dla mnie to tez nie fair. Potem nie dziwota ze ludzie ktorzy poca sie i mecza nie zdaja…

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

hehe, dobry pomysł z tym torowaniem.
Nie przejmuj się tym ile razy zdawałaś.
Uważam że to nic takiego i myślę że sama mogę zdawać tysiac razy.
Najważniejsze że jetseś dobrym kierowcą.

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

ojej, strasznie współczuję z tym egzaminatorem i ze stłuczkami.
Boję się też stłuczek i mam nadzieję, że nie będe miała z nimi do czynienia ale nie wiadomo jak to będzie. Powodzonka!

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

też myślałam o dodatkowej godzince przed egzaminem, ale pomyślę o dwóch

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

a możesz powiedzieć jak dałaś w łapę i ile?

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

to takie może głupie ale ja bym chciała zdać za pierwszym razem głównie ze względu na rodzinkę mojego partnera, by nie bebłotali.
Powodzonka życzę twemu mężowi!!!
Z tgeo co wiem to Ci w Gorzowie mają płacone za każdą osobę która nie zda…super, nie?

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

to pliss powiedz mi jak to zrobić by być spokojną i pewną tego co robisz?
Mi chyba tego najbardziej brakuje…wrrr

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

ooo, to chyba wypiję sobie melisę.
Zastanawiam się jak mam zrobić i co, by on odniósł wrażenie że czuję się jak rybka w wodzie, że mam podzielność uwagi itd.

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

no właśnie wszystko chyba zależy od egzaminatora.
A u nas koszą i to porządnie.

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

no to powiedz mi o czym z nim rozmawiałaś?
no i jak się ubrać na ten egzamin?
Słyszałam by nie zakładać butów z czubkami, by iść elegancko ale i skromnie.
i coś nie wierzę w to że zdam za pierwszym arzem…wrrr

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

a może jesteś urodzonym kierowcą?

Julcia 26.04.2001

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Mnie też czeka robienie prawo jazdy w lipcu i aż mnie skręca już teraz, czy mogłabyś mi mniej więcej opisać koszty za kurs, badania egzaminy itd
dzięki i życze powodzenia

Kaska i Mikołaj 18.09

fab Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

ja jutro ide zdawać wew….
jazdy mam wyjezdzone, ale jeszze muszę dokupić bo na manewrach nie bardzo mi wychodzi:((( a dopiero za jakiś m-c mam egzamin , tyle podobno się czeka:((
Pożyjemy, zobaczymy
Życze powodzenia
Anita i Filip ur. 25.09.03

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Ja zdalam za 3 razem. Za pierwszym dwa razy pod rzad zgasl mi samochod, i pan powiedzial, ze nawet nie umiem zapalic samochodu a co dopiero o jezdzie. Za drugim razem (przyjechalam na egzamin swoim samochodem), powiedzial mi, ze nie zredukowalam biegu na luku, a za trzecim razem juz sie wkurzylam i faktycznie znalazlam dojscie. Coz wstyd sie przyznac, ale stwierdzilam, ze tak bedzie latwiej. I zdalam po znajomosci. Nie pamietam ile mnie to kosztowalo. Jezdze do dzisiaj. I nie dawno moj mezulek kupil mi sliczniutkiego C-230 kompressora. W Nowym Jorku zadalam prawo jazdy za pierwszym podejsciem testy i jazde. Takze chyba takim zlym kierowca nie jestem. Powodzenia.


Ania i Bianca 19-12-03

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

No to ja Was pewnie zaszokuje…
Mam za sobą dwa kursy na prawko plus niezliczoną ilość dodatkowych godzin… Pierwszy kurs zrobiłam w liceum, jak tylko osiągnęłam magiczny wiek 17 lat i mogłam starać się o prawko… Wtedy podchodziłam do egzaminu praktycznego SZEŚĆ razy. Za każdym razem oblewałam na placyku, a wtedy robiło się WSZYSTKIE manewry, a nie tylko 2 wylosowane jak teraz. Nie zdałam. Kolejny kurs i podejście do egzaminu było w 2001 roku. Zdałam za TRZECIM razem. Placyk bezbłędnie, ale wpadki na mieście. Jechałam po ulicy o dosyć ostrym łuku i egzaminator przyczepił się, że za szybko… Raczej za szybko nie było… Kazał mi skręcić w lewo, a okazało się, że chodziło mu o jakąś malutką uliczkę, o której ja myślałam, że to jakiś podjazd pod bloki i pojechałam dalej… Byłam pewna, nie spanikowałam i rozmawiałam z nim spokojnie mimo, że próbował mie zdenerwować i zdałam! Mam prawko, umiem jeździć, ale niestety przez te wszystkie perypetie to jeździć nie lubię… Jak muszę to jadę…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

reno Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Zdawać w dzień wigilii – wtedy nikt nie ma serca, żeby oblać… ja tak zdałam . Inne dobre dni – może dzień kobiet?

Reno & Nadia (07.02.2004)

amber Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Hi hi hi a już zaczęłam mieć kompleksy, że za dużo podejść do egzaminu w moim przypadku (3). Też robiłam prawko kiedy były wszystkie manewry (oprócz parkowania przodem). Drugi raz za żadne skarby nie chciałabym zdawać!!! Za bardzo to przeżywałam

Beata i Maciuś 11.02.2004

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Też generalnie nie lubię takich numerów, ale…

Byłam na kursie u instruktora, który (chociaż ciężki do zniesienia jako człowiek) naprawdę potrafił nauczyć jeździć. Wyznawał zasadę, że na parkingach ludzie nie giną, więc u niego na 20sto godzinnym kursie tylko dwie godziny były na placu, pozostałe na mieście i “w trasie”. Pierwsza lekcja wyglądała tak, że przyjechał po mnie i od razu kazał mi wsiąść za kierownicę i przejechać przez miasto! A ja nawet nie wiedziałam gdzie są kierunkowskazy!
Na drugiej godzinie pojechaliśmy w trasę i musiałam jechać 90km/h. Dla kogoś kto siedział drugi raz za kółkiem to był szok
Potem uczył mnie też wyprzedzać (jadąc 130km/h).
Po kursie powiedział (przy innych kursantach), że nie ma możliwości żebym nie zdała egzaminu – na kursie byłam najlepsza.
Poza tym dość pewnie czułam się za kierownicą (z perspektywy czasu to dopiero teraz, po kilku latach naprawdę czuję się pewnie).

Acha, ponieważ miałam mało lekcji na placu, wieczorami trenowałam samochodem pod okiem męża.

Egzamin.
Uważam, że dobrym kierowcą człowiek staje się po jakichś dwóch latach prowadzenia samochodu. Więc nikt po kursie nie jest tak naprawdę dobrym kierowcą, no ale żeby jeździć trzeba zdać, kogoś muszą przepuścić.

Nie zdałam dwa razy – na placu. Byłam wkurzona bo nie wiem dlaczego nie zdałam. Raz przez “kopertę”, raz wjazd tyłem. Nie najechałam na linię, po prostu nie zaparkowałam super równolegle do linii. Teraz pewnie bym się wykłócała, wtedy po prostu wróciłam do domu.

Za trzecim podejściem jechałam na egzamin praktycznie zrezygnowana. Powiedziałam nawet tacie, że jak nie zdam to czwarty raz podejdę dopiero gdy zbiorę pieniądze, żeby dać w łapę, bo będzie taniej niż płacić za kolejne egzaminy i za dojazdy na egzamin (100km).

Zdałam. Nie parkowałam lepiej niż za pierwszym czy drugim razem. Podejrzewam, że umiejętności mogłam mieć nawet gorsze niż za pierwszym razem bo od pierwszego egzaminu (we wrześniu) do trzeciego (w grudniu) nie jeździłam. Ale egzaminatorom jakoś nie chciało się patrzeć czy zaparkowałam równolegle czy trochę pod kątem.

Do tej pory (4,5 roku) nawet nikogo nie musnęłam na parkingu, a jeżdżę większym samochodem niż zdawałam egzamin.

Sa przegięcia z tymi egzaminami.

Ola i Ula (24.03.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Rozumiem, że Cię skręca bo ja dostaję gęsiej skórki na samą myśl, że miałabym znowu zdawać. Brr…
Niektórzy źle wspominają maturę, przy tym matura to była sama przyjemność.
Powodzenia 🙂

Ola i Ula (24.03.2004)

neti Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Tydzień temu przeżywałam mój egzamin i byłam tak bardzo, bardzo zła, że też chciałam napisać, ale nie napisalam, bo niektorzy mnie krytukują, że robię prawko na motor… Naprawdę wszystko zależy od egzaminatora i pewnie co się z tym wiąże od szczęścia. Ja się zawzięłam, że nauczę się jeździć i wiem że umiem, ale co z tego jak oblałam placyk. Trochę mnie to załamało, bo teraz widzę, że oni oblewają za byle co (oblał mnie za kierunkowskaz:( ale nie myślę o dawaniu komuś kasy. Nigdy nie było łatwo zdać, ja mam kat. B od 12 lat i wtedy też oblewali (u mnie z 10 osób zdały 2 w tym ja), ale wydaje mi się, że ostatnio to jest prawdziwa “masówka”. Dużo osób zapisywało się na kursy w ostatniej chwili zanim podrożały i teraz wszyscy mają egzaminy. Takie jazdy przed samym egzaminem bardzo dużo dają, bo teraz się czeka co najmniej miesiąc więc dla rozgrzewki 🙂 Ja też sobie jakąś lekcję dokupię i postanowiłam, że postaram się nie denerwować, bo stres na pewno nie pomaga.

Neti i Dominik 15.01.04

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Zapomniałam dodać, że jak byłam trzeci raz na egzaminie to był chłopak, który 11 raz nie zdał!!! A na egzamin przyjechał własnym samochodem i mówił, że kilka lat jeździ. To akurat przytaczam jako “ciekawostkę” bo nie znam go nie wiem czy jest złym czy dobrym kierowcą.

Natomiast jakiś czas temu mój kolega, który pracuje jako kierowca stracił prawo jazdy (za punkty za przekraczanie prędkości) i też nie zdał egzaminu. A w to, że on jeździ bardzo dobrze, a wręcz rewelacyjnie nie wątpię.

Także ja się nie dziwię, że niektórzy wolą sobie oszczędzić tych stresów i wywalania kasy na kolejne egzaminy,

Ola i Ula (24.03.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

O! to jest myśl!
Ja zdałam 27 grudnia, zaraz po przerwie świątecznej, może egzaminatorzy byli najedzeni i szczęśliwi
Dwie czy trzy osoby na chyba 16 wtedy zdały.

Ola i Ula (24.03.2004)

ali21 Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

A ja żałuje że nie dałam w łapę za pierwszym razem bo bym już trzy lata temu miała prawo jazdy!!!!! a teraz po raz (nie powiem który bo się wstydzę) będę zdawać i znów przez to wszystko przechodzić! horror! boję się że z tych nerwów laktacja mi się zatrzyma! hi hi

Julia i Alicja

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Dziewczyny piszą o tym by mieć pewność siebie a mi jej brakuje chyba najbardziej i co zrobić by ją nabyć?
Uważam, że nie powinnaś się wstydzić tego ze ileś tam razy nie zdałaś! prawie wszyscy teraz oblewają i cóż możemy na to poradzić?sama nie mam pojęcia.

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

heheh…no jak tak pójdzie to zaliczę może w wigilię

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

wspólczuję strasznie bo domyślam się jak się wkurzyłaś.
Wyobraź sobie ze ja prawko robię od lutego, najpierw były wykłady 30g a późnije dopiero 20g jazd.
Całe wakacje do niczego przez to, że tak długo się ciągło i przez ich czekanie.
Też chciałabym się nie denerwować…a panikara ze mnie straszna i też się uwzięłam by zdać to prawko.
powodzenia. Daj znać kiedy masz egzaminek. Ja idę w poniedziałek załatwiać formalnosci.

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

eeetam, wcale mnie nie zszokowałaś!
Moja koleżanka robiła kurs trzy razy i za ostatnim zdała.
Dla mnie to smutne że ktoś nie zdaje, bo chyba raczej świadczy o tym, że oni czepiają się drobiazgów albo też je wynajdują.
Bardzo chciałabym nie spanikować ale to chyba nie możliwe bo panikara jestem.
I co mam zrobić by mu nie pokazać że jestem taka?

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

Ty załapiesz się na nowych zasadach. Otóż różni się ceną za kurs – ja płaciłam 700zł + lekarz 30zł + książki, testy – ok.30zł.
Potrzebne jedno zdjęcie.
Miałam 30g wykładów i 20g jazd. Można brać dodatkwoe jazdy – u nas 30zł za g.
Musiałabyś popytać ile etraz chcą za kurs prawka jazdy. Wiem, że jazd jest 30g( nie 20g tak jak ja miałam).
Ponoć strasznie jest zdać za pierwszym razem.
Dobrze być pewną siebie czego mi oczywiście brakuje.Powodzoneczka!!!

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

no widzicie u nich to norma by zdały tylko 2 lub 3 osoby – to jakaś paranoja!

Julcia 26.04.2001

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: prawo jazdy

nom właśnie ja też nie mam nerwów na takie ich machlojki.
Jak można mieć płacone za ilośc niezdanych osób?

Julcia 26.04.2001

Znasz odpowiedź na pytanie: prawo jazdy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
pierwszy dzień Emilki
najważniejsze było: nie mogę urodzić przed 20 czerwca! Po prostu nie mogę! Miałam w tym tygodniu 2 egzaminy i obronę pracy, na które musiałam jeździć sama, ponieważ mój mąż był
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Od kiedy jedna drzemka w dzień?
Kiedy Wasze dzieci zaczęły sypiać w dzień raz? O jakiej porze i ile czasu? Własnie Iza położona jak zwykle o 11.00 spać przez godzinę NIE ZASNĘŁA! Może już się domaga
Czytaj dalej