Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #51633

    nowalijka

    Chcac zakupic Prenatal udalam sie dzisiaj do apteki. Chcialam mniejsze opakowanie 30 tabl. ale mieli tylko takie po 100 tabl. Ku mojemu zdziwieniu pani aptekarka powiedziala „no problem” i … otworzyla to duze opakowanie i wydzielila mi z niego 30 tabl. Za ta „porcje” zaplacilam 9,9 zl, wiec o polowe taniej niz w malym pudeleczku.
    Bylam w takim szoku (bo jeszcze nie widzialam zeby witaminy ktos na sztuki sprzedawal) ze zapomnialam zapytac o dawkowanie. Tabletki dostalam w torebce, bez ulotki, wiec nie mam jak sprawdzic. Moze ktos tutaj mi udzieli informacji. Jedna dziennie wystarczy?

    #662759

    madzenta

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Rzeczywiście dziwna historia z tymi witaminami na sztuki 😉 ale co tam, przynajmniej nie musialaś przepłacać. Ja też biorę Prenatal (ale widziałam 2 rodzaje Prenatalu w aptekach) i mi gines kazał brać 1 dziennie i tak też jest na opakowaniu. W ogóle chyba wszytkie te witaminy dla ciężarówek można brać tylko raz dziennie chyba, że lakarz zaleci inaczej.
    Pozdrawiam

    madzenta



    #662760

    devilry

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Prawdopodobie podobnie jak Materne, Feminatal i inne takie specyfiki trzeba przyjmmowac jedna dawke dziennie. Ja bralam w/w leki i takie bylo wlasnie w nich dawkowanie.

    Poszukaj moze informacji na www.

    Rybcia

    #662761

    carolcia

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Ja w poprzedniej ciąży też brałam Prenatal, jedną tabletkę dziennie i wystarczyło, urodziłam dużego, zdrowego synka. Teraz znowu jestem w ciąży i tez kupiłam Prenatal, znowu bedę brała jedną dziennie. Myślę, że to jest norma. Ale jeśli brałaś do tej pory oddzielnie kwas foliowy to musisz przestać, bo w Prenatalu jest go duża ilość.
    Pozdrawiam

    Carolcia, Krzyś (02.12.2003) i

    #662762

    iwonek

    Re: pytanko

    a powiedz mi, jaka ilość kwasu foliowego jest w prenatalu, bo ja przyjmuję zarówno maternę jak i kwas foliowy (wg zaleceń lekarza), a w maternie jest go 1 (chyba mg?).
    pozdrówka;-)

    pozdrawiam, Iwonka i dzidzia ;-))

    #662763

    anetap44

    Re: pytanko

    W Prenatalu jest go 0,8 mg.

    Aneta i Staś.



    #662764

    daga25

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    A mi, na przykład, ginka odradziła Prenatal, bo nie zawiera jodu,który ona uważa,że w ciąży jest potrzebny. Póki co mam jeszcze kilka tabletek kupionego wcześniej Prenatalu, a potem mam kupić Maternę (ale ona jest bleee) albo Feminatal.

    Daga, Zuzia 15m i Maksio 20tc

    #662765

    carolcia

    Re: pytanko

    W Prenatalu jest go 0,8 mg. Ja wcześniej brałam Folik, jedną tabletkę dziennie tj. 0,4 mg a w Prenatalu jest go podwójna ilość. Pozdrawiam

    #662766

    iwasuwalki

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Widzicie Kobietki, ze wszystkim jest tak, że czego nie tkniesz budzi to kontrowersje, wywołuje wiele różnych opini i każda jest dobra dla każdej z nas indywidualnie.
    Zgadzam się, że 1 tabletka dziennie absolutnie wytarczy. Po to tyle za te „łakocie” płacimy, by jedna na dobę wystarczała… Obecnie jestem w drugiej ciąży i nie wiedziałam co kupić… cenowo wszystkie podobne, więc wybrałam Feminatal. Jednak lekarz powiedział, bym potem skusiła się o Maternę(pomyslałam, a to cwaniak, na najdroższe chce mnie naciągnąć…)..macie rację, jest bee, ale kurczę na łeb bije inne, jeśli chodzi o zawartość poszczególnych witamin. Mam słaby wzrok, więc ważna mi była ilość witA, ciągle magnez i żelazo mam poniżej normy, więc też sprawdziłam w jakich ilościach wystepuje w Maternie i w innych, no i znowu Materna wygrała… i ma dużo kwasu foliowego, a ten kwasek szczególnie na poczatku ciąży jest bardzo pożadany-wspomaga tworzenie układu nerwowego u naszych bobków. Także Feminatal odłożyłam na okres karmienia, a do dziś (37tc) biorę Maternę i do tego… do 8 tabletek magnezu (Filomag) dodatkowo. Niestety, magnez w moim organiźmie jest w opłakanym stanie. Co do jodu to i potrzebny i nie, jak wszystko, moja znajoma po Maternie znalazła się na patologii, zapomniała wspomnieć lekarzowi o tarczycy, ten jej Materne polecił, a tam jodku pod dostatkiem, który szkodzi chorym na tarczycę. Tak to jest ze wszystkim. Trzeba kierować się własnymi odczuciami, nie tylko tym co gin nam powie, porównać, popatrzyć na składniki, no i prócz różowych tableteczek zajadać się owockami świeżymi.
    A słyszałyście może o witaminach Elevit pronatal? Ponoć nawet nudności zmniejsza, też dostępny w aptekach. Warto poczytać o tych witaminkach, szczególnie przy młodej ciąży.
    Pozdrawiam wszystkie serdcznie

    #662767

    goosie

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    ja lykam elevit – nudnosci nie mialam, ale to chyba przypadkowa zbieznosc 😉 mysle, ze to trick marketingowy, bo ktory ze skladnikow mialby to czynic, skoro sa one takie same jak we wszystkich innych pigulach?
    kosztuje 25 zl
    jodu nie stwierdzono
    witaminy A – 4000 j.m
    foliowego – 0,8 mg
    magnezu – 100 mg (a propos – juz niemal codziennie rano mam skurcze, do ilu warto zwiekszyc dawke magnezu, by choc troche zminimalizowac nasilenie tychze?)
    zelaza – 60 mg
    Gosia



    #662768

    nowalijka

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Z tą Materne to rzeczywiscie ma prawo bić na łeb inne preparaty jeśli chodzi o zawartość witamin, ponieważ jej skład został opracowany z myślą o rynku amerykańskim, dla Amerykanek żywiących się fastfoodami i wysoko przetworzononymi produktami o niskiej wartości odżywczej.

    Z lektury innych forów wiem, że dla Polek skład Materne jest za mocny, dlatego kobiety przyjmujące ten praeparat częściej rodzą większe dzieci niż wynosi średnia, a co za tym idzie poród bywa cięższy a dzieciaczki bardziej nim wymęczone. Stąd też wzieło się popularne wśród lekarzy-położników powiedzenie „Chcesz mieć Manna – jedz Materne”

    #662769

    iwasuwalki

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Wszystkie te witaminy to wielki chwyt marketingowy:) Ostatnio wyczytałam o tym preparacie, myślałam, że chociaż cenę ma przyzwoitszą…
    Ja dodatkowo magnez łykałam od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży.Początkowo łykałam 2 tabletki dziennie, a teraz 6-8. Wiesz, warto brać ten magnez dodatkowo, potem ciężko uzupełnić braki. Z pierwszą córką zaczęłam łykać filomag dopiero gdy zaczęłam mieć skurcze łydek, to było ok 6 miesiąca ciąży. Niestety było trochę za późno, skurcze męczyły mnie do samego porodu, po łykaniu magnezu trochę zelżyły, ale i tak były. Teraz postanowiłam zabezpieczyć się i od początku łykam. Ani razu nie miałam skurczy łydek, za to ręce mi drętwieją 🙂 Ale w pierwszej ciąży też drętwiały.
    Także polecam najzwyklejszy Filomag, za 30tabl ok 6zl. Te już bardziej złożone preparaty magnezowe kosztują po kilkanaście zł, bez sensu. Lekarz zresztą przyznał, że filomag wystarczy.
    Także łykajcie dziewczynki magnezik, nie zaszkodzi :))
    Pozdrawiam



    #662770

    mikito

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Ja od początku ciąży łykam prenatal i do niedawna kwas foliowy. Teraz kwasu już nie biorę bo od 20 tyg nie potrzeba go aż tyle. Poza tym nadmiar kwasu nie jest szkodliwy i jest wydalany z organizmu więc można go spokojnie brać. A magnez też chyba zacznę łykać może mi na ciśnienie pomoże bo mam troszkę za wysokie, a po czekoladzie mi spada, więc może magnez pomoże…
    A z tą sprzedażą na sztuki to naprawde dziwna historia, nie powinna tak robić.

    #662771

    iwasuwalki

    Re: Prenatal – dziwna historia -jak dawkowac?

    Pewnie racja po Twojej stronie:) Mój bobek wymiary ma normalne,nie przekracza „tabel”. Ja na Materne skusiłam się ze względu na to, że ma o wiele więcej magnezu, żelaza, witaminy A. Moja znajoma brała całą ciążę zwykły vitaral i też dobrze.
    Co do Amerykanek, to ciekawe ile tabletek dziennie one łykają…
    Osobiście zachęcam do brania dodatkowo magnezu. Naprawdę dobrze jest się „domagnezić”, by potem nie cierpieć tak z powodu skurczy łydek, itp. A wymęczyłam się w pierwszej ciąży i mąż też. Pod koniec, już tylko z wiskiem siadałam na łóżku, a mąż jak robot (tak się przez prawie 3 m-ce wyuczył…: ) masował mi kopytka…

    Trzymajcie się dzielnie :))

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close