problem jedzeniowy

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #32969

    jolcia1

    dziewczyny Kochane powiedzcie czy gorące kubki bardzo szkądzą mojej dzidzi (7tydzien) Wkółko mam ochote na pikantne zupki a nie mam w pracy mikrofalówki zeby sobie pogrzewac zrobione w domciu i jem przynajmniej 1 dziennie gorący kubek Chyba zle robie no nie?

    #435392

    Anonim

    Re: problem jedzeniowy

    Ja nie mam pojęcia czy szkodzą czy nie szkodzą. Dla mnie wyznacznikiem czy coś zjeść jest skład. Jak jest dużo barwników, środków konserwujących czy też jakiś tam E to nie jem. Może przesadzam ale mam poczucie dobrze spełnionego obowiazku wobec mojego maleństwa.
    Także spójrz na skład tych zupek i sama będziesz wiedzieć
    Pozdrawiam serdecznie

    Monika + czerwcowe słoneczko (5.06.2004)



    #435393

    qr-chuck

    Re: problem jedzeniowy

    No, za zdrowe to one chyba nie sa…
    Mozesz brac do pracy zupki w termosie – ja tak robilam jak bylam na diecie.

    Pozdrawiam,

    #435394

    frezja

    Re: problem jedzeniowy

    Nie wydaje mi się żeby były aż takie szkodliwe. Są tak samo szkodliwe jak wszytsko co jemy. Bo ja np. jem jogurty które mają środki konserwujące, piję soki które też to mają, warzyw sama też nie uprawiam lecz kupuję i napewno też są z jakimiś dopalaczami, tuńczyk, kukurydza z puszki taż coś mają, itp., itd. długo by wymieniać. Takie czasy…., we wszytskim co jemy (przymajmniej ja) są jakieś sztuczności. Nie sposób żyć „naturalnie”. Pozatym co z tego że zjem jabłko z własnej szklarni, czy napiję się mleka od własnej krowy, jak wyjdę na ulicę i nawdycham się ołowiu. Wydaje mi się że nadmierna sterylność nie jest dobra bo dziecko też musi się uodpornić na to co go czeka na tym świecie, a nie uodporni się jak się z tym nie zetknie.
    Mam właśnie przed sobą taki gorący kubek Knorra Żurek- jest tam jedno „E”, pozatym skrobia ziemniaczana, tłuszcze roślinne, białko mleka, kwas cytrynowy, sos sojowy, itd.
    Jak ja sobie kupuję 2 paszteciki z kapustą i grzybami to nie sposób zjeść ich z herbatą, a nie będę nastawiać całego gara żeby wypić jedną szklankę czerownego barszczu.
    Oczywiście nie myślcie że propaguję jedzenie w McDonaldzie, ale naprawdę nawet domowy obiadek jest zrobiony ze składników w których też są konserwanty, więc bez przesady. I wydaje mi się że taki barszczyk czerwony-gorący kubek przyniesie więcej pożytku niż szkody.
    Szczególnie jeśli masz ochotę ma ostrą zupkę to ją zjedz/wypij ze smakiem

    #435395

    agatunka

    Re: problem jedzeniowy

    Ja na czas ciąży zrezygnowałam z jedzenia tych zupek. Chociaż na początku jak miałam ochotę to zjadłam. Niestety jest tyle innych szkodliwych rzeczy których nie da się wyeliminowac np. cola a ja i tak ją piję. Więc z umiarem wszystko można jeść.
    Pozdrawiam Agata i 38 tyg brzuszek

    #435396

    jolala

    Re: problem jedzeniowy

    Nie wszystkie E to substancje szkodliwe. Poza tym nie róbmy z ciąży „choroby” w czasie której nie można nic jeść. Uważam, że należy jeść normalnie. Przecież przed ciążą też czasami folgowałyśmy sobie, wiedząc, że to niezdrowe, tuczące, itp. Nie zaszkodzą na pewno rzadkie zachcianki na to „coś” niezdrowego, np mała paczka chipsów, frytki, cola, słodycze, itp. raz na jakiś czas (oczywiście, że nie codziennie coś, chociaż ja prawie codziennie coś małego słodkiego zjadam.)



    #435397

    Anonim

    Re: problem jedzeniowy

    Szkodliwe bardzo ale chyba mniej niż mikrofalówka. Czytałam że kobieta w ciąży nie powinna nawet przebywać w pomieszczeniu gdzie jest włączona. Ale pociesz się że ochota na te zupki niedługo ci minie. Ja na to za to za co dałabym się zabić na początku ciąży teraz nie mogę patrzeć. Także życzę Ci aby przyszła Ci ochota teraz na jogurty i owoce. Gorąco pozdrawiam!
    Monika i Marysia (23.03.2004)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close