Problem w pracy :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #101636

    ciapa

    nieaktualne 🙂

    #2976365

    kas

    Ciapa, to zależy od tego jakim człowiekiem jest Twój dyrektor i jakie są u Was stosunki. Bo może możesz zwyczajnie użyć takich samych argumentów jak tutaj i powiedzieć, że bardzo lubisz swoją pracę, że przynosi Ci dużo satysfakcji, a do tego cenisz sobie w niej to, że nie jest stresująca i, że widzisz, że ta konkretna osoba jest konfliktogenna i, że obawiasz się, że nie będziesz wydajnym pracownikiem, bo z dużym prawdopodobieństwem współpraca Wam się nie ułoży.
    Nie wiem na ile możesz grozić odejściem z pracy, bo to już prawie szantaż ;).



    #2976366

    kantalupa

    ciapa, a nie mozesz sie po prostu przedstawic jako osoba o wyraznych preferencjach?
    przeciez ten dyrektor chyba wie, dlaczego poprzednia partnerka zazadala zmiany, wiec gdybys po prostu powiedziala prosto od serca, ze nie widzisz siebie w parze z pania dyktator ze wzgledu na jej konfliktowo-neurotyczny charakter
    mialam kiedys sytuacje, kiedy musialam podjac decyzje dotyczaca kierowania zespolem osob o wybitnie niezorganizowanej naturze (to byla grupa tzw. roszczeniowa, wiecznie niezadowoleni, tragicznie niezgodni co do systemu pracy, generalnie obiboki itp.)
    szef chcial na mnie zepchnac kierownictwo, bo dotychczasowy kierownik odchodzil na emeryture; przedstawil to jako nagrode i wyroznienie (prawda byla taka, ze tej grupy wszyscy sie obawiali, bo miala w sobie kilka wszechmocnych indywidualnosci, m.in. synowa glownodowodzacego)
    gryzlam sie przez tydzien, kombinowalam, co zrobic, w koncu powiedzialam facetowi wprost: nie chce byc kozlem ofiarnym, jestem wartosciowym pracownikiem, mam doswiadczenie w kierowaniu grupa, ale nie sadze, zeby obsadzanie mnie na stanowisku bylo korzystne dla kogokolwiek
    zdziwil mnie bardzo przytakujac i choc musial swoje trzy grosze wrzucic (troche sie na pani zawiodlem, liczylem, ze pani zorganizuje w koncu ten kulawy twor), ale chyba docenil szczerosc
    odebrali mi kierownictwo wowczas, ale po dwoch mniesiacach dostalam inna grupe i bylo fajnie

    oczywiscie wiedzialam, ze moj kierownik to byl czlowiek rozsadny z ludzkim podejsciem

    a twoj jakiego gatunku? bo to w sumie wiele zmienia

    #2976367

    jaewa

    A może dobrym argumentem byłoby to, że po przerwie w pracy chciałabyś wrócić do swojej pary, żeby móc szybciej i łatwiej się wdrożyć, żeby dobrze wykonywać obowiązki? Nie wiem gdzie pracujesz i co robisz zawodowo, ale może przekonasz szefa, że to dla JEGO dobra, dla FIRMY dobra lepiej nie robić tej zmiany.

    Ewentualnie, żeby nie wyszło, że jesteś betonowa, skostniała i mało elastyczna to zaproponuj, że chciałabyś wrócić do starej pary, a jak będzie potrzeba to za jakiś czas możecie do rozmowy powrócić? W tym czasie możesz zbierać haki na hausa, żeby potem uargumentować dlaczego nie możesz z nią pracować. A jak sparują ją z kimś innym to może juz nie będzie takiej potrzeby. Życzę tego, bo od atmosfery w pracy wiele zależy.

    #2976368

    vievioorka

    Ciapa strasznie współczuję sytuacji. A jak się zapatruje na to Twoja Połowa Pary. Ta starsza pani?
    Argumenty, które przytoczyły dziewczyny są sensowne.

    Jak już nic innego nie pozostanie to zamiast zwolnienia się z pracy może lepiej na wychowawczy pójść :Hmmm…:

    Wrócić, spróbować, jak się nie da to na wychowawczy :Niepewny:

    #2976369

    pasiasta

    Pomyślałam sobie to samo co kas



    #2976370

    ahimsa

    Porozmawiałabym szczerze z dyrem najpierw- on musi sobie zdawać sprawę z trudności tej pani chyba?

    Nie zwalniaj sie z pracy!:) pogadaj najpierw- że nie bardzo to widzisz. ODWAAAAGI!!!!!:Kciuki:
    Bądź asertywna;)

    #2976371

    awkaminska

    Zamieszczone przez ciapa
    a z trzeciej jak ta praca ma byc dla mnie jeszcze takim psychicznym obciązeniemej… jestem w stanie z niej po prostu zrezygnowac, pomimo, ze jak na moje miasto jest bardzo bardzo atrakcyjna

    hym… z tego co kojażę gdzieś równolegle zaczynasz pracę na uczelni (chyba że pokićkało mi się)… może zagraj va-bank powiedz że ta kobieta niszczy ludzi że ma dowód w postaci kolejnej osoby która ucieka od niej i że bardzo chcesz pracować w tej firmie, że zależy Ci na tej pracy ale nie za wszelką cenę. Że w parze z tą osobą nie bęzdiesz tak dobra jak byś mogłą być że niebędziesz w stanie dać z siebei wszytskiego…

    możesz też spróbwać zgodzić się i sama przejąć taktykę tej osoby i sparwić że ona stanie się ofarą :), to czasem pomaga komuś takiemu oprzytomnieć

    #2976372

    miamia

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Pomyślałam sobie to samo co kas

    ja też

    #2976373

    kallarepka

    Podpisuję się pod dziewczynami.
    Kluczowe wydaje mi się takie postawienie sprawy, żeby dyr spojrzał na to od strony: jaki wielki pożytek będzie z ciebie miał jak wrócisz, i to wrócisz do swojej starszej Pani, z którą współpracuje ci się dobrze i efektywnie, czyli dla dobra wszystkich i firmy. A jak nieefektywna i niedobra dla wszystkich i firmy jest zamiana. Żeby nie pojawił się wątek, że TY sobie nie poradzisz. Normalnie jak Kantalupa zrobiła, salomonowe rozwiązanie.
    No i mniej czy bardziej otwarcie (zależy od stosunków z dyrem i jaką jest osobą) postawienie kwestii ogólnej problematyczności housa w zespole w ogóle.



    #2976374

    paszulka

    Ciapa a ja się tak zastanawiam nad współpracą z dr Hausem…
    Z własnego doświadczenia wiele razy się przekonałam, że nie taki diabeł straszny. Jakoś tak jest, że bardzo często osoby znienawidzone i źle oceniane przez innych przez swój charakter okazują się być super współpracownikami dla mnie. Mając świadomość jaka ta osoba jest łatwiej będzie Ci się zgrać. Nie myślałaś, że jak jest dla innych kiepskim współpracownikiem to nie znaczy, że Tobie będzie z taką osobą źle.
    Acz jeśli jesteś przekonana, że to kiepski pomysł to powiedź dyr o tym otwarcie.
    W pracy jest tak, że jak sobie pozwalamy na głowę wchodzić to nam wchodzą a o wszystko trzeba powalczyć. Zastanów się co i jak. 🙂
    :Kciuki:

    #2976375

    ciapa

    Dziewczyny naprawdę mi pomogłyscie
    Mój dyr ludzki…no ale to on podejmuje decyzję
    Musze pszysiąść i spisać argumenty
    Z tą osobą pracowanc nie chce, teraz tio jest jej 3 para bo wyszcy poprzedni uciekali… po prostu teraz to nawet nie jest czas gdzie mam zaplecze psychiczne by się z taka osobą naciagac

    Wygarnę swoje argumenty i te , które tutaj mi podpowiedziałyście
    Jezeli decyzaja dyr bedzie taka, że pracowac z ta osobą musze to spróbuję
    Jak bedzie źle zagram va bank ze odchodze z pracy

    Trzymacie kciuki za jutrzejsza rozmowę o 10 🙁



    #2976376

    kas

    Zamieszczone przez ciapa
    Dziewczyny naprawdę mi pomogłyscie
    Mój dyr ludzki…no ale to on podejmuje decyzję
    Musze pszysiąść i spisać argumenty
    Z tą osobą pracowanc nie chce, teraz tio jest jej 3 para bo wyszcy poprzedni uciekali… po prostu teraz to nawet nie jest czas gdzie mam zaplecze psychiczne by się z taka osobą naciagac

    Wygarnę swoje argumenty i te , które tutaj mi podpowiedziałyście
    Jezeli decyzaja dyr bedzie taka, że pracowac z ta osobą musze to spróbuję
    Jak bedzie źle zagram va bank ze odchodze z pracy

    Trzymacie kciuki za jutrzejsza rozmowę o 10 🙁

    Będę trzymać!

    #2976377

    edysia

    Moim zdaniem nie ma cvo panikowac na zapas.

    ja jak bym usłyszała taka propozycje od mojego szefa to bym powiedziała szczerze jak sytuacja wyglada.
    Są różni ludzie i nie każdy kazdemu pasuje.
    Moim zdaniem szczerośc i nic wiecej.
    Powiedz to co czujesz.

    #2976378

    Anonim

    ciekawa jestem jak sie to rozegra,
    bylam kiedys w podobnej sytuacji i nie wiem jakie masz kontakty z własnym dyrektorem, ale wiem juz, nauczona doświadczeniem ze stawianie sprawy na ostrzu noza nie jest zbyt dobrym rozwiazaniem bo efekt osiągniesz, ale niesmak pozostanie.

    mam nadzieje ze jestes w stanie przedstawic taką argumentacje aby osiagnąc zamierzony efekt – czyli pozostanie w swoim starym zespole.

    napewno warto zapytać skąd taka decyzja – co chce osiągnac przesuwajac Cie do innego zespołu.
    trzymam kciuki

    a jezeli okaze sie ze jednak nie będzie to takie proste

    to ja bym spróbowała,
    tylko wczesniej ustalilabym zasady w obecności Pana Dyrektora.
    bo moze sie okazac ze Ty sie z nią dogadasz jezeli jasno ustalisz warunki.

    trudno sie wypowiadac nie znając specyfiki pracy

    ale trzymam kciuki.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close