Problem z biblioteką – co robić??

edit

43 odpowiedzi na pytanie: Problem z biblioteką – co robić??

2010-10-18 06:48:23

Moim zdaniem nie maja prawa karac innych za domniemana wine M.to jakis absurd.poza ty,m cos nie tak ze nagle jej sie przypomnialao.przeciez co najmniej raz w roku robi sie ubytkki,wiec wiedziala by wczesniej ze cos zaginelo/…zapytam mojej kolezanki bibliotekarki

zuzel2010-10-18 06:51:39

Zamieszczone przez PKS:Moim zdaniem nie maja prawa karac innych za domniemana wine M.to jakis absurd.poza ty,m cos nie tak ze nagle jej sie przypomnialao.przeciez co najmniej raz w roku robi sie ubytkki,wiec wiedziala by wczesniej ze cos zaginelo/…zapytam mojej kolezanki bibliotekarki
Dziękuję.

asik2010-10-18 06:56:29

Imo nie mają prawa karać innych za ewentualne przewinienie M.
To tak jakby brat Twojego M. dostał mandat za to, że M. przejechał na czerwonym świetle 😉

zuzel2010-10-18 06:59:47

Zamieszczone przez Asik.:Imo nie mają prawa karać innych za ewentualne przewinienie M.
To tak jakby brat Twojego M. dostał mandat za to, że M. przejechał na czerwonym świetle 😉

No tak, tyle że brat M. to taka “pierdoła życiowa” no i jest młodziutki. Jak pani z biblioteki mówi, że trzeba zapłacić, to on by pewnie nawet wyciągnął od rodziców kasę na tą karę, tyle że książki nie ma a sama kara bez książki nie wystarczy. Zresztą to jest mała społeczność i nikt bibliotekarce nie podskoczy, bo może mieć np problemy w szkole.
Teściowie mówią że wstyd im robimy i że mamy jak najszybciej to załatwić.

gobin2010-10-18 07:07:11

nie ma odpowiedzialności przerzucanej na rodzinę nawet w prawie karnym, chyba że za małoletnich.
Ja bym twardo domagała się wypożyczenia książki. Z drugiej strony wyjaśniła jak to się stało że po 7 latach czy tam iluś raptem wpadnięto na to że brakuje im czegoś co M wypożyczył. To jakaś fikcja wg mnie.

Imo należę do 7 bibliotek i czasem mi sie zdarzyło przetrzymać książkę i żądna nie robiła jakiś problemów.

zuzel2010-10-18 07:18:24

Zamieszczone przez gobin:nie ma odpowiedzialności przerzucanej na rodzinę nawet w prawie karnym, chyba że za małoletnich.
Ja bym twardo domagała się wypożyczenia książki. Z drugiej strony wyjaśniła jak to się stało że po 7 latach czy tam iluś raptem wpadnięto na to że brakuje im czegoś co M wypożyczył. To jakaś fikcja wg mnie.

Imo należę do 7 bibliotek i czasem mi sie zdarzyło przetrzymać książkę i żądna nie robiła jakiś problemów.

Brat jest małoletni, ale M. nie jest jego opiekunem prawnym.
W wielu bibliotekach jest taka praktyka, że członkowie rodziny wypożyczają książki “na konto” rodziny. Np. moja matka od 8 lat wypożycza książki na swoje i na moje konto mówiąc że zwraca książki córki i wypożycza dla córki. Mnie w tej bibliotece od 8 lat nie było. Może tym samym tropem idą tamte bibliotekarki. Albo zwyczajny szantaż stosują.

Czyli zadzwonić i wyjaśniać? Raczej awanturę robić niż korzyć się przed biblioteką?

marchewkowa2010-10-18 07:24:48

zadzwonić (grzecznie 😉 ) i zapytać o co chodzi, jaka książka, kiedy i dlaczego upomnień nie było przez tyle lat. i ewentualnie potem afery robić.
niestety za tyle lat to kara może być spora.

2010-10-18 07:25:34

Zamieszczone przez zuzelka83:Brat jest małoletni, ale M. nie jest jego żeCzyli zadzwonić i wyjaśniać? Raczej awanturę robić niż korzyć się przed biblioteką?

karać innych nie może

jeżeli ewidentnie książka “wisi”, może wlepić karę za przetrzymanie
jeśli biblioteka ma katrę nieoddanej książki, nic nie udowodnicie

zgodnie z prawem,jezeli książka się znajdzie, płacicie karę (5-10zł) za przetrzymanie
jeżeli nie-książkę trzeba odkupić/zapłacić za nią

marchewkowa2010-10-18 07:29:56

Zamieszczone przez Vala:karać innych nie może

jeżeli ewidentnie książka “wisi”, może wlepić karę za przetrzymanie
jeśli biblioteka ma katrę nieoddanej książki, nic nie udowodnicie

zgodnie z prawem,jezeli książka się znajdzie, płacicie karę (5-10zł) za przetrzymanie
jeżeli nie-książkę trzeba odkupić/zapłacić za nią

nie chcę straszyć, ale za pół roku przetrzymania skasowali mnie ostatnio 30zł (i to jeszcze zniżkę jakąś dostałam, ze na miejscu płaciłam). To było w miejskiej. na polibudzie chcą 30gr za każdy dzień! Nawet wolę nie liczyć ile to by było za tyle lat :Fiu fiu:

2010-10-18 07:30:46

Zamieszczone przez marchewkowa:zadzwonić (grzecznie 😉 ) i zapytać o co chodzi, jaka książka, kiedy i dlaczego upomnień nie było przez tyle lat. i ewentualnie potem afery robić.
niestety za tyle lat to kara może być spora.

w mojej, z tego co pamiętam, kara wynosiła ok 50-60 zł za roczne przetrzymanie książki.

zuzel2010-10-18 07:31:58

Zamieszczone przez marchewkowa:nie chcę straszyć, ale za pół roku przetrzymania skasowali mnie ostatnio 30zł (i to jeszcze zniżkę jakąś dostałam, ze na miejscu płaciłam). To było w miejskiej. na polibudzie chcą 30gr za każdy dzień! Nawet wolę nie liczyć ile to by było za tyle lat :Fiu fiu:

Wg nowego systemu – 1zł/miesiąc.
Ale książka została wypożyczona przed wprowadzeniem nowego systemu, czyli obowiązuje stary system, którego nie znamy.

2010-10-18 07:32:27

Zamieszczone przez marchewkowa:zadzwonić (grzecznie 😉 ) i zapytać o co chodzi, jaka książka, kiedy i dlaczego upomnień nie było przez tyle lat. i ewentualnie potem afery robić.
niestety za tyle lat to kara może być spora.

w bibliotekch, które nie pracują na programach komp. takie kwiatki wychodzą po latach
wyobraź sobie, że trzeba ciagle sprawdzać każdą “kieszonke” czytelników i śledzić daty, kiedy z biblioteki kozysta kilkaset/kilka tys. osób

poza tym, biblioteka pewnie przechodzi własnie na taki system komputerowy i przy tym to wyszło

zuzel2010-10-18 07:33:46

Zamieszczone przez Vala:w bibliotekch, które nie pracują na programach komp. takie kwiatki wychodzą po latach
wyobraź sobie, że trzeba ciagle sprawdzać każdą “kieszonke” czytelników i śledzić daty, kiedy z biblioteki kozysta kilkaset/kilka tys. osób

poza tym, biblioteka pewnie przechodzi własnie na taki system komputerowy i przy tym to wyszło

wg info na stronie w lipcu 2004 wprowadzili system komputerowy

2010-10-18 07:33:57

Zamieszczone przez marchewkowa:nie chcę straszyć, ale za pół roku przetrzymania skasowali mnie ostatnio 30zł (i to jeszcze zniżkę jakąś dostałam, ze na miejscu płaciłam). To było w miejskiej. na polibudzie chcą 30gr za każdy dzień! Nawet wolę nie liczyć ile to by było za tyle lat :Fiu fiu:

ja płaciłam te 5zł za miesiąc

marchewkowa2010-10-18 07:35:17

Zamieszczone przez Vala:w bibliotekch, które nie pracują na programach komp. takie kwiatki wychodzą po latach
wyobraź sobie, że trzeba ciagle sprawdzać każdą “kieszonke” czytelników i śledzić daty, kiedy z biblioteki kozysta kilkaset/kilka tys. osób

poza tym, biblioteka pewnie przechodzi własnie na taki system komputerowy i przy tym to wyszło

w mojej nie mają komputerowego – raz (czy dwa razy) w roku sprawdzają wszystkie karty i wysyłają upomnienia. na polibudzie mają komputerowy i nic nie wysyłają tylko naliczają kary (ale na szczęście można książki przedłużyć on-line)

ps. idę zobaczyć kiedy muszę oddać książki 😉

2010-10-18 07:37:31

Zamieszczone przez marchewkowa:w mojej nie mają komputerowego – raz (czy dwa razy) w roku sprawdzają wszystkie karty i wysyłają upomnienia. na polibudzie mają komputerowy i nic nie wysyłają tylko naliczają kary (ale na szczęście można książki przedłużyć on-line)

ps. idę zobaczyć kiedy muszę oddać książki 😉

koszt wysyłania upomnień wykończyłby bibliotekę finansowo :Fiu fiu:

zuzel2010-10-18 07:37:55

Kurcze, niewesoło to wygląda. Czyli oprócz zapłacenia tej wysokiej kary musimy jeszcze książkę odkupić? I nie da się tego jakoś inaczej rozwiązać czy zmniejszyć tych kosztów?
W naszej obecnej sytuacji finansowej to spory wydatek. Myślicie że lepiej to zrobić osobiście czy przesłać pocztą książkę a kasę na konto? Bo jak jeszcze doliczę koszt paliwa, żeby tam jechać, to to się robi bardzo droga impreza.

2010-10-18 07:38:33

zastanawiam się czy biblioteka ma obowiązek wysyłania upomnień :Hmmm…:

sądzę, że nie

zuzel2010-10-18 07:38:51

Zamieszczone przez Vala:koszt wysyłania upomnień wykończyłby bibliotekę finansowo :Fiu fiu:
W nowym regulaminie piszą, że monit wysyłają co 3 miesiące i że przez to kara wzrasta o 1,5zł. Oczywiście żaden monit nie przyszedł.

marchewkowa2010-10-18 07:39:39

Zamieszczone przez zuzelka83:Kurcze, niewesoło to wygląda. Czyli oprócz zapłacenia tej wysokiej kary musimy jeszcze książkę odkupić? I nie da się tego jakoś inaczej rozwiązać czy zmniejszyć tych kosztów?
W naszej obecnej sytuacji finansowej to spory wydatek. Myślicie że lepiej to zrobić osobiście czy przesłać pocztą książkę a kasę na konto? Bo jak jeszcze doliczę koszt paliwa, żeby tam jechać, to to się robi bardzo droga impreza.

najpierw zadzwoń i się dowiedz, może uda się dogadać.

zuzel2010-10-18 07:40:37

Zamieszczone przez ankowska:zastanawiam się czy biblioteka ma obowiązek wysyłania upomnień :Hmmm…:

sądzę, że nie

W regulaminie biblioteki jest napisane, że wysyłają upomnienie co 3 miesiące i to 1,5zł kosztuje. Jakby jakiekolwiek przyszło, to wiedzielibyśmy o tym natychmiast (teściowa jest w domu całą dobę).

2010-10-18 07:41:08

Zamieszczone przez zuzelka83:Kurcze, niewesoło to wygląda. Czyli oprócz zapłacenia tej wysokiej kary musimy jeszcze książkę odkupić? I nie da się tego jakoś inaczej rozwiązać czy zmniejszyć tych kosztów?
W naszej obecnej sytuacji finansowej to spory wydatek. Myślicie że lepiej to zrobić osobiście czy przesłać pocztą książkę a kasę na konto? Bo jak jeszcze doliczę koszt paliwa, żeby tam jechać, to to się robi bardzo droga impreza.

załatwiłabym to jak najszybiciej bo skoro sprawa wyszła, to im sie o Was przypomniało. Słyszałam o przypadkach oddanych do sądu a później do windykacji.

zuzel2010-10-18 07:41:28

Zamieszczone przez marchewkowa:najpierw zadzwoń i się dowiedz, może uda się dogadać.
Myślisz że ja mogę zadzwonić, skoro to męża konto i jego zaległość?

marchewkowa2010-10-18 07:46:23

Zamieszczone przez zuzelka83:Myślisz że ja mogę zadzwonić, skoro to męża konto i jego zaległość?

skoro i tak czepiają się “osób trzecich” (tzn. brata M.) to dlaczego nie? :Fiu fiu:
chyba, ze M lepiej się z nimi dogada.

zuzel2010-10-18 07:55:34

Zamieszczone przez marchewkowa:skoro i tak czepiają się “osób trzecich” (tzn. brata M.) to dlaczego nie? :Fiu fiu:
chyba, ze M lepiej się z nimi dogada.

Fakt, nich on dzwoni. Ja jestem wystarczająco tym tematem zdenerwowana i spokojnie bym z nimi nie porozmawiała, zreszta ja nie rozumiem tamtejszej mentalności. A M. jest “pierdołowaty” więc albo załatwi sobie “najmniejszy wymiar kary” albo przystanie na ich warunki :Stres: Jest w pracy, w wolnej chwili tam zadzwoni i dowie się o co chodzi. :Stres:

2010-10-18 07:56:44

Zamieszczone przez zuzelka83:Fakt, nich on dzwoni. Ja jestem wystarczająco tym tematem zdenerwowana i spokojnie bym z nimi nie porozmawiała, zreszta ja nie rozumiem tamtejszej mentalności. A M. jest “pierdołowaty” więc albo załatwi sobie “najmniejszy wymiar kary” albo przystanie na ich warunki :Stres: Jest w pracy, w wolnej chwili tam zadzwoni i dowie się o co chodzi. :Stres:

no to trzymam kciuki za pozytywne efekty 🙂

2010-10-18 07:58:39

pomyłka

zuzel2010-10-18 08:07:19

Zamieszczone przez ankowska:no to trzymam kciuki za pozytywne efekty 🙂

Dzięki. Ja się nerwowo wykończę przez takie akcje.
M. albo by olał sprawę i czekał co będzie dalej albo zapłaciłby tyle ile chcą – za karę, za książkę i miał święty spokój, mimo że absolutnie nie czuje się winny.

asik2010-10-18 08:25:20

Zamieszczone przez zuzelka83:Kurcze, niewesoło to wygląda. Czyli oprócz zapłacenia tej wysokiej kary musimy jeszcze książkę odkupić? I nie da się tego jakoś inaczej rozwiązać czy zmniejszyć tych kosztów?
W naszej obecnej sytuacji finansowej to spory wydatek. Myślicie że lepiej to zrobić osobiście czy przesłać pocztą książkę a kasę na konto? Bo jak jeszcze doliczę koszt paliwa, żeby tam jechać, to to się robi bardzo droga impreza.

Imo zadzwoń, dowiedz się dokładnie co i jak, książkę i kasę można przesłać
albo brat M. niech osobiście zaniesie, skoro i tak go szarpią i mieszają w tą sprawę 😉

Zamieszczone przez zuzelka83:W nowym regulaminie piszą, że monit wysyłają co 3 miesiące i że przez to kara wzrasta o 1,5zł. Oczywiście żaden monit nie przyszedł.

Bardzo tanie te monity :Niepewny:
Czy to w odóle pokryje koszt wysyłki? :Niepewny:

2010-10-18 08:29:06

Zamieszczone przez Asik.:
Bardzo tanie te monity :Niepewny:
Czy to w odóle pokryje koszt wysyłki? :Niepewny:

pokrywa dokładnie koszt zwykłego listu, co oznacza, że nie wysyłaja poleconym. A to z kolei oznacza, że te monity mogą sobie trafiać gdzie chcą.

zuzel2010-10-18 08:45:09

Dziękuje bardzo za zainteresowanie tematem i rady.

Jestem w szoku.

Maż właśnie zadzwonił do biblioteki. Pani podała mu tytuł i autora książki. M. zanotował i mówi bibliotekarce, że przeszukał cały dom i że nie ma takiej książki ani żadnej książki z biblioteki. Na to kobieta mu odpowiada, że skoro szukał i nie znalazł, to OK, ona dziękuje za informację i że jakoś to załatwi i że sprawa jest zakończona. Mój maż nie byłby sobą gdyby nie zapytał czy na pewno żadnej kary uiścić nie musi, czy na pewno tej czy innej książki nie musi odkupić, no i czy jak pani postąpi inaczej niż mówi regulamin to czy pani nie będzie miała z tego powodu nieprzyjemności.
Bibliotekarka zapewniła męża, że nie będzie miała z tego powodu nieprzyjemności i się rozłączyła.

EDIT: Wystarczyło, że mąż podał imię i nazwisko i od razu bibliotekarka wiedziała, że jest zaległość. Żaden numer karty nie był potrzebny. Czyżby był jedynym zalegającym?
Mąż poznał ją po glosie, mówi że to ta sama, która pracowała tam przed 10 laty.

Ja jednak nie rozumiem tamtejszej mentalności. Najpierw karzą Bogu ducha winnego brata M., nie chcą mu nic wypożyczać, a potem wystarczy jeden telefon i sprawa jest zakończona.

marchewkowa2010-10-18 08:48:16

:Niepewny:

grunt, ze sprawa się wyjaśniła 🙂

zuzel2010-10-18 08:52:56

Zamieszczone przez marchewkowa::Niepewny:

grunt, ze sprawa się wyjaśniła 🙂

Ja też tego nie rozumiem, ale coś mi się wydaje, że książka była wypożyczona, zanim zrobili elektroniczny spis i pewnie jej w tym spisie nie ujęli. Dlatego nie będzie problemu z jej zniknięciem.

Załatwiliśmy to w ostatniej chwili, bo teść miał dziś po pracy iść do biblioteki i zapłacić i za karę i za książkę.

asik2010-10-18 08:54:50

Zamieszczone przez zuzelka83:Ja też tego nie rozumiem, ale coś mi się wydaje, że książka była wypożyczona, zanim zrobili elektroniczny spis i pewnie jej w tym spisie nie ujęli. Dlatego nie będzie problemu z jej zniknięciem.

Załatwiliśmy to w ostatniej chwili, bo teść miał dziś po pracy iść do biblioteki i zapłacić i za karę i za książkę.

Czyli nie ma co być takim hop do przodu wyrywnym 😉

zuzel2010-10-18 08:56:48

Zamieszczone przez Asik.:Czyli nie ma co być takim hop do przodu wyrywnym 😉

Jakby teść zapłacił, to oczywistym jest, że należałoby mu to oddać czym prędzej. Nie byłaby to darowizna.
Teściu honorowy jest, więc długi spłaca od razu. Wcale nie zdziwiłabym się jakby w bibliotece karę za męża zapłacił, a przez to młodemu butów na zimę nie kupił, bo u nich bardzo biednie jest.

gobin2010-10-18 11:31:35

szok tyle nerw a wystarczył telefon, dobrze że się wszystko wyjaśniło. Zobaczymy jak będzie wyglądało wypożyczenie książki przez brata M

zuzel2010-10-18 11:34:47

Zamieszczone przez gobin:szok tyle nerw a wystarczył telefon, dobrze że się wszystko wyjaśniło. Zobaczymy jak będzie wyglądało wypożyczenie książki przez brata M

Dokładnie, coś za gładko to dziś poszło.
Rodzeństwa młodszego jest sporo (troje) więc wiele razy będziemy testować, czy amnestia jest prawdziwa.

2010-10-18 16:19:38

Zamieszczone przez marchewkowa:nie chcę straszyć, ale za pół roku przetrzymania skasowali mnie ostatnio 30zł (i to jeszcze zniżkę jakąś dostałam, ze na miejscu płaciłam). To było w miejskiej. na polibudzie chcą 30gr za każdy dzień! Nawet wolę nie liczyć ile to by było za tyle lat :Fiu fiu:

ale jest jakiś miesiąc w roku, zabijcie nie pamiętam który- maj??- gdzie jest dyspensa dla takich przetrzymywaczy i gdy się wtedy odda to się nie płaci- taki mały kruczek;) u nas działa podobno, choć nie sprawdzałam;l) u nas 50gr dziennie za 1 książkę

zuzel2010-10-18 16:24:59

Zamieszczone przez aba:ale jest jakiś miesiąc w roku, zabijcie nie pamiętam który- maj??- gdzie jest dyspensa dla takich przetrzymywaczy i gdy się wtedy odda to się nie płaci- taki mały kruczek;) u nas działa podobno, choć nie sprawdzałam;l) u nas 50gr dziennie za 1 książkę

Na mojej politechnice tak było – w maju i chyba w listopadzie – tyle że nie całkowita amnestia, a jedynie 50% obniżka. Ale w bibliotekach miejskich na zadupiu nie ma takich cudów 🙂

2010-10-18 16:28:47

Moge pochwalic sie,ze przetrzylamam ksiazki i nabilo mi kiedys 300zl…
ale Pani bibliotekarka potraktowala mnie ulgowo…zaplacilam 30.

Znasz odpowiedź na pytanie: Problem z biblioteką – co robić???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
TWARDNIEJACY BRZUCH ;-((((((
dziewczyny , od czego to moze byc i co to moze byc ?? tak ja w temacie twardniejacy brzuch ale nie dol ......tylko od pepka w gore szczegolnie tak na
Czytaj dalej
Polecam
Kombinezon Tup Tup
Mam pytanie odnoście kombinezonów Tup Tup. Jak jest z jakością i rozmiarówką? Chodzi mi dokładnie o rozm 98 na jaki jest wiek. Może któraś mama ma taki kombinezon?
Czytaj dalej