problem z dluga podroza

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #13481

    jarcia

    Witam. Chyba jestem nielicznym z facetow, ktory pisze na tym forum, ale to nic musi byc jakis rodzynek w ciescie. Mamy z dziewczyna wielki problem. Postaralismy sie, moze miesiac moze dwa i to nas bardzo cieszy, ale mieszkamy w madrycie i chcemy zjechac do polski. Boimy sie o podroz, bo autokarem jest 46 godzin. Czy ona to wytrzyma. Prosze napiszcie. Czesc

    jarek

    #204644

    monikaapj

    Re: problem z dluga podroza

    Może być ciężko…. mnie lekarz kazał podzielić podróż na odcinki 10-godzinne z przerwą na nocleg….książki o ciąży generalnie mówią o postojach co 2 godziny i jak najczęstszym spacerowaniu po autobusie czy pociągu…spytajcie lekarza, tak będzie najlepiej.
    buziaczki i cieplutkie pozdrowionka dla całej rodzinki

    Monika i Fasolka (05,10)



    #204645

    anastazja

    Re: problem z dluga podroza

    Ja mieszkam 1400 km od Polski a jezdze co miesiac poniewaz wlasnie w Polsce mam co miesieczne wizyty u ortodontki :)))
    Od poczatku ciazy bylam juz 4 razy i jakos wszystko dobrze 🙂 Juz nie moge sie doczekac nastepnego wyjazdu 24 marca :)))

    Pozdrawiam serdecznie !!!
    Anastazja z bejbulkiem (termin lipiec 2003)

    #204646

    mysia2

    Re: problem z dluga podroza

    Ja w prawdzie mieszkam w Polsce, ale właśnie za 4 tyg. wybieramy się w podróż ok. 800 km w jedną stronę, a jedziemy tylko na weekend. Czuję się dobrze, ale te przerwy, o których pisała Monika są potrzebne. Nie wiem jak ze spaniem, ale wydaje mi się, że jazda autobusem ma ten plus, że Twoja dziewczyna będzie mogła sobie pochodzić w czasie jazdy. Jest to potrzebne do tego, żeby krążenie się unormowało. Myślę, że Ona to zniesie, chociaż na pewno będzie bardzo zmęczona. Ale to jest normalne nawet dla niezaciążonych kobiet, no i oczywiście mężczyzn.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

    #204647

    werbena

    Re: problem z dluga podroza

    Wszystko zależy od tego jak sie kobieta czuje w tej chwili. Ja latałam samolotem w ciaży, ale najgorsze dla mnie było właśnie wielogodzinne siedzenie, najpierw na konferencji, potem na lunchu, w taksówce, w samolocie, w drugim samolocie, w samochodzie. I chodzenie nie pomagało mi zbyt wiele, po prostu czasem miałam ochotę się położyć i rozprostować w pozycji horyzontalnej. A w ogóle ciążę znoszę świetnie. A może warto zastanowić się nad pokonaniem tej trasy w 2-3 odcinkach z noclegami. Albo nad pociagiem. W połowie ciąży pojechałam z meżem samochodem do Holandii – 9 godz., ale moglismy sie zatrzymywać i mogłam całkiem rozłożyć fotel do pozycji półleżącej. Autobus się zatrzymuje tylko czasami, a nie na życzenie cieżarówki.
    Pozdrawiam i życze znalezienia dobrego rozwiazania.
    Werbena z terminem na 12-go maja

    #204648

    planetka

    Re: problem z dluga podroza

    Ja niestety nie mam dobrych wspomnień w długiej podróży. Byłam w 6 tygodniu ciąży jak wybraliśmy się z mężem do Chorwacji samochodem. Większość podróży spędziłam śpiąc, nawet całkiem wygodnie (mamy combi i siedzenia były rozłożone), niestety kilka dni później zaczęłam krwawić i poroniłam 🙁 Taka podróż jest jednak bardzo dużym obciążeniem dla ciężarnej. Dodam jeszcze, że przed wyjazdem wszystko było OK. Zastanówcie się, czy warto tak ryzykować! Może lepiej wydać więcej na bilet lotniczy?



    #204649

    jane

    Re: problem z dluga podroza

    Najlepiej zapytać o zdanie lekarza. Mój zabronił mi jechać właśnie do Madrytu (chociaż chciałam samolotem). Długa podróż jest bardzo wyczerpująca dla ciężarnej. Przed ciążą byłam entuzjastką rozmaitych ekskapad i długa jazda bardzo mi się podobała. Teraz natomiast bardzo niechętnie myślę o przejechaniu 100 km (właśnie dzisiaj tyle przebyłam), nie mówiąc o czymś dłuższym. Pozdrawiam!

    Beata z Małgosią (04.05.03)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close