problem z jedzeniem u 3 latka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)
  • Autor
    Wpisy
  • #101040

    snoopy

    teraz mam pod opieką pewnego trzylatka
    niejadek straszny :Boje się:
    jestem przerazona, bo będzie u mnie jeszcze tydzien

    kawałek chleba bez skórki, pokrojony na 8 małych kawałeczków
    zjada ponad godzinę

    wkłada do buzi i żuje, żuje i żuje

    kawałek mięsa (w wielkości 2cm/1cm nie większy) dodam, ze mięso drobiowe i nie od pierśi, tylko od udka, bardzo miękkie, zjadał z zegarkiem w ręku 8 minut :Strach:
    ja wysiadam normalnie przy nim
    moja dwójka już po obiedzie najedzona, zjada jakiś deserek
    a ten ani połowy obiadu nie ma zjedzone

    mój Olek ma 15 miesięcy i sam zjada chleb w kawałeczkach, ze skórką
    zajmuje mu to kilka chwil

    macie jakieś sposoby?

    jak dam mu większy kawałek czy więcej na widelcu to go napina
    ale wpakować 3 gumy rozpuszczalne na raz do buzi i żuć to nie jest dla niego problemem

    rece mi opadaja i zaczynam go karmic bo wtedy to jakoś szybciej idzie, zmuszam i juz :Wstyd:

    to chodzi o mojego małego szwagra- tesciowa ma czas i z nim siedzi i jedzą obiad 2 godziny, kolację w wannie oczywiscie karmiony, rano tez wstają szybciej by coś zjadł przed sniadaniem
    ale ja teraz przy trójce nie mam czasu na to by z nim siedziec tak długo

    macie jakieś pomysły? są tutaj takie dzieci? które robią tak samo?

    a no i on wiecznie sie wierci przy stole, nie usiedzi ani minuty bez ruchu
    wszystko wokół musze zgarnąć by nic do rąk nie brał, nieczym sie nie bawił
    a jak nic nie ma to zacznie chociaz paznokciem drapać stół
    albo kopać nogą nogę od krzesła czy stołu

    taki ciężki z niego typek 🙂

    #2752199

    chilli

    Alina – ja bym pewnie wyjasnila jakie sa zasady w naszym domu
    nie pozwala jesc godzinami
    nie zjadles – trudno – nastepny posilek bedzie za 3h i juz

    po 2 dniach bedzie jadl 😉

    to co opisujesz wyglada na bieganie za dzieckiem z jedzeniem przez caly dzien
    i brak odczuwania glodu z tegoz powodu



    #2752200

    yoko

    jest CZAS na obiad… nie zje, zabierasz talerz…
    nie dostaje deseru, dopiero kolacje – zasada ta sama.
    skoro Twoje dziecko potrafi to on też moze…
    no i żadnych przekąsek pomiedzy posiłkami…

    #2752201

    marysia

    zgadzam się z przedmówczyniami:Hyhy:

    zgłodnieje, będzie widział, że ma jeść wtedy kiedy jest na to czas i zero słodyczy

    #2752202

    snoopy

    no wałsnie
    moje tak mają
    stałe godziny posiłków

    tesciowa tez mu to wprowadziła
    dwa dni prawie nic nie jadł
    a trzeciego dnia był słaby
    ze nie miał siły biegać :Strach:
    lewdó chodził, ledawo gadał
    az ze strachu mu krew badali, wyniki ok

    dalej wrócili do starych zwyczajów
    bo on sie wogóle o jedzenie ni upominał

    ale ja dzisiaj nastawie zegar na obiad
    20 minut powinno wystarczyc
    nie zje
    zabieram
    i juz

    on chyba nie cierpi jesć, w niedziele jadł tak długo kolację
    i powiedziałam mu ze jak jej nie zje idzie spac bez bajki
    i co? poszedł, wolał isć do łózka
    byle nie jesć kolacji

    #2752203

    snoopy

    mam tydzień czasu
    ciekawe czy damy radę 😉



    #2752204

    asik

    Zamieszczone przez alina24
    mam tydzień czasu
    ciekawe czy damy radę 😉

    Tak na pocieszenie tydzień szybko zleci 😉
    Teściowa będzie się męczyć jeszcze parę lat :Boje się:

    #2752205

    bep

    Zamieszczone przez alina24
    teraz mam pod opieką pewnego trzylatka
    niejadek straszny :Boje się:
    jestem przerazona, bo będzie u mnie jeszcze tydzien

    kawałek chleba bez skórki, pokrojony na 8 małych kawałeczków
    zjada ponad godzinę

    wkłada do buzi i żuje, żuje i żuje

    kawałek mięsa (w wielkości 2cm/1cm nie większy) dodam, ze mięso drobiowe i nie od pierśi, tylko od udka, bardzo miękkie, zjadał z zegarkiem w ręku 8 minut :Strach:
    ja wysiadam normalnie przy nim
    moja dwójka już po obiedzie najedzona, zjada jakiś deserek
    a ten ani połowy obiadu nie ma zjedzone

    mój Olek ma 15 miesięcy i sam zjada chleb w kawałeczkach, ze skórką
    zajmuje mu to kilka chwil

    macie jakieś sposoby?

    jak dam mu większy kawałek czy więcej na widelcu to go napina
    ale wpakować 3 gumy rozpuszczalne na raz do buzi i żuć to nie jest dla niego problemem

    rece mi opadaja i zaczynam go karmic bo wtedy to jakoś szybciej idzie, zmuszam i juz :Wstyd:

    to chodzi o mojego małego szwagra- tesciowa ma czas i z nim siedzi i jedzą obiad 2 godziny, kolację w wannie oczywiscie karmiony, rano tez wstają szybciej by coś zjadł przed sniadaniem
    ale ja teraz przy trójce nie mam czasu na to by z nim siedziec tak długo

    macie jakieś pomysły? są tutaj takie dzieci? które robią tak samo?

    a no i on wiecznie sie wierci przy stole, nie usiedzi ani minuty bez ruchu
    wszystko wokół musze zgarnąć by nic do rąk nie brał, nieczym sie nie bawił
    a jak nic nie ma to zacznie chociaz paznokciem drapać stół
    albo kopać nogą nogę od krzesła czy stołu

    taki ciężki z niego typek 🙂

    Miałam tak z Szy. Potem przeszło – jadł ładnie i znowu się zaczyna :Boje się: Karmimy Go my, pani w przedszkolu pilnuje bo nie je… Obłęd.
    Sam nieproszony – tylko słodkie. Mięsko na kawałeczki po 0,5 na ,0,5 cm. Wędliny od urodzenia nie je w ogóle. Serów nie może… W trakcie posiłku kręci sie, idzie się bawić, znajduje milion powodów, żeby nie jeść. Nie mam pomysłów. Ozdabianie potraw, małe porcje, zróżnicowanie menu, towarzystwo rówieśników – nic nie skutkuje… Chyba olać i karmić :Wstyd: żeby było szybciej.
    Dodam, że Mat sam i wszystko zjada. Mięso, owoce, warzywa – wszystko oprócz słodyczy :Hmmm…:

    #2752206

    marysia

    Zamieszczone przez alina24
    on chyba nie cierpi jesć, w niedziele jadł tak długo kolację
    i powiedziałam mu ze jak jej nie zje idzie spac bez bajki
    i co? poszedł, wolał isć do łózka
    byle nie jesć kolacji

    co za uparciuch:Boje się:

    kategorycznie odstawiłabym wszystkie przekąski i słodycze…
    ale to jest robota na dłużej, a teściowa pewnie nie będzie chciała kontynuować Twojej pracy

    #2752207

    marta

    Zamieszczone przez szpilki
    Alina – ja bym pewnie wyjasnila jakie sa zasady w naszym domu
    nie pozwala jesc godzinami
    nie zjadles – trudno – nastepny posilek bedzie za 3h i juz

    po 2 dniach bedzie jadl 😉

    to co opisujesz wyglada na bieganie za dzieckiem z jedzeniem przez caly dzien
    i brak odczuwania glodu z tegoz powodu

    o tu to się nie zgodzę… to nie jest reguła…tamten to chociaż coś wkłada do tej buzi… u mnie z tym nawet problem… nie biegam za nim, a on się nie upomina… slodyczy nie je. są dni że rano zje kanapkę i do wieczora tylko pije… po lekarzach biegaliśmy, badań różnych tysiąc i nic… z wagi nie spada więc nic strasznego się nie dzieje. waży podobnie co przeciętny trzylatek. energii ma mnóstwo. teraz jest lepiej bo w przedszkolu dzieci jedzą to i on coś skubnie, ale mówi wychowawczyni że niezbyt chętnie….



    #2752208

    st0kr0tk4

    Jej.. też mam prawie „3latka-niejadka”.. W całym swoim krótkim życiu ani razu nie powiedział, że jest głodny.. Woła tylko o picie albo coś słodkiego..
    I co robię? Ano popełniam chyba wszelkie możliwe błędy wychowawcze.. Karmię jak jest bajka albo obiecuję nagrodę jak zje.. No i przy młodszym siostrzeńcu jak jest to też zje.. Na zasadzie- daję małemu a on przechwytuje łyżkę..
    Ręce mi już opadają.. Boję się, że jak pójdzie do przedszkola to padnie z głodu..

    #2752209

    chilli

    Zamieszczone przez st0kr0tk4
    Boję się, że jak pójdzie do przedszkola to padnie z głodu..

    a widzialas kiedys dziecko ktore sie zaglodzilo z wlasnej woli?

    jak jest podkarmiane od nowosci to nie zna uczucia glodu
    jak sie w niemowlectwie nie wydluzylo odpowiednio czasu miedzy posilkami to skad dzieciak ma wiedziec ze chce mu sie jesc?
    jak w przedszkolu dotanie o regularnych porach codziennie to jest szansa, ze w koncu organizm zakuma o co kaman z tym jedzeniem…



    #2752210

    devilry

    Wujek i bratanek razem przy stole pod opieką bratowej 🙂 Alina, uwielbiam Twoją rodzinę 🙂

    Nie dawaj mu jak nie chce, zgłodnieje i zje, a moze dawaj Olkowi i Nikodemowi np lody za zjedzenie posilku a jemu nie – hmm , moze zły pomysł 🙂

    Jak u mnie Zu nie chce – nie daje.
    Karmienie w wannie ? – Twoja teściowa ma zdrowie 🙂

    #2752211

    rena12

    :Hura!:widziałam mamy dzieci, które karmia swoje 4,5 latki – bo nabrudzą, kolacje dają im w wannie bo tak szybciej :Stres:a na placu zabaw najtańsze cukierki, paluszki, chrupki i napoje gazowane w kolorach plastiku:Śmiech:

    Każdy dzieci karmi tak jak lubi a jakie te dzieci są – taki jak je wychowamy

    #2752212

    bociek

    Alina, byłaś do tej pory dla mnie guru jeśli chodzi o karmienie dzieci i co? ;). Myślałam, że pod Twoją opieką każde dziecko je świetnie. Nawet chciałam Ci w paczce wysłać Alicję :Śmiech:

    A tak poważnie – nie dokarmiaj, nie zmuszaj, zje ile chce. I asolutnie nie dawaj żadnych słodyczy!!! Może szwagier ma jakieś ulubione potrawy, które zjada w 5 minut a nie 2 godziny??? A może on za dużo pije? Jeśli cały czas jest np. na sokach to może nie czuć głodu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close