problem z kolega

witam to znowu ja mam do was kochane kobietki takie pytanko .Mamy z mezem kolege który wiecznie ma pod górke mianowicie niema nikogo chodzi mi o rodziców, rodzenstwo ,dziewczyny ma jakies przelotne znajomosci ale to nie oto mi chodzi on ma problem z zameldowaniem z mezem rozmawialam zeby go u nas zameldowac ale sami nie wiemy czy mozemy .czy on moze nam cos wywinac. jak mi wiadomo to wynajmuje mieszkanie w miescie i tam mieszka . Ale wlascicielka niechce go zameldowac wiec niema stałego meldunku moze któras z was ma lub miała taki problem to moze sie czyms podzielic jakimis informacjami

35 odpowiedzi na pytanie: problem z kolega

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Coś mi się kojarzy, że jeśli zameldujesz to potem nie możesz wymeldować bez zapewnienia nowego meldunku. Ja bym się bała, bo taki ktoś może potem wejść na głowę i mieć do tego pełne prawo.
Ale jeśli to jakiś bliski znajomy, czy przyjaciel to możecie się zastanowić.

2308 Dodane ponad rok temu,

Jeśli już to tylko meldunek tymczasowy. Na stałe bym nie zameldowała. Nigdy nie wiadomo jak potyczy się życie i jak będzie.

sylwina Dodane ponad rok temu,

a ten meldunek tymczasowy moze wiecie na jaki okres i czy z teko tez sa jakies problemy przyszłosciowe

asik Dodane ponad rok temu,

Nie interesowałam się tym tematem ale wiem że były projekty zniesienia obowiązku meldunkowego :Niepewny:
Czy nie zostało to przypadkiem uchwalone?

yoko Dodane ponad rok temu,

sylwina, ja bym nie zameldowała…
chyba że szukasz problemów na własne życzenie…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik77:Nie interesowałam się tym tematem ale wiem że były projekty zniesienia obowiązku meldunkowego :Niepewny:
Czy nie zostało to przypadkiem uchwalone?

zostało

a tak na marginesie to po co mu ten meldunek? nie ma teraz obowiązku? nigdzie tez nie żądają bo zwykle wystarcz podanie miejsca zamieszkania

moni2003 Dodane ponad rok temu,

ja bym nie meldowała… nie ważne jak dobry to przyjaciel/kolega… kilka razy w życiu “przyjaciele” dali mi kopniaka w tyłek, że miałabym duże duże obawy na Twoim miejscu

klucha Dodane ponad rok temu,

gdy zameldujesz na stałe
to bez zgody kolegi nie będziesz go mogła wymeldować

zaś meldunek tymczasowy
jak się skończy to kolega nie będzie mógł sie sam ponownie zaledować bez zgody właściciela mieszkania
nie wiem jaki jest minimalny okres meldunku stałego, wiem że maxymalny jest na dwa lata. Przez wiele lat mó małżonek musiał wyrażać zgodę na przedłuzanie meldunku tymczasowego :).

nie meldowalabym na stałe.

przez wiele lat w wszelkich urzedach podawałam meldunek tymczasowy i nie miałam problemów. Tyle tylko że meldunek tymczasowy był takze moim miejscem zamieszkania

sylwina Dodane ponad rok temu,

stego co wiem i on twierdzi to potrzebuje meldunku do urzendu pracy bo otwar firme i korespodeci pocztowej

fresz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:sylwina, ja bym nie zameldowała…
chyba że szukasz problemów na własne życzenie…

Dokładnie ..!!!!!!!

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

kolega -kolegą -ale nie zameldowałabym……nie rozumiem dlaczego osoba u której wynajmuje mieszkanie nie chce go zameldowac?? chyba ze wynajmuje “na czarno”….
najlepiej byłoby koledze poszukac wynajmu z meldunkiem i miałby sprawe załatwiona ….bałabym się ze wywinie jakis numer i potem będa nieprzyjemnosci.szczególnie ze zakłada jakąs prywate …

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:stego co wiem i on twierdzi to potrzebuje meldunku do urzendu pracy bo otwar firme i korespodeci pocztowej

jeśli mu ufasz i możecie się umówić, ze to zameldowanie tylko na okres załatwiania formalności to ja bym zameldowała ale podkreślam, ze tylko wtedy gdy jesteś na 10000000000% pewna ze nie będzie z nim kłopotów, bo czasem warto komuś pomoc zwłaszcza na starcie

miałam podobna sytuacje, zameldowałam przyjaciółkę w moim domu rodzinnym bo tez na gwałt potrzebowała być zameldowana w świętokrzyskim, nie było oczywiście żadnych problemów
ale to była moja przyjaciółka i nie takie rzeczy już dla siebie wcześniej robiłyśmy

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:czy on moze nam cos wywinac

To chyba wskazywało na jakieś wątpliwości co do kolegi?

Skojarzyło mi się (tak z przymrużeniem oka) z filmem “Nie ma róży bez ognia” 😉

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:stego co wiem i on twierdzi to potrzebuje meldunku do urzendu pracy bo otwar firme i korespodeci pocztowej

i ewentualnego adresu dla komornika, ktory bedzie sciagal naleznosci…

NIGDY NIKOGO obcego nie zameldowalabym we wlasnym mieszkaniu/domu. zadnej kolezanki, kolegi. tym bardziej prowadzacych dzialalnosc. to tykajaca bomba.
kilka lat temu kupilam mieszkanie od milych mlodych ludzi. tuz po mojej przeprowadzce zapukal do mnie… KOMORNIK. w posiadanych przez niego dokumentach tamci jeszcze byli zameldowani w mieszkaniu – niemal sila musialam faceta wywalac… na nic sie zdalo okazywanie aktu notarialnego, dowodu mojego, etc. komornik z uporem maniaka twierdzil,ze dla us /bo poprzedni wlasciciele zalegali z podatkami z tyt. wlasnie dg/ pan G. jest zameldowanym pod tym adresem i on, komornik, dokona w moim mieszkaniu zajecia ruchomosci na poczet zaleglego podatku… koniec koncow poszedl sobie,ale ja na drugi dzien musialam biegac z kwitami w zebach i udowadniac, ze to moje mieszkanie, z epan G. juz tam nie jest zameldowany i ze wszystko, co mam w mieszkaniu jest moje.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:i ewentualnego adresu dla komornika, ktory bedzie sciagal naleznosci…

NIGDY NIKOGO obcego nie zameldowalabym we wlasnym mieszkaniu/domu. zadnej kolezanki, kolegi. tym bardziej prowadzacych dzialalnosc. to tykajaca bomba.
kilka lat temu kupilam mieszkanie od milych mlodych ludzi. tuz po mojej przeprowadzce zapukal do mnie… KOMORNIK. w posiadanych przez niego dokumentach tamci jeszcze byli zameldowani w mieszkaniu – niemal sila musialam faceta wywalac… na nic sie zdalo okazywanie aktu notarialnego, dowodu mojego, etc. komornik z uporem maniaka twierdzil,ze dla us /bo poprzedni wlasciciele zalegali z podatkami z tyt. wlasnie dg/ pan G. jest zameldowanym pod tym adresem i on, komornik, dokona w moim mieszkaniu zajecia ruchomosci na poczet zaleglego podatku… koniec koncow poszedl sobie,ale ja na drugi dzien musialam biegac z kwitami w zebach i udowadniac, ze to moje mieszkanie, z epan G. juz tam nie jest zameldowany i ze wszystko, co mam w mieszkaniu jest moje.

oj co za bzdura, nie chce mi się teraz sięgać do ustawy ale jeśli chodzi o ruchomości i zajmowanie ich przez komornika to wystarczy się porostu sprzeciwić podczas dokonywania czynności
wiadomo przyjemne to nie jest ale komornik siłą Ci niczego nie zabierze

poza tym to wierzyciel wskazuje komornikowi majątek, z którego ma być prowadzona egzekucja a skąd niby przyszły domniemany wierzyciel kolegi ma wiedzieć gdzie on jest zameldowany?

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:oj co za bzdura, nie chce mi się teraz sięgać do ustawy ale jeśli chodzi o ruchomości i zajmowanie ich przez komornika to wystarczy się porostu sprzeciwić podczas dokonywania czynności
wiadomo przyjemne to nie jest ale komornik siłą Ci niczego nie zabierze

poza tym to wierzyciel wskazuje komornikowi majątek, z którego ma być prowadzona egzekucja a skąd niby przyszły domniemany wierzyciel kolegi ma wiedzieć gdzie on jest zameldowany?

a czy ja napisalam, ze mi cos zabral? poborca podatkowy z us – bo tak sie dokladnie nazywa, przychodzi pod adres wskazany w pit przez osobe prowadzaca dzialalnosc gospodarcza. pan G. prowadzil dzialanosc w mieszkaniu, ktorego byl wlascicielem, po sprzedazy mieszkanai nie zglosil tego w us.
ustawy dokladnie nie znam, fakt, bo jakos nigdy nie byla mi potrzebna 🙂

zas co do samego sprzeciwu – uwazasz, ze to naprawde takie proste? 🙂 moja bliska kolezanka miala i ma sporo problemow z komornikami. jej doswiadczenia sa zupelnie odmienne…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Nie znam się na prawie, ale zameldowanie tymczasowe, jeśli jest jeszcze możliwe, to dobry pomysł.
Na stałe na pewno bym się nie zgodziła.
Cały czas mam w głowie film Nie ma róży bez ognia🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:a czy ja napisalam, ze mi cos zabral? poborca podatkowy z us – bo tak sie dokladnie nazywa, przychodzi pod adres wskazany w pit przez osobe prowadzaca dzialalnosc gospodarcza. pan G. prowadzil dzialanosc w mieszkaniu, ktorego byl wlascicielem, po sprzedazy mieszkanai nie zglosil tego w us.
ustawy dokladnie nie znam, fakt, bo jakos nigdy nie byla mi potrzebna 🙂

zas co do samego sprzeciwu – uwazasz, ze to naprawde takie proste? 🙂 moja bliska kolezanka miala i ma sporo problemow z komornikami. jej doswiadczenia sa zupelnie odmienne…

jestem prawnikiem i znam temat od podszewki, wiem doskonale jak działa egzekucja a raczej nie działa

prowadzę sprawę w której wierzyciel buja się z dłużnikiem pomimo tytułu wykonawczego trzeci rok, a odkąd wziął sobie prawnika to ja się z tym bujam:mad::mad::mad:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:jestem prawnikiem i znam temat od podszewki, wiem doskonale jak działa egzekucja a raczej nie działa

prowadzę sprawę w której wierzyciel buja się z dłużnikiem pomimo tytułu wykonawczego trzeci rok, a odkąd wziął sobie prawnika to ja się z tym bujam:mad::mad::mad:

Wszystko zależy od tego kto jest wierzycielem
Jeśli us to chyba egzekucja przebiega dużo sprawniej

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik77:Wszystko zależy od tego kto jest wierzycielem
Jeśli us to chyba egzekucja przebiega dużo sprawniej

raczej wszystko zależy od tego jak sprytny jest dłużnik i czy w porę udało mu się ukryć majątek:Hyhy:

a tak poważnie to bycie i po jednej i po drugiej stronie podczas egzekucji jest cholernie męczące, jeden chowa, drugi szuka i tak w kolko….

sylwina Dodane ponad rok temu,

to co mówicie meldowac czy za duze ryzyko?lepiej miec kolegę niż wroga

yoko Dodane ponad rok temu,

NIE MELDOWAĆ!
są pewne granice zyczliwości koleżeńskiej.

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:to co mówicie meldowac czy za duze ryzyko?lepiej miec kolegę niż wroga
a co jak z kolegi zrobi sie największy wróg, bo wykręci Wam numer?? narobi Wam mega problemów i się zmyje??
ja bym nie meldowała, ale to ja… osoba która najbardziej na przyjaciolach się zawiodła…

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:to co mówicie meldowac czy za duze ryzyko?lepiej miec kolegę niż wroga
Wiesz, szczerze, podejrzewam, że mozliwe jest, że bym kolezankę najlepsza i najbardziej zyciowo sprawdzoną zameldowala. Ale wtedy raczej nie mialabym wątpliwosci – a forum by nie musialoby mi ich rozwiewac.
Moze nieslusznie, ale odbieram to tak, ze skoro nas pytasz, jakie moga byc konsekwencje, nie jestes na 100% pewna tego kolegi (fakt, moze nikogo nie mozna byc pewnym). Nie wchodzilabym w to… (do tego facet zaklada firme, nie umie sie zyciowo zwiazac, itd. – balabym sie)

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:jestem prawnikiem i znam temat od podszewki, wiem doskonale jak działa egzekucja a raczej nie działa

prowadzę sprawę w której wierzyciel buja się z dłużnikiem pomimo tytułu wykonawczego trzeci rok, a odkąd wziął sobie prawnika to ja się z tym bujam:mad::mad::mad:

skoro jestes wiec prawnikiem, to zapewne doskonale wiesz, iz us i zus dzialaja blyskawicznie i bardzo skutecznie. szczegolnie, ze poborcy z us maja za to calkiem sowite premie / w kazdym razie tak bylo, gdy comiesiecznie skladalo sie pit 5 i na biezaco mozna bylo miec zaleglosci z placeniem podatkow/.

a czy rzeczywiscie komornicy sie “bujaja” z dluznikami? tego tak do konca nie wiem. w firmach, w ktorych pracowalam, dlugi klientow byly sciagane z duzym opoznieniem, fakt, ale w calosci… w pierwszej kolejnosci zawsze splacane sa zadluzenia wobec us i zus, wiec moze i jesli padnie na “biednego” dluznika, to wierzyciel nie ma z czego juz sciagac…

a co do “ukrywania” majatku – to chyba tez tak nie do konca prosta sprawa, bo istnieje co stakiego jak skarga paulianska, tak? pewnei zabierze to troche czasu, by odzyskac wlasne pieniadze, ale sprawa nei jest beznadziejna…

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sylwina:to co mówicie meldowac czy za duze ryzyko?lepiej miec kolegę niż wroga

ja bym nie zameldowala.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:skoro jestes wiec prawnikiem, to zapewne doskonale wiesz, iz us i zus dzialaja blyskawicznie i bardzo skutecznie. szczegolnie, ze poborcy z us maja za to calkiem sowite premie / w kazdym razie tak bylo, gdy comiesiecznie skladalo sie pit 5 i na biezaco mozna bylo miec zaleglosci z placeniem podatkow/.

a czy rzeczywiscie komornicy sie “bujaja” z dluznikami? tego tak do konca nie wiem. w firmach, w ktorych pracowalam, dlugi klientow byly sciagane z duzym opoznieniem, fakt, ale w calosci… w pierwszej kolejnosci zawsze splacane sa zadluzenia wobec us i zus, wiec moze i jesli padnie na “biednego” dluznika, to wierzyciel nie ma z czego juz sciagac…

a co do “ukrywania” majatku – to chyba tez tak nie do konca prosta sprawa, bo istnieje co stakiego jak skarga paulianska, tak? pewnei zabierze to troche czasu, by odzyskac wlasne pieniadze, ale sprawa nei jest beznadziejna…

jest i skarga paulianska i sadowe wyjawienie majątku i wiele innych instytucji służących do ujawniania majątku

jeśli jest np. konto w banku albo nieruchomość to sprawa jest rzeczywiście prosta ale co jeśli dłużnik znalazł sobie nabywce na swoja nieruchomość z drugiego końca Polski a kasy nie wpłacił na konto i twierdzi ze się wyzbył wzbogacenia???? a na dodatek np. nadal zajmuje twój lokal a ty oczywiście możesz sobie prowadzić egzekucje z jego dochodu – powiedzmy emerytury, co daje jakieś 50zl miesięcznie po pozostawieniu dłużnikowi części socjalnej

no i nie napisałam, ze to komornicy się bujają z dłużnikami
niestety bujają się wierzyciele, bo komornikom szczególnie nie zależy zwłaszcza, ze to wierzyciel uiszcza koszty egzekucji

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:ale co jeśli dłużnik znalazł sobie nabywce na swoja nieruchomość z drugiego końca Polski a kasy nie wpłacił na konto i twierdzi ze się wyzbył wzbogacenia????

no wlasnie – a czy w takiej konkretnej sytuacji nie dziala owa skarga paulianska? pytam, bo sama bylam w bardzo podobnej sytuacji – ja mialam zostac nabywca nieruchomosci, ktora okazyjnie chcial mi sprzedac szalenie sympatyczny pan. cudem /i pewnie nielegalnie/ uzyskalam informacje u komornika z rewiru, ze pan siedzi w dlugach po uszy i lada dzien ma byc licytacja jego domu /nam sprzedawal inna swoja nieruchomosc/. wtedy wlasnie kolezanka, ktora jest prawniczka, wyjasnila, ze jesli kupimy cokolwiek od niego, to zaraz stracimy na mocy skargi paulianskiej…wierzycieli mial multum – w tym przede wszystkim banki.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:no wlasnie – a czy w takiej konkretnej sytuacji nie dziala owa skarga paulianska? pytam, bo sama bylam w bardzo podobnej sytuacji – ja mialam zostac nabywca nieruchomosci, ktora okazyjnie chcial mi sprzedac szalenie sympatyczny pan. cudem /i pewnie nielegalnie/ uzyskalam informacje u komornika z rewiru, ze pan siedzi w dlugach po uszy i lada dzien ma byc licytacja jego domu /nam sprzedawal inna swoja nieruchomosc/. wtedy wlasnie kolezanka, ktora jest prawniczka, wyjasnila, ze jesli kupimy cokolwiek od niego, to zaraz stracimy na mocy skargi paulianskiej…wierzycieli mial multum – w tym przede wszystkim banki.

no właśnie jeśli nabywca udowodni, ze był w dobrej wierze tzn. nie wiedział ani przy zachowaniu należytej staranności nie mógł się dowiedzieć o tym, ze zbywca dokonując sprzedaży działał w celu pokrzywdzenia wierzycieli to jest problem ze skutecznoscia skargi paulianskiej
jest dużo orzeczeń SN w kwestii kiedy nabywce można uznać za działającego w dobrej a kiedy w zlej wierze, w dużym uproszczeniu rodzinę, przyjaciół, dobrych znajomych, wspólników traktuje się jako działających w zlej wierze bo domniemywa się, ze wiedzieli

natomiast osoby obce, zwłaszcza nie pochodzące z danej miejscowości, nie mające powiązań z dłużnikiem i które wykazały należyta staranność czyli np.sprawdziły księgi wieczyste sad potraktuje zgodnie z priorytetem prawa cywilnego czyli ochrony nabywcy w dobrej wierze

punkt dla Ciebie za spryt i dotarcie do komornika;) bo wiadomo, ze proces nie należy do przyjemności i lepiej go uniknąć, zwłaszcza ze nieruchomości nad którymi komornik “nie czuwa” na szczęście jeszcze nie brakuje

podkreślam tez, ze każdy przypadek należy rozpatrywać w oparciu o konkretny stan faktyczny, to co napisałam to taki ogólny zarys problemu, w każdej sprawie bowiem są niuanse i niuansiki

a tak poważnie i na marginesie to ja prowadzę teraz sprawę, dzięki której niestety wiem, ze jak dłużnik się uprze to nie ma mocy, żeby wydrzeć od niego wierzytelności

dlatego pamiętajmy wszyscy jak mawiała moja sp. Babcia

Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi:Hyhy:

i oby nas egzekucje omijały

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:no właśnie jeśli nabywca udowodni, ze był w dobrej wierze tzn. nie wiedział ani przy zachowaniu należytej staranności nie mógł się dowiedzieć o tym, ze zbywca dokonując sprzedaży działał w celu pokrzywdzenia wierzycieli to jest problem ze skutecznoscia skargi paulianskiej
jest dużo orzeczeń SN w kwestii kiedy nabywce można uznać za działającego w dobrej a kiedy w zlej wierze, w dużym uproszczeniu rodzinę, przyjaciół, dobrych znajomych, wspólników traktuje się jako działających w zlej wierze bo domniemywa się, ze wiedzieli

natomiast osoby obce, zwłaszcza nie pochodzące z danej miejscowości, nie mające powiązań z dłużnikiem i które wykazały należyta staranność czyli np.sprawdziły księgi wieczyste sad potraktuje zgodnie z priorytetem prawa cywilnego czyli ochrony nabywcy w dobrej wierze

punkt dla Ciebie za spryt i dotarcie do komornika;) bo wiadomo, ze proces nie należy do przyjemności i lepiej go uniknąć, zwłaszcza ze nieruchomości nad którymi komornik “nie czuwa” na szczęście jeszcze nie brakuje

podkreślam tez, ze każdy przypadek należy rozpatrywać w oparciu o konkretny stan faktyczny, to co napisałam to taki ogólny zarys problemu, w każdej sprawie bowiem są niuanse i niuansiki

a tak poważnie i na marginesie to ja prowadzę teraz sprawę, dzięki której niestety wiem, ze jak dłużnik się uprze to nie ma mocy, żeby wydrzeć od niego wierzytelności

dlatego pamiętajmy wszyscy jak mawiała moja sp. Babcia

Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi:Hyhy:

i oby nas egzekucje omijały

teoretycznie moglabym na sile byc podciagnieta pod zakup w dobrej wierze :Niepewny:… pan sprzedawal piekna dzialke + dom, ktory budowal na peryferiach miasta,w ktorym mieszkamy.
do komornika zaszlismy przypadkiem, doslownie rowna godzine przed podpisaniem aktu notarialnego u notariusza i wplaceniu pierwszej transzy. w ksiegach zajecia oczywiscie nikt nie wpisal, wiedzielismy jednak, ze komornik nie ma obowiazku tego robic, a pan nam sie wydal podejrzanie uprzejmy… mielismy kilka dziwnych pomyslow, ktore znacznie podnosily koszt budowy i wykonczenia /mielismy dostac dom wykonczony pod klucz/, a pan zgadzal sie na kazda fanaberie i nei chcial doplaty :Fiu fiu: nie bylo u niego rzeczy niemozliwych, nie bylo podnoszenia ceny za np. duzo drozsze okna, ogrzewanie, dodatkowy komin… i wlasnie ta jego uleglosc byla podejrzana… do dzis, jak tamtedy przejezdzamy, to mamy ciarki. o maly wlos a moglismy stracic prawie 400 tys. …

a wracajac jeszcze do meldunku – kiedys chcialam kupic mieszkanie. tez na chwile przed notariuszem dowiedzialam sie, ze w mieszkaniu, ktore chce kupic, jest zameldowanych… 8 osob /oprocz tych, ktorzy sprzedawali/. pozniej sie okazalo, ze ci ludzie tez zostali oszukani – ktos im sprzedal mieszkanei z 8 lokatorami, a oni tego nie sprawdzili wczesniej w biurze meldunkowym. chcieli jak najszybciej pozbyc sie trefnego lokalu i o maly wlos ja bym byla kolejna naiwna…

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:
do komornika zaszlismy przypadkiem, doslownie rowna godzine przed podpisaniem aktu notarialnego u notariusza i wplaceniu pierwszej transzy. w ksiegach zajecia oczywiscie nikt nie wpisal, wiedzielismy jednak, ze komornik nie ma obowiazku tego robic, a pan nam sie wydal podejrzanie uprzejmy…

Na pewno nie ma? Bo z tego co mi wiadomo musi to zrobić. Fakt, że może się opóźnić ze zgłoszeniem, ale wcześniej czy później wpis w dziale 4 KW musi się znaleźć…

awkaminska Dodane ponad rok temu,

z tego co wiem to nie ma obowiązku bycia zameldowanym. już kilka lat temu moja koleżanka celowo się wymeldowywała u mamy gdzie od lat niemieszkała by byćm niezameldowaną nigdzie bo tylko wtedy mogła liczyć jako “bezdomna” na mieszkanie socjalne. i tak bez tego meldunku była oficjalnie chyba 2 lata, w tym czasie miała konto w banku, legalnie pracowała a jej córka chodziła do państwowej szkoły zgodnie z “adresem zamieszkania”.

tak więc z tego co się orientuję nie ma juź czegoś takiego jak obowiązek bycia zameldowanym. przecieź moźesz mieszkać pod mostem… a dla banków i innych placowek ważny jest adres zamieszkania “aders stałego pobytu”, “adres do korespondencji”…

niemeldowała bym faceta, bo możecie mieć biedę, chyba źe znacie go wieki i wiecie w 200 % że jest uczciwy. a jełśi wielka przyjaźń to moźe na czas określony na rok???

awkaminska Dodane ponad rok temu,

hi hi do mnie też komornicy przychodzli po 3 latach jak poprzednicy byli wymeldowani :)…. i pisma z banków… ale wystarczyło źe ustnie powiedzałam komornikowi, źe od stycznia 2006 nie są zameldowani. współczuję upierdliwego komornika.. w sumie mogłabyć go oskarżyć o nękanie. skarbowki problem nie Twój, na przyszłość w takiej chwili spytaj czy masz na policję zadzwonić.

Dodane ponad rok temu,

Mój mąż prowadzi firmę pod adresem gdzie nie jest zameldowany i nie było problemów z otwarciem działalności. Ja bym nie meldowała. W mojej rodzinie jest przypadek pewnego Pana- moja babcia go zameldowała ( nie pamiętam dlaczego) kolo się już dobre 20 lat nie pokazuje i cały czas jest zameldowany i chyba go nie można wymeldować ot tak sobie.

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:hi hi do mnie też komornicy przychodzli po 3 latach jak poprzednicy byli wymeldowani :)…. i pisma z banków… ale wystarczyło źe ustnie powiedzałam komornikowi, źe od stycznia 2006 nie są zameldowani. współczuję upierdliwego komornika.. w sumie mogłabyć go oskarżyć o nękanie. skarbowki problem nie Twój, na przyszłość w takiej chwili spytaj czy masz na policję zadzwonić.

no moze o nekanie nie, ale o upierdliwosc 😉 pan byl tylko raz jeden jedyny, ale jak go wpuscilam, to w zaden sposob nie moglam wyrzucic z domu…

[quote]Na pewno nie ma? Bo z tego co mi wiadomo musi to zrobić. Fakt, że może się opóźnić ze zgłoszeniem, ale wcześniej czy później wpis w dziale 4 KW musi się znaleźć…[/quote]
nie dam sobie glowy uciac, ale w rewirze komornik powiedzial, ze obowiazku dokonywania wpisow w kw nie ma… w przypadku dzialki, ktora chcielismy kupic, wpisow nie bylo, a facet byl w przededniu licytacji majatku.

Znasz odpowiedź na pytanie: problem z kolega?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
ciepło, zimno ?
dziewczyny jak to jest z Maluchami,bo w dwóch źródlach czytałam inaczej - ciepłe rączki i nozki - sprawdzamy kark i klatkę ewelka
Czytaj dalej
Polecam
firma DELTI (wózki)?
jakie są Wasze opinie nt. tych wózków? nt. serwisu, etc?
Czytaj dalej