problem z lekarkami

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #53187

    jes

    Dziewczyny! mam następujący problem. Od początku ciąży chodziłam do podobno dobrej lekarki, przyjmującej w prywatnej przychodni, w której mój mąż i ja mamy darmowe leczenia (firma funduje). Jest to o tyle wygodne, że nie musze płacić za badania czy usg i wszystki jest szybko i w jednym miejscu. Jednak po poornieniu straciłam do niej trochę zaufania (choć widze, że się teraz stara) i poszłam prywatnie do innej lekarki, poleconej mi przez znajomą jako specjalistkę od patologii ciąży. A poszłam do nich obydwu w związku z tym, ze na miejscu wytłuczonego w szpitalu gronkowca, który spowodował poronienie, w mojej szyjce macicy pojwił się jakiś inny. No i obie zaordynowały mi kurację, tylko każda w sumie inną. Teraz nie wiem, co robić. Chodzić do starej lekarki, czy do nowej – wydaje się dobrym fachowcem – i wydawać majątek na leczenie? dla przykładu podaję, czym różnią się obie kuracje: stara przepisała mi furagin 3 razy dziennie przez 2 tyg, a[potem kontrolny posiew z szyjki. nowa – furagin 2 razy dziennie przez miesiąc, a dodatkowo po 2 następnych miesiączkach jeszcze globulki dopochwowo z furaginu i nystatyny. Potem zrobić jescze badania na toxo i cytomegalię (miałam już robione toxo, co prawda ponad rok temu, ale wyszło, że już kiedyś to przszłam). i dopiero po tym wszystkim, czyli za 2 miesiące, posiew kontrolny z szyjki i odbytu (wiem, bleeee… ). No którąi opcję wybrać?…

    aśka

    #681292

    grazami

    Re: problem z lekarkami

    Ja miałam podobne problemy. Po antybiotykach jak wytłukłam jedną bakterię to pojawiała się nowa. Teraz dostałam globulki.
    Jeśli chodzi o txo to nierozumię po co masz to robić jeśli poprzednio wyszło, że już to przeszłaś tzn. że jesteś odporna.

    pozdrawiam



    #681293

    aggulka

    Re: problem z lekarkami

    Jeżeli masz bakterie, to na pewno nie załatwisz i chw dwa tygodnie. Poisew kontrolny tuż po lekach może wyjść ok, a bakteria może wrócić. Ja kiedyś miałam bakterie w moczu i kazali mi brać furagin przez trzy miesiące!
    Dawka przez miesiąc i powtórka po 2 cyklach i posiew za jakiś czas ma według mnie większy sens (z mikrobiologicznego punktu widzenia 😉 )
    Pozdrawiam, Agata

    #681294

    basiaz

    Re: problem z lekarkami

    No cóż, piszę jeszcze raz, bo poprzedniego posta mi zjadło.
    Czy miałaś robiony posiew z antybiogramem? Miałabyś wtedy informacje, na jakie antybiotyki są wrażliwe bakterie, a na które oporne. Jest to najlepsza metoda doboru leku. A leczenie doustnie furaginem wydaje mi się trochę dziwne (bo rozumiem, że to 3 x dziennnie to jest doustnie), bo furagin stosuje się w zapaleniach pęcherza i to też tych nie najbardziej uporczywych.
    Cytat z Pharmindzexu:
    “Działanie
    Pochodna nitrofuranu, chemioterapeutyk aktywny wobec Gram-dodatnich i Gram-ujemnych bakterii, wywołujących zakażenia dróg moczowych. Działa silnie bakteriobójczo, m.in. na Escherichia coli, Staphylococcus aureus, Enterococcus spp. Nie działa na Pseudomonas aeruginosa i część szczepów Proteus spp. Łatwo się wchłania z przewodu pokarmowego. Stężenia we krwi i tkankach są niewielkie i nie mają znaczenia terapeutycznego. Jest wydalany z moczem, w którym osiąga duże stężenia.
    Wskazania
    Ostre i przewlekłe zakażenia dróg moczowych (z wyjątkiem zakażeń wywołanych przez Pseudomonas aeruginosa) oraz długotrwałe zapobieganie nawrotom tych zakażeń, m.in. u dzieci z wadami układu moczowego, po operacji prostaty.”

    Z tego wynika, że furagin raczej się nie wchłania, wszystko pozostaje w moczu, a do układu rodnego przenikają moze jakieś śladowe ilości. Już raczej bym liczyła na te globulki. Poza tym, czy on działa na Twoje bakterie? Ale może to jest przewaga praktyki nad teorią. Furagin nie szkodzi, a czy pomoże, to się niedługo przekonasz. Ale koniecznie zrób posiew z antybiogramem.
    Dużo postów nt. bakterii jest na e-dziecko (zwlaszcza na “poronieniu” i “nieplodności”). Może tam poszukaj jeszcze jakiś informacji. A swoją drogą badania na toxo i cytomegalię powiny być chyba zrobione od razu. Pozdr. B.

    #681295

    jes

    Re: problem z lekarkami

    tak, miałam robiony antybiogram i właśnie na mojego enterococcusa furagin działa – antybiotyków nie chcą mi juz dawać, bo przeszłam bardzo ostrą kurację antybiotykową w szpitalu – dwa antybiotyki w bardzo dużych dawkach – i mam kompletnie wyjałowiony organizm. Kompletnie mi siadłą immunologia i łapię teraz wszystko, co się rusza. Wyszłam z tego szpitala z całym tyłkiem w grzybicy (z powodu tych antybiotyków właśnie). wogóle nie wiem już, co robić.ale chyba zdecyduję się jednak na tę nową lekarke – globulki faktycznie wydają mi się bardziej obiecujące…

    aśka

    #681296

    basiaz

    Re: problem z lekarkami

    W takiej sytuacji faktycznie musisz odpocząć od silnych leków i poczekać, aż organizm wróci mniej więcej do równowagi. Może tylko pojedz coś na podniesienie odporności organizmu: witaminki, jakieś mixy typu Bodymax (parę znajomych osób po różnych przejściach chorobowych go sobie chwali, że stawia na nogi), jogurty naturalne, Lactid na bakterie do jelit, miłe towarzystwo..itd. A może lactovaginal na odnowę flory bakteryjnej w pochwie? Jak tak Cię potraktowali antybiotykami, to niestety trochę potrwa. Ja po kuracji Nolicinem z grzbicą walczyłam przez pół roku. Ale nie martw się, to wszystko jest uleczalne, tylko trzeba trochę cierpliwości. Powodzenia. B.



    #681297

    aggulka

    Re: problem z lekarkami

    Na podniesienie odporności polecam Immunofort – w aptece bez recepty, w ogóle wszelkie preparaty z jeżówki, Lactovaginal, i płyn do higieny intymnej Laktacid (płyn ginekologiczny, do kupienia w aptekach, nie ten zwykły), doustnie też przydałoby się odbudować florę jelitową, tak jak Basia radzi. Ja polecam jogurty Jogi te w plastikowych buteleczkach 🙂
    Pozdrawiam, Agata

    #681298

    Anonim

    Re: problem z lekarkami

    a ja nie wiem… i nie mam siły… pozdrawiam

    Misia i Aniołek 29-06-2004 r

    #681299

    jes

    Re: problem z lekarkami

    Oj coś widzę, że masz doła… ja też… od kiedy dowiedziałam się, ze to był synek, nie moge się otrząsnąć. Cały czas o tym myślę. Jak był chory, i czy cierpiał. Czy czteromiesięczne płody mogą cierpiec? Nie wiem. Myślałam, ze będzie łatwiej przejść nad tym do porządku dziennego. Była ciąża, nie ma ciąży, bedzie ciąża. Ale to nie jest tak. Kobiecy organizm w ciąży jest maksymalnie zmobilizowany i nastawiony na dziecko; i kiedy ono umiera, to boli bardziej niż inna śmierć. Ale nie poddam się. Mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Dzisiaj, i w ogóle w życiu. no bo dzisiaj naprzykład siedzę nad rekllama napoju i układam radosne teksty, jak to zajefejnie jest popijać ten napój i w ogóle. Trochę mi to nie pasuje do nastroju, ale praca to praca – nikt ci się nie pyta, czy dzisiaj jesteś kreatywna czy może masz ochctę połozyć się do łóżka i ryczeć – no i dobrze…
    a Co z Tobą? co się dzieje?

    aśka

    #681300

    mayorka

    Re: problem z lekarkami

    W sprawie o której pytasz to Ci niestety nie poradzę, bo sie na tym nie znam, ale chcę Ci powiedzieć, ze sie cieszę, ze sie trzymasz!
    Udanych, radosnych tekstów o zajefajnym popijaniu napoju i nie tylko…

    asia, mama mateuszka i grudniowego szymusia



    #681301

    jes

    Re: problem z lekarkami

    Dziękuję Ci bardzo za pamięć! Mam nadzieję, że Ty też dobrze się czujesz. Napój wczoraj poszedł do klienta, zobaczymy, co też on powie. A w sobotę robię imprezę 🙂

    aśka

    #681302

    mayorka

    Re: problem z lekarkami

    Imprezuj, imprezuj, bo potem jak juz będziesz taka słonica jak ja to nie za bardzo będziesz mogła !
    Bo ja przyznam szczerze nie za bardzo wykorzystałam ten czas przerwy…
    U mnie OK.
    Wiesz Twoje posty uswiadomiły mi, ze po stracie Matiego nauczyłam sie zyć na nowo, nie przejmować byle pierdołami i cieszyć tym co mam…

    asia, mama mateuszka-aniołka i grudniowego szymusia

    Edited by mayorka on 2004/09/10 22:24.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close