problem z podnoszeniem nogi…

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #34490

    malinka

    jak w temacie, nie wiem DLACZEGO ??? chyba mi Maluch COS uciska, bo pod koniec dnia kompletnie nie moge na niej ustac i ja podniesc…. czy Ktos ma cos podobnego, gina widze w sobote wiec sie dowiem, ale od tego czasu…..
    dzieki za odp.

    syn 29.02.04

    #452028

    joasia11

    Re: problem z podnoszeniem nogi…

    Ja też tak czasami mam, nie mogę wtedy podnieść nogi a raczej obydwóch. Strasznie boli, najgorzej przy zakładaniu skarpetek, jak pytałam gina to powiedział, ze pewnie mięśnie tak bolą, a teraz jeszcze bolą mnie mięśnie ud szczególnie jak wchodzę po schodach.
    Trzymaj się ciepło pa

    Joasia i marcowa panienka (13.03.04)



    #452029

    malinka

    Re: problem z podnoszeniem nogi…

    Joasia ! ale mnie pocieszylas ! ja juz sobie wyobrazam, ze Mlauch jakis scisniety…przez to, ale przeciez co ma piernik do wiatraka – tak sobie powtarzam ! a wracajac do podnoszenie nogi, to w pachwinie mnie ciagnie wtedy, nie ma mowy o wlozeniu nogi do spodni, skarpetki, czy nawet wytarciu recznikiem stojac na drugiej,,,,
    dzieki za odp, ja sie spytam mojego i dam znac,

    syn 29.02.04

    #452030

    joasia11

    Re: problem z podnoszeniem nogi…

    cześć jak dowiesz się czegoś ciekawego od gina na temat naszych nóżek to odpisz, chętnie się dowiem czegoś nowego.
    Pozdrawaim pa

    Joasia i marcowa panienka (13.03.04)

    #452031

    elik

    Re: problem z podnoszeniem nogi…

    czesc Malinko

    ja tak mam juz chyba od dwoch tygodni. czasami wieczorem po dniu kiedy jestem wiecej na nogach (bo zazwyczaj leze) to tak mnie wszystko boli w pachwinach i kosciach calej miednicy ze nieraz nie moge ustac na nogach. pocieszam sie ze to kosci i stawy sie naciagaja i moze bedzie latwiejszy porod:)

    pozdrawiam
    elik i wodnik
    7/02/04

    #452032

    aga1971

    Re: problem z podnoszeniem nogi…

    Patrząc po terminach, widze, że boląca noga to chyba przypadłość tego etapu ciąży. Mnie też padło na prawą nogę. Jak chodze to chodzę, najgorzej jest jak stoje i chcę przenieść ciężar z lewej nogi na prawą. Mam tez problemy z podniesieniem nogi i zalożeniu ubrania i butów. W zasadzie powinnam pisac to w czasie przeszłym, bo po 2 tyg bólu przeszło mi. Tylko wieczorkiem czasami czuje mały dyskomfort. Nie wiem, może to mężowskie łapki mi pomogły, bo przez tydzień miałam wieczorem masażyk. Tylko nie taki mocny punktowy, a taki z tych delikatniejszych. w zasadzie to sama nie umialam mu powiedzieć, gdzie trzeba masować, bo nie wiedziała, czy to biodro, czy bliżej krzyża mnie boli. Masował więc wszystko – na zapas. Dzisiaj juz nie boli, nie wiem, czy to w rezultacie masażu, ale generalnie jest radykalna poprawa.
    Pozdrawiam. Agnieszka

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close