problem z ponad 2 miesięcznym dzieckiem (krzyk płacz)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #115492

    thomsky

    Dziecko ma ponad 2 miesiące i jest bardzo nie spokojne jedynie co w nocy w miarę się wysypia w ciągu dnia trzeba nieustannie zmieniać pozycję nosić bo inaczej krzyczy pomimo że dziecko jest regularnie karmione ,przewijane przed nakarmieniem + zawsze pilnujemy się odbicia nawet 20 min jak trzeba .Już przy samym noszeniu do odbicia dziecko się wierci i jest niespokojne .
    Córka była u lekarza prywatnie ( wykrył zapalenie uszka z powodu ulewania ) mimo że dostała lekarstwo na uszko i problem minął nadal nie była „spokojniejsza ” Wizyta ponowna u lekarza była taka że lekarz powiedziała że mamy „aktywne ” dziecko potrzebujące uwagi i to wszystko . Nie gorączkuje ,prawidłowy apetyt ,przyrost wagi .Co miała wcześniej to kolki ale teraz pije co 2-3 godz częściej ale mniej brzuszek jest płaski ,

    Co najbardziej pomaga to nosidełko +bujanie ewentualnie spacer w wózku ale jak wózek przestanie jechać zaczyna się krzyk .
    Moje pytanie jest takie jak długo dziecko można zostawić krzyczące „bez powodu” ? Lekarz powiedział że to normalne i dziecko może krzyczeć bez powodu nawet godzinę Ale wtedy robi się czerwone i jeszcze gardełko uszkodzi tak ?

    Bardzo prosimy doświadczonych rodziców, mamy o jakaś ocenę tego co napisałem i o wyrozumiałość bo świeżo co zostaliśmy rodzicami i wiele jeszcze przed nami 🙂

    pozdrawiam

    #5336942

    amberlight

    Zamieszczone przez Thomsky
    Dziecko ma ponad 2 miesiące i jest bardzo nie spokojne jedynie co w nocy w miarę się wysypia w ciągu dnia trzeba nieustannie zmieniać pozycję nosić bo inaczej krzyczy pomimo że dziecko jest regularnie karmione ,przewijane przed nakarmieniem + zawsze pilnujemy się odbicia nawet 20 min jak trzeba .Już przy samym noszeniu do odbicia dziecko się wierci i jest niespokojne .
    Córka była u lekarza prywatnie ( wykrył zapalenie uszka z powodu ulewania ) mimo że dostała lekarstwo na uszko i problem minął nadal nie była „spokojniejsza ” Wizyta ponowna u lekarza była taka że lekarz powiedziała że mamy „aktywne ” dziecko potrzebujące uwagi i to wszystko . Nie gorączkuje ,prawidłowy apetyt ,przyrost wagi .Co miała wcześniej to kolki ale teraz pije co 2-3 godz częściej ale mniej brzuszek jest płaski ,

    Co najbardziej pomaga to nosidełko +bujanie ewentualnie spacer w wózku ale jak wózek przestanie jechać zaczyna się krzyk .
    Moje pytanie jest takie jak długo dziecko można zostawić krzyczące „bez powodu” ? Lekarz powiedział że to normalne i dziecko może krzyczeć bez powodu nawet godzinę Ale wtedy robi się czerwone i jeszcze gardełko uszkodzi tak ?

    Bardzo prosimy doświadczonych rodziców, mamy o jakaś ocenę tego co napisałem i o wyrozumiałość bo świeżo co zostaliśmy rodzicami i wiele jeszcze przed nami 🙂

    pozdrawiam

    IMO to normalne zachowanie takiego bobasa.
    Nie polecam zostawiania, żeby krzyczało. działa spacer wózkiem, to spaceruj. Masz cos do zrobienia w domu? Wsadź w chustę i rób swoje.
    Możliwe, że chce spać, a udaje się to tylko w pewnych warunkach.

    To minie. Nie da się dokłądnie powiedzieć kiedy, ale minie.
    Głowa do góry.



    #5336943

    aguq

    Bobas tylko krzyczy czy może jeszcze podkurcza nóżki? a jak z ciemieniuchą?

    Mój Wojtek krzyczy i płacze od 4 tygodni – ustapiło odkąd podaję mu cyca na przemian z MM (bebilon HA). Może nietoleruje laktozy?

    bo aż z takim płaczem to się nie spotkałam…

    #5336944

    nasty

    Nasz synuś ma takie problemy od urodzenia. Skończył 7,5 m-ca i nie minęło. Dodatkowo zbiera mu się w brzuszku bardzo dużo gazów…:Stres:

    Dostaliśmy skierowanie do poradni gastroenterologii.

    Też próbowano nam wmówić, że to normalne bądź zrzucić winę na kolki. Podobno miało minąć, gdy będzie samodzielnie siedział… Jest gorzej:Strach:

    Żadne leki nie skutkują. :Fiu fiu:

    Ja również sugeruję przebadać dziecko w kierunku nietolerancji laktozy:Hmmm…:

    #5336945

    telimena

    Dzieci już tak mają że jak się je przyzwyczai do bujania, noszenia i wożenia to trudno je przekonać do tego by leżało samo 😀

    Teraz stopniowo musicie je przekonać że leżąc też można się fajnie „bawić”… czy się uda – nie wiem – ale na początek spróbuj połozyć dziecko i mówić do niego, pokazywać mu rzeczy za którymi będzie mogło wodzić oczami – nie zostawiać samego tylko być przy nim, ale bez noszenia, bujania itp…

    Powodzenia.

    #5336946

    mama80

    Skoro wykluczona jest kolka i inne zaburzenia gastryczne, skoro jest pod opieką pediatry, ładnie przybiera na wadze, nie ulewa, ma miękki brzuszek to najprawdopodobniej nic złego się nie dzieje:) Tym bardziej,że jak jedzie w wózku to nie płacze, przy bujaniu, noszeniu też nie płacze – to tak jak Telimena napisała – przyzwyczajone jest do takiego trybu aktywności:) Moim zdaniem taki urok Waszego bobasa:) Nie należy jednak zostawiać dziecka silnie płaczącego samego w łóżeczku czy wózku… Jeśli nie da się go odzwyczaić od tego nadmiernego bujania i noszenia to włożyłabym do chusty/nosidełka i robiła z bobasem to co w domu zrobić muszę;)



    #5336947

    k-j

    albo odłożyć sprawy domowe na czas kiedy dziecko śpi:)

    mój syn pierwszy był tak nauczony,na rączkach moze nie lubiał za długo byc,ale wózek ……..
    nobla powinien dostać ten co go wymyślił:Cwaniak:

    do pół roczku syn w nim spedzał mnóstwo czasu,w ciągu dnia spał,jak nie spał a marudził to bujany był,inaczej nie chciał:Fiu fiu:noc polowa tylko w łózeczku a nad ranem od ok 3-4 znów wózeczek,i nie ze spi sobie sam,tylko bujac tzreba było,i tak do 6-7 az ja sie nie zwlokłam lub mi reka nie zdretwiała od bujania:Fiu fiu:teraz sie z tego śmieje,wtedy tak śmiesznie mi nie było:Fiu fiu:

    ale sama tak przyzwyczaiłam
    choc syn z tych co cięzko sie uspokaja (nie uzywał smoczka wogóle) jakoś przetrwalismy…
    powolutku małymi kroczkami trzeba wszystko,gdy uczylismy go spac w łózeczku(bo wiadomo taki szkrab wiecznie w wózku spac nie moze)siedzielismy przy nim,spiewalismy kolysanki……ochhhh ile żesmy sie z mężem naśpiewali po nocach:Fiu fiu:głaskalismy główke,rączki,na rece dopiero w momencie rozdraznienia czy płaczu
    bron boże zostawiac dziecko płaczące samopas,traci wtedy poczucie bezpieczeństwa,toć inaczej nie umie okazac ze cos mu nie pasuje

    i tylko duzooooo cierpliwosci,z wiekiem tez wyrastają z tych „dziwactw”.

    #5336948

    paolinka

    Ja też uważam że jak nie płacze jadąc wózkiem czy jak jest bujane to widocznie tak sobie upodobało gdyby cos mu było to krzyczało by bez przerwy na pewno bujanie by nie pomogło. Tak jak dziewczyny radzą trzeba zabierac dziecko ze sobą na pewno nie zostawiac płaczące . Z czasem dziecko będzie bardziej zainteresowane otoczeniem, zabawkami,polecam stojaki gimnastyczne od 3m najlepiej grająco-świecące my mieliśmy z chicco i little tikes sprawdziły się przy naszej dwójce nudził się jeden kładliśmy drugi i zawsze troszkę spokoju było :Hyhy:

    #5336949

    thomsky

    witam

    jedyne co działa najskuteczniej to wózek wtedy jakby na małą został rzucony jakiś czar z krzyku przeistacza się w śpiącego aniołka najchętniej to by się tak wiecznie spacerowało . przychodzimy do domu córka 10 min leży w wózku zacznie do niej dochodzić że wózek już „nie jedzie i nie jest na spacerze ” krzyk 🙂
    Co ciekawe to fakt że kiedyś dało radę się ją „oszukać ” braliśmy wózek i jeździliśmy po przedpokoju 3 m do przodu i z powrotem .Teraz już nie ma takiej opcji Spacer to musi być spacer na dworze 🙂
    Dostawała wcześniej bobotik i delicaol na sprawy kolkowe teraz trochę się unormowało.W placówce spotkaliśmy inną świeżą mamę która zaleciła dawanie herbatek HIP specjalnych dla dzieci -działają uspokajająco na malca zawarty rumianek i coś tam jeszcze .
    Wczoraj miałem wyjątkowo dziwny przypadek mała była na spacerze 1 godz wszystko ok potem powrót do domu kąpiel całkiem spokojna zawsze po kąpieli ma rytuał z karmieniem i kiedy przystąpiliśmy do karmienia zaczęła się histeria jakiej nie widziałem nie działał smoczek ,mleko mimo że ok 3 godz nie piła.wrzask nie z tej ziemi .
    Została przewinięta,przebrana ,nie było jej jakoś za zimno czy za ciepło,mleko świeże temp OK ,podczas kapieli bardzo się pilnujemy i nie ma możliwości by dostała sie woda do uszka bo bardzo zwracamy na to uwagę .
    na szczescie cierpliwosc i wytrwalosc w jej uspokojaniu dała po 30 min efekt .

    #5336950

    k-j

    ale sprawy kolkowe moga jeszcze nawracać,mimo stosowania leków,moze mieć skurcz jelit i wtedy taki krzyk jest zrozumiały
    moze odreagowuje cały dzień,jednak dziecko jest małe,a duzo bodźców do niego dociera,jakoś mózg musi sobie z tym poradzić
    żona lub pan nie chcecie zainwestować w chuste w takim razie skoro wożenie dziecka w wózku po domu nie zdaje egzaminu,myśle ze córka będac przytulona bedzie spokojniejsza,bedzie oglądała co sie dzieje dookoła,a i Wy bedziecie mieć ręce wolne i coś tam w domku można zrobić…
    ja sama chusty nie uzywałam,ale duze grono mam wypowiada sie całkiem dobrze na jej temat:Niepewny:

    te herbatki to ja myśle bardziej na rodziców działaja uspokajająco:Fiu fiu:
    kuzynka ma robi zwykłą meliskę dla swych dzieci (czego ja nie stosuje)
    czy córcia dostaje tylko mleko?pierś czy butle mm?
    moze chce jej sie tylko pić,spróbujcie ze zwykła wodą,lub z tą herbatką

    no i znów sie powtórze duzoooo cierpliwości przy takim maluszku



    #5336951

    thomsky

    dostaje zawsze mleko z piersi ale poprzez butelkę od piersi się odzwyczaiła.
    Co do chusty zdecydujemy się na specjalne nosidełko bo do chusty jakoś nie mam wystarczająco zaufania .
    Z córką bywa różnie i jest bardzo zmienna ale jest i tak że potrafi być spokojna np w nocy więc zgodzę się z wypowiedziami wcześniejszymi. Jak nie ma czegoś bardzo niepokojącego to nie ma co się martwić .

    #5336952

    kurka-wodna

    U mnie była podobna sytuacja. Do 4 go miesiąca. Nasza pani doktor, kazała uzbroić się w cierpliwość i polubić kolki:Hyhy::Hyhy: Na szczęście trafiłam na inną lekarkę i kazała zrobić synkowi posiew moczu. Okazało się że ma bakterię i boli go brzuszek. Po podaniu antybiotyku mały był spokojny. Niestety bakteria ta lubi nawracać i u nas nie było inaczej. Walczyliśmy z nią jeszcze 3 razy i do tej pory ( tfu tfu, odpukać w niemalowane ) nie wróciła. Podaję tylko małemu witaminę c albo sok żurawinowy, żeby paskuda nie wróciła.



    #5336953

    thomsky

    często się już z tym spotkałem że lekarze nie potrafią jednoznacznie stwierdzić przyczyny krzyku i tego co dolega malcowi . Jak na razie sytuacja bardziej się ustabilizowała szczególnie w nocy córka więcej śpi i łatwiej zasypia ,spała ponad 6 godz co było absolutnym rekordem w ciągu dnia potrzeba naturalnie więcej uwagi ale nie ma tak źle .w ciągu miesiąca przybrała 1 kg byłem z nią u lekarza sprawy kolkowe się uspokoiły prawidłowsza dieta pije co 2 -3 godz po 65-120 ml w zależności od przerwy jedynie co to teraz zaparcia 3 dzień bez kupy wcześniej pomagał 3x 2 ml debridad zalecony przez lekarza ale czytałem że dziecko może nawet parę dni się nie załatwiać

    #5336954

    k-j

    hehe,bo małe dziecko nie potrafi powiedziec co mu dolega inaczej jak płaczem,a chorób lub probemów jest tyle ze sie nie dziwie iz lek nie moze jednoznacznie stwierdzic co dziecku dolega,tym bardziej ze widzi go/ją po 5-10min raz w m-cu lub i żadziej,to od nas rodziców lek musi dostac wszelkie info nt zachowań dziecka i czasem sie spotykam ze tylko na tej podstawie „leczy”:Boje się:

    super ze córcia lepiej sypia,to dobrze,lepiej odpocznie sobie,
    przybrała prawidłowo,można sie tylko cieszyć:Hura!:

    na zaparcia raczej bym nie polecała tych różnych „pomocniczych” lekarstw
    jednak jest za mała i moze sie uzaleznic od ich podawania,skutkiem moze byc nie wypróżnianie bez lekarstw
    proponuje dac wody do popicia,a i tez na samej piersi (jak pisałes) dziecko i do 2tyg moze sie nie załatwic,o ile te kupy sa prawidłowe,a dziecko jakos specjalnie na brzuszek nie narzeka,nie jest mocno wzdety,twardy,kupy nie są mocno zbite nie przejmowałabym sie

    w skrajnych sytuacjach ja podawałam zawsze czopek glicerynowy

    mama moze tez wbogacic swą diete o jabłuszka,śliwki suszone,to wszystko przenika do mleczka,może pomóc:Kciuki:

    #5336955

    thomsky

    nie będę się rozpisywał w nowym temacie bo ogólnie wszystko z naszą małą gra sprawa robienia kupki jest na dobrej drodze bo lekarz wróciła do debridadu + krople bio gaja .b drogie ale ludzie pozytywnie się wypowiadają .
    Zastanawia mnie tylko co może być powodem płaczu podczas picia właściwie to histerii .nakarmienie ok 100ml już 3 miesięczną córkę co 3 godz graniczy z cudem. Pije co 4 godz bardzo niechętnie z początku 30 ml fajnie wypija i na raz histeria twarz czerwona i tak cały czas .
    Będę ją obserwował w ostatecznosci pojde do lekarza .pomyslalem jednak napisze na forum moze coś sie dowiem 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close