Problem z siusiakiem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #112638

    octavia27

    Witam!

    Mam problem u mojego 5 letniego synka pokazało się na czubku siusiaka zaczerwienienie i ból przy oddawaniu moczu .Przemywamy siusiaka Rywanolem .Lekarka powiedziała żeby na razie odpuścić sobie mycie mu siusiaka .A mnie zastanawia czy przez te parę dni stan się nie pogorszy .

    #5107093

    kasiejka

    a może clotrimazol by pomógł, przy zaczerwienieniach czubka siusiaka tak doradzała nam lekarka- zawsze skuteczny gdy problemem są jakieś grzybki.Jestem dzień po wizycie z synkiem w podobnej sprawie choć problem na żołędzi siusiaka nieco inny i padły dwie propozycje rivanol i właśnie clotrimazol.



    #5107094

    octavia27

    Problem z siusiakiem

    Przykładamy Rivanolem ale spróbuję tą maścią może szybciej pomoże

    #5107095

    angels1984

    co prawda ja mam mniejszego synka ale nie dawno miał sciągany napletek
    aw iadomo ze przy tym ból okropny :Boje się: i Lek zapisała nam do smarowania masc neomecynową ,to jest masc z antybiotykiem ale naprawde pomocna, mnie nigdy nie zawiodła ,a małego siusiak przestał bolec po 3 dniach i po rankach sladu nie było .

    i jeszcze chciałam napisac ze nie wiem czy to dobry pomysł zeby siusiaka nie myć :Niepewny: ale ja sie nie znam :Niepewny:

    #5107096

    octavia27

    Problem z siusiakiem

    No właśnie syn bardzo się broni przed dotykaniem go sprawia mu to ból więc nie wiem sama co robić

    #5107097

    angels1984

    Zamieszczone przez Octavia27
    No właśnie syn bardzo się broni przed dotykaniem go sprawia mu to ból więc nie wiem sama co robić

    u nas pomagały ciepłe kapiele, wtedy lepiej bedzie sie MU WYSIKAC złagodzi troche ból :Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #5107098

    octavia27

    Problem z siusiakiem

    Teraz obmyłam mu siusiaka letnią przegotowana wodą ale problem jest taki że nie ściąga się w ogóle napletek nawet nie widać cewki moczowej zaczerwienienie jest troszkę mniejsze ale nadal go boli może poczekać aż wszystko się wygoi i dopiero stopniowo próbować

    #5107099

    cola

    nam lekarz kazał ćwiczyć ptaszka, ale tylko w wannie w ciepłej wodzie. I przemywaliśmy rivanolem, pomogło.

    #5107100

    goracakawa

    A lekarz nie zalecał myć w korze dębu?
    My robiliśmy taki wywar i moczyłam – bez dotykania w kubeczku.

    #5107101

    antonina78

    My przerabiamy właśnie podobny problem. Przemywamy Rivanolem kilka razy dziennie, a oprócz tego mamy maść z antybiotykiem na 5 do 7 dni – Mupirox. Przez kilka dni maluch bardzo się męczył, był problem z myciem i ogólnie z przewijaniem, od razu histerii dostawał. Od wczoraj jest lepiej. Badaliście mocz? Nam lekarka zleciła od razu badanie, czy to nie przez bakterie.



    #5107102

    octavia27

    Problem z siusiakiem

    Niestety nie wspomniała o korze dębu mówiła tylko o rumianku przykładamy Rywanolem smarujemy wazeliną jak to kiedyś kazał nam chirurg ale stan jest taki że siusiak cały czerwony na czubeczku trochę spuchnięty zaczerwieniony i nie widać cewki moczowej napletek się nie ściąga .

    #5107103

    goracakawa

    Zamieszczone przez Octavia27
    Niestety nie wspomniała o korze dębu mówiła tylko o rumianku przykładamy Rywanolem smarujemy wazeliną jak to kiedyś kazał nam chirurg ale stan jest taki że siusiak cały czerwony na czubeczku trochę spuchnięty zaczerwieniony i nie widać cewki moczowej napletek się nie ściąga .

    Kora dębu jest bardzo dobra na takie sprawy.
    U nas raz był stan zapalny – suisiak spuchnięty i wielki a po dwóch dnaich zero problemu.
    Robiłam mu takie „moczanki” z 4 razy dziennie po kilka minut.
    Szczerze polecam



    #5107104

    octavia27

    Problem z siusiakiem

    Dzięki jeszcze dziś wypróbuje korę dębu przykro mi patrzeć jak on się męczy

    #5107105

    gzymula

    Hubert jak miał niecałe 3 latka miał zapalenie napletka ,na początku miał tylko zaczerwieniony i jęczał ,że boli 🙁 poszliśmy do lekarza ten zalecił okłady z rywanolu i rumianku ,ale niestety poprawy nie było … wręcz odwrotnie, siusiak cały spuchł 🙁 jeszcze w nocy wylądowaliśmy w szpitalu ;( zrobili badania z krwi wyszła leukocytoza ,a z wymazu jakaś (musiała bym poszukać wypis) bakteria. Młody dostał antybiotyk dożylnie i miejscowo,oprócz tego maść znieczulającą z lidokainą. Koszmarem było siusianie … nawet raz musieli go cewnikować ;( po trzech dobach było lepiej i wypuścili nas do domu z maścią Pimafucort.

    Mam nadzieję ,że wam pomoże ta kora dębu 🙂

    #5107106

    goracakawa

    Zamieszczone przez Octavia27
    Dzięki jeszcze dziś wypróbuje korę dębu przykro mi patrzeć jak on się męczy

    To chyba wiesz – jest do dostania w każdej aptece tak jak rumianek.
    Powodzenia!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close