Problemy przedszkolne Konrada

Problem nr 1:
Konrad o siódmej je śniadania, kasza na mleku, około 200 ml. A do godziny 15 w przedszkolu zazwyczaj nic. Nawet zupy, które jada w domu nie chce jeść.
Czasem je kotleta, szynkę i płatki, ewentualnie kluski. I tyle. Także około 3 dni w przedszkolu nie je nic.
Pytałam, że czy mogę mu coś donieść, gdy jadłospis nie odpowiada mu.
Nie wolno, ze względu na sanepid.
Trwa to już około roku.
Problem nr 2
Konrad jak wychodzi z przedszkola, nic nie mówi. Na żadne pytanie nie odpowiada. Nie pytam już na temat przedszkola, nawet o jego ulubionych rzeczach nie chce rozmawiać. Wygląda jak zaszczuty pies. Jest bardzo smutny
Jeszcze z paniami na ten tematnie rozmawiałam.

Jak głodny, to może nie ma siły gadać;) tak mi przyszło do głowy teraz:)

A w domu rozrabia na całego, ale to raczej bez związku z przedszkolem.
Cierpliwości do niego zupełnie mi brak. Bije wciąż chłopaków, a juz mu to minęło. Doszło do tego, ze zaczął i mnie podszczypywać, bić rączką.
Znów gdzieś mamy problem.
Bo w sumie on albo się bawi trochę, albo biega i bije. Już nawet nie za bardzo patrzy kogo, wszystko mu jedno.;)

No i cały ranek żle śpi, popłakuje, nie chce iść do przedszkola.
Bicie nie jest raczej z tym związane. bo w ferie nie chodził do przedszkola a tak samo się zachowywał
Dobra, tyle, bo jestem w pracy:)

40 odpowiedzi na pytanie: Problemy przedszkolne Konrada

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Ja mogę tylko napisać ze mój niejadek tez raczej w przedszkolu nie je, chyba ze ulubione jedzenie np. pyzy i krupnik, podwieczorek jak jakieś pączki czy bułki to zje.
Nikola w domu tez mało je, gdybym nie wciskała w nią to żyłaby na zupie mlecznej.

Może wszystko co napisałas o synku, wiąże sie z problemem w przedszkolu? może coś mu tam nie pasuje? bawi sie w przedszkolu?

Nie napisałaś czy w domu je normalnie?

bratek Dodane ponad rok temu,

wydaje mi się, ze koniecznie musisz porozmawiać z nauczycielką, wypytać jak się zachowuje w przedszkolu
ale z drugiej strony wydaje mi się, że gdyby ona cos zauważyła to pewnie sama by Tobie o tym powiedziała
wg mnie problem jest w przedszkolu a może właśnie z jego nauczycielką
może coś nie tak mu powiedziala,może dotyczyło to właśnie jedzenia
to są tylko moje domysły na podstawie tego co napisałaś

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Już wam więcej piszę(dzwonek zadzwonił na lekcję, musiałam kończyć)

W domu je dużo, ale tylko określone potrawy, tak było odkąd był niemowlęciem. Za nic nie chciał nowych potraw. Dopiero jak skonczył 8 miesięcy zechciał jeśc coś innego niż mleko, zadne zupki, kleiki, kaszki nie wchodziły w grę. Tak jest do tej pory, w domu je tylko to co lubi, a lubi niewiele. Ale dużo. Nie jest chudy.

Wszyscy mówili, ze nauczy się jeść w przedszkolu, guzik, woli być głodny. O jedzeniu w przedszkolu już z nim nie rozmawiamy, bo bał się chodzić do przedszkola, jak był namawiany.
On bardzo przeżywa jak się coś stanie w przedszkolu, raz się zsikał, przeżywał to cały dzień. Ale mówił. A teraz nic, dopiero jak dojdzie do domu, zaczyna gadać.

Nie wiem, czy to nie moj błąd, bo przy nim mówiłam o logepedzie.
Pani potwierdziła, ze jest mu potrzebny, bo źle mówi. I chyba od tamtej pory przestał mówić po wyjściu z przedszkola.
No nic, jak zdążę dziś z paniami pogadam.
Wiem, że Konrad w przedszkolu jest bardzo nieśmiały, ale bawi się z dziećmi.

snoopy Dodane ponad rok temu,

pierwsza moja myśl podobna do tego co napisała mamamaksia
że problem tkwi w przedszkolu, może właśnie w nauczycielce, że moze coś mu powiedziała, nie wiem moze nakrzyczała :Hmmm…:
rozmowa z panią powinna coś juz wyjaśnić

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Byłam u pań. Zadnych incydentów nie było. Jest bardzo grzeczny, nigdy nie psoci, nie bije.
Nic ni mówi w przedszkolu, wstydziuch niesamowity.
Nie wiem, czy dzieci nie pomyliły;) Grzeczny, dobre sobie:)
Panie nie wiedzą nic, pokazały mi wszystkie materiały o Konradku, jego teczkę, jego umiejetnosci. Nawet nie wiedziałam, ze takie coś prowadzą.
Mówiły, żeby tym się nie przejmować. Latwo powiedzieć, ale szkoda mi go po prostu. Bardziej mi miło, jak go widzę szczęśliwego.
Myśle, ze moze to chodzic o tą rozmowę o logopedzie

klucha Dodane ponad rok temu,

może problem w logopedzie, może problem siedzi gdzieś indziej
masz możliwość pogadania o tym z jakimś psychologiem dziecięcym?
pokazać np. mu przedszkolną teczkę dziecka

moja w przedszkolu też bardzo grzeczna, az za bardzo
panie ją chwalą że kultura wysoka, że mądra, że zrównoważnona
i co z tego…
jak mam inne problemy dot. przedszkola

a w domu szatan i odbija sobie stres z przedszkola, wiem to na pewno
i choć bardzo mi jej szkoda że moje dziecko musi walczyć o swoje , że jest ranione nie mogę pozwolić na takie zachowanie w domu.
jedno udało mi się wypracować w dziecku
że o każdej krzywdzie ma mi mówić
i mówi, raz od razu, innym razem po jakimś czasie
a to że dzieciak mi się gryzie od środka widzę
i nie moge patrzeć jak nie chce od razu się wyżalić, tylko sam próbuje to w głowce poukładać…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Twoja córeczka troche starsza, ja nie za bardzo jeszcze mogę poznać, że coś się stało, czy coś go gryzie

Klucha, u nas jest bardzo podobnie. W przedszkolu aniołek a w domu sobie odbija.

Ciągle pyta kiedy to przedszkole się skończy.
U nas dochodzi w dalszym ciągu zazdrość o braci.
Po rozmowie z panią jest ciut lepiej, zaczeły go bardziej “zauważać” i próbować uaktywniać.
Przynajmniej jak wraca z przedszkola to zaczął ciut mówić.
No i poprawa w zachowaniu w domu, jest lepiej. Daleko do ideału, ale nieco lepiej.
Był u logopedy, ale cóz z tego, jak słowa z siebie nie wydusił:(.

Do psychologa miałam kiedyś się wybierać, ale nastąpił zwrot w jego zachowaniu o 180 stopni, było naprawdę dobrze, zauważalnie lepiej. A teraz znów jesteśmy w punkcie wyjścia.
Teczkę jego pokazała mi pani, on kiepsko rysuje, to właściwie same kolorowe linie tylko . No ale ja nie psycholog, nie wiem co one oznaczają

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Też mi przyszło do głowy, że może nie lubi przedszkola, może ktos mu dokucza, może grupa odrzuca? no ma jakiś problem, biedak…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Też mi przyszło do głowy, że może nie lubi przedszkola, może ktos mu dokucza, może grupa odrzuca? no ma jakiś problem, biedak…

Pytałam, żadnych podobno problemów z równieśnikami nie ma.
Panie specjalnie go obserwowały.
Bawi się z dziećmi, ale nic nie mówi. Może nie mówi, bo dzieci go nie rozumieją?
Nie wiem już sama.

Nawet nie poprosi, ze chce siku. Stoi pod drzwiami, panie same się domyślają i go prowadzą do toalety.
A jak się nie domyślą, to siusia w majtki, co w domu w ogóle mu się nie zdarza.

Dodane ponad rok temu,

Też myślę, że to “przedszkolny” problem. Ktoś mu może dokucza, ale tak że pani nie widzi. I nie musi to być bicie aż, ale wiecie, niektóre dzieciaki są bardziej wrażliwe na słowa. Powiem CI na przykładzie Jaśka mojego- ewidentnie coś go gryzło, ale na moje pytania nie chciał odpowiadać, aż wreszcie jakoś tak po długim spacerze otworzył się że Kaśka mówi na niego i Wiktorię zakochana para, a Kacper mówi na niego Jasiek-Stasiek. Porozmawiałam, wytłumaczyłam dlaczego tak mówią i jak ma się bronić i odpukac znów zaczął chętnie chodzić. DO nastepnego razu:(

CO do jedzenia- nie naciskaj kochana. Jeżeli dobrze się rozwija mimo to, odpuść. Sam zacznie próbowac więcej nowości z wiekiem. Małymi krokami i pójdzie. Jasiek teżz tych co jedza to co znają, ale gdy kilka razy widzi to samo na talerzu to wreszcie próbuje i raz zasmakuje raz nie. A ja dalej próbuję:)

aagataa Dodane ponad rok temu,

Nawet nie poprosi, ze chce siku. Stoi pod drzwiami, panie same się domyślają i go prowadzą do toalety.
A jak się nie domyślą, to siusia w majtki, co w domu w ogóle mu się nie zdarza.

Miałam podobną sytuacje z Iwonką. Miało to zwiazek ze zmianą pani. A może w jego przedszkolu coś się zmieniło. Zmiana pani, odszedł ulubiony kolega, albo ktoś nowy przyszedł. Moze na swój sposób buntuje się przed czymś bo inaczej nie potrafi pokazać, że coś mu nie pasuje?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aagataa:
Miałam podobną sytuacje z Iwonką. Miało to zwiazek ze zmianą pani. A może w jego przedszkolu coś się zmieniło. Zmiana pani, odszedł ulubiony kolega, albo ktoś nowy przyszedł. Moze na swój sposób buntuje się przed czymś bo inaczej nie potrafi pokazać, że coś mu nie pasuje?

Nic się nie zmieniło. Jedynie dwóch kolegów doszło.
Panie nic nie zauważyły, Konrad nic nie chce mówić.
Na razie nie mam jak się dowiedzieć, co sie dzieje.
Pytam go dlaczego nie chce mówić, a on że nie chce. I tyle.
Jak go chwalę jak ładnie mówi, że i w przedszkolu ładnie, to on szczerze mówi, ze w przedszkolu on nic nie mowi.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aba:
CO do jedzenia- nie naciskaj kochana. Jeżeli dobrze się rozwija mimo to, odpuść. Sam zacznie próbowac więcej nowości z wiekiem. Małymi krokami i pójdzie. Jasiek teżz tych co jedza to co znają, ale gdy kilka razy widzi to samo na talerzu to wreszcie próbuje i raz zasmakuje raz nie. A ja dalej próbuję:)

Nie namawiam do jedzenia z dwóch wzgledów: nie znosiłam i nie znoszę, jak mnie się namawia, a dwa namawianie w przypadku Konrada przynosi efekt odwrotny. Teście mnie za to winią. Jak można nie nauczyć dziecka jeść, np owoców to im w głowie sie nie mieści;) Wg nich to jest przyczyną wszystkich chorób ‘Konrada.
Ale to juz taka dygresyjka.

Tylko cały czas myślę, że odnajdę sposób, zeby przez tyle godzin nie był głodny.
Przez 8-9 godzin nic nie je. Zdrowe to na pewno nie jest:(

elik Dodane ponad rok temu,

ulaluki, jakis problemewidentnie jest, dobrze by bylo skonsultowac z jakim sensownym psychologiem dzieciecym, (moze w poradni pedagogiczno psychologicznej)

aagataa Dodane ponad rok temu,

Pomysl dobry. Ja ze swoją w poradni byłam dwa razy. U logopedy i pedagoga. Niekoniecznie odrazu sie dowiesz, co się z synkiem dzieje ale każdą próbe diagnozy warto podjąć. Może da się coś wyjasnić albo otworzyć synka tak żeby zechciał o przedszkolu rozmawiać.

figa Dodane ponad rok temu,

Imho Konrad prawdopodobnie wstydzi się mówić.
Zapadło mu, że mówi brzydko/słabo/źle i się wstydzi lub boi negatywnej oceny.
Zaczęłabym od chwalenia każdej wypowiedzi, szczególnie na temat p-la.
I od np. podsunięcia, żeby powiedział pani, że chce siku,
a potem dzikiego wychwalania, kiedy to zrobi.

Na podstawie tego co piszesz,
to moim zdaniem prawdopodobnie problem zaczął się tu: [quote]Nie wiem, czy to nie moj błąd, bo przy nim mówiłam o logepedzie.
Pani potwierdziła, ze jest mu potrzebny, bo źle mówi.[/quote]I to nad jego przekonaniem, że mówi tak źle, że wszyscy to widzą (mama, pani)
imho trzeba by popracować.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

myślę ze Figa ma racje

widocznie jest bardzo wrażliwym dzieckiem dlatego życia nie ma – bracia dali w kość swoim pojawianiem się na świecie
poszedł do przedszkola oni zostali w domu
na razie jeszcze za mały żeby zrozumieć ze mu lepiej niż im 😉
no i ta wymowa – może go to mocno blokowac

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:myślę ze Figa ma racje

widocznie jest bardzo wrażliwym dzieckiem dlatego życia nie ma – bracia dali w kość swoim pojawianiem się na świecie
poszedł do przedszkola oni zostali w domu
na razie jeszcze za mały żeby zrozumieć ze mu lepiej niż im 😉
no i ta wymowa – może go to mocno blokowac

Pewnie macie rację.
On z natury jest wstydliwy.

Wychwalam jego mowę w domu. Mówię, ze i w przedszkolu też ładnie mówi, to on szybko ripostuje, ze w przedszkolu on nic nie mówi.:)

Tak sobie przypomniałam, on przed tą rozmową też niewiele mówił, ale przynajmniej po wyjściu z przedszkola mówił. A po rozmowie zupełnie się zablokował.

Fakt, że wcześniejsze przedszkole bardziej mu przypasowało. Z chęcią jeździł,a do tego nigdy sam z dobrej woli nie jechał:) Chcoaiz tez az tak nie marudził jak teraz

Dorotko, małym nie jest lepiej. Chodzą do żłobka:)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

chciałam edytować ale widzę ze już za późno

miałam napisać ze do tego nie ma łatwego życia
a wyszło ze dlatego nie ma łatwego życia czy coś 😉

myślałam że widzi że zostają w domu jak on wychodzi
a kto pierwszy zalicza wyjście do żłobka/przedszkola?
on czy oni?
i czy on wcześniej chodził do żłobka jak nie było bliźniaków?

zastanawiam się czy wysłania do przedszkola nie może wiązać jakoś z pojawieniemn sie braci? czyli oni sie pojawiaja a ja zmienima dom na przedszkole albo oni sie pojawiaja i ja ze znanego żłobka idę do nieznanego przedszkola?

szukam tak sobie w głowie stresujacych możliwosci

moj starszak też wrażliwiec, milczek i introwertyk nieslychany (ale nie zawsze -czasem jakby sie szaleju najadl – to jednak nie jest jego naturalne zachowanie tylko wystrzał chowanych emocji w zapomnieniu)
trudne to

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Dorotko, razem jeżdżą do przedszkola/żłobka.
Jak pojawili się blixniacy, z racji tego że nie mogłam sobie poradzić poszedł do żłobka. Ale po trzech dniach zrezygnowałam na szczęście.
Najeliśmy nianię do bliźniaków, a ja sie zajmowałam Konrad.
Rok temu poszedł do przedszkola(bliźniaki mieli rok). Na początku wiadomo przeżywał, ale chyba tak jak prawwie kazdy początkujący przedszkolak. A potem z chęcią jeździł. Więcej jadł.
Zal mi, bo zawsze Konrada z przedszkola odbierałam wesołego. W poprzednim przedszkolu też nie wołał siku.
Wstydziuch był zawsze.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

a pierwsze w drodze z domu jest przedszkole czy zlobek?

wymyslam :Hmmm…:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:a pierwsze w drodze z domu jest przedszkole czy zlobek?

wymyslam :Hmmm…:

Najpierw dzieciaki. Potem Konradek . Odległosc tych instytucji jest minuta drogi:)
W drodze powrotnej odwrotnie.
Myślę, ze moze cos panie zawiniły?
Tak jak mówiłam, zaczeły cos robić, uaktywniac go, a Konradek o dziwo dzis powiedział: w domu mi sie nudzi, jutro chcę isc do przedszkola. Bardzo mnie to zdziwiło, bo dawno tak nie mówił.
Fakt, był dzis w ardzo dobrych humorze. Mówił, ze kocha chłopaków. To cos nienormalnego:)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

to chyba dobrze ze tak poweidzial swiadczy o tym ze nie jest tam tak zle jak czasem sobie wyobrazamy

najbardziej padlam z szymona mojego ktory chodzi na tenisa
i pytam go jak tam tenis
a on ze super
to ja pytam jakie zabawy
on mi mowi jakie
a ja doskonale ze sie tak bawisz (bo normalnie nie przepada za zabawami w ganianego czy cos takiego)
a on – ale ja sie nie bawie
ja – to dlaczego tak fajnie na tym tenisie
on – no bo mozna poobserwowac jak nawiew pracuje i wiesz mamo super sa te balony ze tak sie trzymaja nad kortami
i jest taka maszyna do zaznaczania linii i mnostwo fajnych rzeczy

posikalam sie
ale to caly szymon – filozof mysliciel i wielbiciel robotyki 😀
ze sportow to go widze nawet ze moze byc niezly w sportach indywidualnych
bedzie sobie szkolil technike i to bedzie jego frajda
ale z ludzmi – nieeeeeeeeee 😉

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:to chyba dobrze ze tak poweidzial swiadczy o tym ze nie jest tam tak zle jak czasem sobie wyobrazamy

najbardziej padlam z szymona mojego ktory chodzi na tenisa
i pytam go jak tam tenis
a on ze super
to ja pytam jakie zabawy
on mi mowi jakie
a ja doskonale ze sie tak bawisz (bo normalnie nie przepada za zabawami w ganianego czy cos takiego)
a on – ale ja sie nie bawie
ja – to dlaczego tak fajnie na tym tenisie
on – no bo mozna poobserwowac jak nawiew pracuje i wiesz mamo super sa te balony ze tak sie trzymaja nad kortami
i jest taka maszyna do zaznaczania linii i mnostwo fajnych rzeczy

posikalam sie
ale to caly szymon – filozof mysliciel i wielbiciel robotyki 😀
ze sportow to go widze nawet ze moze byc niezly w sportach indywidualnych
bedzie sobie szkolil technike i to bedzie jego frajda
ale z ludzmi – nieeeeeeeeee 😉

:):):)
Ależ się uśmiałam

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi.
Jest lepiej, tak jak pisałam, gdzieś był problem , panie w przedszkolu naprawiły.
Rano spokojnie mogę zdążyć do pracy, a nie tulić histeryzującego czterolatka, że nie chce iść do przedszkola.
Mówić w przedszkolu nadal nie mówi, ale to chyba wrodzona nieśmiałośc po mamusi. Ja zachowywałam sie w przedszkolu bardzo podobnie.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

super!

edysia Dodane ponad rok temu,

Mi też sie wydaje, ze problem leży w przedszkolu.

– A twój synek ma jakiś ulubionych kolegów z którymi sie bawi?
To bardzo ważne i to jest jeden z podstawowych czynników zadowolenia dziecka z przedszkola.
Napisz czy ma takich i ile jest tych chłopców.
Bo jezeli nie ma tam “przyjaciela” to w tym moze tkwić problem.
Mały wtedy czuje sie odrzucony z grupy i sam sie izoluje.

A skoro mało mówi to zrób z nim eksperyment i pobaw sie z nim w domu w przedszkole.
Dowiesz sie wiecej o tym co sie tam dzieje, niż jak by Ci opowiadał.
Ty bądz panią Basią, Kasią czy jak sie tam nazywa nauczycielka z ich grupy a on niech bedzie soba oczywiście.
Odgrywajcie sceny co sie po kolei dzieje w przedszkolu od rana do przyjścia po niego.
Czyli najpierw sniadanie, niech usiadzie przy stole i udawajcie, ze jecie, pytaj go wtedy a gdzie siedzisz, kto siedzi koło ciebie, co jesz ( tak na niby ) czy Ci smakuje a jak nie smakuje to co chciałbys zjeść itd…
Potem jakies zabawy ruchowe czy malowanie, pytasz a co najczęsciej Pani wam każe malowac, jakie prace ostatnio robiliście itd…… oczywiście niech mały maluje, pisze odgrywacie sceny.
Ty wtedy mówisz to co niby Pani mówi czy karze robić ale niech mały Ci podpowiada
pamietaj tylko by wtedy nie wdawac się w nim w dyskusje.
Zadajesz pytanie, on odpowiada, jak nie odpowie co on robi to pytaj a co robia inne dzieci w tym czasie w przedszkolu tylko delikatnie by się nie zniechęcił.
Jak sie ta zabawa uda to powinno sie wiele wyjaśnić.

Powodzenia zyczę

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Edysiu, spróbujemy.
Może niedokładnie odtwarzałam wydarzenia w przedszkolu, ale próbowałam takie scenki juz inscenizować. Wyraźnie mi mówi, ze nie che na ten temat się bawić.
Spróbuje dokłądnie to odtworzyć.
Dziś go podglądałam przez szklane drzwi. Bawi się normalnie, gania, itp., tylko nadal nie mówi. Przedszkolanka myślała, ze on mowic nie umie.
Problem mam też z logopedą w przedszkolu, a własciwie z niemowiacym Konradem u logopedy:)
No powiedzcie mi, co ja mam zrobić, jak dziecie nie chce mowic u logopedy.
Byłam dzis razem z nim. Słowa nie wydusił. Do widzenia kazałam mu powiedzieć, to zrobił pa pa. 🙂
Sprobować mogę w poradni, moze przemówi?!:)

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Edysiu, spróbujemy.
Może niedokładnie odtwarzałam wydarzenia w przedszkolu, ale próbowałam takie scenki juz inscenizować. Wyraźnie mi mówi, ze nie che na ten temat się bawić.
Spróbuje dokłądnie to odtworzyć.
Dziś go podglądałam przez szklane drzwi. Bawi się normalnie, gania, itp., tylko nadal nie mówi. Przedszkolanka myślała, ze on mowic nie umie.
Problem mam też z logopedą w przedszkolu, a własciwie z niemowiacym Konradem u logopedy:)
No powiedzcie mi, co ja mam zrobić, jak dziecie nie chce mowic u logopedy.
Byłam dzis razem z nim. Słowa nie wydusił. Do widzenia kazałam mu powiedzieć, to zrobił pa pa. 🙂
Sprobować mogę w poradni, moze przemówi?!:)

To może jak bedziesz z nim szła do poradni to powiedz, że to laryngolog i że musi mu gardło i uszy zbadać i że będzie musiał powiedzeć lekarzowi, czy coś go boli przy badaniu czy nie.
Moze wtedy sie uda 🙂

I co z tymi kolegami w przedszkolu? ma jakiś?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:To może jak bedziesz z nim szła do poradni to powiedz, że to laryngolog i że musi mu gardło i uszy zbadać i że będzie musiał powiedzeć lekarzowi, czy coś go boli przy badaniu czy nie.
Moze wtedy sie uda 🙂

I co z tymi kolegami w przedszkolu? ma jakiś?
Zapomniałam napisać o kolegach. Raczej nie. Bawi się ze wszystkim. Tyle wiem od pan.
On o przedszkolu nie mowi nic, jedynie o rytmice, bo lubi.

A co do laryngologa to raczej ten sposób nie przejdzie. Bedzie kiwał głową albo zaprzeczał, a słowa nie wydusi.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

ula jeśli znajdziesz czas i masz takie możliwości zaproś jakiegoś kolegę z przedszkola do was do domu
może byc z mama- wy wypijecie kawę a dzieci się pobawią- najlepiej bez waszej obecności w jakimś innym pomieszczeniu – myślę ze na początek znalezienie kogoś wspólnego ale nie dorosłego – kto będzie z nim w domu i w przedszkolu może go ośmielić- w domu będzie na własnych śmieciach, będzie rządził i grandził i może zacznie coś mówić

zapytaj babek w przedszkolu z kim najchętniej się bawi
jakoś wydobądź kontakt do matki i skołuj takie spotkano – wg mnie może być przełomowe

a jak nie
to nic nie tracisz

kodo Dodane ponad rok temu,

Dobry pomysł- popieram!

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Też wydaję mi się niezły pomysł.
Zazwyczaj odwiedziny dzieci u nas kończą się awantura, bo Konrad podzielny to nie jest, ale niech się uczy współżycia.:)
Namierzę jakiegoś rodzica w sam raz:), mojego męża kolega ma dziecko w tej samej grupie.
A myślicie, ma znaczenie płeć, kolezanke czy kolegę zaprosić?

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

kogo woli 🙂
moj wolalby na pierwsze odwiedziny kolege
jeden i drugi moj tak by wolal
bo by sie mogl pochwalic swoimi zabawkami
a kolezance nic po nich 😀 i zero efektu

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:kogo woli 🙂
moj wolalby na pierwsze odwiedziny kolege
jeden i drugi moj tak by wolal
bo by sie mogl pochwalic swoimi zabawkami
a kolezance nic po nich 😀 i zero efektu

Nie wiem kogo on woli, chyba mu obojętne. On nic nie mówi, zarówno o koleżankach ani o kolegach. A jak ktoś przychodzi z dzieckiem to chyba nie zwraca na płeć uwagi.
Chyba.
Konrad zabawkami się nie pochwali, schowa je;)

elik Dodane ponad rok temu,

ulaluki, nie jestem specjalista, ale troche to wyglada na mutyzm. moze zapytaj logopede lub laryngologa co o tym sadza
mozna troche poczytac tutaj [Zobacz stronę]

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Przeczytałam, ojej rzeczywiście to może być.
Dziś byłam u logopedy, nic mi nie sugerowała, siostra-logopedka tez nie.
Nawet nie bardzo wiem do kogo z tym pojsc. Przezyciem bardzo dla niego stresujacym było pojawienie się rodzenstwa.

elik Dodane ponad rok temu,

spokojnie, mutyzm ma rozne nasilenia, u Was moze to byc delikatne. Po prostu warto miec i to na uwadze i sie skonsultowac przed pojsciem do szkoly – zeby uniknac albo zminimalizowac problemy dziecka.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

No to już wiem, dlaczego Konrad nie mówi w przedszkolu.
Wczoraj spotkałam się jedną z mam, dzieci się ze sobą bawiły(pomysł Dorotki:)), Konrad gadał jak najęty, był wniebowzięty, że ma rówieśnika do zabawy.

No i ta mama powiedziała mi, że dzieci śmieją się z Konradka, że nie potrafi mówić. Tak jak przypuszczałam.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Byłam u pań. Zadnych incydentów nie było. Jest bardzo grzeczny, nigdy nie psoci, nie bije.
Nic ni mówi w przedszkolu, wstydziuch niesamowity.
Nie wiem, czy dzieci nie pomyliły;) Grzeczny, dobre sobie:)
Panie nie wiedzą nic, pokazały mi wszystkie materiały o Konradku, jego teczkę, jego umiejetnosci. Nawet nie wiedziałam, ze takie coś prowadzą.
Mówiły, żeby tym się nie przejmować. Latwo powiedzieć, ale szkoda mi go po prostu. Bardziej mi miło, jak go widzę szczęśliwego.
Myśle, ze moze to chodzic o tą rozmowę o logopedzie

według mnie panie troche bagatelizują. COś sie z dzieckiem dzieje jesci jest tak diametralnie rózne zachowanie w domu i przedszkolu. Paniom to odpowiada bo mają grzecznego chłopczyka, bezproblemowego. Ale jesli w domu taki nie jest to znaczy ze go to przedszkole nieżle hamuje.
Na pociesznie powiem ze córeczka sąsiadki tez tak miał. Do przedszkola chodziła jako 3 latek wyrywkowo. Potem juz normalnie jako 4 latek i kilka miesiecy była cicha, płakała i od rana pytała kiedy mama bedzie. Była bardzo grzeczna w przedszkolu i cicha. Za to juz w 5 latkach nabrała śmiałości i czasem broi. Odwazyła sie na swoje naturalne zachowanie po 1,5 roku chodzenia do przedszkola. Pomogło moze to ze jej młodszy brat tez chodzi (wczesniej była zazdrosna bo on był w żłobku – ale ona mogła myslec ze jest z mama – w koncu dziecko jak nie widzi to nie wierzy)
twój synek jest berdziej wrazliwy niz inne dzieci.

Znasz odpowiedź na pytanie: Problemy przedszkolne Konrada?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

A-psik: moje dziecko jest uczulone…
ketotifen
podawałas ktos?jakie dawki?przez jaki okre czasu? moja 4-mies córka dostaje go,bo strasznie po chorobie charczy-prawdopodobnie na tle alergicznym ehhhhh
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Z jakim biurem podróży na wakacje?
Wybieramy sie z męzem na wczasy do Egiptu w maju lub czerwcu, przeglądam oferty róznych biur podrózy, i to co ludzie piszą zaczyna mnie przerażac, wydaje sie ze z żadnym
Czytaj dalej