Problemy z kłamstwem u syna.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #122466

    mirek79

    Cześć wszystkim.
    Mój problem polega na tym, że mój 5 letni syn kłamie, gdy coś przeskrobie by uniknąć kary. Każdemu swojemu występkowi zaprzecza patrząc prosto w oczy. Nie on popsuł zabawkę, nie on kopnął kolegę, nie on krzyczał. W domu zachowuje się podobnie: nie on zbił szklankę, nie on wziął klocki lego, na które miał już wcześniejszą karę. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na to, żeby go tego oduczyć?
    Pozdrawiam.
    Mirek.

    #5787298

    angiee

    Drogi Mirosławie!

    Małe dzieci często kłamią. Dzieje się tak dlatego, że nie nauczyły się jeszcze, że kłamstwo jest złe. Maluchy przeważnie nie robią tego złośliwie, lecz chcą w ten sposób uniknąć kary, dlatego modeluj prawdomówność. Rodzice często stosują „niewinne kłamstwa”, na przykład wymawiając się od wizyty czy pracy w komitecie rodzicielskim. Skoro dziecko słyszy, jak kłamiesz, trudno mu zrozumieć różnicę między Twoim kłamstwem a jego, więc staraj się nie kłamać w obecności dziecka.

    Wyjaśnij synowi, dlaczego mówienie prawdy jest ważne. Uświadom go, że dzieci, które kłamią, ponoszą nieprzyjemne konsekwencje. Rozmawiając z nim o kłamstwach, postaraj się, aby Twoje wyjaśnienia były konkretne i jasne. Zawsze kiedy dziecko kłamie bądź opanowany i nie pozwól, aby kłamstwo przyniosło pozytywne skutki.

    Bądź konsekwentny w traktowaniu nieprawdy i wypracuj odpowiednie metody postępowania, które zastosujesz, gdy dziecko skłamie. Mogą to być kary, na przykład minuty karne lub pozbawienie przywilejów. Śmiało pokazuj swoje niezadowolenie i upewnij się, że syn zrozumiał, że jesteś niezadowolony z powodu jego kłamstwa, a nie z niego samego. Nigdy nie nazywaj go kłamcą.

    Polecam również lekturę pt.”Wychowaj szczęśliwe dziecko. Praktyczne rady dla rodziców.” autorstwa G. Weil, D. Marden.

    Pozdrawiam, Ania



    #5787299

    przyjdzdo

    Unika mówienia prawdy, bo jak ją powie, to dostanie karę. Po co ma więc ją mówić?
    Kwestia jest taka czy ty umiesz przyjąć prawdę, jakakolwiek ona by nie była, bez dawania mu kary? Bez krzyków, osądzania itp.?

    #5787300

    przyjdzdo

    Unika mówienia prawdy, bo jak ją powie, to dostanie karę. Po co ma więc ją mówić?
    Kwestia jest taka czy ty umiesz przyjąć prawdę, jakakolwiek ona by nie była, bez dawania mu kary? Bez krzyków, osądzania itp.?

    #5787301

    matylda2015

    Witam serdecznie,
    Mirku, Twój syn kłamie dokładnie z tego powodu, o którym napisałeś – żeby uniknąć kary. Nikt tego nie lubi, nie tylko dzieci, gdy otrzymuje się karę za złe zachowanie, gdy ktoś się na Ciebie złości, gniewa, podnosi głos lub mówi niemiłe słowa w nerwach. Dzieci, które nie do końca rozróżniają prawdę od kłamstwa a mają już za sobą mnóstwo sytuacji, gdy ktoś się na nich zezłościł, krzyknął itp. intuicyjnie zachowują się w taki sposób, aby uniknąć takich zachowań innych w stosunku do nich. Ważne w takich sytuacjach jest, aby reagować na kłamstwo od razu (dziecko musi dokładnie wiedzieć, co robi źle) oraz żeby nie reagować złością, krzykiem itp. – dziecko wtedy myśli, że nie opłaca się mówić prawdy, skoro reakcja na nią jest dla niego nieprzyjemna. Należy zachować spokój i wytłumaczyć dziecku, że to, co zrobiło jest złe, wyjaśnić mu konsekwencje takich zachowań np., że sprawiło komuś przykrość, przedstawić mu odwrotną sytuację czy jemu byłoby miło, gdyby ktoś zachował się w taki sposób wobec niego itp. Warto pochwalić synka, że powiedział prawdę. Jeżeli dziecko nie będzie się bało powiedzieć prawdy, nie będzie miało powodów, aby kłamać.
    Powodzenia,
    Pozdrawiam.

    #5787302

    tesunia

    Może warto dać mu do zrozumienia, że jeśli powie prawdę dostanie lżejsza karę i uświadomienie mu, że najgorszą rzeczą jest kłamstwo. Myślę, że może poskutkować. Pozdrawiam



    #5787303

    adrian-psycholog

    Witaj,
    U małych dzieci ucieczka od odpowiedzialności jest dość częstym zjawiskiem. Pytanie brzmi: Czy małe dziecko nie rozumie co to odpowiedzialność?, czy może uskutecznia sprawnie manipulacje dorosłą osobą? A może nadzwyczajnie Twój syn boi się kary i kłamie. Jak z tym walczyć, jak to rozszyfrować?- System kar i nagród jest dobry, jednak nie zawsze skuteczny, tym bardziej, że małe dzieci nadużywają „dobroci rodziców” , a kary są traktowane przez dzieci krótkometrażowo ( stąd fakt, że dziecko sięga po klocki, które były mu zabronione wcześniej). Proponuję, aby spróbować na zasadzie kontrastu „czarne albo białe”- Dzieci od małego trzeba uczyć, co jest dobre, a co złe i kłamstwo rzecz jasne jest tym ” złem” . Wpajanie systemu wartości od małego jest podstawowym obowiązkiem rodzica, a także dobrym sposobem na walkę w Pana przypadku- na walkę z kłamstwem u syna. Wpajanie systemu wartości trwa całe życie, więc cierpliwość na pewno będzie bardzo ważna. Syn odrazu nie przestanie kłamać, ale jeśli zobaczy, że kłamstwo jest czymś złym, bo na tym traci, bo ktoś Go krytykuje że jest kłamcą skłoni Go do zmiany postawy. System wartości będzie się powoli kształtował tylko jasno musi Pan pokazać, co jest dobre, a co złe. Z sytemu kar i nagród niech Pan nie rezygnuje nagrody są dobrym bodźcem wzmacniającym,mobilizującym, a kara ukazuje granice- Byle, by nie dochodziło do nadużycia np. nagród, bo można wzbudzić interesowność u dziecka. Wszystko należy praktykować ze zdrowym rozsądkiem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    #5787304

    adrian-psycholog

    Witaj,
    U małych dzieci ucieczka od odpowiedzialności jest dość częstym zjawiskiem. Pytanie brzmi: Czy małe dziecko nie rozumie co to odpowiedzialność?, czy może uskutecznia sprawnie manipulacje dorosłą osobą? A może nadzwyczajnie Twój syn boi się kary i kłamie. Jak z tym walczyć, jak to rozszyfrować?- System kar i nagród jest dobry, jednak nie zawsze skuteczny, tym bardziej, że małe dzieci nadużywają „dobroci rodziców” , a kary są traktowane przez dzieci krótkometrażowo ( stąd fakt, że dziecko sięga po klocki, które były mu zabronione wcześniej). Proponuję, aby spróbować na zasadzie kontrastu „czarne albo białe”- Dzieci od małego trzeba uczyć, co jest dobre, a co złe i kłamstwo rzecz jasne jest tym ” złem” . Wpajanie systemu wartości od małego jest podstawowym obowiązkiem rodzica, a także dobrym sposobem na walkę w Pana przypadku- na walkę z kłamstwem u syna. Wpajanie systemu wartości trwa całe życie, więc cierpliwość na pewno będzie bardzo ważna. Syn odrazu nie przestanie kłamać, ale jeśli zobaczy, że kłamstwo jest czymś złym, bo na tym traci, bo ktoś Go krytykuje że jest kłamcą skłoni Go do zmiany postawy. System wartości będzie się powoli kształtował tylko jasno musi Pan pokazać, co jest dobre, a co złe. Z sytemu kar i nagród niech Pan nie rezygnuje nagrody są dobrym bodźcem wzmacniającym,mobilizującym, a kara ukazuje granice- Byle, by nie dochodziło do nadużycia np. nagród, bo można wzbudzić interesowność u dziecka. Wszystko należy praktykować ze zdrowym rozsądkiem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    #5787305

    adrian-psycholog

    Witaj,
    U małych dzieci ucieczka od odpowiedzialności jest dość częstym zjawiskiem. Pytanie brzmi: Czy małe dziecko nie rozumie co to odpowiedzialność?, czy może uskutecznia sprawnie manipulacje dorosłą osobą? A może nadzwyczajnie Twój syn boi się kary i kłamie. Jak z tym walczyć, jak to rozszyfrować?- System kar i nagród jest dobry, jednak nie zawsze skuteczny, tym bardziej, że małe dzieci nadużywają „dobroci rodziców” , a kary są traktowane przez dzieci krótkometrażowo ( stąd fakt, że dziecko sięga po klocki, które były mu zabronione wcześniej). Proponuję, aby spróbować na zasadzie kontrastu „czarne albo białe”- Dzieci od małego trzeba uczyć, co jest dobre, a co złe i kłamstwo rzecz jasne jest tym ” złem” . Wpajanie systemu wartości od małego jest podstawowym obowiązkiem rodzica, a także dobrym sposobem na walkę w Pana przypadku- na walkę z kłamstwem u syna. Wpajanie systemu wartości trwa całe życie, więc cierpliwość na pewno będzie bardzo ważna. Syn odrazu nie przestanie kłamać, ale jeśli zobaczy, że kłamstwo jest czymś złym, bo na tym traci, bo ktoś Go krytykuje że jest kłamcą skłoni Go do zmiany postawy. System wartości będzie się powoli kształtował tylko jasno musi Pan pokazać, co jest dobre, a co złe. Z sytemu kar i nagród niech Pan nie rezygnuje nagrody są dobrym bodźcem wzmacniającym,mobilizującym, a kara ukazuje granice- Byle, by nie dochodziło do nadużycia np. nagród, bo można wzbudzić interesowność u dziecka. Wszystko należy praktykować ze zdrowym rozsądkiem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    #5787306

    ma-kowalewicz

    Ja proponowałabym wytłumaczenie dla syna czym jest kłamstwo, dlaczego jest to złe i dlaczego nie powinien tego robić. To że powie prawde nie musi oznaczać od razu kary, że wolisz by powiedział Ci prawdę nawet jeżeli jest najgorsza. Aby był z Tobą szczery. Ja tak postępuje ze swoim 9tkiem i to skutkuje. Stosuje karę wtedy gdy właśnie mi skłamie, powie nieprawdę.



    #5787307

    ma-kowalewicz

    Ja proponowałabym wytłumaczenie dla syna czym jest kłamstwo, dlaczego jest to złe i dlaczego nie powinien tego robić. To że powie prawde nie musi oznaczać od razu kary, że wolisz by powiedział Ci prawdę nawet jeżeli jest najgorsza. Aby był z Tobą szczery. Ja tak postępuje ze swoim 9tkiem i to skutkuje. Stosuje karę wtedy gdy właśnie mi skłamie, powie nieprawdę.

    #5787308

    kacha900

    Oduczenie kłamstw u pocieszy to często trudne i pracochłonne zadanie. Najlepiej zapytać np o pobicie szklanki i, gdy się nie przyzna, to powiedz, że nic się nie stało, ale martwisz się czy nic mu się nie stało. W trudniejszych kwestiach tj kopnięcie kolegi, gdzie mógłby spodziewać się każdy, najlepiej wszystko łopatologicznie wytłumaczyć. Ja zastosowałam dość radyklany przykład, przestępców (mogą być złe misie), którzy dzięki przyznaniu się dostają mniejszą karę, a prawda i tak wychodzi na jaw. Dlatego mimo, że na początku unikneli konsekwencji, później przyjdą, ale dużo poważniejsze (dłuższy wyrok).



    #5787309

    kacha900

    Oduczenie kłamstw u pocieszy to często trudne i pracochłonne zadanie. Najlepiej zapytać np o pobicie szklanki i, gdy się nie przyzna, to powiedz, że nic się nie stało, ale martwisz się czy nic mu się nie stało. W trudniejszych kwestiach tj kopnięcie kolegi, gdzie mógłby spodziewać się każdy, najlepiej wszystko łopatologicznie wytłumaczyć. Ja zastosowałam dość radyklany przykład, przestępców (mogą być złe misie), którzy dzięki przyznaniu się dostają mniejszą karę, a prawda i tak wychodzi na jaw. Dlatego mimo, że na początku unikneli konsekwencji, później przyjdą, ale dużo poważniejsze (dłuższy wyrok).

    #5787310

    kacha900

    Oduczenie kłamstw u pocieszy to często trudne i pracochłonne zadanie. Najlepiej zapytać np o pobicie szklanki i, gdy się nie przyzna, to powiedz, że nic się nie stało, ale martwisz się czy nic mu się nie stało. W trudniejszych kwestiach tj kopnięcie kolegi, gdzie mógłby spodziewać się każdy, najlepiej wszystko łopatologicznie wytłumaczyć. Ja zastosowałam dość radyklany przykład, przestępców (mogą być złe misie), którzy dzięki przyznaniu się dostają mniejszą karę, a prawda i tak wychodzi na jaw. Dlatego mimo, że na początku unikneli konsekwencji, później przyjdą, ale dużo poważniejsze (dłuższy wyrok).

    #5787311

    kacha900

    Oduczenie kłamstw u pocieszy to często trudne i pracochłonne zadanie. Najlepiej zapytać np o pobicie szklanki i, gdy się nie przyzna, to powiedz, że nic się nie stało, ale martwisz się czy nic mu się nie stało. W trudniejszych kwestiach tj kopnięcie kolegi, gdzie mógłby spodziewać się każdy, najlepiej wszystko łopatologicznie wytłumaczyć. Ja zastosowałam dość radyklany przykład, przestępców (mogą być złe misie), którzy dzięki przyznaniu się dostają mniejszą karę, a prawda i tak wychodzi na jaw. Dlatego mimo, że na początku unikneli konsekwencji, później przyjdą, ale dużo poważniejsze (dłuższy wyrok).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close