problemy z mówieniem

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #11014

    joannamaria1973

    moja siostra ma dwuletnią córeczkę.Sarah nie bardzo chce mówić.Wymawia może kilka słów.Ja zawsze uważałam że to dlatego że to dziecko dwujęzyczne.Mama mówi do niej po polsku a reszta po niemiecku. za to koleżanka siostry nastraszyła ją że po pierwsze to jej dziecko 2,5 letnie mówi dobrze po niemiecku i francusku, poza tym powiedziała żeby Ola poszła do logopoedy i sprawdziła czy dziecko dobrze słyszy co wydaje się nam absurdem. Co o tym wszystkim mysleć?

    ASIA mama małego Patryczka

    #174607

    smoki

    Re: problemy z mówieniem

    Z tego cow iem dwujęzyczne dzieci zaczynają mówić poźniej. Pozniej to nadganiają. Dzieje się tak dlatego bo przyswajają 2 jezyki na raz.

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (3 miesiące i 1/2!)



    #174608

    kasiaw

    Re: problemy z mówieniem

    Uważam że nie ma się jeszcze czym przejmować. Pawełek za dwa miesiące skończy dwa latka, a też mówi tylko kilka słów, ale nie ma problemu z porozumiewaniem się z nim, bo wszystko rozumie. Uważam, że jeszcze mam czas na zamartwianie się, że nie chce mówić, każde dziecko rozwija się inaczej…..

    Kasia mama Pawełka.

    #174609

    o-d

    Re: problemy z mówieniem

    Chyba na razie nie trzeba się jeszcze za bardzo przejmować. Dzieci dwujęzyczne zaczynaja mówić nieco później (według teorii) – ważne jednak, żeby rodzice konsekwentnie mówili do dziecka w jednym języku, tzn. jeden rodzic-jeden język, np. mama po polsku, tata po niemiecku – żeby mama czasem “nie wpadła” z niemieckim itp.

    Mój Tadzio za dwa tygodnie kończy dwa lata i nawet nie mówi “mama” – uparcie powtarza “tata”, więc się śmiejemy, że to dziecko dwóch ojców. A teoretycznie Tadzio powinien zacząć mówić szybko, bo to drugie dziecko – NIC z TEGO.

    Mam stały kontakt z logopedą, bo starszy synek ma problemy i pytałam też o Tadzika – na razie mamy to zostawić.

    Oczywiście dla świętego spokoju można pójść do logopedy – zrobi porządny “wywiad”, sprawdzi czy np. wędzidełko nie jest za krótkie i określi, czy jest się czym martwić. Uważam jednak, że jeśli z dzieckiem można się porozumieć, dziecko wykonuje polecenia, rozumie co się do niego mówi, to na zamartwianie się jest jeszcze czas. Zwłaszcza z uwagi na te dwa języki.

    Głowa do góry!

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i …Basia ??? (wkrótce)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close