Probowali sie wlamac!

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #102325

    Anonim

    do moich tesciow w czwartek….
    i nie bylo by w tym nic az tak przerazajacego, gdyby nie fakt,ze probowali sie wkrasc ok.godz.17. i aby dojsc do tarasu tesciow trzeba przejsc przez cale podworko obok naszego domu, a taras jest naprzeciwko naszych okien!Podworko mamy wspolne!!!!!!!!
    Widzialam,ze swiatlo sie zapalalo kilkakrotnie(czujnik ruchu),ale nikogo nie widzialam,stalam przy oknie w kuchni i patrzalam a oni w tym czasie musieli grzebac przy oknach tarasu ktore staly w ciemnosci!
    Tescie wtedy byli w kinie!
    Okna maja cale rozwalone plastiki, nie udalo sie tym gnojom wejsc.
    Jestem przerazona i wsciekla i oburzona i wogole wwrrrrr, bo robili to na moich oczach a ja nic nie widzialam…myslalam,ze to kot moze chodzi, potem na czujnik zalozyli jakas reklamowke…ktora tez widzialam, ale myslalam,ze ktos cos im tj. tesciom zostawil….eh….

    #3078665

    bratek

    Zamieszczone przez nelly
    do moich tesciow w czwartek….
    i nie bylo by w tym nic az tak przerazajacego, gdyby nie fakt,ze probowali sie wkrasc ok.godz.17. i aby dojsc do tarasu tesciow trzeba przejsc przez cale podworko obok naszego domu, a taras jest naprzeciwko naszych okien!Podworko mamy wspolne!!!!!!!!
    Widzialam,ze swiatlo sie zapalalo kilkakrotnie(czujnik ruchu),ale nikogo nie widzialam,stalam przy oknie w kuchni i patrzalam a oni w tym czasie musieli grzebac przy oknach tarasu ktore staly w ciemnosci!
    Tescie wtedy byli w kinie!
    Okna maja cale rozwalone plastiki, nie udalo sie tym gnojom wejsc.
    Jestem przerazona i wsciekla i oburzona i wogole wwrrrrr, bo robili to na moich oczach a ja nic nie widzialam…myslalam,ze to kot moze chodzi, potem na czujnik zalozyli jakas reklamowke…ktora tez widzialam, ale myslalam,ze ktos cos im tj. tesciom zostawil….eh….

    o matko
    współczuję
    2 lata temu miałam podobne przezycia
    ale w porę zaalarmowalam sąsiada
    byłam sama z chłopcami
    trauma zostaje na dlugo



    #3078666

    Anonim

    Zamieszczone przez mama3xM
    o matko
    współczuję
    2 lata temu miałam podobne przezycia
    ale w porę zaalarmowalam sąsiada
    byłam sama z chłopcami
    trauma zostaje na dlugo

    no wlasnie ten fakt,ze ktos lazil obok…byl blisko….dwa lata temu wlamali nam sie do sachodu ktory stal na podworku….4 lata temu wybili nam szybe w altanie…myslelismy ze nic nie zginelo…po 2 miesiacach maz szukal adidasow i okazalo sie ze to wlasnie je ukradli(rozmiar 49)….wczesnie zauwazylismy ich brak:Śmiech:

    #3078667

    ma-ma

    Moim sąsiadom w zimę 3 lata temu ok godz. 19-tej wyprowadzili z garażu samochód, wszyscy byli w domu 2 dorosłych i 2 dzieci. Otworzyli bramę, garaż i przepchnęli samochód, gdy był już w połowie na ulicy a w połowie jeszcze na podwórku podjechał brat sąsiadki i spytał się ich czy jest z nimi szwagier (myślał że to koledzy szwagra, zresztą sąsiad jest mechanikiem i często wypychał swój samochód z garażu żeby coś komuś naprawić) zadzwonił do furtki i poszedł w kierunku drzwi, w tym czasie złodzieje się zmyli zostawiając samochód. Sąsiadka wyjrzała przez okno i powiedziała do męża, że chyba zgłupiał zostawiając tak zaparkowany samochód 🙂 Mieli dużo szczęścia że nadjechał jej brat, jakby nie przyjechał to byłoby już po aucie.

    #3078668

    natinka

    O kurka wodna …

    wspołczuje przezyc…

    #3078669

    dominicaa

    ojej współczuję:(
    u nas w tamtym roku było kilka włamań na osiedlu mojej mamy i boi sie biedna okropnie bo na parterze mieszka:(



    #3078670

    viccy

    o raju współczuję. :Strach:
    I waśnie dlatego że obawiam się złodziei to zamierzam założyć monitoring przed domem i to w najbliższym czasie. Wiem ,że i to można obejść, ale zamierzam zrobić to „z głową”. 🙂

    #3078671

    teo

    współczuję

    w halloween mieliśmy próbę włamania do nas – w nocy – kiedy spalismy normalnie w domu u góry
    takie tu szajki panują że plądrują dół – kiedy rodzina spi na dole

    okropne jest to – że się traci poczucie bezpieczeństawa ….nawet jezeli nic powazniejszego się niby nie stało 🙁

    #3078672

    agat79

    Okropne!!! Musi duzo czasu uplynac, zani czlowiek przestanie czuc ten rodzaj „niesmaku” i leku- moge sobie to wyobrazic. Wprawdzie ni mialam takiego przypadku, tylko do auta probowali nam sie w Pl wlamac- jakies kilka lat temu- niesmak mam do dzis, od razu stawiam auto na strzezonym, mimo, ze to juz stary kaszlak :-((

    #3078673

    zadziorka

    u nas tydzien temu sasiadce wlamali sie do mieszkania.Ma drzwi na przeciwko mnie na pietrze,przed 16 to bylo,ja bylam z dwojka maluchow w domu i dwa razy wyskakiwalam do sklepu… Drże do teraz na mysl co by bylo gdybym wychodzila np z dziecmi na spacer wlasnie…

    Wywalili dwa zamki i ja nic nie zlyszalam a normalnie to nawet slysze jak sasiadka w szpilkach po mieszkaniu chodzi bo takie mamy ciulate drzwi….

    Teraz w naszym powstającym w mękach domu zanim cokolwiek zrobimy to pierwsze jest umowiony elektryk by zrobil cala instalacje alarmowa…

    Sasiadka zastawia drzwi krzeslem od tej pory…a mój mąż pierwszej nocy chciał na klamce butelke postawić:)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close